Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 341
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marta była dziś u Lolka zwanego ciapą :multi:

Nalot był nieplanowany, bo szybko nam była potrzebna klatka dla sąsiadeczki Lolka (czyli Tory mieszkającej blok dalej).

I relacja Marty.

Lolek nawet nie zauważył że ktoś wszedł bo akurat spał z kotem pod nogami właścicielki. Zachęcony przyszedł i się przywitał.
Pomerdał, poskakał, ot jak zawsze...
Pomyślał...
I dopiero się zorientował, że to Marta i zaczął się cieszyć jak wariat!

Loluś podobno wygląda dużo lepiej. Przytył, oczka się poprawiły, jest mniejszy wyciek z nich. Marta była jednak w nocy, więc super wszystkiego nie widziała.
Komitywa z kotem jakby żyli dłuuugo ze sobą.

Marta się śmiała, że jakby dziś powiedziała właścicielom, że chce Lolka zabrać to by ją zabili i zakopali w ogródku bo tak go kochają.
Na przykład dziś Loluś był z panciem w pracy i biegał po ogródku... biegał... podobno zaorał cały trawnik z radości.

W piątek jest wizyta u weta co do robali i kryształków w moczu. Wizyta będzie w nocy, ale podjadę do lecznicy i zobaczymy co mój popsuty aparat zdoła pstryknąć za zdjęcia.

  • 3 weeks later...
Posted

Lolek waży prawie 30kg (bez kilku dag). :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Oznacza to, że przytył 10kg. :diabloti:

Wyniki nadal nie rewelacyjne, ale dobre.

Lamblie są nadal :p

Karmę ma jeszcze dostawać i jak skończy worek, to powtórka badań i może przejdziemy już na zwykła.

Ogólnie u Lolka wszystko super.

Tylko zdjęć brak, bo aparat w serwisie. :-(

Posted

W czwartek Loluś ma wizytę kontrolną u okulisty, więc się wybieram z aparatem popstrykać ciotkom zdjęć przystojniakowi.

Zamówiłam też dla Lolka kolejne 7kg Royal Canin Urinary, więc od razu przekażę nowym właścicielom.

Oj ciekawa jestem przemiany Lolka, bo go nie widziałam od czasu adopcji. Tylko Marta miała okazję go zobaczyć w między czasie.

Posted

Niestety, oczy nadal bez rewelacji. :-(
Jest lepiej, ale Loluś dostał kropelki na następne 2 miesiące. Oczka dalej bolą, bardzo je mruży, ale nie ropieją.

W przyszłym tygodniu wizyta u internisty w kierunku badania kału i sprawdzenia robali.

Niestety nie dałam rady pojechać z Lolkiem, ale Marta pstryknęła kilka fotek.







Posted

Wizja wizyty okulistycznej by Pit_R6.

.

Lolek zaraz po wizycie u okulisty:



Melancholia Lolka dopadła:



Ale nagle zobaczył, że kotu udało się z szafki wydostać:



Zaśmiał się tylko na ten widok szyderczo i pomyślał – tym razem w pralce Cię przymknę :twisted:



Już po chwili zapomniał o kocie i wściekle (jak przystało na ttb) zaatakował niczemu niewinną gałąź:



No, to tak po krótce o tym, co działo się wczoraj. Dziś podobno chudy Lolo od rana lansuje się w brylach na dzielnicy.

  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Odebraliśmy Lolka i obecnie psiak wrócił do Marty na dom tymczasowy.
Dwa tygodnie temu byliśmy u okulisty na kontroli oczu. Według lekarza oczy nie były leczone należycie tzn. nie były zakraplane tak często jak było zalecane.
Efektem tego jest początek zwyrodnienia rogówek u Lolka.
Lolek będzie musiał mieć nawilżane oczy już do końca życia ponieważ cały czas nie produkuje łez, które nawilżałyby oko.

Właściciele przyznali, że nie dawali rady z wkraplaniem leków bo Lolek tego nie lubi oraz zapominali (krople trzeba wpuszczać kilka razy dziennie).

Z uwagi na nienależytą naszym zdaniem opiekę odebraliśmy Lolka.

Mamy nauczkę na przyszłość, że zapewnienia o przejęciu leczenia, ciągły kontakt z nami, ciągłe zainteresowanie psiakiem, nie zawsze mają odbicie w dalszej opiece nad psem... czasami bowiem leczenie, które dla nas może być proste, okazuje się zbyt trudne dla innych.

Lolek jest u Marty, obecnie mieszka z 2 bullowatymi psem i sunią. Psiaki dogadują się świetnie.
Lolek jest także sprawdzony w kontaktach z kotem.

Szukamy więc nowego domu dla Lolka. Tymczasem psiak ma tymczas u Marty.

Posted

Zwracamy się do Państwa z kolejnym apelem o pomoc dla fundacji. Dzięki przekazanym przez Państwa darom będziemy mogli jeszcze lepiej i czynniej pomagać psom przebywającym pod naszą opieką. Staramy się na co dzień dawać jak najwięcej z siebie, aby nasze psy miały jak najlepszą opiekę bytową jak i zapewniony komfort na co dzień.
Podjęliśmy się współpracy z bardzo dobrym hotelem dla zwierząt w Radomiu, który dysponuje ogrzewanymi pomieszczeniami wewnątrz budynku, indywidualnym podejściem do każdego z naszych podopiecznych. Każdy z naszych psów jest wyprowadzany na spacery, dzięki czemu możemy powiedzieć o każdym z nich jak się zachowuje, co może znacznie ułatwić Państwu decyzję o adopcji psa z naszej fundacji. Każdy z naszych psów jest poddawany szkoleniu w kierunku PT.
Nasze psy nie przebywają w żadnym schronisku, nie mamy azylu z klatkami, boksami.
Staramy się jak największy nacisk położyć na większą ilość tzw. domów tymczasowych, czyli indywidualnej opieki jaką sprawują nasi wolontariusze nad psem w swoim domu. Dzięki takiemu podejściu do pomagania psom, wiemy czy nasze psy niszczą w domu, czy piszczą zostawiane same pod nieobecność właściciela, czy trzymają potrzeby do czasu spaceru, czy np. dobrze znoszą kąpiel, lub wizyty u weterynarza.
Abyśmy mogli działać i pomagać na takim poziomie, potrzebne nam są typowe rzeczy, jakie są przydatne w codziennym życiu psa.

Wiemy, że większość z Państwa – osób, które zaglądają na naszą stronę – ma już swoje własne psy i nie może przyjąć kolejnego. Możecie jednak pomoc bezdomnemu psu w inny sposób, przekazując naszej fundacji środki finansowe na dalszą działalność, bądź przekazując dary rzeczowe, które będziemy mogli spożytkować dla naszych psów.

Poniżej wymieniamy Państwu przykładowe rzeczy, które w każdej ilości nam się przydadzą:

1. SUCHA KARMA – jak wiadomo, każdy pies musi jeść. Zajmujemy się psami dość dużymi, które mniej więcej zjadają 15kg karmy bytowej miesięcznie.
Karma ta jest potrzebna dla psów przebywających pod opieką naszych wolontariuszy w ich domach. Dla psów hotelowych nie musimy dostarczać karmy, gdyż jest ona wliczona w cenę pobytu.
Każdy worek karmy przekazany od Państwa, to dla nas zaoszczędzone fundusze – co w dalszej kolejności doprowadza do większej ilości pozyskiwanych przez nas psów, bo mniej wydajemy z wpływów darczyńców.
Nasze psy w głównej mierze są karmione karmą BRIT. Jest to karma, która naszym zdaniem jest w stanie zaspokoić podstawowe potrzeby pokarmowe psa, mająca dobrze zbilansowane wartości odżywcze a zarazem jej cena nie jest „odstraszająca”. Staramy się nie karmić psów słabszymi karmami – raczej lepszymi. Ponieważ dbamy o nasze psy, chcemy aby były także dobrze karmione.

2. MOKRA KARMA (PUSZKI) wiele z psów, przyzwyczajonych do domowego, gotowanego jedzenia nie chce w pierwszych dniach jeść samej suchej karmy. Chętniej psy jedzą puszki.


3. MAKARON BEZ GOTOWANIA DLA PSÓW

4. MISKI – chętnie przyjmiemy metalowe duże miski, w których będziemy podawać pokarm.

5. SMYCZE, OBROŻE – każdy z naszych psów ma codzienne spacery, każdy więc musi mieć zapewniony sprzęt. Prosimy Państwa o przekazywanie smyczy i obroży, w dużych rozmiarach (ok. 50cm obwodu szyi). Zarówno smycze jak i obroże muszą być mocne, aby wytrzymać siłę psa typu bull.

6. ZABAWKI – jak wiadomo, psy typu bull kochają ruch i zabawę. Zabawę wszelkiego rodzaju, czy to gonienie za piłką, czy przeciąganie liną. Mogą Państwo przekazywać dla psów zabawki wszelkiego typu.

7. ŚRODKI ZAPOBIEGAJĄCE PCHŁOM I KLESZCZOM
– w głównej mierze obawiamy się inwazji kleszczy. Niestety te małe stworzonka atakują obecnie przez cały rok. Mogą spowodować śmierć psa. Wolimy zapobiegać niż leczyć.

8. POSŁANIA – może ktoś z Państwa ma w domu stare, nieużywane posłanie po swoim pupilu i zechce je przekazać. Aby psy miały namiastkę domu w hotelu, chcielibyśmy aby miały własne posłania. Może też ktoś z Państwa ma chęć przekazania konkretnemu psu posłania, chętnie wtedy je przyjmiemy.
Prosimy tylko o to, aby posłania były czyste.

9. KOCE – są one nam potrzebne jako posłania dla psów, do samochodów w celu ochrony tapicerki. Psy zabierane przez nas ze schronisk nie pachną, nazywając po imieniu – śmierdzą.
Psy przewozimy własnymi samochodami. Koce są wyrzucane po każdej psiej wycieczce.

10. KLATKI KENNELOWE – z klatek korzystamy na co dzień. Fundacja ma zakupionych 7 klatek, które są w ciągłym użyciu. Jak się okazuje, ta liczba jest wciąż za mała. Z klatek korzystamy np. przy transporcie psów (w celu zapewnienia bezpieczeństwa własnego, ale przede wszystkim psiego), przy nauce samotnego zostawania psów mających tendencję do niszczenia. Fundacja korzysta w głównej mierze z klatek w rozmiarach DOG IV i V.

Każdy w domu ma pewnie także rzeczy, gadżety z których nie korzysta, ale których żal mu wyrzucić do śmietnika.
Takie gadżety warto nam przekazać, abyśmy mogli je zlicytować na portalu allegro, lub np. na formowych bazarkach. Fundusze pozyskane przekazane zostaną oczywiście na ratowanie kolejnych psów.
Rzeczy te mogą być najróżniejsze – książki, gadżety z psami, czy cokolwiek co przyjdzie Państwu do głowy.



Wszystkie dary prosimy przekazywać na adres naszej fundacji:

AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych
Ul. Żwirki i Wigury 1b/37
02-143 Warszawa

Tel kontaktowy: 0 501 797 018
Mail: [email protected]


Prosimy aby podawali Państwo firmom kurierskim telefon do fundacji. Wielu kurierów ma bowiem problemy z trafieniem do nas. My też nie zawsze jesteśmy na miejscu, aby móc dary odebrać. Kontakt telefoniczny ułatwi nam odbiór darów.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...