Folen Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Historia jakich wiele - umarł samotny właściciel, ponad mc temu..psa nikt nie chce. Bo po co komu wielki, łańcuchowy, pospolity pies...Więc teoretycznie dano mu wolność - spuszczono z łańcucha. I tak się błąka po wsi i polach, prawdopodobnie na noc wracając do swojego domu, przynajmniej kiedyś, swojego domu... Dowiedziałam się o nim przypadkiem, i prawdę pisząc nie myślałam, że go spotkam, nawet nie mam gdzie do umieścić, 6psów, 5kotów i inne zwierzaki, to zdecydowany komplet... Jedyne co mogę zrobić, to dać mu jeść i powiedzieć Wam o nim... Nawet nie ma zdjęć, więc narazie musicie zdać się na mój opis - jest duży, sięga mi do pół uda karkiem (mam 165cm wzrostu), klapnięte uszka, wielki łebek, kochane oczy, szary z beżowymi łapami, taki kochany misiek...Dosyć przyjazny, ale nutka nieufności w nim jest... Czy ma szanse na dom pies łańcuchowy? Nie wiem, ale musicie o nim wiedzieć... Z góry przepraszam za błędy, ale właśnie "dogorywam" na anginę... Może uda się zrobić zdjęcie, aparat jest pożyczony, czeka na psiaka... Quote
Chandler Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Smutna historia... A "wielki, pospolity, łańcuchowy pies" może być wspaniałym towarzyszem. No nic, zapisuję wątek i będę do ciebie zaglądała szary miśku z beżowymi łapami. Może uda się zrobić zdjęcie? Quote
majqa Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Jak Ci dopomóc Folen :loveu: w uporaniu się z wąteczkiem? ;) Popróbuj, może uda się porobić zdjęcia. W razie kłopotów z dogo wrzuć mi fotki i ewentualne newsy na mail, wrzucę to na wątek. Quote
Folen Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 Właśnie chciałam Cię Majqa zaprosić na wątek :loveu: Pół godziny wczytuje mi się każdy wątek :mad:, nie wiem co jest z tym dogo u mnie... Co do zdjęć to oczywiście będę próbowała zrobić, ale Miś (imię robocze nadane przez moją sis) przychodzi raczej gdy jest ciemno to raz, a dwa nie lubi "tłumu". Nie przepada za mężczyznami, może w czasie tej tułaczki ktoś mu krzywdę zrobił, bo właściciela miał dobrego, tyle, że samotny, starszy pan...a z rodziną dalszą to wiadomo jak bywa. Quote
enia Posted January 27, 2009 Posted January 27, 2009 Boże , okropne jest to ,pan umiera a Miś bezdomny:-( Quote
Folen Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 Jedyne zdjęcie jakie udało mi się zrobić, potem uciekł... Boi się gwałtownych ruchów, podniesionej wyżej ręki... Quote
majqa Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Jejku, jaki biedulinek. :-( Ile on może mieć lat? Obserwowałaś go może w akcji z innymi psiakami? Jeśli tak, jaki jest? Zadziora, czy schodzący z drogi? Quote
Folen Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 Z psiakami nie sprawdzałam, generalnie to u mnie się psy nie szwendają samotnie, a swoich raczej z nim nie skonfrontuję, bo India jest agresywna do obcych psów... Co do wieku to nie mam pojęcia, siwiutki pyszczek ma, ząbki żółtawe, tyle udało mi się zaobserwować... I jedno jeszcze - tuli się do dłoni jakby chciał się w niej schować... Quote
BasiaD Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Biedny MISIO... Podnoszę, niech Ci się jeszcze trafi dobry domeczek, takie sympatyczno piesio z Ciebie.... Quote
majqa Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Masz jakiegoś "plana" Folen? Zaczynamy od czegoś? :razz: Quote
Folen Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Szczerze pisząc to nie mam pomysłu co robić... Dziś Miśka nie było... Quote
Folen Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Jakby mały test "na psa" zrobiony, powiedzmy... Wyszłam z Indią, Miśka nie widziałam, ale ona tak, rzuciła się z dzikim wrzaskiem na bramę, za którą był Misiu...który salwował się ucieczką... Quote
Folen Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Mam nadzieję, że tylko na chwilę, po karmieniu już był szczęśliwie... Może jutro przyjdzie. Niestey India to chodząca agresja jak zwęszy obcego psa :shake: Quote
Folen Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 Niestety nie widziałam go "naocznie", choć przygotowane jedzonko zniknęło.... Quote
majqa Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Może by tak dopisać do tytułu lokalizację i potrzebę DT? Hm...jak sądzisz Folenko? Quote
Folen Posted February 3, 2009 Author Posted February 3, 2009 Misiantowaty się nie pojawia, więc na chwilę obecną DT nie potrzebny ... :shake: Quote
majqa Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Folenuś, gdyby pojawił się Misio, nowe fotki, potrzebowałabyś pomocy i widziałabyś sens w poogłaszaniu (miałybyśmy już jakieś punkty zaczepienia) pisz proszę na PW. Quote
Folen Posted February 5, 2009 Author Posted February 5, 2009 Dzięki Majqa, jesteśmy w kontakcie... Misia nie ma, jedzonko stoi...wcale go nie widać żeby się gdzieś kręcił. Quote
evita. Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 O kurczaki, niedobrze :shake: A może ktoś powiadomił gminę itp i odłowił go hycel ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.