Folen Posted February 5, 2009 Author Posted February 5, 2009 Jedyny przypadek jaki pamiętam odnośnie powiadomienia kogoś o psach, to było 6 lat temu, że szczeniaki są wyrzucone do śmietnika, przyjechała policja, ale szczeniaki były już u mnie :) Więc wątpie... może gdzieś się zaszył... Quote
Folen Posted February 9, 2009 Author Posted February 9, 2009 Nie pisałam, żeby "nie zapeszyć"... Misiek zjawił się w piątek, przez weekend praktycznie leżał pod bramą, wszystkie koty poprzeganiał i żaden pies nie miał prawa się ruszyć w zasięgu jego wzroku... Cieszył się jak szczeniak na nasz widok, ziewał z przeciągłym "aaa", cudowny pies... A dziś...a dziś wreszcie jest czyjś, siostra odwiozła go do nowego domu, dom sprawdzony, bo znajomy, będzie mu tam na pewno dobrze...Tylko serce pękało, bo on jeszcze o tym nie wiedział i płakał niemiłosiernie, ale siódmy pies u mnie to by było za dużo... Quote
evita. Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 O boziu, ale super wieści :multi::multi::multi:. Nie spodziewałam się, że będzie taki happy end :loveu:. Folenka- ostatnio jak pisałaś, że go nie ma bałam się że ślad po nim już zaginął, a tu prioszę- takie super zakończenie :loveu:. Fantastycznie :bigcool::bigcool::bigcool: Quote
Chandler Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Smutny był początek historii Misia na dogo... Uśmiechnęłam się dzisiaj od ucha do ucha, gdy przeczytałam wspaniałe wieści. Niech Ci się wiedzie Misiu w NOWYM DOMU :-)! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.