Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 216
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja nie chciałabym się wtrącać, bo nie opiekuję się Żużu, ale to jest trzecia suczka, która wzbudziła twoje zainteresowanie.
Pekińczyki są wspaniałymi psami, ale wcześniej czy później wymagają opieki. Żużu ma problem z oczkiem i pewnie będzie do końca życia potrzebowała konsultacji okulistycznych. Pamiętaj - to wspaniały pies i nie zasłużył na taki los, jaki go spotkał. Nie można jej drugi raz zranić
Życzę Żużu jak najlepiej i Tobie również

Posted

AgaG napisał(a):
wtata dziękuję za bazarki dla suni.. to nie tak, że "osoby z Krakow to nie interesuje" my czesto padamy na nos.. mamy stado psów w domach, na tymcxasach, w hotelach, garażach itd.. ja choćbym chciała jestem na dogo z doskoku.. teraz mam u mamy sunię na tymczasie, z ktora sa problemy, swoje 4 stare schorowane psy, szukanie domu dla kilku itd. bazarek to cięzka praca, tylko od Ciebie zalezy, czy mimo braku pomocy,ntakiej jakiej byś pragneła, dasz radę to ciagnąć:lol: ja bardzo doceniam pomoc bazarkową.. ale nie mam czasem sekundy


wiem że macie dużo pracy, wiec chciałabym jakoś pomóc.Mogę robić bazarki, mogę zakładać wątki ale żeby to ciągnąć trzeba to jakoś rozkręcić, a samemu to się nie da -prawda?
Dlatego prosiłam o chociaż malenką pomoc.

Posted

Aga - Czakra napisał(a):
ja nie chciałabym się wtrącać, bo nie opiekuję się Żużu, ale to jest trzecia suczka, która wzbudziła twoje zainteresowanie.
Pekińczyki są wspaniałymi psami, ale wcześniej czy później wymagają opieki. Żużu ma problem z oczkiem i pewnie będzie do końca życia potrzebowała konsultacji okulistycznych. Pamiętaj - to wspaniały pies i nie zasłużył na taki los, jaki go spotkał. Nie można jej drugi raz zranić
Życzę Żużu jak najlepiej i Tobie również


Witam,
to, że pytam o losy psiaków z dogomanii to chyba nie jest nic złego.
Jak zauważyłaś interesuje mnie głównie los psiaków chorych lub takich, które wymagają specjalnej opieki, bo wiem, że takie mają najmniejsze szanse na adopcje. Wiem co to opieka nad psem, mam w domu już 3, w tym jedną psią babcię. Na razie pytam i chcę sobie wszystko dobrze przemyśleć bo wiem, że jest to bardzo poważna decyzja.
Ale rozumiem Wasze obawy i jestem pełna podziwu dla tego co robicie.


pozdrawiam
Magda

Posted

Aga - Czakra napisał(a):
bez waszej zgody wrzuciłam Żużu (razem z nr konta) do swojej galerii na NK. Przez 15 minut obejrzało ją pięć osób, a jej zdjęcie polecono dalej.
Wiem, że to niewiele

To bardzo duzo ,zwsze jest szansa ze ktos ja wypatrzy i bedzie to ten odpowiedni czlowiek. Bardzo dziekuje.

Posted

magdawch napisał(a):
Witam,
to, że pytam o losy psiaków z dogomanii to chyba nie jest nic złego.
Jak zauważyłaś interesuje mnie głównie los psiaków chorych lub takich, które wymagają specjalnej opieki, bo wiem, że takie mają najmniejsze szanse na adopcje. Wiem co to opieka nad psem, mam w domu już 3, w tym jedną psią babcię. Na razie pytam i chcę sobie wszystko dobrze przemyśleć bo wiem, że jest to bardzo poważna decyzja.
Ale rozumiem Wasze obawy i jestem pełna podziwu dla tego co robicie.


pozdrawiam
Magda


To nic złego , ze pytasz , oczywiście .
My tu wszyscy staramy sie być mega ostrożni , niestety życie nas tego nauczyło :shake:
Witamy Cię na Dogomanii i zachęcamy do pomocy psiakom .
Możesz zadzwonić do mnie 0 602 722 040 czy do Marty popytac o Zużu .
Martę muszę poprosic dopiero o pozwolenie podania numeru tel .
Szkoda , ze mieszkasz tak daleko , Jak Aga- Czakra ja też przeprowadziłam małe śledztwo :diabloti: i z gg wiem , ze w Wałbrzychu .
Okropne jesteśmy :evil_lol: ale bezpieczeństwo psa ponad wszystko !

Posted

bo często jest tak, że zobaczymy jakiegoś psiaka i urzeknie nas jego historia, jego zdjęcie, bo szkoda nam go, bo chory, bo stary... a w tym wszystkim chodzi nie o chwilę zauroczenia ale o lata, miesiące a czasem tylko dni z tym psem. Te porzucone już zbyt wiele przeszły, żeby stać się po raz wtóry tylko chwilową maskotką. Nikt nie mówi, że Ty tak tak do tego podchodzisz, ale strzeżonego Pan Bóg strzeże jak to moja babcia mawiała.
Skoro masz już w domu psiaki - kolejnego wybieraj pod ich kątem, żeby im nie zrobić krzywdy. Co z tego, że ja chciałabym mieć charta polskiego skoro mam w domu pekińczyka, pudla i inne maleństwa i raczej nie chciałabym żeby kiedyś potraktował je jak zająca na polowaniu... Chart poczeka. Co z tego, że chciałabym szczeniaka skoro mam w domu strarą ślepą pudlicę - ona potrzebuje spokoju na ostatnie dni. Niech odejdzie w pokoju, a szczeniak się urodzi. Człowiek by chciał i pomóc i mieć... ale ma ograniczone możliwości, przede wszystkim czasowe. O sobie też musimy myśleć - jeden pies potrzebuje intensywnych spacerów, drugi tylko siku i kupa, trzeci na trawę nie wchodzi... a my nie pączkujemy niestety.
Jeszcze raz wszystkiego dobrego Tobie i Twoim psiakom, a zwłaszcza starowince
No i Żuzu oczywiście

Posted

Witam, dziś byliśmy z Żu żu na kontroli, niestety sielanki nie ma, przeszczep się częściowo nie przyjoł, nie ma gwarancji że będzie widziała i że leczenie zakończy się powodzeniem? mam nadzieję że tak będzie ale nie mam takich gwarancji ( niestety ). Nasze małe słonaczko jest coraz bardziej kochane i "rozkręca się '', tak że gdyby nie te oczątka to w ogóle nie widac że coś jej dolega. Jest cudowna - właśnie siedzi mi na kolanach i słycha jak do Was piszę. Patrycju możesz podać mój nr tel, ale biorąc pod uwagę jaka jest Żu żu i jakiej wymaga opieki to szukamy osoby która będzie mogła spędzać dużo czasu z nią ( szukamy kogoś w typie fanatyka pekińczyków i do tego na emeryturze ), myślę że nie są wskazane domy gdzie są duże psy, trzeba jej poświęcać dużo czasu, często podawac leki ( leczeni będzi dłuższe ) - poprostu jest to wymagający pies ale za to bardzo kochany!!!!

Posted

dragonek100 napisał(a):
Żu żu musi mieć najlepszy dom, zasłużyła sobie na to, za dużo przeszła w życiu!!

dragonku cobysmy zrobili bez ciebie ,jak zabieralismy ja z Aga nawet niepodejrzewalismy ,ze z nia bylo az tak zle.:shake: Wsztstko bedzie dobrze ,musi byc dobrze nikt lepiej by o mala nie zadbal ,zreszta widzilam jak podajesz leki paragrafowi ,widac ze jestes doswiadczona osoba.;)

Posted

nie jestem na emeryturze i mam dwa owczarki...
Mam też schroniskową ślepą pudliczkę - mam nadzieję, że to nie będzie dotyczyć Żużu, ale jej brak wzroku szczególnie nie przeszkadza. Przeszkadzają jej duże psy, które potrafią ją przewrócić, bo w porę nie zejdzie im z drogi. Na nie się rzuca
Mam pekińczyka ze schroniska - przy dużych psach to koszamar, zwłaszcza że pekińczyk myśli że jest co najmniej tosą. Złamana żuchwa, naderwany język, wyrwany pazur, że nie wspomnę i poturbowaniach. A wierzcie, mi że one nigdy sam na sam nie są.
Ale nie skreślajcie domów z dużymi psami - zależy od psa. Ira - owczarek - jest delikatna, omija pudla, Omka uwielbia. Tylko w tandemie z drugim onkiem stanowią gabarytowe zagrożenie

Posted

Marta , co tu dużo mówić , na Ciebie spadł obowiązek codziennej opieki nad szkrabkiem , taki rodzaj pomocy jest nieoceniony i bardzo , bardzo potrzebny :loveu:

Jak się czuje Żużu ? Czy potrzebujecie czegoś ? A koty ? Przekonały się ?:cool3:

Posted

absolutnie nie chciałam nikogo urazić, mam na myśli tylko dobro Żu żu i to żeby ktoś kto się nią zajmie już na stałe będzie w stanie zapewnić jej najlepsze warunki. Wiem że dobre chęci czasami to za mało, chciało by się jak najlepiej ale nie ma się takich możliwości. Żu żu wymaga wyjątkowego traktowania ze względu na jej kalectwo, ktoś kto ją weźmie musi mieć czas dla niej. Dziękuje Beatko za miłe słowa ale to Wam maleństwo zawdzięcza że żyje!Gdyby nie Wy to niewiadomo czy by jeszcze była wśród żywych???

Posted

Dzwoniłam dzisiaj pod podany nr telefonu. Więc macie do mnie nr komórki. Jeśli się zdecydujecie na mój domek, to czekam na kontakt. Nie mam zwierząt, poza starą chomiczką. Najstarsza córka powiedziała: "Weźmy tą bidulkę, bo zdrowy piesek znajdzie dom prędzej" I ma rację. Jakby co, to piszcie!

Posted

Żużu szaleje i czuje się chyba się oki,dokazuje i szczeka na obcych!!!!!!! natomiast weterynarz mówił wczoraj że nie jest super, do tego nasze maleństwo się podziębiło i miała mały katarek ale już jest lepiej, (lekarz mówił że jest osłabiona i pewnie dlatego się pojawił ten katar ) . Z kotami nie wchodzi w dyskusje, one też ją tolerują, bez żadnych konfliktów tak że może iść do domu gdzie są koty. Mam nadzieję że nic sie nie pokomplikuje i wyznaczoną wizytę kontrolną mamy wtorek/środa no chyba że coś sie podzieje to wcześniej?? szfy z oka ma juz zdjęte!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...