Jump to content
Dogomania

Deformacje ogona, dlaczego to taki problem hodowlany?


martan
 Share

Recommended Posts

Witam

Mam pytanie. Może ktoś będzie wiedział. Dlaczego w hodowli, szczególnie psów myśliwskich kładzie się tak silny nacisk na eliminacje osobników z deformacją ogona. Nie mam na myśli skrócenia ogona lub jego braku a właśnie wady typu "złamany", haczykowaty ogon?

Dla mnie osobiście jest to wyłacznie wada eksterieru nie przeszkadzająca w niczym ani pracować psu ani normalnie żyć, a pomimo tego myśliwi mają alergię wprost na haczykowate ogony. Czy coś jest sprzężone z tą wadą? Czy jest jakieś wytłumaczenie wykluczenia takich psów z hodowli???

Link to comment
Share on other sites

A ja spotkałam się z opinią, że tzw. załomek na ogonku jest wadą genetyczną, czego potwierdzeniem jest jej odziedziczalność, zdaje się że np. wśród jamników. Każda wada genetyczna jest potencjalnie niebezpieczna, bo często to działa w sposob na pozór niepowiązany ze sobą, np. jedna wada idzie w parze z drugą. Tak więc np. kojarzenie osobników z takim załomkiem mogłoby przyczynić sie do ujawnienia się kolejnych wad, dużo bardziej niebezpiecznych.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='karenina']Spotkałam sie z teoria ze takie zrosty na ogonie mogą istniec tez wyzej - i wtedy powoduja np. ucisk na rdzen kręgowy - a tym samym zaburzenia ruchu, paraliz czy nawet śmierc zwierzecia. I jest to dla mnie bardzo prawdopodobne.[/quote]

To by miało sens, tylko jedno moje ale...

Ile znacie psów z zniekształconym kręgosłupem pomiędzy odcinkiem szyjnym i lędźwiowym???? Tak duże zniekształcania jakie występują w ogonie w innych odcinkach kręgosłupa prowadziłoby by do śmierci lub kalectwa od wczesnego szczenięca. Ja się na co dzień z takim problemem u psów nie spotykam, za to dość często z wadami o których pisałam w pierwszym poście.
Występują oczywiście wady, typu rozszczep kręgosłupa ale one mają zupełnie inne podłoże i mam wątpliwości czy są powiązane akurat z haczykowatym ogonem

[QUOTE]A ja spotkałam się z opinią, że tzw. załomek na ogonku jest wadą genetyczną,[/QUOTE]

Gdybym uważała inaczej nie wieszałabym tematu w dziale genetyka. Tak jest to jak najbardziej wada genetyczna dość silnie przekazująca się

[QUOTE]np. jedna wada idzie w parze z drugą.[/QUOTE]

No właśnie, przyjmuje takie założenie, ale jestem ciekawa z jaką wadą ??? Jakieś podstawy do tępienia tej wady,jak najbardziej wymierne mnie interesują

[QUOTE]to dotyczy wszystkich ras [/QUOTE]

Tak zgadza się.
Tylko ja mogę wysunąć następujące wnioski.
U ras długowłosych praktycznie nikt nie sprawdza podczas oceny czy ogon nie jest załamany. Czyli nie ma selekcji, żadnej na tą cechę
Podobnie jest u ras u których od ponad 100 lat lub dłużej obcina się ogony. Kompletnie nie prowadzi się selekcji w tym kierunku.
To według teorii że tej wadzie towarzyszą inne deformacje kręgosłupa, mające się przerzucać na pozostałe odcinki kręgosłupa, to w rasach takich jak np. doberman, wyżły wszelkiego rodzaju, boksery po tylu latach byłaby jeden wielki problem z kręgosłupami a w pozostałych rasach z długimi (nie owłosionymi ogonami) brak jakichkolwiek schorzeń

Taką prawidłowość trudno jednak w dzisiejszych czasach zauważyć.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='martan']To by miało sens, tylko jedno moje ale...

Ile znacie psów z zniekształconym kręgosłupem pomiędzy odcinkiem szyjnym i lędźwiowym???? Tak duże zniekształcania jakie występują w ogonie w innych odcinkach kręgosłupa prowadziłoby by do śmierci lub kalectwa od wczesnego szczenięca. Ja się na co dzień z takim problemem u psów nie spotykam, za to dość często z wadami o których pisałam w pierwszym poście.
Występują oczywiście wady, typu rozszczep kręgosłupa ale one mają zupełnie inne podłoże i mam wątpliwości czy są powiązane akurat z haczykowatym ogonem



Gdybym uważała inaczej nie wieszałabym tematu w dziale genetyka. Tak jest to jak najbardziej wada genetyczna dość silnie przekazująca się



No właśnie, przyjmuje takie założenie, ale jestem ciekawa z jaką wadą ??? Jakieś podstawy do tępienia tej wady,jak najbardziej wymierne mnie interesują



Tak zgadza się.
Tylko ja mogę wysunąć następujące wnioski.
U ras długowłosych praktycznie nikt nie sprawdza podczas oceny czy ogon nie jest załamany. Czyli nie ma selekcji, żadnej na tą cechę
Podobnie jest u ras u których od ponad 100 lat lub dłużej obcina się ogony. Kompletnie nie prowadzi się selekcji w tym kierunku.
To według teorii że tej wadzie towarzyszą inne deformacje kręgosłupa, mające się przerzucać na pozostałe odcinki kręgosłupa, to w rasach takich jak np. doberman, wyżły wszelkiego rodzaju, boksery po tylu latach byłaby jeden wielki problem z kręgosłupami a w pozostałych rasach z długimi (nie owłosionymi ogonami) brak jakichkolwiek schorzeń

Taką prawidłowość trudno jednak w dzisiejszych czasach zauważyć.[/quote]

U francuzów jest to duży problem. Jak wiadomo rodzą się bez ogonów, co normalne nie jest. Jeśli znasz angielski to polecam te artykuły:

[url=http://www.frogdog.org/intervertebral_disc_disease.htm]INTERVERTEBRAL DISC DISEASE[/url]
[url=http://www.frogdog.org/hemivertebrae__by_jan_grebe.htm]HEMIVERTEBRAE

Link to comment
Share on other sites

Artykuły nieudolnie przeczytałam ale są dla mnie połowiczną odpowiedzią

Kręgi połówkowe inaczej zwane półkręgami są ściśle powiązane z rasami chondrodystroficznymi. Idąc za tym tropem, że właśnie zaburzenia w budowie ogona jest ściśle powiązane z tą wadą, to półkręgi nagminnie występowałyby u psów wykazujących normalne cechy budowy kosca , a tak nie jest.

Jeszcze jedna moja uwaga, jeśli by tak łatwo wady ogona, czym na pewno są np. ogony zwinięte w spiralkę np. u ras pierwotnych przenosiły się dalej, to byśmy mieli potworne skoliozy u tych ras na wszystkich odcinkach kręgosłupa

Oczywiście jest to moje gdybanie na temat. :eviltong: Nie wiem po prostu miotam się bo zagadką jest dla mnie eliminowanie tej wady.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='martan']
Gdybym uważała inaczej nie wieszałabym tematu w dziale genetyka. /quote]

Szczerze mówiąc nie spojrzałam, gdzie jest temat.

Jeszcze jedna teoria, o której słyszałam - że to wada cewy nerwowej spowodowana niedoborami kwasu foliowego. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale od tamtej pory na wszelki wypadek podaję suce kwas foliowy przed planowanym kryciem i w czasie ciąży.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Chefrenek']Nie jestem pewna na 100% ale koty z załomkami też są chyba wykluczane z wystaw i hodowli właśnie dlatego, że niby ten załomek może mieć powiązanie z chorobami kręgosłupa. :niewiem:[/quote]

Chefrenku, czyli myslisz tak jak ja.

martan, znam przynajmniej 2 cięzkie przypadki - 1 suka juz nie zyje - zaczeło sie od delikatnego niedowładu 1 nogi - skonczyło na całkowitym paralizu zadu, nietrzymaniem zwieraczy w koncu spiączka i smierc. Miała zmiany - zrosniete kregi na odcinku ledzwiowym - . 2 suka jak narazie jeszcze sie porusza,ale jest na potwornych zestawach lekow sterydach, hormonach i cholera wie czym jeszcze, a ma dni gorsze i lepsze- w lepsze kustyka, w gorsze nie wstaje, wyje itd. Obie sa z lini gdzie załomki /ogony zrosniete w supeł sie pojawiaja.

Link to comment
Share on other sites

Spotkałam wyżła u którego w wieku 4 miesięcy pojawiły się niedowłady kończyn tylnych - okazało się, że pies ma nieprawidłowo zbudowany jeden z kręgów piersiowy, nie wiadomo jak wygląda sprawa ogona jego i jego rodzeńswa i matki, bo wszystkie kopiowane - pies w wieku 5 miesięcy został poddany eutanazji, ponieważ miał już olbrzymie problemy z poruszaniem się i stan ten ciągle się pogarszał.

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]Tylko ja mogę wysunąć następujące wnioski.
U ras długowłosych praktycznie nikt nie sprawdza podczas oceny czy ogon nie jest załamany. Czyli nie ma selekcji, żadnej na tą cechę[/QUOTE]

martan to już jest kwestia rzetelnej oceny sędziego- kiedyś sędzia ,któremu zwrócono uwagę podczas oceny rottweilerów,że powinien sprawdzać ogony,że załomki itd odpowiedział-" nie mam czasu na macanie ogonów,niech sobie niemcy sami sprawdzają"

Skoro takie podejście sędziego to czego tu oczekiwać od samych hodowców :roll:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='salamanka']

Skoro takie podejście sędziego to czego tu oczekiwać od samych hodowców :roll:[/quote]

Tak , to jest problem, ale także pewne pole doświadczalne, skoro nie prowadzi się selekcji to jakie konsekwencje ponoszą psy z tego powodu? Czytałam że załamania i "złamania" ogona to przeciętnie w populacji 0,8-2%, oczywiście zależy wiele od rasy. I mój wniosek na temat, nie przekłada się ten procent w żaden sposób na wady kręgów w innych odcinkach??? Chyba że jest to wada letalna i po prostu psy z taką nieprawidłowością nigdy się nie rodzą. Ale to też moim zdaniem teoria mocno naciągana. :cool1:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

jezeli zalomki na ogonie powodowalyby dodatkowe wady to PONy bylyby bardzo ktorko zyjaca rasa. Maja naturalnie skrocone ogoni i czesto takze te ogony maja jakies zalomki. Ja mam 4 psy z naturalnie skroconym ogonem ( 3 sie urodzily u mnie wiem wiem to na 100%) I jakos maja sie dobrze. Nie choruja ruszaja sie swietnie. Ja nie sadze zeby skrocenie ogona czy jakas ich wada ( zrosniete kregi) akurat w tej rasie powodowaly choroby. Natomias jak jest w innych rasach? Owczarki australijskie i welsh'e maja gen skroconego ogona. Moze ktos z tych ras sie tu wypowie.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

[quote name='martan']



Tak zgadza się.
Tylko ja mogę wysunąć następujące wnioski.
U ras długowłosych praktycznie nikt nie sprawdza podczas oceny czy ogon nie jest załamany. Czyli nie ma selekcji, żadnej na tą cechę
[/quote]
Nie prawda. U nowofundlandów bardzo dokładnie bada się ogon czy nie jest " złamany". A jak wiadomo jest to rasa długowłosa ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

[quote name='martan']


Podobnie jest u ras u których od ponad 100 lat lub dłużej obcina się ogony. Kompletnie nie prowadzi się selekcji w tym kierunku.
To według teorii że tej wadzie towarzyszą inne deformacje kręgosłupa, mające się przerzucać na pozostałe odcinki kręgosłupa, to w rasach takich jak np. doberman, wyżły wszelkiego rodzaju, boksery po tylu latach byłaby jeden wielki problem z kręgosłupami a w pozostałych rasach z długimi (nie owłosionymi ogonami) brak jakichkolwiek schorzeń

Taką prawidłowość trudno jednak w dzisiejszych czasach zauważyć.[/quote]
No właśnie - jeśli te wady byłyby ze sobą sprzężone, to rasy które miały długi czas kopiowane ogony, miałyby takze problem kręgosłupowy, częściej niż rasy z długimi.

A czym konkretnie jest spowodowane załamanie ogona? Nie wykształceniem wszystkich kręgów jak należy?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Toller']No właśnie - jeśli te wady byłyby ze sobą sprzężone, to rasy które miały długi czas kopiowane ogony, miałyby takze problem kręgosłupowy, częściej niż rasy z długimi.

A czym konkretnie jest spowodowane załamanie ogona? Nie wykształceniem wszystkich kręgów jak należy?[/quote]

Gdzieś czytałam, że załomek to rozszczep kręgosłupa.:roll:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Chefrenek']Gdzieś czytałam, że załomek to rozszczep kręgosłupa.:roll:[/quote]
ja tylko widziałam zdjecie RTG takiego ogoniszcza, i miał malutki jeden krąg, w porównaniu z innymi zdecydowanie mniejszy. Ale może to był rozszczepiony kręg, nie wiem. Mnie sie widział jako niedorozwój jednego kręgu właśnie, kiedy reszta była OK; no ale na to trza by było wiekszej wiedzy niz moja ;)
Zastanawiam sie też, czy czasem to nie jest wina jakiejś deformacji samego kręgu, ale nie rozszczepu, a jakiejś innej wady :roll:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Jagoodkaxd']Tak weszłam z ciekawości zobaczyć ...
I mam takie pytanie :Ten załomek , to czyli ,że pies/kot ma ogon hmmm.. "złamany" "załamany" ? :oops::oops:[/quote]
noo, taki jakby krzywy, czasem sie zwiesza koniec pod dziwnym katem, w każdym razie nie jest noszony tak jak być powinien i widać że na jakimś odcinku jest lipa :p

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Toller']ja tylko widziałam zdjecie RTG takiego ogoniszcza, i miał malutki jeden krąg, w porównaniu z innymi zdecydowanie mniejszy. Ale może to był rozszczepiony kręg, nie wiem. Mnie sie widział jako niedorozwój jednego kręgu właśnie, kiedy reszta była OK; no ale na to trza by było wiekszej wiedzy niz moja ;)
Zastanawiam sie też, czy czasem to nie jest wina jakiejś deformacji samego kręgu, ale nie rozszczepu, a jakiejś innej wady :roll:[/quote]

To co opisujesz wygląda jak półkrąg.:roll::roll::roll:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Toller']a no widzisz, a mnie to przedstawiono jako załamanie :roll: A co to półkrąg, bo o tym nie słyszałam? Też rozumiem ze dziedziczne?[/quote]

Hemivertebrae inaczej, niestety nie mam opracowań polskich.

[url=http://www.marvistavet.com/html/hemivertebrae.html]Hemivertebrae[/url]

Tam jest napisane, że buldogi itp mają to w ogonie. Skoro tak to na chłopski rozum inne rasy też mogą to mieć.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...