Jump to content
Dogomania

Gaskonka Saskja i przyjaciele


Recommended Posts

Tak sobie pomyślałam, że powinnam założyć nowy wątek o niemal nieznanej w Polsce rasie gończaków, ale nie taki ogłoszeniowy, lecz bardziej coś w stylu opowieść - galeria. Od prawie dwóch lat jestem właścicielką suczki tejże rasy, uczę się jej powolutku i nieodmiennie jestem nią zachwycona.

Gończe te pochodzą z Francji, a pełna nazwa rasy to Petit Bleu de Gascogne, co właściwie można przetłumaczyć jako mały niebieski gaskoński, ale w oficjalnym nazewnictwie brzmi: mały gończy gaskoński.

Wbrew nazwie gaskońce nie są wcale małą rasą, lecz średnią. Nazwano je "malymi" dla odróżnienia od Grand Bleu de Gascogne, które są naprawdę wielkie.
Dorosłe Petit Bleu mają około 50-58 cm, oczywiście w zależności od płci.

Są to oczywiście psy myśliwskie pełną gębą, co jednak wcale nie znaczy, że nie mogą być psami rodzinnymi. Mogą, i to jak! Moja sunia - Blue Saskja od Smutne Ricky - jest właśnie psem rodzinnym. Mam też wyżlicę weimarską i z calym przekonaniem mogę stwierdzić, że pod względem miłości do nas, domowników, pod wzgledem cierpliwości w stosunku do dzieci, takiej zwyczajnej przylepności itd - gaskonka bije na głowę weimarkę. Jest po prostu wcieleniem miłości, miękką przytulanką, wylizuje wszystkie brody, do których może dosięgnąć, a do tego nosy i uszy...

Zacznę od początku, czyli od dzieciństwa.

Szczenięta gaskońców rodzą się białe (ewentualnie z czarnymi łatami, no i główkami), jednak wkrótce zaczynają "niebieszczeć". Oto taka częściowo zniebieściała Saskja:

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5426/malekaur6.jpg[/IMG][/URL]

Niestety, ponieważ w kraju pochodzenia rasy nie zawsze dbano o jej czystość i w celu poprawienia cech użytkowych łączono czasem niebieskie gaskońce z białymi gończymi Saintongeois (też z Gaskonii), czasem zdarza się, że taki szczeniaczek pozostaje biały. Nie jest on wówczas hodowlany, ale pod każdym innym wzgledem pozostaje świetnym gończakiem (i ślicznym!).

Na szczęście dla hodowców coraz mniej jest takich malców, bo obecnie w hodowli używa się na ogół rodziców o pochodzeniu sprawdzonym od kilku pokoleń.

W każdym razie moja Saskja zniebieściała jak należy, co ilustrują kolejne zdjęcia:

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9858/fena2vo6.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img234.imageshack.us/img234/4972/odpoczynekth2.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5970/siadyu4.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img234.imageshack.us/img234/8546/stojvk8.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites
  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Jeszcze kilka fotek z dzieciństwa:

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/7265/szukamks6.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img234.imageshack.us/img234/3001/wszgw0.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img234.imageshack.us/img234/3910/cotujestnt3.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img65.imageshack.us/img65/9480/apkacw4.jpg[/IMG][/URL]

A w wieku 9 tygodni trafiła wreszcie pod mój dach i wtedy wyglądała tak:

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img65.imageshack.us/img65/276/1005858kc0.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

Oswajała się z nowym miejscem, co z pewnością nie było dla niej łatwe, jako że nigdy wcześniej nie mieszkała w czterech ścianach - z ludźmi. Pochodziła z hodowli kojcowo - szopkowej :-), miała bardzo psie podejście do domowników, podgryzała ręce, szarpała nogawki - jednym słowem uznała nas za wielkie psy nieznanej rasy, z którymi można się nieźle bawić. Nie okazywała jednak strachu, nie było problemów z lękiem przed autami, chodzeniem na smyczy itd. - jedynie do dziś boi się odkurzacza.

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/1126/1005978bs4.jpg[/IMG][/URL]

Uwielbiała wylegiwać się w słońcu jak kot, zresztą nadal kocha ciepełko, jeśli gdzieś jest kominek, piecyk typu koza lub bardzo gorący kaloryfer, to mamy to jak w banku, że Saskja się tam ulokuje.

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9181/1005985lq2.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9394/1006230rm7.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/2898/saskjadn6.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

No i niuńka rosła, a wraz z nią rosły jej niesamowite uszy :-) No i robiła się coraz bardziej niebieska, wręcz granatowa:

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/6032/59893793zg8.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/7506/87015556vm5.jpg[/IMG][/URL]

Gdy miała 4 miesiące, pojechaliśmy do Rumunii na wystawę, gdzie miała być pokazana w klasie baby. Jednak nie wzięliśmy pod uwagę różnicy czasu między Rumunia i Polską, i katastrofalnie spóźniliśmy się na ring!!! Tak więc Saskja miała po prostu długą wycieczkę :-) A prezentowała się tak pięknie:

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/5673/60570064rj1.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/2163/72346641ll8.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img61.imageshack.us/img61/7602/45773177gi1.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

No właśnie chyba uszy to jej największy atut, uwielbiam je.

Cudowna w tej rasie jest też sierść, nie wiem, jak to opisać - miałam już w życiu rozmaite rasy, dwa collie długowłose, charcicę afgańską, pekińczyka, jamnika, no i teraz weimarkę... ale żaden pies, jakiego kiedykolwiek w życiu dotykałam, nie miał tak cudownie miękkiej, aksamitnej sierści. Futro jest gęste, delikatne, a że skóry dość dużo (tak fajnie zwisa pod gardełkiem), więc można się tym futrem wręcz bawić... My wszyscy uwielbiamy sobie ogrzewać ręce naszą Saskją, gdy wracamy do domu w zimowe dni.

A tu ciąg dalszy fotostory:

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/1148/g10oj4.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/6418/g11vx4.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/4579/g23mg1.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/6453/g30du6.jpg[/IMG][/URL]

A tak paniusia wygląda obecnie - w postawie wystawowej

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/6922/g31em7.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

Jeszcze ciagnąc wątek wystaw - nie mam fotek z tych imprez, bo ich nie lubię i bywam tam przelotem, po ocenie jak najprędzej uciekam. Saskja też nie lubi ringu, showwomenki z niej nie zrobię, nie da rady. Na ringu jest tyle zapachów, że dosłownie przykleja nos do podłoża, bieganie z podniesioną głową to dla niej katorga, coś nienaturalnego. Stoi jako tako tylko dzięki niezliczonym lekcjom z klikerem i boczkiem w roli głównej :-)

Mimo to została Młodzieżową Championką Polski, ma też tytuł Zwycięzcy Europy 2008 oraz Zwycięzcy Klubu Węgier, wkrótce również mamy nadzieję zakończyć dorosły championat Polski - brakuje jednego CWC.

Jeszcze co do charakterystycznych cech tej rasy, to nie mogę nie wspomnieć o śpiewie. Gaskońce właściwie nie umieją szczekać; głos mają cudowny, głęboki, melodyjny, ale nie jest to szczekanie, lecz przeciągłe granie, chwytający za serce śpiew. Wciąż sobie obiecuję, że pewnego dnia nagram popisy Saskji, ale jakoś nigdy nie mam w pobliżu kamery, gdy zaczyna śpiewać. Robi wtedy taką charakterystyczną minę - "buzię w ciup" - i podnosi głowę ku niebu. Piękny widok i uczta dla uszu. Coś w tym rodzaju:

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/7383/g33kq5.jpg[/IMG][/URL]

A tu jeszcze kilka ujęć ze spacerów:

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img57.imageshack.us/img57/4756/g38zj3.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5583/g39ga9.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/5528/g43jx1.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img57.imageshack.us/img57/7623/g44ne0.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

Parę słów o użytkowości tej rasy:
Gaskońce, jak już pisałam, bywają znakomitymi psami rodzinnymi, ale odpowiednio poprowadzone staną się rewelacyjnymi tropowcami i dzikarzami. Nie chcieliśmy zaniedbać niczego i dlatego Saskja wzięła udział w takim mini-szkoleniu tropowym. Chodziło nam bardziej o sprawdzenie jej naturalnych predyspozycji, niż o nauczenie jej czegokolwiek. No i "egzamin" wypadł doskonale. Sunia wypracowała włóczkę idealnie, potem wielokrotnie świetnie radziła sobie na farbie. Generalnie w ruchu najczęściej można ją zobaczyć z nochalem przy ziemi.

Pierwsza włóczka:
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9858/1009647sl6.jpg[/IMG][/URL]

Znaleziona dzicza skóra:
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/4522/1009649jq6.jpg[/IMG][/URL]

Duma po wykonanym zadaniu:
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/5828/1009657xl6.jpg[/IMG][/URL]

Tropienie wczesnym rankiem we mgle:
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img57.imageshack.us/img57/3774/tropimywemglemz8.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

Witaj Saskija:-) Przyznam, że jestem oczarowana tą rasą, zresztą jak wszystkie gończe, te psy mają niepowtarzalny urok i są wielkimi pieszczochami. Byłam ukochaną pańcią Petit basset Griffon Vendeen, teraz mam Grand Basset GV. Już jakiś czas temu zaczęłam się interesować PBG, cieszę się, że wkleiłaś tyle zdjęć i fajnie piszesz o Saskiji. Jest to mało znana rasa w Polsce i dlatego pisz jak najwięcej, z wielką przyjemnością będe tu zagladać:lol: Pozdrawiamy

Link to post
Share on other sites

A oto ciąg dalszy:

Dziś trochę o charakterze niebieskiej Saskji.

Przede wszystkim - zero agresji. Agresja to pojęcie nieznane tej małej przylepce. Lgnie do każdego - podejrzewam, że gdybyśmy tu mieli wizytę złodzieja, zostałby co najwyżej zalizany na śmierć. Saskja uwielbia też inne psy, nie miałam okazji przetestować jej stosunku do kotów, ptaszki interesują ją chyba jako ewentualny posiłek, no ale w końcu pies to pies, nie jest św. Franciszkiem.

Byliśmy bardzo ciekawi, jak zareaguje na szczenięta w naszym domu. W ubiegłym roku, gdy weimarka urodziła młode, Saskja (wówczas roczna sunia) dostała dwudniowej depresji, bo nie wpuszczaliśmy jej do pokoju "porodowego". Nie jadła, nie chciała wychodzić na dwór, tylko stała lub leżała pod drzwiami "zakazanego pomieszczenia" i płakała. Widząc, że się po prostu załamała, pozwoliliśmy na pierwszy nieśmiały kontakt, najpierw z dala od kojca, w którym przebywała opiekuńcza mamusia:

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1893/acototakiegofe4.jpg[/IMG][/URL]

Od tego momentu Saskja oszalała na punkcie szczeniaków. Właziła do kojca i warczenie Grzanki nie mogło jej zniechęcić - ona po prostu płakała jak człowiek, pokochała je i już. W końcu Grzanka przestała warczeć, my też się poddaliśmy, i od tej chwili szczeniaki miały dwie matki. Wylizywała im brzuszki, zagarniała pod siebie te, które oddaliły się od mamy; bałam się, że zacznie karmić, ale na szczęście szczeniaki czuły, że do mleczarni inną drogą, i odpełzały na posiłek do szarej mamy.

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9765/zawszerazemft4.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/2020/widziaarozlazysimw6.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9928/oryginalnapozycjadokarmsv7.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

Później, gdy matka przestała wchodzić do malców, bo za bardzo gryzły ją w cycuchy, to Saskja, dobra ciocia, zajęła się ich wychowaniem, przebywała z nimi na spacerkach, karciła, gdy było trzeba. Jestem bardzo ciekawa, czy będzie równie dobrą matką, jak ciotką. Przekonamy się jesienią ;)

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/6780/iriszciocimh5.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/2440/zciotkav0.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

Dziękujemy za pozdrowienia, pozdrawiamy również słowackich braci :-) a raczej siostry :lol:

Wygrzebałam jeszcze kilka ujęć, takich bardziej portretowych:

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1636/sasprofilrenamed22775xh9.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img70.imageshack.us/img70/2241/siedzsobieyg9.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img133.imageshack.us/img133/7388/mylrenamed16939gi2.jpg[/IMG][/URL]

i jeszcze "psie smutki" - był potworny upał, biedactwo schroniło się w skraweczku cienia

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img133.imageshack.us/img133/759/psiesmutkids2.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

Dziękujemy beagelkom za wizytę:-)

Dziś będzie mrożąca krew w żyłach opowieść o wodzie :-)

Otóż Saskja była absolutnie przekonana, że nie umie pływać. Wchodziła zawsze do łokci i widać było, że chciałaby dalej, ale najwyraźniej uważa, że to sport nie dla niej. Z wyraźnym obrzydzeniem wyciągała mokre łapki, a na pyszczku miała rezygnację.

[URL="http://imageshack.us][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/2030/1007577vk7.jpg[/IMG][/URL]"][COLOR=#000000][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/2030/1007577vk7.jpg[/IMG][/URL][/COLOR]
[/URL]

Nie zmuszaliśmy jej, ale chcieliśmy, aby się przełamała.


Pewnego razu zatem zabraliśmy obie nasze sunie nad wodę i choć zazwyczaj tego nie robimy, zaczęliśmy rzucać kijaszek weimarce, Grzance. Saskja patrzyła z rozpaczą i żałośnie "śpiewała na brzegu". Usiłowała wytłumaczyć ukochanej towarzyszce, że to głupia zabawa i w ogóle nie warto. Wygladało to mniej więcej tak (Grzanki nie widać, bo się wchlupnęła pod wodę):

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/7620/gdziejestegrzankatz2.jpg[/IMG][/URL]

No zostań już...
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/4828/buziaknabrzegutb3.jpg[/IMG][/URL]

Dalej nie wejdę!
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/2746/niewejdcj1.jpg[/IMG][/URL]

No wyłaź już...
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/6461/nowyaoi7.jpg[/IMG][/URL]

Dobra, to pobawmy sie w sztafetę
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/7909/sztafetaxx3.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

Wreszcie Saskja nie wytrzymała i zrobiła o jeden krok więcej...

[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9539/razemfi4.jpg[/IMG][/URL]

...i popłynęła!
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/3751/razem1fu9.jpg[/IMG][/URL]

Jednak przez cały czas usilowała wdrapać się Grzance na barana, widocznie nadal uważala, że nie umie pływać.
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/4811/wemnienabaranazs8.jpg[/IMG][/URL]

I tak oto nasza Saskunia zaczęła korzystać z uroków kąpieli rzeczno-jeziornych.

Link to post
Share on other sites

Potem to już było czyste szaleństwo.

Goń mnie!
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/7181/gomnieju7.jpg[/IMG][/URL]

Wyłazimy, koniec wygłupów.
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img232.imageshack.us/img232/3498/nareszciedx3.jpg[/IMG][/URL]

Ale było fajowo!
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/2348/fajniebyofv5.jpg[/IMG][/URL]

A może jeszcze jeden rzut, no tylko jeden, tylko jeden, no?
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/9629/rzucajdalejpe5.jpg[/IMG][/URL]

A finał tej historii był taki, że Saskja wlazła do wody i zaczęła pływać bez Grzanki :loveu:

[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/8970/japywamwc0.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

Chciałam zapytać, czy Saskja jako gończy ma tendencje do oddalania się? czy zdażyło się, że wróciła np. po 20 minutach i nie wiedzieliście gdzie jest? Pytam bo mając doświadczenie z Petitami, które kochają wolność i chodzenie po tropach, zastanawiam się czy ta rasa też tak ma?:lol:

Link to post
Share on other sites

To chyba wszystkie gończe tak mają - ale podobno mają też tak, że zawsze wiedzą, gdzie wrócić. U nas sprawa jest trochę uproszczona, bo sunie zawsze są razem na spacerach, a ponieważ Saskja kocha Grzankę ponad wszystko w świecie - a Grzanka kocha nas ponad wszystko i jako weimar lubi być blisko przewodnika - toteż i Saskja siłą rzeczy jest blisko nas (bo blisko Grzanki) :lol:.

Oczywiście w okresie dojrzewania zdarzyło się, że Saskja oddaliła się ponad granice moich nerwów (to samo robiła Grzanka w wieku ok. 9 m-cy). Ale muszę przyznać się i uderzyć w piersi, że nigdy tak naprawdę nie uczyłam jej przychodzenia na gwizdek czy na wołanie - ona po prostu przybiegała w te pędy, ilekroć zawołałam "Grzaaanka!"

Niedługo Grzanka urodzi szczeniorki, wówczas zdarzy się kilka dłuższych spacerów z samą Saskją, i sprawdzimy, jak to jest teraz, gdy niebieska już dorosła i nie ma we łbie kiełbi.

Link to post
Share on other sites

Dziękuję bardzo. Ja też kiedyś obojętnie reagowałam na hasło "gończe", nie wiem, chyba mi się wydawało, że to takie hałaśliwe jakieś i jest tego zawsze bardzo dużo, coś jak w filmach kostiumowych, jakiś angielski dwór, sfora rozwrzeszczanych łaciatych psów...

Zaraz idziemy na spacerek, może się jakieś fajne fotki przytrafią. Tak czy owak - jutro kolejny odcinek gaskońskiej fotostory :-)
Zapraszamy :-)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...