Grzecho Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Wszyskim miłośnikom czworonożnej gadziny życzymy Wesołych Świąt i wiadra wody w Śmigusa Dyngusa Podpisali: Grzecho, Grazyna9915, Dawixx, dwie beagelki (Sunia i Luna), stały tymczas Yoko i futrzaki(Skarpetka, Łatka, Pinokio, Barbie, Perełka, Majka i Bethowen), i jeszcze drobna dzikuska na tymczasie - Aria. Quote
gosia15 Posted April 12, 2009 Author Posted April 12, 2009 Beryl zachowuje się okropnie!!! :mad: Na spacerach rzuca się do innych psów, na smyczy ciągnie jak dzikus, w zakupionym przez opiekunów kantarku szamocze się jak opętany. Uwielbia wycieczki rowerowe- wtedy jego pan nie musi się wysilać, tylko hamować, bo Beryl przekracza prędkość :diabloti:. W drodze powrotnej zmęczony, grzecznie maszeruje przy rowerze, ale w domu siły regeneruje w ciągu 15 minut. Podkrada jedzenie ze stołu, choć wcześniej tego nie robił. Podczas posiłku włazi na kolana! Podczas posiłków nie był przez opiekunów dokarmiany :roll:. Gdy nie zwraca się na niego uwagi, ciągnie za rękawy i nogawki nawet przez kilkanaście minut. Najgorzej zachowuje się, gdy przychodzą goście- to już prawdziwy cyrk z akrobatą Berylkiem w roli głównej. Goście przecież przychodzą do Berylka, i tylko jemu należy się ich cała uwaga. We wtorek dzwonię do behawiorysty. Quote
agaga21 Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 [quote name='gosia15'] We wtorek dzwonię do behawiorysty. KONIECZNIE! myślę że pies ma się za najwyższego w hierarchii,,,koniecznie trzeba to zmienić. Quote
gosia15 Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 Pani szkoleniowiec przyjdzie w odwiedziny do Berylka jutro o 17.00.:p Quote
gosia15 Posted December 9, 2009 Author Posted December 9, 2009 W ubiegłym tygodniu pan Beryla dzwonił do mnie, Beryl zwiał na sppacerze w lesie. Wtedy nie mogłam odebrać, gdy oddzwoniłam kilka godzin później, wszystko było już w porządku, kanalia przylazł, ale co się jego pan nadenerwował, to jego... Poza tym wszystko po staremu, czyli w porządku, wszędzie Beryla ze sobą zabierają, nawet na wakacjach był pod namiotem. Z posłuszeństwem różnie, słucha się, ale najpierw próbuje "ćwiczyć". W domu nie niszczy, zachowuje czystość, do sypialni nie wchodzi, ale kanapę w pokoju uważa za swoją. Zapomniałam poprosić o fotki, co nadrobię przy okazji następnej rozmowy :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.