Gisic87 Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 Amikat właśnie do mnie dzwoniła panie zainteresowane Sonią zabierają ją dzisiaj z kliniki a jutro podpisują umowę z Anetką. Biorą ja na taki jakby tymczas (córka chcę dać czas mamie by się zakochała w Soni) w sylwestra uśpiły swojego poprzedniego psa 18letniego jamniczka i bardzo to przeżywają ale raczej na pewno Sonia u nich zostanie. Jak zawsze wielkie ukłony dla Anetki bez niej nie zabrałabym małej z tamtąd i nie miałaby pewnie szans Quote
maciaszek Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 No to super :multi:. Ekspresowa akcja :). Quote
Gisic87 Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 Wiem Kasiu i oby tylko takie na dogo były:roll: Quote
amikat Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Cioteczki - od wczoraj Sonia o imieniu juz nie Sonia ale Tania mieszka na oś. Paderewskiego. Wiem ze strata psa po wielu latach - ich jamniczka miała 18 lat - to straszna trauma. Mam ogromną nadzieję w sercu ze rodzina sie zakocha, mam przkona ze nie tylko Kore można było kochać i Tania zostanie tam na zawsze. Rodzinkę znam osoboiście , bardzo dobrze - nie ma ryzyka. To fajne mądre dorosłe dziewczyny (25 lat bliźniaczki) i ich mama. Wczoraj domek donosił ze psina stale śpi - na poduszkach!!! Budzi ja tylko dzwięk lodówki i kroki skierowane do kuchni...... Odzypia stres i chude miesiące. Quote
JOMA Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Ale my mamy na Śląsku sztab dzielnych bab :multi: Quote
Gisic87 Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 A nie mówiłam u mnie też na poduchach spała i na dźwięk lodówki się budziła ale lodówka to nie moja zasługa tylko taty ja do tego palca nie przyłożyłam:lol: Quote
Gisic87 Posted February 6, 2009 Author Posted February 6, 2009 Tania dzisiaj do mnie ponownie wylądowała ze względu na wyjazd rodzinki. Tania piękna przybrała na wadze sierść się błyszczy no po prostu cudo ale upierdliwe przeokropnie. Nowe pańcie ją rozpuściły. Na podłodze się nie położy w jej opcjach do spania jest tylko łóżko no ewentualnie jej legowisko. Ciągle dupala nadstawia do smyrania i burczy na wszystkich co chwile kiedy coś jej niepasuje, a to niewygodnie a to nie smyram tam gdzie trzeba a to wychodzę z pokoju bez niej. Jak wyszłam z Milką to ona już mi za drzwiami grymasiła że ją samą zostawiłam. Na wstępie oczywiście wyjadła miskę no bo jak to tak ma stać pełna przecież to nawet nie wypada:evil_lol:. Ale nie zapomniała na szczęście jednego jedynego polecenia czyli siad ale to w większości przypadków jak wie że dostanie smakołyk bo inaczej to po co ma się dziewczyna wysilać. Ale poza tym jest naprawdę super z resztą sami zobaczcie: Quote
maciaszek Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 http://images26.fotosik.pl/323/db3b9ea8ed263932med.jpg - ło matko jaki jęzor :crazyeye: :evil_lol: Pięknie wygląda :loveu:. Quote
amikat Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 DZIĘKUJĘ raz jeszcze za rzechowanie. Bardzo! Dziewczyny na nartach - do Włoch ciężko byłoby psiaka zabrać. Takich nartek nie produkują........ Ale wyglląda ślicznie! A ten jęzor jak kilo szynki Quote
Gisic87 Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 Anetko nie wiem jak to Tania zrobiła ale zniszczyła swoje piękne szeleczki:roll: wygląda to tak jakby zostały przecięte równiutko jakimś tępym narzędziem nie wiem:shake: A w nocy zołza jedna spała mi na poduszce i ruszyć jej się nie dało zaparła się i koniec więc wstałam dzisiaj troszkę obolała:oops: Quote
amikat Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 No to pięknie.... Trzeba małpie szelki kupić! ALe zaborcza bestia - i szelki i łóżko :razz: Quote
Gisic87 Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 Tania ma bardzo ostre ząbki, przegryzła szelki ząbkami a skąd wiem? Bo zdążyła też bardzo równo przegryźć taką ala narzutę w przedpokoju, przegryzła ją w linii prostej i to w ciągu 5 minut kiedy byłam w pokoju:roll:. W łóżku śpimy razem bo choćbym chciała jej nie zrzucę, ona nawet przez sen się tak mocno zapiera że nie da rady bez całkowitego wstania z łóżka i jej zrzucenia więc się poddaje. Złośnica ma też taki nie wiem tik czy jak jak że kiedy podchodzi szczerzy zęby jakby zaraz chciała ugryźć ale nic poza tym npo prostu tak ma. Pochowane supełki wyciągłam bo już zrozumiała że nie chodzi o obronę ich przed Milką ale zabawę nimi w przeciąganie;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.