Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='hop!']A ja dostałam w sprawie adopcji Tinki takiego maila: :razz:
Witam.
Występuję w imieniu kolegi,który nie ma dostępu do internetu.
Kolega Stefan mieszka w Warszawie w bloku ale w m-cu maj 09 wyprowadza się na stałe na wieś.Żona kolegi boi się panicznie psów dlatego szukamy szczeniaka do którego mogłaby się przyzwyczaić zabrać go ze sobą na wieś.
Pies na wsi warunki będzie miał wymarzone,ogród i podwórko ok 1000m ogrodzone 1 1/2m wysokości siatką.
Odwiedziliśmy schroniska na Paluchu i Falenicy,mają psy ogłaszają się ale jak próbowaliśmy z adopcją to psy okazują się chore.
Prosimy o zdecydowaną odpowiedź.


Emma wygląda na co najmniej 4 miesiące.
Masz jakieś nowe fotki suni?

Emma ma ciut powyżej 3 m-cy. Jeszcze nie zaczęła zmieniać zębów nawet. Jest już 2 razy zaszczepiona, oczywiście odrobaczona. Fotek zaraz poszukam, to wstawię.
Wiesz, jeśli ta żona boi się psów, ale jest rozsądna, chce się z psem zaprzyjaźnić, to Emma by się nadawała. Ona jak na szczeniurka jest bardzo spokojna, owszem bawi się, biega, dokazuje, ale nawet przy dużo mniejszych szczeniorkach jest najmniej zauważalna. Nawet jak po szczenięcemu podgryza, to robi to bardzo delikatnie.

Natomiast jeśli żona panikuje na widok psa i nawet nie zamierza się z psem zaprzyjaźnić, to Emma się nie nada. To bardzo uczuciowa sucz i widząc odrzucenie, wycofa się bardzo. U mnie jeśli Buła bardziej dopomina się o zainteresowanie, a ja w ferworze zabawy zignoruję Emmę, ta idzie położyć się w kąciku i tylko patrzy na moje zabawy z Bułą, nie dopomina się, przyjmuje bierną postawę.

  • Replies 218
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czy nie zauważyłaś, że gość raz pisze w imieniu kolegi Stefana, a za chwilę - my szukamy itd.? Wierzysz w to, że wszystkie szczeniaki ze schronisk, które chcieli zaadoptować były chore? Jeżeli żona "panicznie boi się psów", to po co uszczęśliwiać ją na siłę? Mnie się to nie podoba, ale jeżeli chcesz spróbować, to zaraz podam Ci maila i telefon. Odpisałam facetowi tak: Skoro żona kolegi "boi się panicznie psów", to nie ma sensu uszczęśliwiać jej na siłę. Prędzej, czy później pies może zachorować i trzeba się z tym liczyć.

Posted

[quote name='hop!']Czy nie zauważyłaś, że gość raz pisze w imieniu kolegi Stefana, a za chwilę - my szukamy itd.? Wierzysz w to, że wszystkie szczeniaki ze schronisk, które chcieli zaadoptować były chore? Jeżeli żona "panicznie boi się psów", to po co uszczęśliwiać ją na siłę? Mnie się to nie podoba, ale jeżeli chcesz spróbować, to zaraz podam Ci maila i telefon. Odpisałam facetowi tak: Skoro żona kolegi "boi się panicznie psów", to nie ma sensu uszczęśliwiać jej na siłę. Prędzej, czy później pies może zachorować i trzeba się z tym liczyć.

Chyba Cię źle zrozumiałam - ja ostatnio pół przytomna jestem :oops: Myślałam, że masz kontakt z tym facetem i polecasz domek... Dlatego zastrzegłam w drugiej części, że jeśli kobieta nie chce współpracować z psem, to Emma tam się nie nadaje.
W takim razie, jeśli to tylko pojedynczy mail, to sobie daruję odpisywanie facetowi.

Posted

[quote name='hop!']Chyba faktycznie źle mnie zrozumiałaś. :lol:[/quote]

I jeszcze się zastanawiałam, dlaczego mając domek piszesz na wątku Emmy, a nie dajesz swojej Tinki. Aż migiem poleciałam na jej wątek - bo może ona już w DS, a ja nic nie wiem ;)

Posted

Emma sobie pojechała. Do nowego domku :multi::multi::multi::multi::multi:
jupi :multi::multi::multi::multi::multi::multi:

Domek fajny, Emma będzie mieszkać w warszawskim bloku, koło sporego parku. Na razie cały czas będzie ktoś w domu, także mam nadzieję, że szubciutko się zaklimatyzuje.

fotki pewnie będą, jak trochę się do nowego miejsca przyzwyczai

Posted

Bazyliah napisał(a):
Emma sobie pojechała. Do nowego domku :multi::multi::multi::multi::multi:
jupi :multi::multi::multi::multi::multi::multi:

Domek fajny, Emma będzie mieszkać w warszawskim bloku, koło sporego parku. Na razie cały czas będzie ktoś w domu, także mam nadzieję, że szubciutko się zaklimatyzuje.

fotki pewnie będą, jak trochę się do nowego miejsca przyzwyczai


Fajnie, że Emma ma dom. Są jakieś wieści?

Bazyliah, Ty nie sprawdzasz domów? Ktoś po prostu przyjeżdża, podpisuje umowę i zabiera psa?

Posted

Skrotowo, bo mam probl. Z pisaniem na dogo. Wszystko zalezy od ludzi - najwazniejsze jest ich podejscie do zwierzat u mnie i ich wiedza. Po stosunku do moich zwierzow wszystko widac. Czesto po rozmowie u mnie odwoze, czasami wizyte robie po adopcji. Domki z ogrodem zawsze sprawdzam przed. Zdarza sie tez odrzucic domek przed wizyta a po rozmowie u mnie - niby wszystko ok, ale nie do konca mi sie podoba.
Za to zawsze mam problem z oddaniem do adopcji, jesli nie moge osobiscie porozmawiac- ktos inny sprawdza dom i pies transportem jedzie do ds.

  • 2 weeks later...
Posted

W końcu się wzięłam za wrzucenie fotek. Nie wrzucam sesji łóżkowych Funi i Emmy, aby fotki właścicieli nie walały się po necie ;) Po cichutku tylko zdradzę, że fotki są rewelacyjne - zwłaszcza Funia na kanapie obok Pana w objęciach trzymająca pilota ;)



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...