BUDRYSEK Posted May 29, 2010 Posted May 29, 2010 o rany :( biduleczek malutki :( zrób jakies fotki jak Ci się uda, dzieki Quote
Klaudus__ Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Dzisiaj około godziny 10:40 Piniuś w kochających ramionach uciekł Nam za Tęczowy Most... :bigcry: Bardzo dziękuję Przystani Ocalenie za miłość, opiekę, czułość, niesamowicie wielkie serce i każdą łzę... Pamiętajcie,że On tam na Nas będzie czekał... Ma tam wielu przyjaciół. Nie jest sam... Dziękuję Piniusiu,że zaistniałeś w naszych serduszkach... ... Quote
BUDRYSEK Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 tak strasznie żal....:( Żegnaj Piniusiu (*)(*)(*) Quote
Certusowa Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Poznalismy Pinia prawie rok temu. Z opisanej kruszynki nieszczescia z pierwszej strony watku nie zostalo ani sladu. No.. byl slad, bo byl z ta sama zacma, ale byl energiczny, pewny siebie, wysoko trzymal ogonek maszerujac po trawie podworka. Podszczekiwal i kopal tylnymi nogami. Zachowywal sie walecznie :) Widac bylo, ze czuje sie bezpiecznie i jest kochany. W koncu trafil do jednej z ostoi Milosci na Tym Swiecie, wiec nie moglo byc inaczej. Tam, gdzie teraz jest, nie jest pewnie kochany bardziej, ale na pewno bardziej potrafi to ogarnac, bedac calkowicie sprawnym i bez bolu. Dobrze dla niego, ze moze juz byc w lepszym dla Nich Tamtym Swiecie. A swoja droga, musi byc szczegolna duszyczka skoro mial ten przywilej trafiac na takie Milosci na Tym Swiecie od momentu tego deszczowego dnia 2008 roku.... Quote
masienka Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Spij spokojnie maluszku... [*] [*] [*] Dorotko, trzymajcie sie wszyscy cieplutko... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.