Ulaa Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Miały być dzisiaj wyciągnięte ze schronu 2 stworzenia, które niedawno zostały odłowione przez SM z Jaworzna i odwiezione do Mysłowic. Wydane jednak zostały 2 całkiem inne sunie... Tamtych już nie ma....... Pozostawiam do domysłów. Oto jedna ze "szczęściar": mix Pekińczyka, suczka ok. 2,5 letnia. Trochę wychudzona i zabiedzona, nieco przestraszona i z bardzo źle wyglądającymi, chorymi oczkami. zapadniete boczki Mimo wycieńczenia i niewątpliwego bólu oczek, sunia jest bardzo łagodna. Od razu rzucają się w oczy jej mieszkaniowe maniery: podaje łapki jak do wycierania, ślicznie chodzi na smyczy i nie ciągnie, wytwornie je, mości sobie legowisko z kocyka. Jednocześnie z pewnością dość długo była w schronisku i to także widać po jej zachowaniu (próba wymykania się, obrona miski przed innym psem, ujadanie). Dziwi ją przestrzeń i przechodzący ludzie, odwykła od tego. Gdy okaże się jej trochę uwagi, bardzo prosi o głaskanie, przytulanie... Wzięta na ręce natychmiast rozluźnia się cała i wtula w człowieka całym małym ciałkiem... Na nieznane psiaki szczeka, jeśli nie może się z nimi powąchać, ale jeśli może, to jest nastawiona raczej przyjaźnie. Potrafi się bawić. Będzie to idealna księżniczka do rozpieszczania :loveu: Zaraz wstawię lepsze fotki, takie ładniejsze do ogłoszeń. Quote
Jade_Natalia Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Ale ma biedne oczka:-(, jest śliczna. Jak znajdę czas, to zrobię jej ogłoszenia. Quote
hanek Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 O rany, te oczka! Bidulka, jak dobrze, że już tam nie siedzi:angryy: Quote
Ada-jeje Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Mialy towarzstwo przez okolo trzy godziny bo kolega syna przyszedl i pakowal dla niego paczki, wiec mu towarzyszyly, ale ciagle sie pchaja na salony :mad: a ja nie mam zamiaru tym razem sie do nich przyzwyczajac bo pozniej z bolem serca sie oddaje. Troche poszczekiwaly ale sie juz uspokoily. Wyjde jeszcze z nimi na chwilke na ogrodek zeby pozniej lepiej spaly. Doloze tez im jeszcze kocykow zeby bylo im cieplej, choc w suterynach u mnie wcale zimno nie jest. :shake: A dopiero co kot po poltora roku z nich wyszedl wiec dla jasnie panienek schroniskowych nie ma juz na gorze miejsca. :shake: Jak tu znow jutro pozmieniac plany zeby jeszcze z sunia do weta zdarzyc. Quote
Ulaa Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 i koleżanka http://www.dogomania.pl/forum/f28/przebojowa-mloda-sunia-dzis-uwolniona-z-myslowic-proanimals-126413/ Quote
malagos Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 a ta druga wyciagnięta sunia? Też pewnie ma już watek, zaraz poszukam.... Quote
Ulaa Posted December 4, 2008 Author Posted December 4, 2008 Pięknie księżniczka pozuje, bo szybko chce znaleźć dobry domek... Quote
Ada-jeje Posted December 4, 2008 Posted December 4, 2008 Pekinka jest zdecydowanie spokojniejszym pieskiem, zas ta pinczerkowata to zywiolowy diabelek :diabloti: Zeszlam na dol zeby isc z nimi na krociotki spacerek zeby im sie dobrze spalo. Otwieram drzwi i cos mi nosem kreci, schodze nizej a tam koopka, no ale siku to juz na spacerku zrobily. :loveu: A po drodze zapoznaly sie z naszymi osiedlowymi bokserkami. Z oddali pierwsza zaczela szczekac najmniesza Pekinka, ale jak juz bylysmy blisko i mogly sie przywitac to ogonki merdaly wszystkim. :loveu: Quote
oktawia6 Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 mix Pekinusia jaka biedna! ma oczy do leczenia i chyba trzecią powiekę w jedenm: prawe przebywa u Ciebie na tymczasie Ulaa? trzeba ją wysterylizowac przed adopcją-jak oczywiście przybierze na wadze bo jest w kiepskim stanie i badania krwii trzeba zrobic. Quote
Ulaa Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 Okta witaj! one u mnie były tylko przez pare h, po zabraniu ze schronu. Teraz są u Ady-jeje w ciepełku :). O sterylkę się nie martw, w tym celu zostały zabrane między innymi :diabloti: Zaraz idziemy oczka pokazać. Quote
Ada-jeje Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Ja nie wiem po co ja z nimi tak pozno na spacer wychodzilam :shake: rano zastalam koopy i siki :angryy: a teraz sa na ogrodku, niestety zaraz je musze zamknac bo nastepna musze wypuscic poki jeszcze trzecia w domu nie zrobila koopy. :evil_lol: Quote
Ulaa Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 Oczko: trzecia powieka ze stanem zapalnym. Może uda się wyleczyć samo za pomocą Atecortinu. Jeśli nie, to zabieg chir. Poza tym Pekinusia to aniołek :loveu: W drodze z lecznicy puściłam je w parku luzem, bo pinczerka strasznie chciała się wyszaleć. Od razu widać, że to nie skłonne do ucieczek sunie, więc nie było obaw. Pinczerka szalała z patykiem i listkami, a pekinka cały czas koło mnie stała spokojniutko. Potem troszkę też pobiegała, ale generalnie to takie psiątko, którego nie ma. Nie ciągnie na smyczy, nie zaczepia psów ani ludzi. Cichutko teraz leży w kojcu na kocyku. Uwielbia być przytulana, głaskana, nawet całowana. Ktoś okazywał jej uczucia... Podejrzewam, że była pieskiem starszej osoby i wydarzyło się nieszczęście. Bardzo reaguje na ton głosu. Mądra kochana księżniczka :loveu: Quote
Weronikaa Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Kochana sunia :loveu: Ale biedne te oczka :-( I boczki zapadnięte... :shake: Quote
Ulaa Posted December 5, 2008 Author Posted December 5, 2008 Sunia cały dzień dzisiaj z nami jeździła i spała sobie na kolankach :loveu: Co za aniołek. Quote
Ada-jeje Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Tylko nie wspomnialas ze przez tego aniolka ja dzis malo na zawal nie padlam jak mi rano przesliznela sie miedzy nogami i poszla w dluga. Ja w pizamie i szlafroku nie moglam za nia pobiegnac, musialam wrocic do domu zalozyc choc kurtke na pizame i dopiero poszlam za nia spodziewajc sie najgorszego:placz:ze jej nie znajde, stanelam na koncu naszej uliczki pod parkiem juz z lzami w oczach nie wiadomo w ktora strone sie udac, i zaczelam gwizdac a tu patrze wraca moja Pekincia :loveu: a pozniej to juz poszlysmy do parku wraz z Megi, Pekincia bez smyczy obok nas. Teraz juz tez lezy na salonach i grzeje doopke, :evil_lol: kochany aniolek. Quote
Ada-jeje Posted December 5, 2008 Posted December 5, 2008 Pekincia czuje sie juz jak u siebie, zaliczyla tez pietro lezala na ziemi przy moim fotelu, na wersalce tez juz byla na ktorej wczesniej widziala Megi, a najwazniejsze czego sie obawialam ze jak ja zobaczy moj kocur to znow zamieszka w podziemiach. :placz: O dziwo moj Kropciu ktory jest jej wielkosci wcale jej sie nie boi i mieszkamy wszyscy razem :loveu: Quote
Ulaa Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 :crazyeye::multi::multi::multi: cudownie!!!!! to jeszcze tylko Jeje pozostał do przekonania i...... :loveu: Quote
Ada-jeje Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Noc tez przebiegla spokojnie, cala trojka spala w miom pokoju, Kocurek ze mna jak zwykle, Megusia w swoim koszyczku a Pekincia dostala kolderke obok koszyczka Megusi. Probowala tez wgramolic sie do lozka ale nie pozwolilam jej na to wskazujac jednoczesnie jej poslanko na podlodze, polozyla sie na nim bez jakichkolwiek oporow i tak przespalysmy wszyscy do rana. Przy przygotowywaniu im misek z zarelkiem Pekincia nie czekajac az dostanie swoja porcje przegonila Megi :mad: ktora to natychmiast odskoczyla, ale jak juz miski zostaly postawione na miejscu zachowala sie poprawnie jedzac ze swojej miski nie probujac podchodzic do miski Megi. Na koniec spacerek na ogrodku, obie zrobily koopy i sii , ladnie ze soba sie pobawily i teraz znow leza obok siebie na wersalce. :loveu: Quote
Ulaa Posted December 6, 2008 Author Posted December 6, 2008 bidulka, myśli, że nadal musi walczyć o jedzenie :-( a poza tym sielanka... kochana księżniczka :loveu: może by dostala jakies imie? nie mam w domu Atecortinu, tzn mama ma i go używa...a on jest na receptę. Quote
Ada-jeje Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Zadzwonie zaraz do malgos i poprsze zeby wziela recepte bo idzie dzis do lecznicy i nie bedzie zadnego i............. jak wroci Jeje. Ksiezniczka ma u mnie tylko DT. Quote
iwonamaj Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Ale słodka! To naprawdę pekinusia krótkowłosa... Quote
oktawia6 Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Ada-jeje napisał(a): Tylko nie wspomnialas ze przez tego aniolka ja dzis malo na zawal nie padlam jak mi rano przesliznela sie miedzy nogami i poszla w dluga. Ja w pizamie i szlafroku nie moglam za nia pobiegnac, musialam wrocic do domu zalozyc choc kurtke na pizame i dopiero poszlam za nia spodziewajc sie najgorszego:placz:ze jej nie znajde, stanelam na koncu naszej uliczki pod parkiem juz z lzami w oczach nie wiadomo w ktora strone sie udac, i zaczelam gwizdac a tu patrze wraca moja Pekincia :loveu: a pozniej to juz poszlysmy do parku wraz z Megi, Pekincia bez smyczy obok nas. Teraz juz tez lezy na salonach i grzeje doopke, :evil_lol: kochany aniolek. Ada-jeje puszczas ją bez smyczy?:-o bez identyfikatora? a jak coś ja przestraszy coś znienacka? Quote
Ada-jeje Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 Oktawia prosze Cie czytaj ze zrozumieniem, to bylo w momencie kiedy ona po ucieczce wrocila, mam psy w domu od dziecka i wybacz ale jeszcze zaden mi nie zginal i nie uciekl, uwazam siebie za odpowiedzialana osobe, choc nie powiem ze nie masz racji. Quote
Weronikaa Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 [quote name='Ulaa'] może by dostala jakies imie? Mogę rzucić jakieś pomysły ? :lol: Coco, Czili, Fiona, Gracja, Gwiazdka, Lea, Mini, Nutka, Pepi, Sisi, Trixi... rozpisałam się trochę, ale może coś z tego wybierzecie, jeśli będziecie chciały ;) :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.