Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Miały być dzisiaj wyciągnięte ze schronu 2 stworzenia, które niedawno zostały odłowione przez SM z Jaworzna i odwiezione do Mysłowic.

Wydane jednak zostały 2 całkiem inne sunie...
Tamtych już nie ma....... Pozostawiam do domysłów.

Oto jedna ze "szczęściar":





mix Pekińczyka, suczka ok. 2,5 letnia.
Trochę wychudzona i zabiedzona, nieco przestraszona i z bardzo źle wyglądającymi, chorymi oczkami.




zapadniete boczki



Mimo wycieńczenia i niewątpliwego bólu oczek, sunia jest bardzo łagodna. Od razu rzucają się w oczy jej mieszkaniowe maniery: podaje łapki jak do wycierania, ślicznie chodzi na smyczy i nie ciągnie, wytwornie je, mości sobie legowisko z kocyka.
Jednocześnie z pewnością dość długo była w schronisku i to także widać po jej zachowaniu (próba wymykania się, obrona miski przed innym psem, ujadanie). Dziwi ją przestrzeń i przechodzący ludzie, odwykła od tego.
Gdy okaże się jej trochę uwagi, bardzo prosi o głaskanie, przytulanie... Wzięta na ręce natychmiast rozluźnia się cała i wtula w człowieka całym małym ciałkiem...

Na nieznane psiaki szczeka, jeśli nie może się z nimi powąchać, ale jeśli może, to jest nastawiona raczej przyjaźnie. Potrafi się bawić.

Będzie to idealna księżniczka do rozpieszczania :loveu:

Zaraz wstawię lepsze fotki, takie ładniejsze do ogłoszeń.

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mialy towarzstwo przez okolo trzy godziny bo kolega syna przyszedl i pakowal dla niego paczki, wiec mu towarzyszyly, ale ciagle sie pchaja na salony :mad: a ja nie mam zamiaru tym razem sie do nich przyzwyczajac bo pozniej z bolem serca sie oddaje. Troche poszczekiwaly ale sie juz uspokoily. Wyjde jeszcze z nimi na chwilke na ogrodek zeby pozniej lepiej spaly. Doloze tez im jeszcze kocykow zeby bylo im cieplej, choc w suterynach u mnie wcale zimno nie jest. :shake: A dopiero co kot po poltora roku z nich wyszedl wiec dla jasnie panienek schroniskowych nie ma juz na gorze miejsca. :shake: Jak tu znow jutro pozmieniac plany zeby jeszcze z sunia do weta zdarzyc.

Posted

Pekinka jest zdecydowanie spokojniejszym pieskiem, zas ta pinczerkowata to zywiolowy diabelek :diabloti: Zeszlam na dol zeby isc z nimi na krociotki
spacerek zeby im sie dobrze spalo. Otwieram drzwi i cos mi nosem kreci,
schodze nizej a tam koopka, no ale siku to juz na spacerku zrobily. :loveu: A po drodze zapoznaly sie z naszymi osiedlowymi bokserkami. Z oddali pierwsza zaczela szczekac najmniesza Pekinka, ale jak juz bylysmy blisko i mogly sie przywitac to ogonki merdaly wszystkim. :loveu:

Posted

mix Pekinusia jaka biedna! ma oczy do leczenia i chyba trzecią powiekę w jedenm: prawe
przebywa u Ciebie na tymczasie Ulaa?
trzeba ją wysterylizowac przed adopcją-jak oczywiście przybierze na wadze bo jest w kiepskim stanie i badania krwii trzeba zrobic.

Posted

Okta witaj! one u mnie były tylko przez pare h, po zabraniu ze schronu. Teraz są u Ady-jeje w ciepełku :).
O sterylkę się nie martw, w tym celu zostały zabrane między innymi :diabloti:
Zaraz idziemy oczka pokazać.

Posted

Ja nie wiem po co ja z nimi tak pozno na spacer wychodzilam :shake: rano zastalam koopy i siki :angryy: a teraz sa na ogrodku, niestety zaraz je musze zamknac bo nastepna musze wypuscic poki jeszcze trzecia w domu nie zrobila koopy. :evil_lol:

Posted

Oczko: trzecia powieka ze stanem zapalnym. Może uda się wyleczyć samo za pomocą Atecortinu. Jeśli nie, to zabieg chir.

Poza tym Pekinusia to aniołek :loveu: W drodze z lecznicy puściłam je w parku luzem, bo pinczerka strasznie chciała się wyszaleć. Od razu widać, że to nie skłonne do ucieczek sunie, więc nie było obaw.

Pinczerka szalała z patykiem i listkami, a pekinka cały czas koło mnie stała spokojniutko. Potem troszkę też pobiegała, ale generalnie to takie psiątko, którego nie ma. Nie ciągnie na smyczy, nie zaczepia psów ani ludzi. Cichutko teraz leży w kojcu na kocyku.

Uwielbia być przytulana, głaskana, nawet całowana. Ktoś okazywał jej uczucia... Podejrzewam, że była pieskiem starszej osoby i wydarzyło się nieszczęście.

Bardzo reaguje na ton głosu. Mądra kochana księżniczka :loveu:

Posted

Tylko nie wspomnialas ze przez tego aniolka ja dzis malo na zawal nie padlam jak mi rano przesliznela sie miedzy nogami i poszla w dluga. Ja w pizamie i szlafroku nie moglam za nia pobiegnac, musialam wrocic do domu zalozyc choc kurtke na pizame i dopiero poszlam za nia spodziewajc sie najgorszego:placz:ze jej nie znajde, stanelam na koncu naszej uliczki pod parkiem juz z lzami w oczach nie wiadomo w ktora strone sie udac, i zaczelam gwizdac a tu patrze wraca moja Pekincia :loveu: a pozniej to juz poszlysmy do parku wraz z Megi, Pekincia bez smyczy obok nas. Teraz juz tez lezy na salonach i grzeje doopke, :evil_lol: kochany aniolek.

Posted

Pekincia czuje sie juz jak u siebie, zaliczyla tez pietro lezala na ziemi przy moim fotelu, na wersalce tez juz byla na ktorej wczesniej widziala Megi, a najwazniejsze czego sie obawialam ze jak ja zobaczy moj kocur to znow zamieszka w podziemiach. :placz: O dziwo moj Kropciu ktory jest jej wielkosci wcale jej sie nie boi i mieszkamy wszyscy razem :loveu:

Posted

Noc tez przebiegla spokojnie, cala trojka spala w miom pokoju, Kocurek ze mna jak zwykle, Megusia w swoim koszyczku a Pekincia dostala kolderke obok koszyczka Megusi. Probowala tez wgramolic sie do lozka ale nie pozwolilam jej na to wskazujac jednoczesnie jej poslanko na podlodze, polozyla sie na nim bez jakichkolwiek oporow i tak przespalysmy wszyscy do rana. Przy przygotowywaniu im misek z zarelkiem Pekincia nie czekajac az dostanie swoja porcje przegonila Megi :mad: ktora to natychmiast odskoczyla, ale jak juz miski zostaly postawione na miejscu zachowala sie poprawnie jedzac ze swojej miski nie probujac podchodzic do miski Megi.
Na koniec spacerek na ogrodku, obie zrobily koopy i sii , ladnie ze soba sie pobawily i teraz znow leza obok siebie na wersalce. :loveu:

Posted

bidulka, myśli, że nadal musi walczyć o jedzenie :-(
a poza tym sielanka... kochana księżniczka :loveu: może by dostala jakies imie?

nie mam w domu Atecortinu, tzn mama ma i go używa...a on jest na receptę.

Posted

Ada-jeje napisał(a):

Tylko nie wspomnialas ze przez tego aniolka ja dzis malo na zawal nie padlam jak mi rano przesliznela sie miedzy nogami i poszla w dluga. Ja w pizamie i szlafroku nie moglam za nia pobiegnac, musialam wrocic do domu zalozyc choc kurtke na pizame i dopiero poszlam za nia spodziewajc sie najgorszego:placz:ze jej nie znajde, stanelam na koncu naszej uliczki pod parkiem juz z lzami w oczach nie wiadomo w ktora strone sie udac, i zaczelam gwizdac a tu patrze wraca moja Pekincia :loveu: a pozniej to juz poszlysmy do parku wraz z Megi, Pekincia bez smyczy obok nas. Teraz juz tez lezy na salonach i grzeje doopke, :evil_lol: kochany aniolek.

Ada-jeje puszczas ją bez smyczy?:-o bez identyfikatora? a jak coś ja przestraszy coś znienacka?

Posted

Oktawia prosze Cie czytaj ze zrozumieniem, to bylo w momencie kiedy ona po ucieczce wrocila, mam psy w domu od dziecka i wybacz ale jeszcze zaden mi nie zginal i nie uciekl, uwazam siebie za odpowiedzialana osobe, choc nie powiem ze nie masz racji.

Posted

[quote name='Ulaa'] może by dostala jakies imie?


Mogę rzucić jakieś pomysły ? :lol: Coco, Czili, Fiona, Gracja, Gwiazdka, Lea, Mini, Nutka, Pepi, Sisi, Trixi... rozpisałam się trochę, ale może coś z tego wybierzecie, jeśli będziecie chciały ;) :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...