Daga&Maks Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 a co z tym domkiem? Zrezygnowali? I co u Fuksika?Dawno nie było żadnych wieści Quote
Dana i Muszkieterowie Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 Czy ten domek dla psiaka nadal jest aktualny? Quote
Dana i Muszkieterowie Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Fuksiku tak cicho jakoś u Ciebie... :roll: Jak wygląda aktualnie sprawa domku dla Fuksia ? :roll: Quote
Rybka_39 Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Nie wiem jak, ale u mnie ma alegratkę z tekstem od majqi.:loveu: Quote
Valeur248 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Ehh... tak mało się dzieje u Fuksika... Gdzie ten domek??:-( Quote
Dana i Muszkieterowie Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Ponawiam pytanie o ten potencjalny domek dla Fuksika, czy to jest aktualne ? :roll: Quote
Pianka Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Fuksikiem się ktoś zainteresował:razz: Ma przyjechać góra do konca tygodnia:lol: Quote
Asta17 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Fuks dzisiaj pojechał do nowego domu o ile dobrze pamiętam w Bytomiu. ;) Mam nadzieję, że wszystko będzie ok i psiak szybko się zaaklimatyzuje. :razz: Quote
Pianka Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 no nareszcie. tak do Bytomia to ten domek o którym pisałam. Pani obiecała później zdjęcia to czekamy na uśmiechnięty pychol:loveu::loveu::multi: Quote
Pianka Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 pierwsze informacje z domku:loveu::loveu: fuks jest wspaniały, cierpliwy, kochany, za bardzo nie wie co może robić -tzn. u nas może wszystko, tylko ma opory i trzeba go prosić by się napił, zjadł, przyszedł się poprzytulać, ale jest naprawdę cudowny, dziękujemy prawia wrażenie, jakby chciał każdą chwilę zatrzymać, gdyż nie wie ile ona potrwa, ale z dnia na dzien będzie tylko lepiej ma cudowne, wdzięczne oczka, można się w Nim zakochać Misia-córa, nie daje Fuksikowi spokoju, przytula, chce linewkę trzymać, a Fuksik wykazuję aż nadto cierpliwości co do zdjęć, to na pewno wyślę, tylko muszę aparat naładować jak wracaliśmy do domu to fuksik 2 razy zwymiotował w samochodzie, ale to imię pasuje, bo zwymiotował na wycieraczki, nie zabrudzając samochodu, taki fuks, z mężem się śmialiśmy, i takie imię zostawiamy fuksik właśnie jest z mężem na spacerze, przedtem był na 2godzinnym spacerze to go błagaliśmy by się wysikał, uparciuch bo nie chciał, już nas nogi bolały, i przed chwilą znów poszedł, bo już pod drzwiami stał, więc może się uda i w końcu swój teren zaznaczy miałam dylemat czy Ariel, czy Fuksik, szczerze, wzięłabym obu, Fuks na Nas uwagi wogóle nie zwrółcił, wyszedł za ogrodzenia nie zauważajac Nas, na spacerze przed adopcyjnym też miał Nas gdzieś,chyba dlatego właśnie Go wzięliśmy, bo odebrałam Jego zachowanie jak "nie staram się, bo nie mam szans" no i do tego jeszcze to, że w tak młodym wieku już miał operację.. spowodowało że przygarnęliśmy właśnie Fuksika byle by Nas zaakceptował, cały czas się go pytaliśmy dzisiaj " chcesz Nas? podobaCi się u Nas?: bo my go chcemy, ale On ma nas gdzieś, woli spać, aczkolwiek spał na łóżku wtulony we mnie, razem z Nim zasnęłam, a na spacerze to łezkę miał w konciku oczka, szkoda ze człowiek nie może się dowiedzieć co takie pieski sobie myślą bo jeszcze ważne, By On się u Nas dobrze czuł, zaakceptował.. Quote
Brysio Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 wspaniale:loveu::loveu::loveu: wszystkiego dobrego kochaniutki:loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.