dusje Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Moze wiec zaczekac na ewentualny odzew ze strony hodowcy? Swoja droga to chyba schronisko powinno powiadomic go natychmiast po przejeciu suni Quote
missy87 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Właśnie dzwoniła do mnie kierowniczka. Podała mi namiary do hodowli - wysłałam malejwaszce na PW. Natomiast schronisko chce jeszcze zmusić poprzednich właścicieli, żeby to oni załatwili sterylizację i za nią zapłacili. Ale nawet jak sie nie uda to i tak schronisko samo dokona sterylizacji. Kierowniczka pwoiedziala, że jestem niepoważna myśląc, że mogliby wydac rodowodowego bez strerylki ( ale to dobrze o nich świadczy ). Wobec tego czekam na informacje co hodowla powiedziała, odnosnie tej sprawy, czy chcą ją z powrotem czy jak... Quote
malawaszka Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 Znalazłam hodowlę i telefony, ale póki co nikt nie odbiera - może sa w pracy więc będę próbować co jakiśczas - jak coś się uda ustalić to dam znać - pozytywne jest to, że to hodowla w okolicy Ostrowa Wlkp. ale drugiej strony zastanawia mnie czy ci "właściciele" nie kontaktowali się z hodowcą w cześniej skoro to po sąsiedzku... :roll: Quote
gochna35 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 malawaszka napisał(a):...ale drugiej strony zastanawia mnie czy ci "właściciele" nie kontaktowali się z hodowcą w cześniej skoro to po sąsiedzku... :roll: obyś nie miała racji....:roll: pozostaje mieć nadzieję że może "właściciele" poprostu wstydzili sie go powiadomić..... :angryy: Quote
malawaszka Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 gochna35 napisał(a): pozostaje mieć nadzieję że może "właściciele" poprostu wstydzili sie go powiadomić..... :angryy: pewnie są na tyle idiotami, że nie pomysleli nawet o tym:roll: Quote
malawaszka Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 dodzwoniłam się pod nr kom ale :crazyeye: odebrało jakies dziecko ze Zgorzelca i powiedziało, że pomyłka bo tu żadnych psów nie było nigdy - nic to mam jeszcze jakiś stacjonarny Quote
missy87 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Hmm...bardzo dziwne...a dane hodowli znalazlas w inetrnecie, na jakiejs ich stronie czy jak? Moze nr kom juz maja inny, a ten numer ktory Ty masz przejal juz ktos inny... Quote
Marta Kol Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 szukajcie na ogłoszeniach 4 łapy ogłaszają sie tam ludzie o pieski rasowe...mozecie slekcje zrobic Quote
malawaszka Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 missy87 napisał(a):Hmm...bardzo dziwne...a dane hodowli znalazlas w inetrnecie, na jakiejs ich stronie czy jak? Moze nr kom juz maja inny, a ten numer ktory Ty masz przejal juz ktos inny... dane znalazłam w bazie sznaucerowej - powinny tam byćdobre, ale wiadomo - jak wszędzie to i tu jest bałagan... próbuję na ten stacjonarny ciągle Quote
gochna35 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 może hodowla ma strone internetową i aktualne namiary? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Jakby co to u mnie miejsce jest- 13 zł doba. Trzymam kciuki aby wypalił jakis DT -serce sie kraja jak sunia z domu musiała iśc do schronu:placz: Quote
malawaszka Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 nie mają strony i chyba lepiej nie dzwonić do nich... oto co napisała bella fraga z forum sznaucerowego, która działa w oddziale, w którym była ta "hodowla" oni już dawno nie mieli rodowodowych szczeniąt Zobaczę w kartotece członkowskiej Myślę ,że nawet nie są już członkami związku.Kiedyś ze 3 lata temu wyprodukowali miot bez papierów tak napisałam bo jestem za to na nich bardzo wkurzona, Jeśli mam coś doradzić to wysterylizować sunie i znależć jej dom bo oni -ci niby hodowcy mogą z niej pożytek zrobić i kolejne sieroty będą szukały domu. Odezwę się po 20-tej i teraz żałuję że wysłałam im też maila, ale może nie odbiorą... Quote
malawaszka Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 tak zrób - a na pewno nie przed sterylką... Quote
missy87 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Wobec tego w razie czego daje znac schronisku aby czasem im jej nie dawali jesli sie zglosza. edit: juz poinformowalam o tym kierowniczke. Ona powiedziala mi ( nie wiem dlaczego dopiero teraz ), ze tez sie dowiadywala co to za hodowlan i dowiedziala sie ze juz jest zlikwidowana. Sprawa druga, jutro byli wlasciciele maja przyjechac do schroniska i dac kase na sterylizacje, tak przynajmniej obiecali. Quote
dusje Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 To jakie decyzje koncowe? Sunia zostanie wysterylizowana i co? Nadal bedzie siedziec w schronisku i tam czekac na dom? Czy moze jednak lepiej byloby dac ja na DT. Schronisko- nawet najlepsze nie zajmie sie ta mala w nalezytym stopniu, nie oszukujmy sie. Jesli chcecie, jeszcze dzisiaj zapytam u siebie czy istnieje mozliwosc znalezienia dobrego DS dla Tinki w mozliwie krotkim czasie. Quote
missy87 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Zacznijmy jej szukac domu. Wpierw zostanie wysterylizowana, potem bedzie musiala troche polezec az ranki sie zagoja, a potem zobaczymy. Ale i tak jestem przekonana, ze jeszcze przed cieciem ktos ja zaklepie Quote
madziamn Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Wobec tego macie racjĘ sunie trzeba wystrylizowac ja przepraszam Moniczko ze podalam schronisko ale tam na stronie schronu ona juŻ jest i przed napisaniem sprawdziŁam to. ChciaŁam pomÓc suni a domek moim zdaniem i tak warto byŁoby sprawdzic. Chodzi tez o to ze schron jaki by nie był to i tak nie jest porównywalny z kanapą. Quote
gochna35 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 malawaszka napisał(a): i teraz żałuję że wysłałam im też maila, ale może nie odbiorą... jesli odbiorą to jest szansa ze kierowniczka schroniska nie wyda im suki (gdyby wogóle chcieli) skoro wie, że to już nie HODOWLA. no i dobrze że przynajmniej szanowny "właściciel" zapłaci za sterylizacje..... nie moge pojąc jak taki "człowiek" ma sumienie pojawić się w schronisku majac świadomość ze w pobliżu w budzie, za kratami przebywa jego pies który był 5 lat członkiem rodziny....:placz: - dla mnie nie do pojęcia :angryy: Quote
joanika Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 [quote name='gochna35']no i dobrze że przynajmniej szanowny "właściciel" zapłaci za sterylizacje..... nie moge pojąc jak taki "człowiek" ma sumienie pojawić się w schronisku majac świadomość ze w pobliżu w budzie, za kratami przebywa jego pies który był 5 lat członkiem rodziny....:placz: - dla mnie nie do pojęcia :angryy: Gochna bo są ludzie ... i no właśnie aż brak słów, aby znaleźć odpowiedni przymiotnik. Miejmy nadzieje że Tinke szybko da się wysterylizować i szybko znajdzie kochający nowy dom i tam zostanie na zawsze. Quote
majku33krakow Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 [quote name='joanika']Gochna bo są ludzie ... i no właśnie aż brak słów, aby znaleźć odpowiedni przymiotnik. Miejmy nadzieje że Tinke szybko da się wysterylizować i szybko znajdzie kochający nowy dom i tam zostanie na zawsze. straszne to jest:placz:,czytac tego sie nieda:placz:. Quote
malawaszka Posted December 3, 2008 Author Posted December 3, 2008 majku jakbyś poczytał to byś wiedział, że nie jest pilnee :roll: kopiuję ze sznaucerowego forum: to jest suczka BETINA Polonia Major ur 05.07.2003r. Pani hodowczyni nie jest zainteresowana przygarnięciem swojego dziecka, ponieważ ma 2 suki w wieku 11 i 9 lat.Powiedziała mi .że strzygła kiedyś tą Tinę i jest agresywna ,więc nie alergia jest przyczyną pozbycia się suki z domu jak napisali w ogłoszeniu.Najgorsze w tym wszystkim jest to ,że właściciele czekali na nią jeszcze zanim się urodziła a teraz po5 latach wypieprzajom psiaka z domu wymyślając śmieszny argument. Właściciel suki obiecał hodowczyni ,że znajdzie jej dom i do schronu jej nie odda ,wręcz ją zapewniał i tym co jest teraz dowiedziała się odemnie..Krótko mówiąc Tina jest do adopcji. Podejrzewam, że brednią jest to o agresji suki - pewnie ją strzygła jak owcę - sama bym była agresywna :angryy: Prosimy dziewczyny z Ostrowa o info o zachowaniu Tiny - bo łatwo jest przykleić łatke, trudniej ją potem zdrapać :shake: Quote
joanika Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Popatrzcie na zdjęcie w 1 poście, sunia na smyczy (we własnym domu:shake::mad:) do tego zabezpieczenie żeby nie wchodziła do pokoju... to jest coś nie tak. rozumiem - alergia na psa, ale czy właściciele nie wiedzieli że i tak alergeny się roznoszą? Agresja - no właśnie, łatwo jest przylepić łatkę... i czy po jeden wizycie u hodowczyni podczas strzyzenia można wnioskować że pies jest agresywny. Nawet moja pudla przyjeciel wszystkich nie lubi jak ją wet maca i ogląda a co dopiero jakby chciał ją czesać i strzyc, i pokazuje zęby. jak właściciele pojawią się w schronisku weźcie ich na rozmowę i niech szczerze powiedzą o co chodzi, i tak już jest im wszystko jedno. Sunie oddali to niech chociaż powiedzą jaki jest prawdziwy powód. Quote
missy87 Posted December 3, 2008 Posted December 3, 2008 Niestety ja o jej zachowaniu nie moge nic powiedziec. Jedyny kontakt jaki z nią miałam to robienie jej zdjęcia. Sunia przyglądała mi się z ciekawością, nie skakała na mnie, nie rzucała się, nie szczekała, tylko sobie pod nosem coś tam poburkiwała. I tyle, więcej nic nie wiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.