andzia69 Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Rufusowa - niedługo bedziesz tworzyć wyciskacze łez jak Majga:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
doddy Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Santa i jej allegro ::: Amstaff ka SANTA szuka prawdziwego domu ::: (527071583) - Aukcje internetowe Allegro Quote
rufusowa Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 Santa w piątek wymiotowała kilka razy...potem w nocy i dopiero w sobotę się napiła wody i nie zwróciła. trochę nią trzęsło :( i nic nie zjadła przez dwa dni :cool1: Co dziwne na całym grzbiecie była zjeżona ale wyglądało ze to sie dzieje niezależnie od jej woli :razz: TZ poszedł do wetki... zmierzyła temperature - w normie....zrobiła zastrzyk (antybiotyk) i dała cos przeciwbólowego. Powiedziała ze nie jest odwodniona i wygląda zdrowo. W niedziele rano Santa nie ruszyła karmy ale patrzyła na nasze jedzenie. Dałam jej banana, bo chciałam zeby zjadła cokolwiek a ryżu nie mielismy w domu. Zjadła banana i troche sie ozywiła :cool3: Kupilismy ryż i ugotowalismy papke - zjadła :multi: a sierść na grzbiecie sie wygładziła :cool3: potem nawet chciała się bawić wiec mysle ze juz nie będzie niespodzianek :cool3: Kasiu ten wet zakłada zwykłe szwy, prawda? Quote
agnieszka32 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 rufusowa napisał(a):Santa w piątek wymiotowała kilka razy...potem w nocy i dopiero w sobotę się napiła wody i nie zwróciła. trochę nią trzęsło :( i nic nie zjadła przez dwa dni :cool1: Co dziwne na całym grzbiecie była zjeżona ale wyglądało ze to sie dzieje niezależnie od jej woli :razz: TZ poszedł do wetki... zmierzyła temperature - w normie....zrobiła zastrzyk (antybiotyk) i dała cos przeciwbólowego. Powiedziała ze nie jest odwodniona i wygląda zdrowo. W niedziele rano Santa nie ruszyła karmy ale patrzyła na nasze jedzenie. Dałam jej banana, bo chciałam zeby zjadła cokolwiek a ryżu nie mielismy w domu. Zjadła banana i troche sie ozywiła :cool3: Kupilismy ryż i ugotowalismy papke - zjadła :multi: a sierść na grzbiecie sie wygładziła :cool3: potem nawet chciała się bawić wiec mysle ze juz nie będzie niespodzianek :cool3: Kasiu ten wet zakłada zwykłe szwy, prawda? Śliczności z niej niesamowite :loveu::loveu::loveu: Cioteczko, nie martw się, z moją sunią po sterylce też nie było dobrze -najpierw przez 6 godz. nie można było jej wybudzić z narkozy, trzęsła się jak osika, później całą noc wymiotowała, przez 3 dni nic nie jadła, dwa dni nic nie piła... A teraz to żre za trzech, żłopie za dwóch i lata jak szalona :evil_lol: Na pewno będzie dobrze, mój wet mówił, że różnie sunie reagują - jedne już po godzinie od zabiegu są jak nowonarodzone, a inne dochodzą do siebie kilka dni... Suńka jest piękna, niezwykłe umaszczenie i to roześmiane pycho :loveu::loveu::loveu: Musi znaleźć cudowny domek :lol: Quote
rufusowa Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 ooo dziękuję Agnieszko za pocieszenie :loveu: widzisz....mało kto pisze ze czasem sunie gorzej dochodzą do siebie... przewaznie piszą ze suka nie zauwazyla ze ma szwy i trzeba ją powstrzymywac przed skakaniem itp ;) widze ze Sara jeszcze gorzej to przeszła niż Santa...musiałaś sie zamartwiać :cool1: Quote
agnieszka32 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 rufusowa napisał(a):ooo dziękuję Agnieszko za pocieszenie :loveu: widzisz....mało kto pisze ze czasem sunie gorzej dochodzą do siebie... przewaznie piszą ze suka nie zauwazyla ze ma szwy i trzeba ją powstrzymywac przed skakaniem itp ;) widze ze Sara jeszcze gorzej to przeszła niż Santa...musiałaś sie zamartwiać :cool1: Bardzo się martwiłam, bo mi ją kazali zabierać z lecznicy nieprzytomną :angryy:, sami nie byli w stanie jej wybudzić:mad: Po zabiegu zamówiłam wizyty domowe (skroili mnie 6 razy więcej niż normalnie :shake:), bo Sara źle znosi jazdę samochodem, wetka przyjechała tylko z antybiotykiem, bez środka przeciwbólowego, mówiąc, że psy to nie ludzie i nie czują bólu - to po prostu niewyobrażalne :angryy::angryy::angryy:. Mało tego, to zapytała jeszcze, dlaczego Sarunię wysterylizowałam, przecież to taka piękna sunia i śliczne byłyby szczeniaczki :mad: No w głowie się nie mieści, młoda wykształcona kobieta, to tego wet i takie bzdury mówi :shake: Próbowałam ją uświadamiać, ale ona tylko się głupio uśmiechnęła, jakby z jakąś wariatką rozmawiała ... O pomstę do nieba to woła :mad: Nie muszę chyba dodawać, że zmieniłam lecznicę :diabloti: Quote
rufusowa Posted January 12, 2009 Author Posted January 12, 2009 agnieszka32 napisał(a):Bardzo się martwiłam, bo mi ją kazali zabierać z lecznicy nieprzytomną :angryy:, sami nie byli w stanie jej wybudzić:mad: Po zabiegu zamówiłam wizyty domowe (skroili mnie 6 razy więcej niż normalnie :shake:), bo Sara źle znosi jazdę samochodem, wetka przyjechała tylko z antybiotykiem, bez środka przeciwbólowego, mówiąc, że psy to nie ludzie i nie czują bólu - to po prostu niewyobrażalne :angryy::angryy::angryy:. Mało tego, to zapytała jeszcze, dlaczego Sarunię wysterylizowałam, przecież to taka piękna sunia i śliczne byłyby szczeniaczki :mad: No w głowie się nie mieści, młoda wykształcona kobieta, to tego wet i takie bzdury mówi :shake: Próbowałam ją uświadamiać, ale ona tylko się głupio uśmiechnęła, jakby z jakąś wariatką rozmawiała ... O pomstę do nieba to woła :mad: Nie muszę chyba dodawać, że zmieniłam lecznicę :diabloti: :shake: niesamowite...po pierwsze wydaje mi sie dziwne ze wydali Ci ją bez wybudzenia....powinni ją zostawić zeby u nich sie wybudziła a w razie potrzeby odpowiednio zareagować...w domu to co mozna zrobić? :shake: Wcale sie nei dziwie ze zmieniłaś lecznice a co do wetki to sie dziwie... u mnei w lecznicy jest nowy wet - młody od razu po studiach i jak go zapytałam co trzeba robic przy ciązy urojonej to mi powiedział stanowczo "najlepiej, to wysterylizować" :lol: od razu go polubiłam :loveu: ale weci mają rozne pojęcie na ten temat....nie kazdy jest przekonany nawet w dobrych lecznicach :roll: Quote
doddy Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Rufusowa, na drugi raz to się nie po wetach jeździ tylko do mnie dzwoni... :eviltong: Normalnym jest, że pies może wymiotować, że jest wyziębiony i nie chce jeść. Tak niektóre psy reagują i nie trzeba jeździć do weta bo mija się to z celem. Mam nadzieję, że wetka nie dała nic kłócącego się z antybiotykami i środkami przeciwbólowymi otrzymanymi w dniu operacji... Szwy są do zdjęcia po 10 dniach. Quote
rufusowa Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 doddy napisał(a):Rufusowa, na drugi raz to się nie po wetach jeździ tylko do mnie dzwoni... :eviltong: Normalnym jest, że pies może wymiotować, że jest wyziębiony i nie chce jeść. Tak niektóre psy reagują i nie trzeba jeździć do weta bo mija się to z celem. Mam nadzieję, że wetka nie dała nic kłócącego się z antybiotykami i środkami przeciwbólowymi otrzymanymi w dniu operacji... Szwy są do zdjęcia po 10 dniach. TZ był uweta po zastrzyk, o którym rozmawiałyśmy :cool3: przy okazji rozmawiał o dolegliwościach Santy ;) Dzwonił też do Ciebie bo wetki chciały wiedzieć co dostała dzień wcześniej. Masz zapisany jego numer? :cool3: Quote
doddy Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 No ba! Chyba oczywiste, że... nie mam :evil_lol: Quote
rufusowa Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 doddy napisał(a):No ba! Chyba oczywiste, że... nie mam :evil_lol: tak pomyślałam, ze jakbyś miała, to byś oddzwoniła :evil_lol: Quote
rufusowa Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Kasiu....Allegro Santy zostało usunięte :placz: Quote
andzia69 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 rufusowa napisał(a):Kasiu....Allegro Santy zostało usunięte :placz: dlaczemu???? Quote
rufusowa Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 andzia69 napisał(a):dlaczemu???? no właśnie nie wiem :( chciałam wejść przez link, który jest na poprzedniej stronie i wyświetliło mi się, ze aukcja została usunięta przez pracownika allegro potem jak weszłam przez naszą klase, to strona się wyswietliła :roll: Quote
rufusowa Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 wklejam linka ::: Amstaff ka SANTA szuka prawdziwego domu ::: (530715854) - Aukcje internetowe Allegro Quote
doddy Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Dałam ogłoszenie o Sancie na 23.01. do Oferty warszawskiej z Twoim nr tel cioteczko. ;) Quote
rufusowa Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 doddy napisał(a):Dałam ogłoszenie o Sancie na 23.01. do Oferty warszawskiej z Twoim nr tel cioteczko. ;) czy to znaczy, ze sobota będzie upojna? :evil_lol: Quote
doddy Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Nie wiem jak sobota, ale piątek z pewnością powinien obfitować w stado debili. Quote
rufusowa Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 doddy napisał(a):Nie wiem jak sobota, ale piątek z pewnością powinien obfitować w stado debili. w pracy jestem to sobie pogadam :evil_lol: a tak na powaznie, to martwi mnie brak odzewu w jej sprawie... :-( Quote
rufusowa Posted January 23, 2009 Author Posted January 23, 2009 no cos takiego...dzwonił pierwszy ludz w sprawie Santy! niestety nie z allegro tylko z oferty nie zapytałam czy wie ze suka wysterylizowana.... w kazdym razie nie podobał mi sie jego głos, sposob mowienia...taki zamulony gosc... ale jakos nie dał sie spławić nawet na wiesc o ewentualnej operacji łapy i koszcie tej operacji :mad: :evil_lol: Wrocil z wyjazdu zarobkowego z zagramanicy..... przed wyjazdem miał amstaffa, ktorego zostawił u dziadka i teraz dziadek nie chce oddac, wiec szuka innego :lol: pytalam czy ma zostawic gdyby chcial wyjechac na wakacje a on na to "nie nie na pewno nie będę wyjezdzal...tylko na działke" umowilam sie zeby ja zobaczyl...wstepnie na srode Quote
rufusowa Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 ludzie w sprawie Santy nie dzwonią :-( TZ prosił zebym napisał troche o niej, więc cytuję ;) Santa jest śpiochem- nie wstaje ze mną i nie kręci się tylko leży do momentu gdy mówię jej że idziemy na spacer- wtedy podnosi się, przeciąga i możemy iść:) Troszkę nabrała masy i je jakby chętniej:) W domu pilnuje i szczeka jak ktoś głośniej zachowuje się na klatce Chętnie wita gości i na dzwonek lub domofon reaguje skomleniem Czasami ciągnie na spacerze szew ładnie się zagoił, tylko jeszcze sierść nie odrosła ;) ostatnio jak ją widziałam to była strasznie fajna, przychodziła z zabawką zeby sie z nią potarmosić :) jak chce sie bawić to wydaje sie duzo młodsza i radośniejsza..na spacerze tez jakby odżywa... a poza tym pokazuje tak mało emocji...nie wiem co przeszła w życiu ale to raczej nie były miłe przeżycia :shake: To tego braku mozna sie przyzwyczaić i moj TZ nie widzi w jej zachowaniu nic złego, tylko ja mam porownanie z moimi wylewnymi psami i jeszcze fotki Quote
rufusowa Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 ciemno było i Santa nie chciała pozować ale.. aaa....jeszcze troche relaksujących ;) tereny spacerowe ;) Quote
ewatonieja Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 posiadaczka najpiekniejszego usmiechu czeka na Ciebie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.