Ewasupermama Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Chyba nie umiem, albo nie mogę posyłać zdjęć, mimo, że je mam i starałam się je posłać abyście mogli/mogły zobaczyć. Żałuję bardzo, bo aż miło patrzeć jak pies po trzech tygodniach pobytu w domu kwitnie i się zmienia. Może mi coś poradzicie na te zdjęcia????? Quote
luka1 Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 ja jak czegoś nie potrafię zrobić to drę się na dzieciaki - one wszystko potrafią Quote
Ewasupermama Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Wczoraj miałam z Moną wypadek podczas spaceru. Wyszliśmy z domu: ja, pies Gasper i Mona; na smyczy. Po przejściu 30 m nagle, wg mnie bez ppowodu upadła na bok, cichutko skomlała i jakby coś ją poraziło. Po chwili się zsikała (myślę sobie, że tak robią ludzie jak mają złamany kręgosłup). Głaskałam ją i po jakieś minucie położyła się na brzuch i po kolejnych 30 s. wstała i kontynuowaliśmy spacer. Ale może mi ktoś napisze, co to mogło być? Czy ja coś źle robię, czy ma za dużo ruchu??? Quote
luka1 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 [FONT=MS Shell Dlg 2]Mona byla zatuczona, moze to być watroba [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]trzeba ją przestawi na Hepatic, a do tego czasu ziemniaki i osłona na watrobe: wit.B, Hepatil[/FONT][FONT=Tahoma] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]to mozna wybadać tylko doswiadczalne, m[FONT=MS Shell Dlg 2]ozna tez zrobic wyniki krwi, ale jak beda dobre próby watrobowe, to tez nic nie znaczy[/FONT][FONT=Tahoma] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Trzeba jej zrobić dietoterapię[/FONT][FONT=Tahoma] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]i narazie nie dawać jej donmowego zarcia, oprócz ziemniaków, i żadnych smakołyków[/FONT][/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2][FONT=MS Shell Dlg 2]Takie jest zdanie doświadczonnej koleżanki[/FONT][/FONT] Quote
malibo57 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Ewasupermama napisał(a):Wczoraj miałam z Moną wypadek podczas spaceru. Wyszliśmy z domu: ja, pies Gasper i Mona; na smyczy. Po przejściu 30 m nagle, wg mnie bez ppowodu upadła na bok, cichutko skomlała i jakby coś ją poraziło. Po chwili się zsikała (myślę sobie, że tak robią ludzie jak mają złamany kręgosłup). Głaskałam ją i po jakieś minucie położyła się na brzuch i po kolejnych 30 s. wstała i kontynuowaliśmy spacer. Ale może mi ktoś napisze, co to mogło być? Czy ja coś źle robię, czy ma za dużo ruchu??? To mogło być prawie wszystko, ale ostatnio jest tyle padaczek metabolicznych, że rutynowo przestawiamy psy na Hepatic. Przez pierwszy tydzień dieta ziemniaczana i osłonówki na watrobę. Badanie zawartości amoniaku we krwi (neurotoksyna) jest kłopotliwe ze wzgledów technicznych - powinno byc wykonane najlepiej do 15 min od pobrania. Mozna to zrobic na SGGW i chyba jeszcze na Gagarina i to wszystko w Warszawie. Mona jest tłuściutka i moze mieć nadszarpnietą watrobę - dietoterapia jej nie zaszkodzi - moze tylko pomóc. Quote
Ewasupermama Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Dzięki za odpowiedzi. Ale mam kilka pytań. (dzisiejszy dzień minął bez niespodzianek:)) Czyli nie powinnam jej dawać domowego jedzenia (makaron, kasza, warzywa i mięsko?) tylko suchą karmę??? a ona tak to lubi....) A ziemniaki dawać w jakiej formie?? Hepatil kupię w sklepach zoologicznych???Dzięki jeszcze raz za zainteresowanie. E. Quote
malibo57 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Jeśli przyczyną sensacji u Mony, zakładamy na początek, jest wątroba, to Mona powinna przejść na dietę nisko- lub bezbiałkową. To może być karma Hepatic w formie suchej lub mokrej. U starszych psów czasem podaje się Renal, który zawiera jeszcze mniej białka, również w formie puszek lub chrupek. Niestety, z domowej diety tylko gniecione ziemniaczki gotowane bez soli, z łyżeczką śmietany 12%. Tym można odżywiać psa przez tydzień lub dwa, a potem przejść na gotową karme. Miesko, niestety, wykluczone:(To przepis dra Olkowskiego - ma duże doświadczenie, jesli chodzi o padaczkę metaboliczna i neurologiczną. Hepatil i wit.B complex można kupić w każdej aptece, nie ma potrzeby stosowania leków wet. Jako exklusiv mozna jej podać również Essentiale Forte ( 1 kaps./dz.) - lek ludzki, dostępny w aptece bez recepty. Mona ma za sobą lata schroniskowej diety, nie jest też podlotkiem, ma prawo mieć obciążoną wątrobę. Quote
Ewasupermama Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Dziękuję Wam za rady. Próbuję się do nich stosować. Na razie jest dobrze. Sytuacja się nie powtórzyła. Za to Mona już w pełni się u nas zadomowiła. Już zna nasze zwyczaje, pory jedzenia i spacerów i czeka na nie $$niecierpliwie. Będąc w ogrodzie szczeka na przechodzące psy, jakby mówiła: "To mój dom, mnie wzięli, uciekaj stąd". (dziś minął miesiąc naszej znajomości:)) Quote
malibo57 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Miło słyszeć, że wszystko w porządku:) Żeby tylko zdrówko dopisywało! Quote
luka1 Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 a mnie ciągle wrusza Wasza dobroć dla Moni. Bardzo po raz nie wiem który - dziękuję Quote
malibo57 Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 UWAGA !!!!! Kryza zaginęła w dniu wczorajszym!!!! Bardzo prosimy wszystkich z okolicy Sochaczewa o pomoc w poszukiwaniach. SYTUACJA AWARYJNA!!!! ZAGINĄŁ PIES !!!!!!!! http://www.dogomania.pl/threads/145379-Sochaczew-UWAGA-Kryza-wyszA-a-z-domu-i-nie-wrA-ciA-a-Prosimy-o-pomoc Quote
Ola164 Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Rozkleiłam się :( Dopiero teraz przeczytałam wieści z domu! Nowa rodzino Mony - jesteście Aniołami! :loveu: Quote
Ewasupermama Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 U nas wszystko dobrze. Bardzo żałuję, że nie mogę posłać zdjęć, ale musicie mi wierzyć: Mona ma się bardzo dobrze, schudła i dzięki temu skacze wysoko z radości. Jesteśmy pod opieką lekrza, ma niestety padaczkę (leczymy, na razie dobiermy dawkę). Raz w lesie dała mi wycisk: wyczuła zająca i dała szpulę w ten śnieg i goniłam ją przez 2km. Teraz ją bardziej pilnuję. Jednym słowem jest słodka, urocza i kochana. Bardzo "groźnie" szczeka na gości jakby mówiła : "to mój dom, uważaj sobie, bądź czujny, ja tu rządzę". Pozdrawiam mocno. Quote
luka1 Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 jeśli się uda to bardzo chcę zobaczyć Monę. Tak się cieszę, że ma dom -chyba już to mówiłam z milion razy. Quote
Ewasupermama Posted May 11, 2010 Posted May 11, 2010 Nie mogę się oprzeć i napiszę kilka słów o Mońci. Ano wzięliśmy się za szkolenie! Monusia już siada na "siad". żebyście to widzieli, tak strasznie się stara. Jest cudna. Trenerka podziwia jej poświęcenie, bo przecież wiemy, że Monusia nie jest młodym psem. A wszystko przez to, że zbyt poważnie stróżuje ogródka i bardzo skutecznie odstrasza kolegów moich dzieci. Weterynarz poleciła mi trenerkę, która przychodzi do domu, więc uczymy się dobrych manier w swojskim otoczeniu. Tak na marginesie: padaczka prawie ujarzmiona. Pozdrawiam wszystkich, też ze schroniska z Sochaczewa i Fundacji Nero. Quote
luka1 Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 No i proszę, są czasem dobre poranki. Przesyłam wątek do pań ze schroniska i bardzo proszę o zdjęcia. Gorąco pozdrawiam. Quote
Ewasupermama Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Po serii dobrych wiesci, czas niestety na gorsze. Ano Monusi rusł brzuszek. Po wizycie u wet. okazało się, ze to wodobrzusze. Po opuszczaniu okazało się, że było tam 1,5 litra! Przedtem myślał wet, że problemy z oddychaniem Mona ma przez wątrąbę, albo tą wodę, a teraz jest podejrzenie choroby serca. Niestety ma duszności, zasinienie błon śluzowych i tą padaczkę. Od wczoraj żadnych spacerów, zachęcanie do leżenia i tylko siusiu w ogródku. Po wczorajszym zabiegu jest słabiutka, ale jak mnie widzi to wodzi oczami, przyjdzie jak zawołam, łasi się jak zwykle. Czy możecie mnie pocieszyć?????????? Biorąc Monę dawałam nam 2-3 lata (najmniej), ale wet. mówi, że raczej rokowania są złe. Minęło dopiero pół roku. Jak i kiedy podejmuje się decyzję, że to już koniec???????????????????? Ja sobie myślę, że może starych drzew się nie przesadza?????? Quote
luka1 Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Mona długo była w schronisku. Zbyt długo. Teraz, kiedy zdarzył się cud ma przegrać? Proszę, daj jej szansę dotrwać do końca. Może i źle się czuje ale nawet zdrowe psy i ludzie ciężko znoszą tą pogodę. Nie jest młoda ale jest dzielna i wreszcie ma dla kogo żyć. Nie usypiaj jej - proszę. Quote
Ewasupermama Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Oczywiście, że nie chcę jej usypiać. Zrobię to dopiero kiedy wykorzystam wszystkie inne możliwości. Tylko jednocześnie nie chcę aby się męczyła. Ale teraz mają przyjść chłodniesze dni, to może poczuje się Mońcia lepiej. Czeka nas jeszcze wizyta u kardiologa i ustawienie leków. Nie chciałabym jej stracić. Wiem, że muszę ją oszczędzać. Od teraz zakaz spacerów. Jak dobrze, że mamy ogródek, to sobie chociaż w nim pochodzi. Dziękuję za wsparcie. :-( NIe jest mi łatwo, bo za bardzo się przywiązałam do Moni. Quote
asiamm Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Ewasupermama napisał(a):... Ja sobie myślę, że może starych drzew się nie przesadza?????? Patrz na to w ten sposób, że w schronie odeszłaby sama, w budzie, nie zaznając miłości Pani/Pana. Dałaś jej dom na ostatnie "lata" życia. Quote
luka1 Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 asiamm napisał(a):Patrz na to w ten sposób, że w schronie odeszłaby sama, w budzie, nie zaznając miłości Pani/Pana. Dałaś jej dom na ostatnie "lata" życia. Dokładnie, asiamm ma straszą rację. Ja ją widywałam w schronisku i wiem jak psina chciała wyjść do ludzi. Widziałam jak traciła chęć do wychodzenia z budy, jak odżyła gdy dostała do boksu sunię, ktorą się zajęła jak matka, i widziałam jak zrezygnowała gdy Fasolka pojechała do domu. Ta psina nie chciała już żyć, albo nie widziała sensu wybiegania do krat. Dałaś jej nowe życie, nowy cel. Dlatego, każdy dzień darowany Monie to dla niej jakby tysiąc żyć. Boże, jak ja tego psa lubię. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.