ewatonieja Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Dajmon zostaje u mnie, Grzesiek sie jeszcze nie zgodził w 100% ale popracujemy nad charakterem Dajmona i jego miejscem w stadzie i myśle ze dojdziemy do porozumienia w tej kwestii Quote
Reno2001 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 ewatonieja napisał(a):Dajmon zostaje u mnie, Grzesiek sie jeszcze nie zgodził w 100% ale popracujemy nad charakterem Dajmona i jego miejscem w stadzie i myśle ze dojdziemy do porozumienia w tej kwestii Nie, no Natalko :crazyeye:. Czyżby potwierdzała sie reguła, że żadna z nas nie nadaje się na DT :evil_lol::evil_lol::evil_lol:??? Quote
rita60 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 ewatonieja napisał(a):Dajmon zostaje u mnie, Grzesiek sie jeszcze nie zgodził w 100% ale popracujemy nad charakterem Dajmona i jego miejscem w stadzie i myśle ze dojdziemy do porozumienia w tej kwestii Tak myslałam:roll:jestes wielka:calus: Quote
ewatonieja Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 ja jestem mała, skurczyłam się z wrażenia, pod wpływem odpowiedzialności jaka biorę na siebie, i dlatego ze kieruje mna troche egoizm, Dajmon nie jest ideałem,( boshe nie znam psa ideału no chyba ze Lassie), ale ma wielkie serce ,lepszego pocieszyciela,przyjaciela nie znajdę, a drogie koleżanki mam sie czym smucić i niektóre dobrze wiedzą o co chodzi :-( egoizm tez dlatego ze Dajmon to pies dla aktywnych, a My czyli ja i Grzes mamy swoje lata :diabloti: i lenia za skóra a moze to tylko przez ta paskudną pogode? najwazniejsze ze Dajmon dobrze znosi zmiany, nowych ludzi- nieobcych, nowe zwierzęta czyli Rutkę, kota nie znosi :evil_lol: jakoś to bedzie znacie jakies okrzyki bojowe na zachete dla Grzeska żeby wychodził z Dajmonem wieczorem,kiedy ja padam na twarz po pracy, spacerze z Dajmonem i zrobieniu obiadu? jak sobie daja radę zapsieni i zadziecieni? :crazyeye: Quote
szajbus Posted March 10, 2009 Author Posted March 10, 2009 Dochodzisz do faceta, najpierw mówisz mu ładne słówka, potem się przytulasz, dajesz buzi i mówisz " kochanie jestem zmęczona , czy mógłbyś wyprowadzić pieska?" Działa, sprawdzone!!! Natalka czułam przez skórę, ze ten tymczas będzie miał takie zakończenie. Jak nie wierzysz to możesz zapytać mojego Szymona, rozmawiałam z nim o tym.:loveu: Quote
ciapuś Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Wątek Kruszynki wyrzuconej w pudle http://www.dogomania.pl/forum/f28/fpr-zwp-malenka-sunia-wyrzucona-w-pudle-wpod-drzwiami-schroniska-133530/#post11959394 Quote
rita60 Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 [quote name='ewatonieja'] to zdjecie mnie rozbawia :multi::multi::multi:wyglada,jakby był na haju:evil_lol: Quote
szajbus Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 Co on taki rozanielony na tym zdjęciu? Quote
ewatonieja Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 no włąsnie chyba sie nawdychał tego co nasadził przez 2 dni a mowie wam kolejne dw wietrzylismy:oops: Quote
ewatonieja Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Dajmon padł :) spi dziad na swoim posłaniu co jest ewenementem na skale 3 miesięcy pobytu u nas :diabloti: biedakowi zafundowałam godzinny spacer w parku z rana, potem wycieczkę autobusowa do mojego taty gdzie sie najadł za wszystkie czasy ,zabawy z piłeczką i gumowa kosteczką słodki jest niesamowicie szczególnie te uszyska stojące niestety nie mam aparatu wczoraj bylismy sie zaszczepić przeciw wściekliźnie za tydzień idziemy na resztę, sa jakies szczepionki na babeszjozę? przedwczoraj do weta zabralismy Rutke i Kocia, który płakał żałośnie bo siedział w torbie :-( były plany zabrania całej trójki ale Pan doktor mógłby dostac oczopląsu Dajmon znów się drapie, takze po seansie nakłuwania wybieramy się po kolejną dawkę mam nadzieje ostatnią, która dobje tego dziadoskiego:mad: grzyba, alergii nie ma zmian widocznych oprócz łupiezu nie zauważyłam to jest na prawde męczace bo Dajmon nauczył się drapac poza łózkiem więc kilkanaście razy w nocy depcze po nas żeby wejśc i zejśc w celu wydrapania się, po czym albo kładzie się na nas albo ryje tak długo az znajdzie dziurę zeby wedrzec sie pod kołdrę albo az sami mu podniesiemy kołdrę, mówię Wam cyrk ale przynajmniej jest zabawnie :evil_lol: Quote
ewatonieja Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 na podwórku u Rutki opalanie pilnowanie na schodach kiedy drzwi do domu się otworzą w parku gęsiego wszyscy zapięci Quote
rita60 Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 No i tak wyglada szczesliwy pies:multi:szczesciarz z ciebie Dajmonku:multi: Quote
ewatonieja Posted May 3, 2009 Posted May 3, 2009 Dajmon pan i władca na krańcu działki :evil_lol: nie ma psa kota i ludzia, którego by nie obszczekał: zza płotu ,z balkonu z okna , jest bardziej zapalczywy niz Rutka mało brakowało a dorwałby kota sąsiadów kot myslał chyba ze to Rutka (a ta sie wycofuje gdy kot napina grzbiet) a tu niespodzianka musiał sie nieźle napocić żeby zwiać, w końcu wskoczył na siatkę i sie wygramolił w sumie niech sie nie panoszy, no bo co to ma znaczyc zeby kot terroryzował moja Rutę? :shake: DAJMON jest w dobrej formie ale Ruty nie dogoni :diabloti: za to męczył kaczkę w parku tak długo az musiała skapitulowac i wodowała w stawie ...kolejna naiwna a do tego leniwa,wznosiła sie na kilka metrów i zaczynała opadać, chyba większośc psów rezygnuje po pierwszym wzniesieniu sie kaczki ale nie Dajmon:oops: naturalnie ja go nie szczuję, po prostu o 6 50 nikogo w parku nie było i to była jedyna okazja (tak mi sie wydawało ze dobra) zeby pusisc Dajmona luzem dziad zmusił mnie do niezłego galopu Quote
rita60 Posted May 3, 2009 Posted May 3, 2009 ewatonieja przy takim Dajmonku,to niedługo wystartujesz w maratonie:evil_lol:ale w sumie dobrze,ze dał nauczke niedobremu kotowi,co dokuczał suni;)przyniosł chociaz jedno kacze piorko:razz: Quote
ewatonieja Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 przy takim Dajmonie to skoncze na policji albo w psychiatryku dziad dziabnął sąsiadkę kiedy wychodzilismy rano na spacer, trzymałam drzwi i Dajmona a baba zamiast nas przepuścić ładowała sie do środka i wtedy Dajmon zastartował, podobno juz kiedys na nią warczał i miała juz donieśc o tym na policje, gdyby nie trzymała kluczy w reku nie uznałabym ze mieszka w tej samej klatce, ale coż ja 80% sąsiadów nie znam:-( a dzisiaj kolejny wyskok i przyznaje nerwy mi pusciły wtłukłam mu :placz: bylismy u mojego taty, zapukał ktos do drzwi i Dajmon chciał leciec obszczekać i nie wpuścić, więc go przytrzymałam a on dostał furii i przy okazji szarpnął mojego ojca za nogawke rozrywając mu spodnie nie wiem co robić :/ próbowałam wymęczyc go na spacerach, ale to nie pomaga nadal ma siłę zachowywac sie agresywnie, wydawanie poleceń zero reakcji , troche reaguje na krzyk, a na klapsy bardziej nie chce go klepac po dupie :-( co robić z tym diabłem wcielonym Quote
rita60 Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 Oj to mały gryzak:shake:tez miałam taki problem z poprzednim pieskiem terierem walijskim,dziabnał sasiadke i sasiada,zdecydowałam sie na kaganiec-niestety. Jednak z wiekiem wyciszył sie i juz nie było problemu:roll:Sama nie wiem,co ci poradzic:roll:moze dziewczyny z dogo beda miec jakis pomysł na wyciszenie tej agresji.Ale wymiziaj Dajmonka od cioteczki Rity:lol: Quote
ewatonieja Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 chodzi w kagancu na dworze, miziany jest kilkadziesiat razy dziennie:diabloti: przekaże ze ten jeden mocny miź jest od Ciebie :cool3: Quote
szajbus Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 Ode mnie tez go wymiziaj. Natalka czyli on zachowuje się podobnie jak moja Zuzia. Widziałaś jej zachowanie. Może i on ma ADHD? Zuzia ostatnio upodobała sobie facetów. Dziabneła listonosza w nogę, a nigdy tego nie robiła, nawet go radosnie zawsze witała. Na szczęście facet wyrozumiały i nie uchlała go do krwi. Kuriera tak załatwiła, że mi i tesciowej oczy wyszły z orbit. Nawet na niego nie dziamotała i to uśpiło moją czujność. Gdy podawał mi kwit do podpisania złapała go za rozporek. Jędza mała chyba chciała go pozbawić męskości. Wygląda na to, ze zarówno zachowanie Dajmona tak jak i Zuzi sa nieprzewidywalne. Quote
olgaj Posted June 15, 2009 Posted June 15, 2009 No, to widze, ze nie tylko my mamy problem z gryzieniem "obcych i nie obcych". Na szczescie ja mam wyrozumiałych sasiadów, nawet tych juz pogryzionych.:diabloti: Quote
ewatonieja Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 tak wygląda pies który bardzo boi sie burzy ale kiedy jego pancia wychodzi na balkon on te zmusi :lol: Quote
szajbus Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 Ale on się piękniś zrobił :loveu: No chociaż chłopak sie przełamuje i wyłazi za tobą na balkon. Mojej Balbiny nikt nie wykurzy z wanny. Ledwie zagrzmi, a ona robi ewakuacje do łazienki, czeka aż jej się połozy kocyk do wanny, wskakuje i tam sobie leży. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.