iwa77 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Dostałam wieści od Pana Andrzeja : Fuksik ma się wyśmienicie , jest zdrowiutki i szczęśliwy ! Zdjęcia które nadeszły : Quote
Wisełka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 BOSKI, po prostu BOSKI!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
taxelina Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Cos omina sie tu moj post i moja prosbe.. naprawde nie ma nikogo kto by skrobnal pare slow? wierzyc sie nie chce.. Quote
iwa77 Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 [quote name='deer_1987']Cos omina sie tu moj post i moja prosbe.. naprawde nie ma nikogo kto by skrobnal pare slow? wierzyc sie nie chce.. ] Oj Deer - nie możemy wymagać od osób odwiedzających wątek ,by pisały historię tego psa. Ta prośba może byc skierowana tylko do mnie lub do nowych właścicieli . A że tych drugich nie ma na Dogo więc .... napiszę ja. Fuks i jego historia : Łapa ! Jestem jamnik Fuks ! O tym co było kiedyś nie chcę za bardzo wspominać , powiem tylko tyle ,że mialem kiedyś dom , swoich ludzi ... Wszystko było ok. do czasu kiedy to zacząłem mieć problemy z oczami.Uznano wtedy ,że chorego psa nie potrzeba nikomu i wyrzucono mnie jak śmiecia na ulicę. I tak zaczął się mój koszmar - koszmar zagubionego , zrozpaczonego ,ślepnącego psa , który błąka się po ulicach wielkiego miasta .W końcu trafiłem do wrocławskiego schroniska. To co tam zobaczyłem odebrało mi całkowicie te resztki nadziei , które sie jeszcze we mnie tliły... Dookoła setki takich samych biedaków jak ja , kraty , zimny beton i ten przeraźliwy skowyt ... Pomyślałem sobie : To już koniec ! Dla takiego jak ja,ślepnącego psa,drzwi boksu sie już nie otworzą ! Byłem bardzo smutny i zrezygnowany. Aż pewnego dnia zobaczyłem kobietę , która mi sie przygląda i zagaduje do mnie ! Resztkami sił podszedłem do niej do krat .Kobieta ta pogłaskała mnie , przytuliła i powiedziała : Nie martw się, głowa do góry , znajdę ci nowy dom ! Zaufałem jej i mimo ,że było mi ciężko nie poddałem sie i czekałem !I wkońcu nadszedł ten dzień ! Kobieta przyleciała rozpromieniona ze smyczą w ręku i powiedziała : Fuks , wychodzisz , masz dom!I poszliśmy ... Przy bramie schroniska czekali na mnie ludzie . Jak mnie zobaczyli , podbiegli , zaczęli mnie głaskać , tulić i całować . A ja poczułem się jak w niebie ... Pokochalismy się od pierwszego momentu ! Przed wyjazdem podszedłem do kobiety i przytulilem się do niej z całych sił na pożegnanie . Mieszkam teraz w Poznaniu , mam wspanialy dom i to co najważniejsze : własną Rodzinę , ogrom miłości i poczucie , że mam dla kogo i po co żyć. Odzyskałem radość i siły i kocham moich nowych Ludzi całym swoim psim sercem! Łapa ! Wasz szczęśliwy Fuks Quote
Isadora7 Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Iwonka aż mi w oczy zawilżyły się. Pieknie to napisałaś. Quote
ecci Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Isadora7 napisał(a):Iwonka aż mi w oczy zawilżyły się. Pieknie to napisałaś. dokładnie! Niesamowity tekst! Quote
taxelina Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 piekna historia! dziekuue dodam dzis na strone! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.