dusje Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Zgodnie z obietnica pisze co wiem:lol: Kama moze pojechac do zaprzyjaznionej i sprawdzonej rodziny zastepczej, skladajacej sie z mlodego malzenstwa i ich psow. Pan jest rowniez psim fryzjerem;) wiec kolega po fachu -Pani u ktorej przebywa Kama. Oboje sa ludzmi aktywnymi, sa czlonkami klubu organizujacego zajecia agility itp. Kama pozostawalaby pod formalna opieka fundacji, a zadaniem rodziny zastepczej jest poznanie psiaka od podszewki tak aby wyadoptowac ja do wlasciwego domu. Oczywiscie opiekunowie Kamy beda przesylac na biezaco informacje o niej i foty. Pobyt Kamy u nich to raczej formalnosc bo niewatpliwie tutaj znajdzie bardzo szybko dom. Nie wiem czy taka koncepcja odpowiada wszystkim zainteresowanym losem Kamy, ja dodam tylko ze fundacja jest absolutnie godna zaufania, ma dobre dogomaniackie referencje i niejednokrotnie juz pomogla polskim psiakom, krzyczkowym tez:lol: Jesli zapadlaby pozytywna decyzja to wyjazd 20 Grudnia. Pozdrawiam Quote
Poker Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 myślę ,że oferta Dusje jest warta poważnego zastanowienia.Na pewno sunia znajdzie się w odpowiedzialnych rękach. Quote
tyciaNi Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 och to super wieści czyż nie :evil_lol: Quote
BIANKA1 Posted December 9, 2008 Author Posted December 9, 2008 dusje napisał(a):Czy narada w toku?:lol: P Lucynka nie ma netu :cool3: BELLA miała z nią rozmawiac :lol: Quote
dusje Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Imienniczka podopiecznej Pani Lucyny - dogomaniacka sunia:loveu:Kama. Ma sie swietnie i stawia sie na zloty organizowane przez fundacje. Kochane suczydlo po smierci wlascicielki mialo w perspektywie schronisko w ZG. Udalo sie i dzisiaj ta fajna zaborcza w uczuciach sunia ma najlepszy dom na swiecie:multi: tu jeszcze w Pl tutaj juz w Nl, na laczkach lesnych. Piekna sunia:loveu: wspominam ja ze lza w oku. Wiozlam ja do Nl a ona tak sie do mnie tulila...ilekroc patrze na nia to naprawde jestem wzruszona, ale wiem ze jest jej dobrze:lol: Quote
Bella1 Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 To prawda rozmawiałam dzisiaj z Lucyną , jest zdecydowana choć prawdę mówiąc będzie to jej pierwsza adopcja zagraniczna jej podopiecznego w związku z tym ma pytanie jak ma wyglądać sprawa paszportu kto ma się tym zająć , czy powinien być załatwiony szybciej czy może w dniu wyjazdu suni wraz z umową adopcyjną , ponieważ sunia dalej jest na stanie Schroniska Quote
dusje Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Jesli Pani Lucyna zdecydowana jest oddac sunie pod opieke fundacji to paszport nalezaloby wyrobic jak najszybciej i tam wpisac adnotacje o szczepieniach, sterylce, odrobaczeniu, a w rubryce wlasciciela podac dane zalozycielki fundacji i jej adres / na pw ujawnie, wlacznie z nr tel do fundacji/ Pani Lucyna moze byc spokojna o los Kamy. Fundacja jest powszechnie szanowana i uznana w Holandii, nie wyda psa do adopcji nikomu kto budzi jakiekolwiek watpliwosci. Telefonow od przeroznych osob zainteresowanych adopcja otrzymuje wiele i nie ma wyrzutow sumienia - odrzucajac z miejsca tych, ktorzy juz w rozmowie tel. sa niewiarygodni. Procedura adopcyjna to naprawde "przemarsz przez pieklo". Weryfikowane sa warunki mieszkaniowe i finansowe potencjalnego opiekuna, wywiad srodowiskowy nie nalezy do wyjatkow. Zjazdy organizowane sa i dla przyjemnosci i dla podtrzymywania kontaktow i o dziwo kazdy chetnie bierze w nich udzial, o le pozwala na to czas. Bo wszyscy chca sie pochwalic swoim psiakiem i pokazac go innym. Brzmi bajkowo, ale taka jest prawda. Rodziny zastepcze zostaly wyselekcjonowane sposrod najlepszych i juz od lat wspolpracuja z fundacja. Ciesza sie kazdym wyadoptowanym psiakiem bo przeciez oni sami wlozyli najwiekszy wklad w podopiecznego. Fundacja pokrywa koszty utrzymania psiaka, ewentualne koszty leczenia. Zdarza sie, ze odrzucony kandydat na opiekuna dzwoni do innych fundacji, ale goopi jest:evil_lol: bo te maja swietne kontakty i uprzedzaja o tzw."czarnych kwiatkach" Kama znajdzie sie naprawde w dobrych rekach a ja ze swojej strony jestem gotowa tlumaczyc z ichniego badz angielskiego wszelkie wiesci o niej. Pan mogacy przewiezc Kame mieszka w Brzegu i najlepiej byloby ja tam dowiezc na 20 Grudnia. Niemeckie wymogi zmuszaja do przewozu w klatce i taka zostanie zalatwiona. Nie jestem pewna, czy uspokoilam Was ale mam nadzieje ze tak:lol: Kama ma przed soba kawal zycia i warto pomoc jej w znalezieniu domu. Pani Lucyna zas, moze myslec o zabraniu kolejnej sunki w potrzebie Quote
Poker Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 dusje, nie ma niemieckich wymogów przewozu psa w klatce.Musi miec szelki samochodowe i na wszelki wypadek kaganiec. Quote
dusje Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Poker:lol: teoretycznie nie ma, ja woze swoje psiaki luzem przez ich terytorium i nigdy nie mialam problemow, niemniej jednak kara pieniezna jest dosc wysoka;gdzies tam na watkach byla o tym mowa. Poszukam jeszcze informacji na ten temat. W NL nie ma obowiazku przewozenia w klatkach.... na szczescie:lol: Quote
Poker Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 pewnie Reksiu będzie dokładnie wiedzieć,a jak nie to poprosić ją trzeba ,żeby się spytała Quote
GoskaGoska Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 z tą klatką mnie zaniepokojono teraz bede jechac ze swoim psem z Uk do Pl czyli cale Niemcy i pierwszy raz sie spotkal ze w klatce ma byc pies :-o, dajcie znac jak sprawdzicie, bo bede z 2 duzymi psami wracac tą samą drogą i nie wyobrazam sobie jak miala byc je miec - nawet 2 duze klatki nie bardzo wejdą. Poza tym jesli teoretycznie nie ma takiego prawa to za co kary?? chyba ze mialo byc ze w praktyce nikt się nie stosuje, ale teortycznie jest takie prawo Quote
dusje Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 Niestety, ja tez do konca nie rozumiem tego zagadnienia, nigdy nie mialam problemow w Niemczech z powodu wozenia psow na tylnym siedzeniu bez klatki, ale zauwazylam ze wiele samochodow na niemieckich rejestracjach wyposazonych jest w krate oddzielajaca psy, wiec moze jakis przepis jest. Mysle jednak, ze nawet dla bezpieczenstwa kierowcy i samych psiakow/ jedzie rowniez Puszek/ warto umiescic je w transporterach. Quote
GoskaGoska Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 a no to nie , bo juz myslalam ze są jakies przepisy co nie wiem i mnie to zdziwilo , ze nikt wczesniej o tym nie wspomial :roll: No sunia oczywiscie, ze moze jechac w klatce, bo kierowca nie zna psa i to daleka droga itd, wiec jest bezpieczniej , ale juz myslalam ze takie sam wymogi. Quote
dusje Posted December 10, 2008 Posted December 10, 2008 Napisalam do Reksiu z prosba o wyjasnienie nam tej kwestii:lol: Wkejam odpowiedz od Reksiu21. Dziekujemy Reksiu:lol: Witam, Niemusza byc w klatkach, ale musza byc albo w bagazniku samochodu kombi, z siatka lub pretami oddzielajacymi od przodu, albo musza byc w klatce, albo zapiete pasami samochodowymi, tymi co sie szelki zapina psu, i w zapiecie na pas bezpieczenstwa wpina. Takze sa trzy mozliwosci. Quote
tyciaNi Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 pomóżcie proszę Błagamy o szybką pomoc transportową, odpłatną, trasa Szczecin - Marki pod W-wą. Cary ma DT u Pani Doktor weterynarii w jej domu, a pod nosem, tam na miejscu centrum rehabilitacyjne!!! Kontakt w sprawie dogrania transportu z Ewą: [email protected] tel. 0-695666388, w sprawie płatności z szefową Rottki: [email protected] tel. 0-606 910 935 Quote
dusje Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Jakie wiesci? BIANKA, czy z Toba mam ewentualnie koordynowac cala akcje?:lol: Quote
BIANKA1 Posted December 11, 2008 Author Posted December 11, 2008 dusje napisał(a):Jakie wiesci? BIANKA, czy z Toba mam ewentualnie koordynowac cala akcje?:lol: Chyba z BELLĄ , bo wszystkie formalnosci będa załatwiały w schronisku . Quote
Bella1 Posted December 11, 2008 Posted December 11, 2008 Mam prośbę do Ciebie Bianka zadzwoń do Lucyny w sprawie Kamy Quote
dusje Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 Chcialabym dzisiaj jeszcze dac konkretna odp. fundacji:lol: Quote
BIANKA1 Posted December 12, 2008 Author Posted December 12, 2008 dusje napisał(a):Chcialabym dzisiaj jeszcze dac konkretna odp. fundacji:lol: Pani Lucynka właśnie mi powiedziała , ze jeszcze nie może dac konkretnej odpowiedzi :roll: Quote
dusje Posted December 12, 2008 Posted December 12, 2008 To znaczy, ze nie wie czy powinna zgodzic sie na wyjazd Kamy? Ja zrozumialam ze Pani Lucyna akceptuje i pozostala jedynie kwestia formalnosci. Wyjazd jest za tydzien i jesli nie bedzie konkretnej decyzji to chce pomoc ewentualnie innej psinie. Moze podasz mi tel do pani Lucyny i postaram sie osobiscie wyjasnic sprawe:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.