Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hihi mamy kilku rodzynków :loveu: ;)

Bonsai - nie mamy jak sprawdzić z 1,5 rocznym dzieckiem kurcze, ale tu muszę też napisać, że to tylko Ci się wydaje, że 2,5 letniemu już wytłumaczysz, że nie wolno szarpać - mam w domu siostrzenicę ponad 3,5 letnią - mimo wychowania z psami od urodzenia, a moje psy nie pozwalają na wielkie poufałości i Luna nie raz ją dziabnęła już, to i tak czasem jeszcze potrafi za mocno "ukochać" czy pogłaskać - i to można tłumaczyć :lol:

z moją sunią nie miały kontaktu bo ja jej nie zbieram na psie akcje, ale to sunia która wychowała się w stadzie więc wg mnie konfliktów nie powinno być - większa od niej była jej matka, niestety nic na 100% nie potrafię powiedzieć

  • Replies 666
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Sunia ma [jeśli dobrze liczę] 8 miesięcy, tak? Sprawdźcie mi przynajmniej te kontakty z psami - to jest dla mnie bardzo ważne. Niestety nie mogę przy Smoku wziąć psa, który "pewnie będzie spokojny" :shake:. Już przerabiałam [na poprzednim DT] walki psów w domu - mały panicznie się tego boi, nieważne, że psy walczyły daleko od niego i nic mu się nie działo :roll:. Nawet przy powarkiwaniach Smok już leciał się do mnie tulić.

Posted

[quote name='bonsai_88']Napiszcie coś więcej o suńkach...

Jakie są do innych psów [młoda, ale dominująca suka, większa od bordera :razz:], dzieci [małych], kotów... czy muszą być na dworze czy może wytrzymają w domku [zwłaszcza Bianca - to ona nie chciała wchodzić do domu, prawda?]

Niczego nie obiecują [po pierwsze - muszę znać wszystkie odpowiedzi, po drugie jest już jeden psiak "w kolejce"], ale może będę miała DT dla chociaż jednej z nich....

Adoptowana matka Bianci z łańcucha do domu, od razu się przystosowała i do rugiego psa i do warunków blokowych, łacznie z zachowaniem czystosci.
Te psy wychowały sie w wiekszej grupie psów, wec maja super socjal i potrafia żyć w stadzie. Szczególnie suki sa uleglejsze.

Z tego co tutaj sie przewijało o psach, żadne nie wykazało agresji, nawet w sytuacjach dla nich bardzo stresujacych, gdzie mogłyby wykazac zachowania obrończe. Ciagniecie je przez obcych ludzi do weta, sterylka, obce miejsca, samochód. Pewnie nic dziwnego bo od małego były zapewne przeganiane i musiały znac respekt przed człowiekiem.

Z Twoim psem bardzo szybko sie zaprzyjaznia, ale zawsze trzeba przestrzegac zasady. Wyjscie z własnym psem, przespacerowanie sie z 15 minut razem z dwoma i wejscie do domu. NAjpierw obcy pies. Przed pare dni trzeba psy odizolowac od siebie, aby nabrały wspólnego zapachu.
Oczywscie sa i psy które od razu sie zaakceptuja.
Co do dzieci. Nie ma co liczyc ze jakis pies jest bezgranicznie wytrzymały na pieszczoty dziecka. TAkie testy sprawdzajace musiałyby być bardzo przykre dla psa. Ciagniecie za ogon, nadepniecie łapy itp :diabloti:
Wiec zakładamy z góry ze dziecko musi sie bawic pod nasza kontrola i zawsze jestesmy przy dziecku i psie aby jakby co złapac w pore mała rączkę. Zreszta przeciez takie półtora roczne dziecko też nie zostawisz samo w pokoju nawet bez psa. Bo naprzykład wsadzi paluszki do kontaktu, albo sicagnie wazon na siebie. Wiec zawsze jestes przy dziecku, a jak nie możesz to do kojca. ;)

Rybka 39 zaadoptowała prawdopodobnie brata Bianci
tak o nim pisała

U mnie jest to samo, pokazałam mu frisbee, a on mi chciał rękę odgryźć:evil_lol:, on ma motorek w dupce, rzucam łapie, przynosi- nie nadążam nawet po głowie sie podrapać, mam problem z jego wyciszaniem, mam pytanie to jest możliwe u bordera?:evil_lol:- czy mogę zapomnieć?

U mnie Rex już pierwszy rzut złapał, on lepiej łapie niż ja rzucam:oops:, jest niesamowity.;-)

Do obcych jest lękliwy, boi się- niestety z tym mamy lekki problem.


I filmik z Rexem
Podejście 1
YouTube - Rex frisbee 1

Podejście 2
YouTube - Rex frisbee 2
Podejście 3:
YouTube - Rex- frisbee-3

Mama Bianci też od razu super bawiła sie z frisbee

Posted

Laluna jak łączyć psy to nie musisz mi mówić - u mnie zawsze to jest nie 15-minutowy, tylko 2 godzinny spacer po lesie :evil_lol:... Chociaż i tak po powrocie do domu Birma potrafi przez 10-15 minut ustawiać 2 psiaka :roll:.
Jeśli chodzi o sunię-mamę to została ona połączoną z baaardzo łagodną suńką [znam Lilu osobiście, a przy odrobienia szczęście w sobotę poznam też sunię-mamę na zjeździe borderów w Gliwicach :razz:], a ja mówię o łączeniu z psem agresywnym. Pomijając już fakt "szybkiego zaprzyjaźniania" się MOJEGO psa :diabloti:. Birma szybko [po ok. godzinie w domu] może zacząć tolerować psa, przyjaźć z poprzednią tymczasowiczka byłą dopiero po miesiacu :roll:.

Dziecka zaś pilnuję na tyle, że prędzej ja zdeptam psa niż Smok :evil_lol:. Gorzej z tym, że jak mały chce pogłaskać to "wali" łapkami po psie :mad:. Bardzo was proszę, sprawdźcie jak sunia reaguje na mocne poklepywanie :cool3:...

Posted

Trzeba się przygotować, że z poczatku Bianka bedzie nieufna do ludzi.
Moj pies jest wrazliwy, z poczatku bał się mężczyzn, ale po kilku dniach nadeszły niewiarygodne zmiany, da ze sobą zrobić wszystko, dobry z niego stróż, ale nie jest agresywny.
To bardzo energiczny pies, uwielbia biegać szaleć, super sprawdzi się w sportach, lubi szczekać to trzeba przyznać, jest uległy w stosunku do innych psów, ale zaczepiony odpowie tym samym.

Mój Rex śpi na dworze, odpowiada mu to, jest strasznym żarłokiem- ile mu dasz tyle zje.
Jest bardzo pojętny dosłownie w sekundach łapie o co mi chodzi, poddejscie do skzolenia ma jak owczarek.
Kocha zabawę z psami, ale woli jak mu pańcia porzuca pilkę, uwielbia kontakt z ludźmi, jest bardzo otwarty i kontaktowy.

Inteligentny, szybki, łagodny, nieufny do obcych, rodzinę kocha ponad życie.
Jesli sa jakies pytania zadawać.;)
Rex oswoił się w ciągu 2 dni.

Ale jest jeden problem, którego nie mogę zwalczyć.
Ten pie smusi być na lince, gdy zobaczy otwarta brame głuchnie i ucieka.
Trzeba nauczyć Bianke dobrego przywołania, mojego Rexa nie wolno spuszczać, bo goni rowery.

Typowy owczarek.:roll:

To taka podworkowa obroża, bo wszystkie rozwala, na spacerki zakladam mu szelki i linkę;)
PS Rex da się ustawiac przez psy po katach, predzej się wycofa niz wda w bojke, w ostatecznosci się odwinie tym samym.
Co do dzieci, moj średnio na poczatku je lubił, bo dzieci sa niedelikatne, ale dał się głaskać, na mocne poklepywanie zapewne zwiał by, po prostu się schował.

Posted

Chociaż i tak po powrocie do domu Birma potrafi przez 10-15 minut ustawiać 2 psiaka :roll:.

To dlaczego dopuszczasz do ustawiania? To Ty jestes szefem. Wystarczy ze rzucicsz grzechotka. Ja mam w domu 3 psy, od czasu do czasu próbuja własnych rządów. BArdzo szybko wkraczam do akcji. Wystarczy ze drugi pies popatrzy spode łba i przyjmuje postawe grożąca. Nie jestem za tym aby psy same sie ustawiały, szczegolnie jezeli ma to być mocno dominujace.
Lilu owszem jest młodym psem, ale dorosła suka, czyli Kropka nie musiała byc tak tolerancyjna w stosunku do niej. Tym bardziej ze to ona jest pania w domu ze swoim włascicielem a Lilu dochodząca.

Gorzej z tym, że jak mały chce pogłaskać to "wali" łapkami po psie :mad:.

To naucz ze delikatnie sie głaska. Czyli robi sie cacy, cacy.;)

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Jakbyście miały jakąkolwiek szansę sprawdzenia jak sunie będą reagować na inną DOMINUJĄCĄ sukę i małe dzieci to byłabym wdzięczna... Warczenie przy misce mi nie przeszkadza [i tak psy rozdzielam na czas jedzenia], ale ze względu na Smoka [to to małe dziecko :eviltong:] nie chcę mieć walk psów w domu :roll:. Niestety bez tych informacji na 100% nie będą mogła dać DT... a tak jest przynajmniej cień szansy...

Przyznam szczerze, że bardziej zależy mi na sprawdzeniu Bianci, jakąś bardziej mi przypadła do serca ;). akurat czystość mi nie straszna - jakąś jeszcze nie miałam psa, który by od razu umiał się załatwiać na dworze, wiec sprzątanie opanowane :lol:.
Za to jeśli chodzi o jej charakter to przy odrobinie szczęścia mogłoby się udać załatwić darmowe konsultacje z panem J. Gałuszką, co pewnie by się jej przydało :razz:

Ile Birma ma lat?
Myślę, że 8 miesięczna suka się podporządkuje starszej.;)
PS. moja czarna mix 7 letnia suka ustawia sobie 2 letnią bokserkę- przy czym bokserka o dziwo jest bardzo dominującym psem, na spacerach kundlica chowa się za moloskę, a ta broni ją własną piersią- nie bawią się ze sobą, ale tolerują się- jedna za drugą skoczy w ogień, natomiast Rex woli ludzi, ale bokserka uwielbia z nim zabawę, ma kompleksy bo nie pozwalam jej biegac tak jak jemu ze względu na serce.
2 suki i pies- niesterylizowane żadne(kundlica za stara, bokserka chora na serce, a z Rexem jeszcze poczekam;0), żyją i się nie zagryzły:evil_lol: swego czasu jeszcze był staruszek
  • tez pies, przy Rexie normalnie odmłodniał.;)

  • Posted

    Ekhm... właśnie wiem co potrafi 8-miesięczna suka, dlatego z taką rezerwą podchodzę do charakteru suki.

    Birmę wzięłam ze schroniska właśnie jak miała 8 miesięcy. Ataktowa wszystko - ludzi, psy... tylko ja i moje dziecko jesteśmy "po za" atakami :roll:. W wieku 9-10 miesięcy ustawiła tak jak chciała wszystkie psy które znała [zarówno młodsze, w jej wieku jak i starsze]. Dopiero po pół roku przestała atakować ludzi, a psami do dzisiaj wolę uważać i ponieważ wiem ,że młoda NIE POPUŚCI, a na próbę odwinięcia się przez innego psa będę miała znowu walki psów. Jak już z psem wyjaśni sobie, kto rządzi to jest spokój [nieważne, czy rządzi ona, czy inny pies]. Duży plus jest taki, że jestem w stanie głosem zatrzymać atakującą czy nawet walczącą Birmę.

    Ponieważ mówimy tutaj o wystraszonej suni, z którą trzeba bardzo delikatnie pracować, to nie chce ryzykować, że będę miała w domu 2 walczące psy, z czego 1 będzie bał się ludzi. Jeśli będę miała w domu 2 psy będące względem siebie spokojne, z czego 1 będzie bał się ludzi to dam radę.

    Laluna mój pies nie próbuje i nigdy nie próbuwał mnie ustawiać. Swoją drogą rzucanie grzechotką bynajmneij Birmy nie ruszy - mały się jakiś czas temu praw grawitacji uczył i mi się pies przyzwyczaił. Teraz mówimy tylko i wyłącznie o stosunkach Birmy z innymi psami. Obecnie mam w domu "kilkudniowego" tymczasa [5-miesięczna suczka w typie bordera] i po 15 minutach warczenia i pilnowania legowiska i mnie Birma się uspokoiła. Niestety warczenia nie umiem jej oduczyć, ba, wolę nawet nie próbować...w końcu warczenie to jest wyraźne ostrzeganie przed atakiem - lepiej jak młoda warczy, niż jak atakuje w ciszy [co też robiła i czego ją oduczałam - przez pierwsze 3 miesiące mimo ciągłych ataków nigdy nie warknęła :roll:]

    Posted

    Laluna mój pies nie próbuje i nigdy nie próbuwał mnie ustawiać. Swoją drogą rzucanie grzechotką bynajmneij Birmy nie ruszy - mały się jakiś czas temu praw grawitacji uczył i mi się pies przyzwyczaił. Teraz mówimy tylko i wyłącznie o stosunkach Birmy z innymi psami. Obecnie mam w domu "kilkudniowego" tymczasa [5-miesięczna suczka w typie bordera] i po 15 minutach warczenia i pilnowania legowiska i mnie Birma się uspokoiła. Niestety warczenia nie umiem jej oduczyć, ba, wolę nawet nie próbować...w końcu warczenie to jest wyraźne ostrzeganie przed atakiem - lepiej jak młoda warczy, niż jak atakuje w ciszy [co też robiła i czego ją oduczałam - przez pierwsze 3 miesiące mimo ciągłych ataków nigdy nie warknęła :roll:]

    TAk też zroumiałam, nie chodziło mi ze Ciebie ustawia tylko psy.
    Przerywa się to w chwili kiedy pies spojrzy krzywo na drugiego. Mówi sie ostro Nie i odwraca uwage, albo nawet rzuca sie w podłoge grzechotka.
    Jezeli pinuje Ciebie i swojego legowiska, zabierasz legowisko, albo drugiego psa nie dopuszczasz do pomieszczenia z legowiskiem. Jezeli Ciebie pilnuje, odchodzisz zawsze od psów, aby Birma nie była zbyt blisko Ciebie. I starasz sie byc neutralna do psów. Czyli żadne nie ma przywileju bycia zbyt blisko Ciebie. Typu : połoze się koło pańci, stanę koło pańci, moja zabawka co tam lezy, albo moje wejscie do kuchni gdzie sa miski,.
    Atak jak i warczenie też jest złe. Bo skad wiesz czy na warczeniu poprzestanie? Drugi pies zrobi cos żle co jej sie nie spodoba i akcja gotowa.

    A to źle, moze być zupełnie niewinne, zrobi krok nie w ta strone co trzeba, albo popatrzy w oczy. Dlatego juz na poziomie warkniecia powinnas ingerowac. O ile chciałabys dalej przyjmowac jakiegokolwiek innego psa na DT

    Posted

    Luna to powiem z innej beczki - spróbuj w 8 miesięcy [bo tyle mam młodą] nauczyć niesamowicie agresywnego psa totalnej łagodności :razz:.
    Ja nigdzie nie piszę, że zgadzam się na warczenia od Birmy. Ja piszę, że wolę jej nie oduczać, bo to WYRAŹNY sygnał, że chce żeby pies się odsunął. Wierz mi - mam rewelacyjny kontakt z moim psem... ludzie mający swoje psy po parę lat czesto takiego nie mają... mam porównanie do znajomej i jej borderki - Ania ma Gaję 2 razy dłużej i wiele razy mi mówiła, że chciałaby mieć tak wpatrzonego w siebie psa. Dzięki temu bardzo dobrze wiem czy Birma leży i ostrzega [wtedy nic nie robię], czy może szuka powodu do ustawiania [wtedy temperuję ją głosem - rzadne grzechotki nie są potrzebne]. Coś takiego trwa tylko tuż po przyjściu z nowym psem do domu, później jest spokój.

    Pomijam już fakt, że mamy zupełnie inne podejście do ustawiania psów między sobą - ja uważam, że powinny same ustalić, który rządzi... przerabiałam już obie opcje [ja pilnuję żeby rzadna nie była wyżej/psy same ustalają kto jest wyżej] i wiem, która moim zdaniej jest lepsza...

    Posted

    bonsai_88 napisał(a):
    Bardzo was proszę, sprawdźcie jak sunia reaguje na mocne poklepywanie :cool3:...



    ona na jakikolwiek dotyk obcej osoby reaguje paraliżem - jak byłyśmy na początku robić im zdjęcia to tak ją sparaliżowało, że znieruchomiała, missieek chciała ją rozluźnić, dać smakołyk, ale mała była tak nieruchoma, że smakołyk został włożony pod fafel i tak został dopóki sam nie wypadł - ona nie drgnęła - tak jak mówiłam wczesniej - brana na ręce przez nas czyli obce osoby nie reagowała inaczej niż nieruchomieniem - bez warczenia, patrzenia spod byka czy cokolwiek - odwracała wzrok, nie parzyła na nas - nie reagowała na wołanie i cmokanie - nie chciała patrzeć na nas

    Posted

    Luna to powiem z innej beczki - spróbuj w 8 miesięcy [bo tyle mam młodą] nauczyć niesamowicie agresywnego psa totalnej łagodności :razz:.

    Nie ma czegos takiego jak totalna łagodnosc. Ale mozna nauczyć tolerancji i respektowania zasad przewodnika. Jezeli nie potrzebujesz grzechotki i wystarczy Twój głos, to jeszcze lepiej. Czyli powinnas w stanie samym głosem powstrzymac warkot.

    Ale to moje zdanie jak i pewnie wielu szkoleniowców aby nie pozwalac psom sie ustawiac samym.

    ona na jakikolwiek dotyk obcej osoby reaguje paraliżem - jak byłyśmy na początku robić im zdjęcia to tak ją sparaliżowało, że znieruchomiała, missieek chciała ją rozluźnić, dać smakołyk, ale mała była tak nieruchoma, że smakołyk został włożony pod fafel i tak został dopóki sam nie wypadł - ona nie drgnęła - tak jak mówiłam wczesniej - brana na ręce przez nas czyli obce osoby nie reagowała inaczej niż nieruchomieniem - bez warczenia, patrzenia spod byka czy cokolwiek - odwracała wzrok, nie parzyła na nas - nie reagowała na wołanie i cmokanie - nie chciała patrzeć na nas


    W tym stanie nie wezmie smakolyka. Biancia potrzebuje osoby która poswieci jej duzo czasu i oswoi. Byc moze ujawni się wspaniałym charakterm tylko do znanych sobie osób, tak jak jej brat Rex. Ale do obcych dalej bedzie ja parliżowało.
    Sunia wyraźnie dawała Wam do zrozumienia poprzez wysyłanie CS-ów ze nie jest zagrozeniem, musi byc niesamowicie uległa wobec człowieka.

    Posted

    Dobra, udało wam się mnie przekonać...
    będę brała na tymczas inną sukę, przy której sprawdzili mi reakcję na powarkujące psy, nawet sprawdzili jak się zachowuje przy małym dziecku [akurat jedna z dziewczyn ma córeczkę w wieku Smoka].

    Szkoda, że naprawdę chciałam pomóc Biance chociaż tymczasem, a wam udało się mnie przekonać, że lepiej nie próbować pomocy przy trudnych psach :roll:. Nie ze względu na same psy, tylko ze względu na osoby się nimi zajmujące... mimo, że mam bardzo dużo czasu dla psów - nie pracuję, jestem cały czas w domu, większość tego czasu zajmuję się Birmą i ew. psem na tymczasie.

    Laluna akurat trafiłaś kulą w płot - znam osobiście paru bardzo dobrych szkoleniowców, którzy wiedzą co ja rozumiem przez "pozwolić ustalić samym" [tzn. dopóki psy nic sobie nie robią, tylko trwa przepychanka] i bynajmniej nie mieli do mnie o to pretensji :roll:. Nie znasz mnie ani mojego podejścia do psów [na forum ciężko się przekonać jaki kto jest po zaledwie paru postach], a mimo to próbujesz na siłę mnie pouczać...

    Posted

    kurcze ale ja nie próbowałam Cię przekonać, żebyś nie brała Bianki - BA! byłabym przeszczęsliwa -ale co poradzę, że nie mam dziecka 1,5 rocznego w posiadaniu :shake:

    przepraszam - nie czytałam wszystkiego co pisałyście dzisiaj bo nei miałam czasu, ale to co ja pisałam było o tym, że Bianka agresywna nie jest :niewiem: chyba, że po chińsku piszę :roll:

    Posted

    Malwaszka akurat ty się starałaś i to ci przyznać trzeba... z dzieckiem dostałam wystarczającą mi odpowiedź, że sunia na poklepywanie się prędzej odsunie niż cokolwiek innego zrobi [to mi akurat nie przeszkadza - Birma też ucieka od Smoka :evil_lol:]
    Z agresją nadal nie dowiedziałam się jak sunia reaguje na warczące psy :roll:... Czy sunia w razie czego prędzej będzie wolała ustąpić czy będzie się stawiać? Wychowanie psa w sforze niczego nie wyjaśnia - Birma też jest ze sfory, zabrano ją stamtąd jak miała jakieś 7 miesięcy ... i co? Łagodna i ugodowa to ona bynajmniej nie jest :diabloti:

    Najbardziej udało się mnie zniechęcić Lalunie... no cóż, miałam w "ścisłej czołówce wybranych psów" 2 sunie, wiedziałam, że którąś z nich na DT będę brać...tym razem padło na tą drugą :razz:...

    Posted

    bonsai_88 napisał(a):

    Z agresją nadal nie dowiedziałam się jak sunia reaguje na warczące psy :roll:... Czy sunia w razie czego prędzej będzie wolała ustąpić czy będzie się stawiać?


    nie wyobrazam sobie jej stawiającej się - ona się wszystkim usuwała z drogi - jak samochodem wiozłyśmy trzy suki na sterylki - Biankę, Perełkę i Kropkę - to Kropka i Perła leżały na siedzeniu a Bianka na podłodze wciskała się pod fotel - ustąpiła miejsca nawet mniejszej od siebie Perełce

    Posted

    Malwaszka no i w końcu dostałam konkretne odpowiedzi :razz:.
    Pokażę jutro obie sunie [Biance i sunię husky/malamut] TZowi i powiem mu, żeby on wybrał... czyli jutro będę wiedziała czy biorę Biancę na DT.

    Posted

    bonsai nie rób focha.
    Tutaj była tylko wymiany poglądów między Tobą i Laluną.
    Wiem, że masz obok siebie dobrego szkoleniowca- bo i mnie wielu rad udzielił.
    Nie możesz nagle odwrócić się od niczym niewinnego psa- bo czyjeś p[oglądy Ci się nie spodobały.
    Nie kazdy ma w domu dziecko- więc nie da się sprawdzić reakcji.
    U mnie psy się same ustawiły, ale np. widze kiedy zaraz dojdzie do bójki, nie pozwalam na to.
    MNie nie interesuje jaka metode Ty użyjesz, ważne by była dobra.
    Zdziwiło mnie Twoje nagłe powiedzenie "dobra przekonaliście mnie"
    No trudno inny sprawdzony pies dostał szansę, a borderowa sparaliżowana strachem sunia nadal będzie się marnować...nie chcę się łudzić, że teraz się znajdzie tymczas...bo kto by chciał takiego psa...ja bym ją wziela, z bolem serca musze odmówić, nie stać mnie psychicznie na kolejnego psa, ciężko jest mieć świadomość, że siostra Twojego psa nadal się gdzies marnuje...trudno, po świętach zrobię nowe ogłoszenia, choćbym sobie miała żyły wypruć.
    PS powiedz mi co miała zrobić laluna?
    Pojechac i sprawdzic te psy?;)
    Jasne, że tylko malawaszka i missek mają chyba najbliżej.
    Bianka wygląda na uległą, zapewne w nowym otoczeniu bedzie musiała dojść do siebie:roll:

    Tu nie chodzi o to kto zachęca a kto nie, nie możemy dać Ci psa na silę, to zależy tylko od Ciebie, te psy to nie rzeczy i nie ten towar lepszy a ten nie.
    Nie wiem czy mnie rozumiesz, po prostu to zalezy tylko od Ciebie.;)

    Posted

    Rybka ja po prostu użyłam bardzo wrednego numeru - fochem "wymusiłam" pozostałe potrzebne mi informacje :diabloti:. Foch był w tym celu zamierzony :evil_lol:...

    A tak swoją drogą jak już psy ustalą sobie swoja hierarchię i jest spokój to też już nie pozwalam na bójki... bo po co? przecież dziewczyny [bo zazwyczaj mam suczki na tymczasie] i tak wiedzą która rządzi :mad:

    A że z Laluną to ja się ogólnie nie lubię to już inna sprawa, niedotycząca tego tematu :razz:.

    Posted

    Siła kurde perswazji:evil_lol:
    Ja myslę, że wybierając tymczasa zwróć uwagę które bardziej potrzebuje pomocy- to będzie obiektywne.
    Ja tam wszystkich z dogo bardzo lubię:loveu:, nawet tę co mnie wyzwała na aborcyjnym od wrednej;), ja ugodny człowiek jestem:siara:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...