pajda67 Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 yunona napisał(a): Dzisiaj porwał mi tubkę maści , na hasło oddaj, wypuścił i przybiegł do mnie. Wykonał siad, pomyziałam go i spokojnie podjechałam do upuszczonej tubki i zabrałam. Niestety czas i cierpliwość jest nieodzowna, Podziwiam Cię! Ja od czterech miesięcy uczę neosia żeby "zostawił", ale nic mi z tego nie wychodzi. robi to tylko wtedy kiedy sam chce. pozdrawiamy z Neosiem:loveu: Quote
yunona Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Spróbój najpierw hasełko : FUJ ! z obrzydzeniem (parę razy), jak nie poskutkuje to jakiś smakołyk typu plasterek kiełbaski , czy kawałek parówki, moje jamniory natychmiast wszystko rzucają i lecą. Trzeba zrobić to sprytnie czyli siad i jak wypuści z pyska, żeby zjeść smakołyk, w trakcie konsumpcji po prostu podnieść zabraną rzecz. Na pewno się uda! :evil_lol: Quote
yunona Posted February 23, 2009 Posted February 23, 2009 Dzięki Teapot za deklaracje ale jak na razie Michał na luzie wyrabia się, ale kto wie....:eviltong: Wyobrażasz sobie spacer z Harutkiem?:lol: Żartuję, on bardzo ładnie chodzi na smyczy i jest posłuszny. A za 10 miesięcy obiecuję, że przywita Cie jak Fereczka :evil_lol:. Quote
brazowa1 Posted March 4, 2009 Author Posted March 4, 2009 yunona,zyjecie?Dajesz ciagle rdae? serdeczne pozdrowienia znad morza :) Quote
yunona Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 brazowa1 napisał(a):yunona,zyjecie?Dajesz ciagle rdae? serdeczne pozdrowienia znad morza :) Żyjemy żyjemy, jak pączki w maśle. Na razie wszystko o.k. Harutek objawia nowe talenta, super wykrada żarcie Ferki, na reprymendę ode mnie ucieka skruszony , ale jeszcze coś tam porywa po drodze. W dalszym ciągu jest nerwowy, może trochę mniej. Ostatnio czekaliśmy na kolegę Michała, żeby o 10 rano wyprowadził psiaki na spacer. Nagle Ferka otrzepała futro i w tym momencie Harutek tak się wzdrygnął (biedak się przestraszył),tak że bardzo na niego uważam, bo nie chcę go faszerować środkami uspokajającymi co sugerował wet. Uważam , że nie tędy droga, on sam powinien się wyzbyć traumy i to na pewno trochę potrwa, bo jest przecież u nas już prawie trzy miesiące, nadal ma strachliwe odruchy, ale jest ich coraz mniej. Na pewno jest o niebo lepiej niż w pierwszym miesiącu , łazi za mną jak cień, już nie reaguje na głośną jazdę moją na krześle od biurka bo wie , że to ja. Ponoć psy agresywne łaszą się i są przymilne co czyni Harutek, więc jestem ostrożna , żebym nie miała więcej blizn. Kolega, który wyprowadza bandę, jest przez Harutka równie wesoło i miziańsko witany jak przez Ferkę , która jest uosobieniem spokoju, ale charakterek swój ma i na Harutka czasem warknie. Tak samo osoby,które już u nas były są przez niego fajnie witane. Z głaskaniem każę się wstrzymywać ot tak tylko raz aby nie przesadzić. Powoli też jest przyzwyczajany do psa (też ze schronu) mix labradora i ? kolegi Michała,bo nedługo wiosenka i zaczną się spacery po puszczy , żeby się chłopaki wcześniej poznały i nie doszło do aktu przemocy ze strony Harutka, gdyż tamten ma łagodny charakter pomimo swojej wielkiej postury. Zdjątka obiecałam, ale rano zawsze biorę się za robotę , a wieczorem namiętnie gadam przez telefon , trochę osób mnie odwiedza, a z resztą trzeba pogadać.(np. z mamusią ok. 30-40 mni.). Obiecuję, że się poprawię i niedługo będą. Całusy od całej bandy z Góralskiej ! :loveu: Quote
brazowa1 Posted March 5, 2009 Author Posted March 5, 2009 Fakt,agresywne sie łasza...najgorszy gnojek w schronie-rudy Koks jest dobrze spotrzegany wsrod psow.Koksiu macha ogonkiem,jest fajniutki i nikt nie moze zrozumiec dlaczego na boksie ma napis:"Uwaga! Pies wbrew pozorom bardzo agresywny" Nie podoba mi sie pomysl wetow z podawaniem srodkow uspokajajacych-troche przesadzaja. A kolega,co wyprowadza Harutka,to tez milosnk jamnikow? Quote
yunona Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 brazowa1 napisał(a): A kolega,co wyprowadza Harutka,to tez milosnk jamnikow? Zdziwisz się, jest poważnym 29 letnim biznesmenem, uwielbia rudą Ferkę i chyba polubił Harutka. Dla niego spacer to chwilowy relaks, podczas którego dotlenia się, bo prawie cały dzień zasuwa- spotkania, narady, projekty (architekt) i ma chwilę żeby ułożyć sobie w miarę możliwy plan dnia. Prowadzi na spółkę z drugim kolegą ,też architektem, firmę i ostatnio po rozmowach biznesowych razem byli na spacerze. Znam ich obydwóch od kajtka, razem chodzili do szkoły z Michałem i przyjaźnią się do dzisiaj. Quote
teapot Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 yunona napisał(a):Zdziwisz się, jest poważnym 29 letnim biznesmenem, uwielbia rudą Ferkę i chyba polubił Harutka. Dla niego spacer to chwilowy relaks, podczas którego dotlenia się, bo prawie cały dzień zasuwa- spotkania, narady, projekty (architekt) i ma chwilę żeby ułożyć sobie w miarę możliwy plan dnia. Prowadzi na spółkę z drugim kolegą ,też architektem, firmę i ostatnio po rozmowach biznesowych razem byli na spacerze. Znam ich obydwóch od kajtka, razem chodzili do szkoły z Michałem i przyjaźnią się do dzisiaj. Czy ta sympatia do Harutka ma może związek z tym, że ich imiona zaczynają się na tę samą literę? ;) (włączył mi się detektyw) I pamiętaj proszę, że chętnego wyprowadzacza a raczej chętną wyprowadzaczkę masz kilka pięter wyżej. Quote
yunona Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 teapot napisał(a):Czy ta sympatia do Harutka ma może związek z tym, że ich imiona zaczynają się na tę samą literę? ;) (włączył mi się detektyw) I pamiętaj proszę, że chętnego wyprowadzacza a raczej chętną wyprowadzaczkę masz kilka pięter wyżej. Dzięki Ci Teapot , na pewno to wykorzystam, ponieważ Michał idzie na 2-3 dni do szpitala i właśnie ustalam dyżury wyprowadzaczy. A co do imienia to oczywiście jeden to Hubert, a drugi Paweł i to właśnie on ma stałe dyżury o 10 rano. Nie wiem jak im się odwdzięczę, może zrobię party i zaprosimy jakąś striptiserkę? :eviltong::evil_lol: Michał ma się zgłosić w poniedziałek i właściwie nic więcej nie wiem , bo miało to być w zeszłym miesiącu, ale na chirurgii grasował gronkowiec. Zobaczymy jak będzie to wtedy dryndnę do Ciebie. I jak się zbiorę w "kupę" to podeślę Ci zdjątka do zamieszczenia na wątku jutro lub pojutrze. Pozdrawiamy , zgraja z Góralskiej :multi: Quote
JamniczaRodzina. Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Wracajcie do zdrowia .Pozdrawiamy cieplutko:multi: mizianko dla paróweczek. Quote
yunona Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Bo to jednak jest miłość: Nie ma jak zabawa z panciem: Zabawa w duecie... w sumie to chyba już trio: Bo pochłanianie ucha to męcząca impreza: Quote
yunona Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Po przejściu tajfunu: A na imię mu było Harry: Quote
Isadora7 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Królewicz na włościach. Ale brzunio to mu się zaokrąglił :):):) Quote
Betbet Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 aaaaaaa no jakiiiii pan na kanaaaaapach:D Harruś skarbeńku!!! Ale Ci tam dobrzeeeeeeeeee!!!Zazdroszcze... Quote
yunona Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 I tu zaczyna się magia: W tej reklamie to kit ludziom wsadzają - to niby miało ożywiać! Quote
brazowa1 Posted March 20, 2009 Author Posted March 20, 2009 ja!!!!!!!!!!!!! jaki ma wzrok! ten błysk!:loveu::loveu::loveu::loveu: I urósł-prawie dorownuje kolezance czekoladowej. Pieknie-spi juz na pleckach i wyglada bardzo niewinnie :loveu: Ile on jest w warszawie? Juz niedługo trzy miesiace,prawda? Quote
yunona Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Witaj Brązi. Harutkowi w Warszawie stuknęło już 3 miechy bodajźe 11 marca. Reaguje źle tylko na przykrywanie doopki kocykiem, kiedy śpi. Wzdraga się i natychmiast staje na nogi i grożnie szczeka. Ale jak wyplącze łepek to się uspokaja i śpi dalej. Ferka zawsze piszczy żeby ją przykryć a Harutek nie i dlatego zawsze chciałam być dobrodoopna jak to się mówi, a kończyło się stresem dla psiny. Jest już o wiele lepiej. Niestety Harutka do sypialni nie wpuszczam ze względu na gips i niezgrabne przerzucanie cielska w łóżku. Po zdjęciu gipsu zobaczymy. Z Michałem czasem sypia. Reszta ok. Na pewno Teapot wtrąci tu też swoje obserwacje, dzielnie wyprowadzała przez tydzien psiaczki na spacery kiedy M był w szpitalu. A co się działo jak wrócił !!!!! Ferka to betka z witaniem, Harutek przeskoczył chyba sam siebie. We wtorek jadę na zdjęcie gipsu no i mamy już świeżo upieczonego mgr, czyli same dobre wieści. Pozdrowionka dla wszystkich. Quote
JamniczaRodzina. Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Yunono będzie teraz tylko lepiej ,Harry napewno już wie ,że w waszym domku nic złego go nie spotka.Zrobił się z niego niezły przystojniak.Życzymy Tobie szybkiego powrotu do zdrowia .Składamy gratulacje świeżo upieczonemu magistrowi.:Rose: Quote
brazowa1 Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 Gratulacje dla magistra! Teapot,czekamy na relacje-jak chodzilo Ci sie z Harrym?Wow,ile jamnik ma przyjacioł :) Ciekawe,co on ma z tym przykrywaniem doopki? Jakis uraz czy co? U nas dzis wiosennie,mam nadzieje,ze u Was tez i milej soboety! Quote
brazowa1 Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 naparwde piekna mamy wiosne,kazdy zwierzaczek,kazdy robaczek budzi sie do zycia:) Quote
yunona Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Dzięki za miłe słowa, gratulacje przekazałam, napięcie "przedobronne" spadło do zera, czyli pełen luz :siara:, co nie znaczy, że nie jesteśmy czujni. Na razie zachowanie Harutka na spacerach wymaga pracy ( winą obarczam za to Ferkę , bo obszczekuje inne psy a Harutek tylko się przyłącza), w domu jest po prostu zwyczajnie. Bawi się, śpi, wyleguje na kocyku, często wypuszczam na balkon żeby łyknęły świeżego powietrza, rozejrzeć się i troszkę poszczekać na inne psiurki. On jest raczej posłuszny, ale Ferka jest tak rozpuszczona, że tylko na podniesiony głos reaguje. Wg mnie jest już niereformowalna.:diabloti: Quote
yunona Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Dzisiaj byliśmy na drugim spacerku po zdjęciu gipsu. Niestety noga puchnie i boli , ponoć ma prawo do 3 miesięcy. Po raz pierwszy odważyłam się Harutka puścić luzem, bo ja kuśtykam b. powoli a chciałam, żeby się psiurki wylatały. Michał już od jakiegoś czasu to robi. I co? Harutek jest okazem spokoju , nie zaczepia psów choć kilka spotkaliśmy i byłam cała w nerwach, ale Harutek chyba jest b. mądry bo nawet nie zjeżywszy się powąchał lub po prostu minął bez problemów, za co został pochwalony :multi:. Na hasło szukamy Ferci pierwszy biegnie w jej stronę.Fercia dziwnie "głuchnie" na spacerach. Myślę, że 5 tygodni miziania przez mnóstwo znajomych i pańcię spowodowały, że Haruś poczuł się bezpieczniejszy. Jestem b. zadowolona z dzisiejszego spacerku i chyba Harutek również. Coraz mniej "jazd kocykowych" warczy tylko na M. jak próbuje się ze mną kłócić. M. natychmiast zcisza głos , a jak matka nie wychowała :diabloti: to Harutek go wychowa:eviltong:. Mnie osobiście bardzo się to podoba:evil_lol:. Pozdrawiamy wszystkich A, F i H. Quote
brazowa1 Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 hahhahaha,dobre! Harus ma inne metody wychowawcze,ale jak widac -skuteczne :evil_lol: zdrowia zyczymy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.