Jump to content
Dogomania

Kto może przetrzymać Sonię od 30.12 do 1.01 ??? WROC-> POMOCY!!!! ma dom


Recommended Posts

Posted

NaamahsChild napisał(a):
Justynak - jeśli jesteś zainteresowana adopcją Sonii - trafiłaś na wspaniałego psa!
Niestety, ja jestem już "zapsiona" (dwie suczyce w kawalerce + dwa pracujące na pełen etat ludzie = wszyscy znajomi, rodzina i sąsiedzi już pukają się w głowę ;)), myślałam o jednych moich znajomych, ale na razie jest to tylko w sferze moich pobożnych życzeń. ;)

  • Replies 179
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='demi']
Zuziu_m jak z klociambrami, napiszesz coś:razz: też BARDZO CI DZIĘKUJE!!!!:loveu:


Rzeczywiscie sunia sliczna, ale tylko tu na zdjeciu.... bo kiedy ja widzialam na zywo, to ujadala wsciekle i taka piekna wtedy nie byla :shake:.....

Kociaki wszystkie maja sie doskonale. Zakumplowaly sie ( szczegolnie dwie - Perelka i Kolorek ) z innymi kotkami i razem z nimi juz szaleja po pieknym ogrodzie.
Kruszynka siedzi sobie jeszcze na uboczu, a Duszek niesmialo prosi o pieszczotki pania i raczej trzyma sie na uboczu, ale to tylko kwestia czasu.

Kiedy w sobote odbieralam szosta kici - KICIA - tez krowka :lol: - to wzielam ksiazeczki 4 kotkow ( Duszka, Kruszynki, Kici, Perelki ).
Sa w nich adnotacje o przebytym leczeniu ( zwykle przeziebienia leczone antybiotykami ), a w przypadku jednej z kotek wpis o podanym leku hormonalnym ( chyba u Kruszynki - mimo tego, ze to ona jest matka wszystkich tych kotkow oprocz Kolorka ).
Zadnych innych nie ma. Ani o szczepieniach p.wsciekliznie, ani innych szczepieniach, ani sterylizacjach.
Pan mi wmawial, ze 3 kotki sa wysterylizowane. Oprocz Kruszynki i Kolorka.
Raczej w to nie wierze, poniewaz kiedy z nim rozmawialam w trakcie zabierania pierwszych 5 kotkow, mowil o zastrzykach hormonalnych i prosil, zeby .... doslownie : " .... nie sterylizowac kotek, ..... nie okaleczac ich .... "
To pozostawiam Waszej opinii.
Powiem tylko, ze wszystkie wlasne kocice i kocury sa u opiekunki kociakow bezpiecznie wysterylizowane i wykastrowane.

Mam zdjecie ostatniek koteczki - KICI, ale zapomnialam zabrac przewod do komputera, wiec wgram je jutro.

Posted

[quote name='zuziaM']Rzeczywiscie sunia sliczna, ale tylko tu na zdjeciu.... bo kiedy ja widzialam na zywo, to ujadala wsciekle i taka piekna wtedy nie byla :shake:.....

Kociaki wszystkie maja sie doskonale. Zakumplowaly sie ( szczegolnie dwie - Perelka i Kolorek ) z innymi kotkami i razem z nimi juz szaleja po pieknym ogrodzie.
Kruszynka siedzi sobie jeszcze na uboczu, a Duszek niesmialo prosi o pieszczotki pania i raczej trzyma sie na uboczu, ale to tylko kwestia czasu.

Kiedy w sobote odbieralam szosta kici - KICIA - tez krowka :lol: - to wzielam ksiazeczki 4 kotkow ( Duszka, Kruszynki, Kici, Perelki ).
Sa w nich adnotacje o przebytym leczeniu ( zwykle przeziebienia leczone antybiotykami ), a w przypadku jednej z kotek wpis o podanym leku hormonalnym ( chyba u Kruszynki - mimo tego, ze to ona jest matka wszystkich tych kotkow oprocz Kolorka ).
Zadnych innych nie ma. Ani o szczepieniach p.wsciekliznie, ani innych szczepieniach, ani sterylizacjach.
Pan mi wmawial, ze 3 kotki sa wysterylizowane. Oprocz Kruszynki i Kolorka.
Raczej w to nie wierze, poniewaz kiedy z nim rozmawialam w trakcie zabierania pierwszych 5 kotkow, mowil o zastrzykach hormonalnych i prosil, zeby .... doslownie : " .... nie sterylizowac kotek, ..... nie okaleczac ich .... "
To pozostawiam Waszej opinii.
Powiem tylko, ze wszystkie wlasne kocice i kocury sa u opiekunki kociakow bezpiecznie wysterylizowane i wykastrowane.

Mam zdjecie ostatniek koteczki - KICI, ale zapomnialam zabrac przewod do komputera, wiec wgram je jutro.

ojejku, kamień z serca :loveu:

Posted

Obiecane zdjecia ostatniej szostej kotki o imieniu KICIA.
Byla bardzo wystraszona.... uspakajala sie w aucie tylko kiedy jej spiewalam :evil_lol:... oczywiscie z profesjonalnym podkladem w postaci radia :lol:.
A moze .... ja to robilam po kociemu i dlatego ona milkla i usilowala moje kocie zawodzenie zrozumiec :roll: ? ? ? mhhhmm..... no nie wiem :cool3:...

W domu ( tu zdjecia robione u mnie ) wskoczyla od razu na szafki kuchenne i tam siedziala cichutko az do wyjazdu do nowego domku, czyli ok. godzinki.




Posted

Ajj, grzeczna, grzeczna.. a jak pilnuje:cool3:
Taki pies to skarb, nie pozwoli, by ktoś Cię skrzywdził!
Sonia traktuje mnie jak swoją Panią, nie odstępuje mnie na krok, szczeka, jak ją zostawiam, słucha, wyobraźcie sobie, że nawet jak jej daję jedzenie, to odchodzi 5 metrów od miski i czeka, aż ja wyłożę papu, odejdę i powiem: 'Sonia, możesz jeść':diabloti:
Ale obcym nie radzę się spoufalać, ani w mieszkaniu zbyt swobodnie się zachowywać - Sonia ma ich wszystkich na oku:razz:

Posted

Wiesz, była jedna sytuacja na dworze - mały chłopczyk, na oko 6 lat, podszedł do mnie i zapytał się ładnie:
"Przepraszam Panią, czy mogę pogłaskać pieska?" i spojrzał na Sonię.. a ona.. Agresja maksymalna, wściekłość, ujadała jak szalona. Chcę zrobić test na dzieci w moim mieszkaniu, bo wobec szczeniąt i kociąt zachowuje się poprawnie - tylko będę musiała bardzo uważać.
Sonia jest kapitalnym psem, idealna dla krzepkich i energicznych ludzi ok. 40/50. Polecałabym ją także studentom, a nawet dziewczynom, które potrzebują poczucia bezpieczeństwa. Ja przy Sonii czuję się absolutnie wyjątkowo.

Posted

NaamahsChild napisał(a):
Wiesz, była jedna sytuacja na dworze - mały chłopczyk, na oko 6 lat, podszedł do mnie i zapytał się ładnie:
"Przepraszam Panią, czy mogę pogłaskać pieska?" i spojrzał na Sonię.. a ona.. Agresja maksymalna, wściekłość, ujadała jak szalona. Chcę zrobić test na dzieci w moim mieszkaniu, bo wobec szczeniąt i kociąt zachowuje się poprawnie - tylko będę musiała bardzo uważać.
Sonia jest kapitalnym psem, idealna dla krzepkich i energicznych ludzi ok. 40/50. Polecałabym ją także studentom, a nawet dziewczynom, które potrzebują poczucia bezpieczeństwa. Ja przy Sonii czuję się absolutnie wyjątkowo.


a to aparat mały nasz kochany:diabloti:


dziąszki dajecie ją do wyborczej? czy nie? czy ja mam sie tym zająć, raz ją dałam.

z karmą sie odezwę. bo teraz mamy taką troszku felerną 20 kg, a nie wiem czy zdążą dowieźć do środy...

Posted

demi napisał(a):
a to aparat mały nasz kochany:diabloti:


dziąszki dajecie ją do wyborczej? czy nie? czy ja mam sie tym zająć, raz ją dałam.

z karmą sie odezwę. bo teraz mamy taką troszku felerną 20 kg, a nie wiem czy zdążą dowieźć do środy...


Kochana, bez karmy damy radę, ale książeczkę musimy dostać najpóźniej do środy popołudnia, bo o 17 wyjeżdżamy, a Sonia bez dowodu szczepienia na wściekliznę może wylecieć z pociągu.. razem z nami:cool1:

Ja jej ogłoszenia w domu w ten weekend podrukuję i powywieszam gdzie się da. Kilka osób z mojej uczelni obiecało, że się zapyta:oops: Bo moim malutkim marzeniem jest dom dla Soni z dużym ogrodem, by mogła sobie całe dnie spędzać na dworzu, a noce w cieplutkich objęciach właścicieli:roll:

p.s. A Sonia leży rozwalona na naszym łóżku, z głową na poduszce, damulka:diabloti:

Posted

[quote name='Seaside']A jak z dziećmi?? Był test na dzieci?? :razz:
O! Ja też jestem zainteresowana wynikiem testu "na dzieci" ;).

P.s.
Ci moi znajomi, o których sobie pocichutku myślę jak o potencjalnym domu dla suni mają dom z ogrodem :razz:

Posted

W ten długi weekend czeka nas taki test, weźmie w nim udział moja dwunastoletnia siostra:razz:

Justynak - a może zaczniesz myśleć coraz głośniej?:razz: Sunia jak najbardziej nadaje się do wydania:razz:

Posted

A jesli chodzi o kocinki, to ....... dwie kotki mialy miec zabieg sterylizacji i mysle, ze jest juz po.....
To najstarsza i matka ich wszystkich ( oprocz tej malej rudzizny :lol: ) i wlasnie ruda mala mloda kociczka.
Ona w ogole jest rewelacyjna. Mimo, ze w domu jest mnostwo kotow, to ta mala cholerka juz sie najbardziej rzuca w oczy swoja radoscia z zycia :lol:. Jest niesamowicie wesolutka i przytulasna :loveu: ... taki lasiuch na pieszczoty.
Reszta koteczek musi poczekac na sterylizacje, bo sa bardzo pokretne informacje..... pan najpierw mowil, ze one dostawaly zastrzyki hormonalne, a potem si upieral, ze sa wysterylizowane ( oprocz wlasnie najstarszej Kruszynki i najmlodszej - rudej niuni ).
A oprocz tego, z uporem prosi, zeby .....: " nie okaleczac kotkow i ich nie sterylizowac .... ".
Tak wiec trzeba poczekac, czy dostana rujki i wtedy bedzie wiadomo, jak to z nimi tak naprawde jest.
No i oczywiscie kocurek Duszek bedzie rowniez poddany zabiegowi.
Wszystkie kotki sa juz bardzo smiale ( wlasciwie to juz po pierwszych kilku dniach takie byly ) i zaprzyjaznione z reszta kociego towarzystwa.
Najchetniej przesiaduja na parapetach okien ( na zewnatrz ) i chetnie podjadaja smakolyczki, ktore przez nie dostaja :lol:.
Balam sie na poczatku, czy aby nie sprobuja sobie po prostu wrocic do swojego pana ..... bo przeciez krazy taki poglad o kotach.... ze wracaja na swoje stare smieci.
Ale ich nowa pani zapewnila mnie od razu : " ode mnie jeszcze zaden kotek nie uciekl :lol: ".
I w to akurat swiecie wierze, bo nieliczne kotki na tym swiecie maja tak, jak te obecnie :lol: !

Posted

Seaside napisał(a):
Dziewczyny co u Was??

PS. tytuł dalej nie auktualny :razz:



dziewczyny są na śląsku w domu:razz:

z sunieczką coś nie tak...:shake: ale czekamy na wieści!

Zaraz zmienię tytuł :oops:

Posted

NaamahsChild napisał(a):
Sonia coraz mocniej utyka na przednią łapkę:shake: RTG i czas na ocenę klinicysty.

Demiś - karma by się wkrótce przydała..;)


czekamy na wieści od weta!
Kochana dzisiaj nie dałam rady przywieźć karmy, a jutro podobno nie mam komu jej zawieźć:razz: wiec dopiero jak już ewidentnie wrócicie to podrzucę, bo worek już czeka;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...