Justynak Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 NaamahsChild napisał(a): Justynak - jeśli jesteś zainteresowana adopcją Sonii - trafiłaś na wspaniałego psa! Niestety, ja jestem już "zapsiona" (dwie suczyce w kawalerce + dwa pracujące na pełen etat ludzie = wszyscy znajomi, rodzina i sąsiedzi już pukają się w głowę ;)), myślałam o jednych moich znajomych, ale na razie jest to tylko w sferze moich pobożnych życzeń. ;) Quote
zuziaM Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 [quote name='demi'] Zuziu_m jak z klociambrami, napiszesz coś:razz: też BARDZO CI DZIĘKUJE!!!!:loveu: Rzeczywiscie sunia sliczna, ale tylko tu na zdjeciu.... bo kiedy ja widzialam na zywo, to ujadala wsciekle i taka piekna wtedy nie byla :shake:..... Kociaki wszystkie maja sie doskonale. Zakumplowaly sie ( szczegolnie dwie - Perelka i Kolorek ) z innymi kotkami i razem z nimi juz szaleja po pieknym ogrodzie. Kruszynka siedzi sobie jeszcze na uboczu, a Duszek niesmialo prosi o pieszczotki pania i raczej trzyma sie na uboczu, ale to tylko kwestia czasu. Kiedy w sobote odbieralam szosta kici - KICIA - tez krowka :lol: - to wzielam ksiazeczki 4 kotkow ( Duszka, Kruszynki, Kici, Perelki ). Sa w nich adnotacje o przebytym leczeniu ( zwykle przeziebienia leczone antybiotykami ), a w przypadku jednej z kotek wpis o podanym leku hormonalnym ( chyba u Kruszynki - mimo tego, ze to ona jest matka wszystkich tych kotkow oprocz Kolorka ). Zadnych innych nie ma. Ani o szczepieniach p.wsciekliznie, ani innych szczepieniach, ani sterylizacjach. Pan mi wmawial, ze 3 kotki sa wysterylizowane. Oprocz Kruszynki i Kolorka. Raczej w to nie wierze, poniewaz kiedy z nim rozmawialam w trakcie zabierania pierwszych 5 kotkow, mowil o zastrzykach hormonalnych i prosil, zeby .... doslownie : " .... nie sterylizowac kotek, ..... nie okaleczac ich .... " To pozostawiam Waszej opinii. Powiem tylko, ze wszystkie wlasne kocice i kocury sa u opiekunki kociakow bezpiecznie wysterylizowane i wykastrowane. Mam zdjecie ostatniek koteczki - KICI, ale zapomnialam zabrac przewod do komputera, wiec wgram je jutro. Quote
demi Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 [quote name='zuziaM']Rzeczywiscie sunia sliczna, ale tylko tu na zdjeciu.... bo kiedy ja widzialam na zywo, to ujadala wsciekle i taka piekna wtedy nie byla :shake:..... Kociaki wszystkie maja sie doskonale. Zakumplowaly sie ( szczegolnie dwie - Perelka i Kolorek ) z innymi kotkami i razem z nimi juz szaleja po pieknym ogrodzie. Kruszynka siedzi sobie jeszcze na uboczu, a Duszek niesmialo prosi o pieszczotki pania i raczej trzyma sie na uboczu, ale to tylko kwestia czasu. Kiedy w sobote odbieralam szosta kici - KICIA - tez krowka :lol: - to wzielam ksiazeczki 4 kotkow ( Duszka, Kruszynki, Kici, Perelki ). Sa w nich adnotacje o przebytym leczeniu ( zwykle przeziebienia leczone antybiotykami ), a w przypadku jednej z kotek wpis o podanym leku hormonalnym ( chyba u Kruszynki - mimo tego, ze to ona jest matka wszystkich tych kotkow oprocz Kolorka ). Zadnych innych nie ma. Ani o szczepieniach p.wsciekliznie, ani innych szczepieniach, ani sterylizacjach. Pan mi wmawial, ze 3 kotki sa wysterylizowane. Oprocz Kruszynki i Kolorka. Raczej w to nie wierze, poniewaz kiedy z nim rozmawialam w trakcie zabierania pierwszych 5 kotkow, mowil o zastrzykach hormonalnych i prosil, zeby .... doslownie : " .... nie sterylizowac kotek, ..... nie okaleczac ich .... " To pozostawiam Waszej opinii. Powiem tylko, ze wszystkie wlasne kocice i kocury sa u opiekunki kociakow bezpiecznie wysterylizowane i wykastrowane. Mam zdjecie ostatniek koteczki - KICI, ale zapomnialam zabrac przewod do komputera, wiec wgram je jutro. ojejku, kamień z serca :loveu: Quote
NaamahsChild Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 U mnie wcale nie ujada.. ale obroniły mnie razem z Blanche przed żulem:loveu: Sonia jest bardzo grzeczna, nie lubi jednak zostawać sama i początkowo szczeka smutno.. Quote
zuziaM Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Obiecane zdjecia ostatniej szostej kotki o imieniu KICIA. Byla bardzo wystraszona.... uspakajala sie w aucie tylko kiedy jej spiewalam :evil_lol:... oczywiscie z profesjonalnym podkladem w postaci radia :lol:. A moze .... ja to robilam po kociemu i dlatego ona milkla i usilowala moje kocie zawodzenie zrozumiec :roll: ? ? ? mhhhmm..... no nie wiem :cool3:... W domu ( tu zdjecia robione u mnie ) wskoczyla od razu na szafki kuchenne i tam siedziala cichutko az do wyjazdu do nowego domku, czyli ok. godzinki. Quote
Seaside Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 bidulka :( mam nadzieję że już się ma dobrze :) Quote
scarlet Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 dziewczyny co to zrobiłyście dla tego Pana zasługuje na najiększy szacunek......... jesteście wielkie Quote
Mateo93 Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Mozecie mi podac nr kontaktowy do pani ktora kieruje adopcją? Quote
NaamahsChild Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Hej cioteczki! Dodaję, spóźnione nie co, za co was BARDZO przepraszam, ogłoszenie do drukowania i rozwieszania: http://adopcjenaa.w.interii.pl/sonia.doc Oraz avatarki z Sonią, do wklejania na forum: Quote
xmartix Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 mix gończy polski i rottweiler SUCZKA SZUKA DOMU (466153236) - Aukcje internetowe Allegro mix gończy polski i rottweiler SUCZKA SZUKA DOMU - Zwierzaki Psy Koty Konie Papużki i Inne - Gumtree Wrocław Quote
Seaside Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Ale śliczna psica :) - grzeczna chociaż?? :razz: Quote
NaamahsChild Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Ajj, grzeczna, grzeczna.. a jak pilnuje:cool3: Taki pies to skarb, nie pozwoli, by ktoś Cię skrzywdził! Sonia traktuje mnie jak swoją Panią, nie odstępuje mnie na krok, szczeka, jak ją zostawiam, słucha, wyobraźcie sobie, że nawet jak jej daję jedzenie, to odchodzi 5 metrów od miski i czeka, aż ja wyłożę papu, odejdę i powiem: 'Sonia, możesz jeść':diabloti: Ale obcym nie radzę się spoufalać, ani w mieszkaniu zbyt swobodnie się zachowywać - Sonia ma ich wszystkich na oku:razz: Quote
Seaside Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 hoho.. to faktycznie... żeby nie było zbyt cieżko z adopcją... A jak z dziećmi?? Był test na dzieci?? :razz: Quote
NaamahsChild Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Wiesz, była jedna sytuacja na dworze - mały chłopczyk, na oko 6 lat, podszedł do mnie i zapytał się ładnie: "Przepraszam Panią, czy mogę pogłaskać pieska?" i spojrzał na Sonię.. a ona.. Agresja maksymalna, wściekłość, ujadała jak szalona. Chcę zrobić test na dzieci w moim mieszkaniu, bo wobec szczeniąt i kociąt zachowuje się poprawnie - tylko będę musiała bardzo uważać. Sonia jest kapitalnym psem, idealna dla krzepkich i energicznych ludzi ok. 40/50. Polecałabym ją także studentom, a nawet dziewczynom, które potrzebują poczucia bezpieczeństwa. Ja przy Sonii czuję się absolutnie wyjątkowo. Quote
demi Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 NaamahsChild napisał(a):Wiesz, była jedna sytuacja na dworze - mały chłopczyk, na oko 6 lat, podszedł do mnie i zapytał się ładnie: "Przepraszam Panią, czy mogę pogłaskać pieska?" i spojrzał na Sonię.. a ona.. Agresja maksymalna, wściekłość, ujadała jak szalona. Chcę zrobić test na dzieci w moim mieszkaniu, bo wobec szczeniąt i kociąt zachowuje się poprawnie - tylko będę musiała bardzo uważać. Sonia jest kapitalnym psem, idealna dla krzepkich i energicznych ludzi ok. 40/50. Polecałabym ją także studentom, a nawet dziewczynom, które potrzebują poczucia bezpieczeństwa. Ja przy Sonii czuję się absolutnie wyjątkowo. a to aparat mały nasz kochany:diabloti: dziąszki dajecie ją do wyborczej? czy nie? czy ja mam sie tym zająć, raz ją dałam. z karmą sie odezwę. bo teraz mamy taką troszku felerną 20 kg, a nie wiem czy zdążą dowieźć do środy... Quote
NaamahsChild Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 demi napisał(a):a to aparat mały nasz kochany:diabloti: dziąszki dajecie ją do wyborczej? czy nie? czy ja mam sie tym zająć, raz ją dałam. z karmą sie odezwę. bo teraz mamy taką troszku felerną 20 kg, a nie wiem czy zdążą dowieźć do środy... Kochana, bez karmy damy radę, ale książeczkę musimy dostać najpóźniej do środy popołudnia, bo o 17 wyjeżdżamy, a Sonia bez dowodu szczepienia na wściekliznę może wylecieć z pociągu.. razem z nami:cool1: Ja jej ogłoszenia w domu w ten weekend podrukuję i powywieszam gdzie się da. Kilka osób z mojej uczelni obiecało, że się zapyta:oops: Bo moim malutkim marzeniem jest dom dla Soni z dużym ogrodem, by mogła sobie całe dnie spędzać na dworzu, a noce w cieplutkich objęciach właścicieli:roll: p.s. A Sonia leży rozwalona na naszym łóżku, z głową na poduszce, damulka:diabloti: Quote
Justynak Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 [quote name='Seaside']A jak z dziećmi?? Był test na dzieci?? :razz: O! Ja też jestem zainteresowana wynikiem testu "na dzieci" ;). P.s. Ci moi znajomi, o których sobie pocichutku myślę jak o potencjalnym domu dla suni mają dom z ogrodem :razz: Quote
NaamahsChild Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 W ten długi weekend czeka nas taki test, weźmie w nim udział moja dwunastoletnia siostra:razz: Justynak - a może zaczniesz myśleć coraz głośniej?:razz: Sunia jak najbardziej nadaje się do wydania:razz: Quote
Seaside Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 trzymam kciuki!!! Demi - zmień tytuł :) Quote
zuziaM Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 A jesli chodzi o kocinki, to ....... dwie kotki mialy miec zabieg sterylizacji i mysle, ze jest juz po..... To najstarsza i matka ich wszystkich ( oprocz tej malej rudzizny :lol: ) i wlasnie ruda mala mloda kociczka. Ona w ogole jest rewelacyjna. Mimo, ze w domu jest mnostwo kotow, to ta mala cholerka juz sie najbardziej rzuca w oczy swoja radoscia z zycia :lol:. Jest niesamowicie wesolutka i przytulasna :loveu: ... taki lasiuch na pieszczoty. Reszta koteczek musi poczekac na sterylizacje, bo sa bardzo pokretne informacje..... pan najpierw mowil, ze one dostawaly zastrzyki hormonalne, a potem si upieral, ze sa wysterylizowane ( oprocz wlasnie najstarszej Kruszynki i najmlodszej - rudej niuni ). A oprocz tego, z uporem prosi, zeby .....: " nie okaleczac kotkow i ich nie sterylizowac .... ". Tak wiec trzeba poczekac, czy dostana rujki i wtedy bedzie wiadomo, jak to z nimi tak naprawde jest. No i oczywiscie kocurek Duszek bedzie rowniez poddany zabiegowi. Wszystkie kotki sa juz bardzo smiale ( wlasciwie to juz po pierwszych kilku dniach takie byly ) i zaprzyjaznione z reszta kociego towarzystwa. Najchetniej przesiaduja na parapetach okien ( na zewnatrz ) i chetnie podjadaja smakolyczki, ktore przez nie dostaja :lol:. Balam sie na poczatku, czy aby nie sprobuja sobie po prostu wrocic do swojego pana ..... bo przeciez krazy taki poglad o kotach.... ze wracaja na swoje stare smieci. Ale ich nowa pani zapewnila mnie od razu : " ode mnie jeszcze zaden kotek nie uciekl :lol: ". I w to akurat swiecie wierze, bo nieliczne kotki na tym swiecie maja tak, jak te obecnie :lol: ! Quote
Seaside Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Dziewczyny co u Was?? PS. tytuł dalej nieauktualny :razz: Quote
demi Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 Seaside napisał(a):Dziewczyny co u Was?? PS. tytuł dalej nie auktualny :razz: dziewczyny są na śląsku w domu:razz: z sunieczką coś nie tak...:shake: ale czekamy na wieści! Zaraz zmienię tytuł :oops: Quote
NaamahsChild Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Sonia coraz mocniej utyka na przednią łapkę:shake: RTG i czas na ocenę klinicysty. Demiś - karma by się wkrótce przydała..;) Quote
demi Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 NaamahsChild napisał(a):Sonia coraz mocniej utyka na przednią łapkę:shake: RTG i czas na ocenę klinicysty. Demiś - karma by się wkrótce przydała..;) czekamy na wieści od weta! Kochana dzisiaj nie dałam rady przywieźć karmy, a jutro podobno nie mam komu jej zawieźć:razz: wiec dopiero jak już ewidentnie wrócicie to podrzucę, bo worek już czeka;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.