Jump to content
Dogomania

Maluch sam w domu


scadia
 Share

Recommended Posts

We wrzesniu odbieram mojego wymarzonego yorka. Zanim to sie stanie chcialam sie dowiedziec wszystkiego na ich temat i tu moje pytanie. Planuje odebrac go przed weekendem, tak zeby maly mogl sie oswoic i troche przyzwyczaic do nowego otoczenia. Jednak zaraz po weekendzie musze isc do pracy. Czy wiec moge zostawic po 3 dniach weekendu szczeniaczka samego (oczywiscie w odpowiednio przygotowanym miejscu - myslalam o specjalnym kojcu w woda, jedzonkiem kuwetka i lozeczkiem). Czy lepiej bedzie wziac go ze soba? Oczywiscie jesli bedzie juz po wszystkich szczepieniach i nic mu na dworze nie zagrozi ( a do pracy mam 2 min piechota :)

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 64
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Scadia , generalnie powinno się maluszka przyzwyczajać stopniowo do zostawania w domku.Najpierw 5 - 10 minut , powrót i nagroda.Codziennie troszkę dłużej i maluch zrozumie , że ZAWSZE do niego wracacie.

Różnie to jednak bywa... do nas Vikulinka trafiła w najbardziej zapracowanym okresie.Ja spędzałam nawet kilkanaście godzin poza domem , mąż wpadał średnio co 4 godziny i doglądał małej.Dzielna była z niej dziewuszka i potrafiła świetnie sobie poradzić z samotnością :lol: Efekt - mieszkanie poobgryzane z każdej możliwej strony , meble rzeźbione malutkimi zębolkami , fruwające tapety i inne drobniejsze zniszczenia.Jak sobie podokazywała , zmęczyła się "remontami" , to spała jak aniołek :lol:

Potem był okres , że byłyśmy nierozłączne , nie zostawała sama ani minuty i bałam się , że ciężko będzie ją ponownie przyzwyczaić.Ku mojemu zaskoczeniu (i wielkiej radości) próby okazały się bezbolesne. :lol: :wink: Panienka grzeczniutko śpi w swoim łóżeczku , niczego nie gryzie , nie niszczy , nie szczeka.Aniołeczek jednym słowem :)

Ja na Twoim miejscu uczyłabym malucha samodzielności i choć serce się kraje - przyzwyczajałabym do zostawania w domku.Nie zawsze i nie wszędzie piesek może Ci towarzyszyć i wtedy dopiero jest kłopot jak zamiast mądrego psiaka mamy histeryka :wink:

Link to comment
Share on other sites

scadia

Agnieszka jak zawsze mnie wyprzedziła i jak zawsze napisała wszystko, co trzeba. Ja tylko dodam, że dużo zależy od charakteru psa. Mój chart polski nie mógł zostawać sam w domu nawet na 5 minut, bo wrzask, skowyt, tudzież odgłosy przestawianych mebli nie pozwalały mi oddalić się od domu. Kiedy miałem pudla karłowatego o wdzięcznym imieniu York również starałem się go zostawiać bardzo mało samemu, zawsze ktoś z domowników był w domu. Pies znosił samotność raczej boleśnie zawsze było słychać pisk i skowyt nawet po latach wspólnego obcowania. Teraz mam yorki i wiem, że gdy zostają same idą grzecznie spać tylko Gabi czasami poszczeka sobie z psem sąsiadów. Jako chyba jedyne moje psy wiedzą doskonale, kiedy muszę, musimy wyjść z żona sami wyczuwają to bezbłędnie i czekają w pokoju aż wyjdziemy. Co potem robią nie wiem dokładnie, ale nigdy nic nie było zniszczone są cicho. Prawdą jest, że same to one praktycznie rzadko, kiedy zostają same.

Waldek

Link to comment
Share on other sites

No niestety jeszcze psiaka nie mam. Czekam az troszke podrosnie. A na razie czeka na mnie przy swojej mamusi w hodowli w Katowicach i jak wszystko dobrze pojdzie to bedzie u mnie pod koniec wrzesnia - na pocz.pazdziernika...a poki co nie moge sie juz doczekac :)

Link to comment
Share on other sites

No i plany sie zmienily...mam juz w domu mojego malucha. Jutro skonczy 4 miesiace :) Wiec szykuje sie imprezka :wink:

Scadio,

gratuluję nowego członka rodzinki :D

Niech sie zdrowo chowa i Tobie całej masy zadowolenia z tej małej iskiereczki :fadein: :fadein: :fadein:

Gosia

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Przeciez ja go uczylam ale jakos nie wyczhodzilo i nadal nie wychodzi bylam na tym forum o wychowniu yorkow ale tam nic nie ma na ten temat. kiedy juz musze wyjsc to mowie mu Baduniu ja wychodzie nie dlugo wroce i wyjdziemy na spacerek zamykam dziwi wychodze i za dzwiami tylko slyszejak jakpiszczy i szczeka na przemian.nawet do sklepu bez niego nie mozna wyjsc na 10 minut.A uczylam go zostawiania samego od kiedy go tylko dostalam mial juz wtedy 5 miesiacy.Probowalam nawet zamykania go w tym pokoikiu gdzie spal odmalego i nadal tam spi lecz na darmo:placz: .Niemoge go tez zostawiac bo kiedy piszczy i szczeka to tez przeszkadza to sasiadom .I CO JA MAM ROBIC??????DORADZCIE MI moze sa taz inne sposoby niz uczenie go pi trochu przedluzajac czas lub ignorowanie go i wychodzenie z domu bo i tak probowalam.POMOCY czy ja jeszcze kiedzykolwiek zostawie go samego kiedys???????? moze sa inne sposoby.Jezeli tak to napiszczcie PLISSSS Nawet jezeli macie jakies pomysly.Dziekuje

Link to comment
Share on other sites

[SIZE="1"][COLOR="DimGray"]Moja Cori wczoraj w czwartek skończyła 2 miesiące, jest z nami od wtorku, a już nie ma problemów z zostawaniem. Chwilkę poskomle, ale wie, że wrócimy. I jak wchodzę do "jej" pokoju z kawałeczkiem szyneczki w rękach jest niemiłosiernie szczęśliwa :lol: [/COLOR][/SIZE]

Link to comment
Share on other sites

Alinek to faktycznie moze byc trudne. A zamykasz pieska w pokoju czy dajesz mu wolna reke w calym domu? Ja przewaznie wychodzac zamykam Megi i jest caly czas cicho. Kiedy jej nie zamykam wiem ze stoi przy drzwiach wyjsciowych i szczeka. Zamykam ją w pokoju w ktorym sie "wychowała". Jak była jeszcze malutka (pierwsze dni) w ogole z niego nie wychodzila. Z czasem pokazalam jej ze moze sobie wejsc na okno i obserwowac swiat. Teraz jak wychodze, mała wskakuje na okno i obserwuje kiedy wroce :razz: A i zawsze jej mowie "Papa, niedlugo wroce i pojdziemy na spacerek" ;) A jak to wyglada u CIebie? Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Z moim Kropkiem to roznie bywalo...
Na poczatku zostawal na ktorki czas tylko sam ale z czasem bylismy zmuszeni zostawiac go na 8 godzin (praca niestety) chociaz zawsze w miedzyczasie ktos do niego wpadl na 15 minut.
Na poczatku bylo bardzo spokojnie az zaskoczona bylam. Male klopoty zaczely sie po paru dniach. Wyjscie z domy bylo bardzo trudne, byl na tyle szybki ze zanim ja zdarzylam zamknac drzwi on juz byl na wycieraczce i czekal az sie go zabierze, i musze sie przyznac, ze pare razy sie ugielam.
Teraz juz jest spokojniej przy wychodzeniu co wcale nie zmienia faktu, ze nogi od stolikow sa w koronki, gdzieniegdzie brakuje tapety...No ale co zrobic, nawet nie mam serca skarcic takiego maluszka :)

Link to comment
Share on other sites

[INDENT]Ja nie miałam z Maxem żadnych problemów... co prawda pierwszy tydzień spędziliśmy razem, ale nie w domku tylko na działeczce. Po przyjeżdzie do domu został od razu rzucony na głęboką wode, ponieważ ja chodze do szkoły, a rodzice pracują. W domku siedzi przeważnie sam od 8 do 15... może wędrować po całym mieszkaniu, ma zostawiony otwarty balkon na ewentualne "siusiu na ściereczce". Nigdy niczego nie pogryzł (nie licząc 1 ołówka :eviltong: ), w każdym razie meble i ściany zostawia w spokoju... jednym słowem anioł nie pies:loveu: [/INDENT]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='marta&maxio'][INDENT]Ja nie miałam z Maxem żadnych problemów... co prawda pierwszy tydzień spędziliśmy razem, ale nie w domku tylko na działeczce. Po przyjeżdzie do domu został od razu rzucony na głęboką wode, ponieważ ja chodze do szkoły, a rodzice pracują. W domku siedzi przeważnie sam od 8 do 15... może wędrować po całym mieszkaniu, [B]ma zostawiony otwarty balkon na ewentualne "siusiu na ściereczce"[/B]. Nigdy niczego nie pogryzł (nie licząc 1 ołówka :eviltong: ), w każdym razie meble i ściany zostawia w spokoju... jednym słowem anioł nie pies:loveu: [/INDENT][/quote]

Oczywiscie balkon jest zabezpieczony?;) Oby tylko maluch sie nie przeziebil.

pozdr!

Link to comment
Share on other sites

Nadal jak zostawiam go samego to piszczy,szczeka tak glosno ze az uszy bola i tak bylo od samego poczatku przeciez bez niego nie mozna wyjsc na 5 minut do sklepu bo piszczy szczeka piszczy szczeka.....Probowalam ale niedalo rady jest moze jakis inny sposob niz zostawianie go samego po trochu az do skutku albo poprostu wychodzenie z domu i juz????

Link to comment
Share on other sites

[quote name='alinek38']N ie na fajnie ze mi ktos odpisuje no wielkie dzieki!!!!!! tydzien juz czekam i nic[/quote]

Widocznie nie potrafimy Tobie pomoc. Popytaj moze w innym dziale dogomani np. wychowanie itp. Tam z pewnoscia ktos pomoze. Ja spotykam sie z twoim problemem pierwszy raz.... nigdy czegos takiego w takim stopniu nie widzialam.

Daj znac!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...