Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie tyle co by się męczyła, ale na pewno by nieźle ci porozrabiała....jak była u mnie w domu ostatnio to zdążyła przegryźć kabel telefoniczny:crazyeye::mad: a weszłam tylko na chwile do łazienki...
Dlatego uwazam ,ze ona moze iśc do domu-tzn do bloku, ale do osoby, która ciagle w nim jest i powoli nauczy ja zostawac samą...inaczej dobrym wyjściem jest poprostu dom z ogrodem i kojec, aby Diana pod nieobecnośc właścicieli mogla na dworzu.

Saphira dzieki za linki choc bardziej ucieszylo by mnie,ze sama juz tam porobiłas Dianie ogloszenia-wklejenie linków to wybacz , ale nic nie pomaga.

Ja mam bardzo słaby dostep do netu i nie moge zając sie ogłaszaniem tak jak kiedyś więc prosze o ogłoszenia choc po jednym gdziekolwiek- mozna skopiowac gotowca z aukcji na allegro.

Diana bedzie ogłoszona u mnie na stronie naszego brodnickiego schroniska -moze ktos ja wypatrzy.

Kupiłam jej Fripex i dzis zostanie odpchlona.

  • Replies 723
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szczerze mówiąć to tylko raz zrobiłam prowizoryczne ogloszenia na forum Gazety Pomorskiej. Na tym sie jednak trzeba trochę znać i nabrać wprawy.
Może powolutku coś ..... Najgorsze jest to, ze ostatnio te ogloszenia niewiele pomagają. Trzeba złapać kontakt z zagranicznymi fundacjami lub osobami, które prywatnie zabierają psiaki do Niemiec, Holandii i Szwecji. Tam robią ogłoszenia, szukaja domku stałego. Tak jedzie teraz do Niemiec , ale do osoby pewnej sprawdzonej, Poziomka i Lejdi z wątku Pani Romy z Przemyśla. Do osób nie sprawdzonych też strach psa wysłać :shake:

Na jakie konto coś niecoś przesłać żeby można wspomóc Diankę ?

Posted

Saphira napisał(a):
Szczerze mówiąć to tylko raz zrobiłam prowizoryczne ogloszenia na forum Gazety Pomorskiej. Na tym sie jednak trzeba trochę znać i nabrać wprawy.
Może powolutku coś ..... Najgorsze jest to, ze ostatnio te ogloszenia niewiele pomagają. Trzeba złapać kontakt z zagranicznymi fundacjami lub osobami, które prywatnie zabierają psiaki do Niemiec, Holandii i Szwecji. Tam robią ogłoszenia, szukaja domku stałego. Tak jedzie teraz do Niemiec , ale do osoby pewnej sprawdzonej, Poziomka i Lejdi z wątku Pani Romy z Przemyśla. Do osób nie sprawdzonych też strach psa wysłać :shake:

Na jakie konto coś niecoś przesłać żeby można wspomóc Diankę ?

Skontaktujcie się z Fortuną-właśnie wykonała lwią część adopcji do Holandii 2 piesków ( od ElzyMilicz -DT ) do 2 domów. :lol:

Posted

Ania+Milva i Ulver napisał(a):
To już w rekach Estote-to ona jest opiekunką- adopcja zagraniczna moze byc niestety jedyną szansą dla Diany.
Niestety przygotowanie psa do wyjazdu wiąże sie ze sporymi kosztami....


Nie jest tak źle. Właśnie jadą dwie suczki z Przemyśla od Pani Romy. Mogę zapytać ile wszystko kosztowało, ale jest to koszt szczepień, czipa i paszportu. Wydaje mi sie, że to około 150 zł, ale zapytam na wątku. Obie suczki jadą na tymczas do Reksia, która dalej będzie im szukać domków stałych. Problemem jest transport, ale znalazła się osoba, która poświęci dwa dni i pojedzie z psinami do Reksia. :lol:

Sprawdziłam na wątku przemyskim. Koszt usługi weterynaryjnej czyli szczepienie, czip i paszport 115 zł w Przemyślu.

Posted

a ja tak szczerze mówiąc nigdy nie wysyłałam psa za granicę. więc nie wiem czy to dobre rozwiązanie.
czy sprawdzone jest miejsce, do którego Diana mogłaby pojechać?
czy są tam ludzie, którzy zajęliby się jej przyszłym życiem? i zrobili wszystko by była tam szczęśliwa?

jeśli na powyższe pytania odpowiedzi są twierdzące, to możemy rozważyć taką ewentualność. Tylko potrzebuję Waszej rady :)

Posted

To właśnie jest najtrudniejsze. Taką sprawdzoną osobą na Dogo jest Reksiu i Pajunia. Pajunia pisała mi , że na swoim rancho w Niemczech, chyba jakaś posiadłość ma też pod Tczewem w Polsce, chodzi na spacerki z ponad 20 psami. Wymiękłam. Oni biorą ciągle na tymczasy psiaki na południu Polski i ogłaszają w Niemczech. Ja też jestem w tym zielona, ale można spróbować.

Posted

Dianą jest bardzo małe zainteresowanie, niestety.

Jeśli będzie miała dobry dom, to nieważne czy w Polsce, Niemczech, czy gdziekolwiek indziej.

możemy spróbować tej drogi.

Posted

Agata69 napisał(a):
Ja jestem przeciwna adopcji zagranicznej, a Pajunia dla mnioe to osoba bardzo podejrzana.
To oczywiscie moje subiektywne zdanie.

Kurcze Agatka, no nie wiem; napisałam o Fortunie-ona działa w Holandii, na wątku Panów Dwóch pisała, że zajmuje się niewielką ilością adopcji, żeby mogła nad wszystkimi domami czuwać i sprawdzać, jak piesy przez nią wyadoptowane się mają. Skoro Elza piesy wydała, to tu chyba nie ma strachu?
A czemu mówisz, że adopcja zagraniczna nie?:shake:

Posted

Bambino napisał(a):
Kurcze Agatka, no nie wiem; napisałam o Fortunie-ona działa w Holandii, na wątku Panów Dwóch pisała, że zajmuje się niewielką ilością adopcji, żeby mogła nad wszystkimi domami czuwać i sprawdzać, jak piesy przez nią wyadoptowane się mają. Skoro Elza piesy wydała, to tu chyba nie ma strachu?
A czemu mówisz, że adopcja zagraniczna nie?:shake:


Wydaje mi się, że ryzyko jest zawsze tak w Polsce jak i za granicą. Żli i dobrzy ludzie są wszędzie. Przeciwnicy adopcji zagranicznych uważają, że w Polsce łatwiej dopilnować psa po adopcji. Chyba rzeczywiście tak jest. Z drugiej strony odbieramy setkom psom szansę na adopcję ze strachu, że mogą źle trafić. Polska sie psami "zapchała" jako, że było kilka akcji typu Krzyczki i Krężel a profilaktyki w postaci sterylizacji i kastracji nie upowszechniono. Ja bym jednak zaryzykowała bo z tego co wiem na zachodzie bardziej policja i służby porządkowe pilnują praw zwierząt niż w Polsce. Niedawno byłam w Niemczech i nie widziałam ani jednego psa przywiązanego do budy na łańcuchu. Tam jest już inna mentalność, a takie rozwiązania jak łańcuch to traktowane jest jako znęcanie się nad zwierzęciem , które jest karalne.

Posted

Ja nie jestem przeciwna adopcjom za granice-ale tylko i wyłącznie przez sprawdzone osoby-tak,zeby potem była jakas informacja gdzie pies trafił.
Jesli chodzi o Pajunie-to była juz raz afera odnośnie jej wywozu psów do niemiec.:roll:
Nie wiem jak z ta holandią....

Posted

mnie martwi prawo w tych krajach - np. w szwecji można zabić psa, gdy się znudzi. To wystarczający powód. Boję się, że Diana trafi do osób, którym znudzi się za pewien czas....

może jeśli adopcja byłaby przeprowadzona przez pewne osoby, które miałyby pieczę nad jej życiem, byłabym spokojniejsza.

nie chcę odrzucać zagranicznej adopcji tylko ze strachu, bo nie chcę blokować jej możliwości na dobry dom....

ale muszę być pewna, że dobrze trafi

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...