Jump to content
Dogomania

lek Anafranil dla psa?


Recommended Posts

meggi. oczywiscie ze pies jest wybiegany przed moim wyjsciem, 1h czasem 1,5h (biega z innymi psami).oczywiscie ze ma piłke co uwalnia smakołyki(ale wcale sie tak nie nameczy,widze jaka ma metode,zagania ja w kąt i tak długo łapą obraca, aż nie wypdaną wszystkie granulki).zamiast konga ma prawdziwą kość do obrgyzania(goleń cielęcą)i kosci prasowane.oczywiscie ze wziełam urlop 1tydz i 2 tyg-jak go dostałam,i ćwiczyłam po 5,10min.itd.(caly dzień potrafiłam tak ćwiczyc czyli ok 20 wyjsc i wejsc)po tygodniu juz był efekt)teraz mniej wychodze bo spokojnie zostaje do 1h, wiec po pracy ok 5wyjsc i wejsc krótkich. oczywiscie ze nie naucze go w 5 min wszystkiego.Naprawde jestem swiadoma tego co robie i forum nie jest jedynym źrodłem mojej wiedzy, choc zawsze czegos sie mozna tu dowiedzieć.i ja nigdy nie myslałam o lekach, to tutaj Zoja polecała ten lek i dlatego zaczełam pytac czy wspomóc psa tym lekiem. i zadzwoniłam do pani Ireny Irackiej - i powiedziała ze owszem mam spróbowac z lekiem, bo ten lek sie stosuje.ja jej na to ze jeszzcze poczekam i najwyzej po miesiacu jak nie bedzie zadnych postepów i pies sie rozwyje to jeszcze raz sie z nia skontaktuje.powiedziała tez ze juz mam dobry efekt,i ze on raczej sobie teraz wyje dla siebie, ze to jemu pomaga to wycie, a nie infromuje całemu swiatu jak mu żle.A wiec decyzja podjęta - daje mu leku, jeszcze miesiąc - zobaczymy jakie beda efekty. no i moja siostra która nie mieszka w poznaniu przyjezdza specjalnie do morgana w ciagu dnia jest z nim ok 2h.od 13.00 do 15.00. a wiec jak widzisz, naprawde wiem co robie i staram sie jak moge,aby było mu dobrze.zawsze ma 2 duze spacery rano i pod wieczór ok 2h.ma kontakt z innymi psami i szczeniakami, z kótrymi sie bawi.wiec jesli chodzi o nauczenie psa zostawania w domu - to dokładnie robie to samo co ty, jednak mój pies jest inny niż lab, i jego psychika jest zupełnie inna.nie moge mu dawac jedzenia jak wychodze - bo potem jest jeszcze gorzej i nie je,jest zdenerwowany moim wychodzeniem.teraz sobie siedzi na balkonie i obgryza kość i nawet nie wie ze mnie nie ma.to chyba o niebo lepsze niz miska,która mu sie kojarzy z czyms niemiłym.Gdyby tak na to nie reagował, zapewne stosowałabym i to...

I ma inne zabawki na spacer(piłke do aportowania), ma 1 zabawke moją-tylko ja sie z nim nią bawie.ma swoje zabawki do rozpruwania,które nigdy nie lezą na podłodze. sa w koszyku i sam sobie po nie siega, jak chce je tramosić. ale to dopiero teraz, bo pierwsze 3 tyg.pise byl ze tak powiem a apatii, nic go nie cieszyło,z nikim sie nie bawił,i az cały się trząsł jak słyszał klucze.a wiec jest prawie o 50% lepiej.

i mysle ze teraz nie bedziesz mi mówic ze coś zaniedbałam, ze czegos nie stosuje... pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites

dbsst-

dziecko jest w wieku szkolnym. prawdopodobnie ok 10-13 lat.nie wiem dokładnie, bo ta pani raczaj skupiała sie na opowiadaniu, jak ten lek działa i jak pomógł jej dziecku.zadania sa podzielone czy stosowac taki lek u psa czy nie. dla psa dawka 1mg na 1kg ciała,1 raz dziennie, a dla ludzi od 75 do 250mg.bez przeliczania na kg.

p.S. przepraszam czasem za literówki, lub brak literek, ale mam bardzo starą klawiaturę i nie wszystkie klawisze się wduszają :)

Raz jeszcze dziekuje wszystkim za odpowiedzi i komentarze.

czuje sie mniej osamotniona w swoim problemie i chyba było mi to potrzebne....

Link to post
Share on other sites
dla psa dawka 1mg na 1kg ciała,1 raz dziennie,
Podkreślam raz jeszcze, że podawana przez Ciebie dawka różni się od tej, zalecanej przez producenta na ich stronie, której adres podałam wyżej.

Warto również zauważyć, że producent pisze, że efekty leku pojawiają się dopiero po używaniu go przez ok. miesiąc, i zaleca równoczesne tradycyjne odczulanie psa m.in. metodami już tu opisanymi.

Link to post
Share on other sites

być może, ale taka dawke podał mi mój wet.

po drugie nie mam zamiaru podac mu tego leku, wiec sprawa na razie ucichła. moim zdaniem Morgan nie kwalifikuje sie do tego aby ten lek byłby mu potrzebny. zawsze byłam daleka od uspokajajacych czy antydepresyjnych leków, ale skoro inni go tak zachwalali, to chciałam sprawdzić.potem przeczytałam opis leku i skutki uboczne i sie wstrzymałam z decyzją, jednak dalej poszukiwałam dawki jaka mozna psu podać u weterynarza. i od 2 dostałam identyczne odpowiedzi.

to chyba wszystko juz na temat tego leku.

dziekuje Ci za wsparcie.

hanas

Link to post
Share on other sites

dokładnie to powiedzieli tak:

Proszę sprawdzić dawkę leku. Występują 2 formy: 10 mg i 25 mg. Jeżeli jest to 10 mg (0,01g) proszę podawać pół tabletki co 12 h przez 2 tygodnie, a następnie 1 tabl. co 12 h. Po 3 - 4 tygodniach w razie braku efektu można próbować jeszcze zwiekszyć dawkę.

oraz

tab.10mg stosuje się 1mg x 1kg (czyli u mnie 5mg ) przez 2 tyg, potem przaz kolejne 2 tyg. 2mg x kg masy ciala (czyli u mnie 10mg ) przez kolejne 4 tyg. 3mg x kg (15mg) i potem stopniowe obnizanie dawki.

takie dostałam konkretne wskazówki.

Link to post
Share on other sites

Hanas, to ja już zupełnie ogłupiałam, bo dwa dni temu pisałaś, że

teraz troche watpie czy w ogole mu to podawac, skoro wet.tego nie zna.

A dziś piszesz,

taka dawke podał mi mój wet.

Ja pisałam tu o tych zaleceniach producenta i podałam adres stronki właśnie dlatego, że Ty wcześniej pisałaś, że wet nie zna tego leku. Jeżeli pomimo tego, że nie zna, podaje Ci, jak go używać i to w sposób inny, niż zaleca producent, to nie wiem, co Ci powiedzieć. Bo rozumiem, że wet, który jest z lekiem bardzo doświadczony może sobie z czasem ustalić własne dawkowanie, ale wet który leku nie zna??? :niewiem:

I jeszcze jedna sprawa: jeżeli

tab.10mg stosuje się 1mg x 1kg (czyli u mnie 5mg ) przez 2 tyg, potem przaz kolejne 2 tyg. 2mg x kg masy ciala (czyli u mnie 10mg )

to wnioskuję, że Twój pies waży 5kg. W takim razie, zalecenie pierwsze,

Jeżeli jest to 10 mg (0,01g) proszę podawać pół tabletki co 12 h przez 2 tygodnie

różni się od drugiego dwukrotnie... W jednym, dzienna dawka podana przez pierwsze dwa tygodnie to 2 mg/kg, a w drugim, 1 mg/kg. I w jednym, i w drugim zaleceniu, dzienna dawka jest ziwększona po dwóch tygodniach.

W takiej sytuacji, powtarzanie na forum, że dawka jest 1mg/kg jest, moim zdaniem, nieodpowiedzialne.

Może lepiej pozostawić dawkowanie tego typu leków specjalistom? :wink:

Link to post
Share on other sites

tak. masz racje. ja sie na dawkowaniu nie znam. mój pierwszy wet tez sie nie znał - i dlatego szukałam weta który stosował ten lek i sie na tym zna.

i to od niego telefonicznie to usłyszałam, jednak aby lek wprowadzić w zycie muszę sie umówić na wizytę i badania. A skoro odpusciłam sobie leki, to i dogłębne sprawdzanie dawkowania.

moim zdaniem ta druga wersja tez jest co 12 h podawana, wiec byłaby zgodna z 1 - ale mówie, ze to były dane podane przez tel.a nie po wizycie konsultacyjnej, wiec mogłam nie dosłyszeć czegoś.jestem jednak pewna ze co 12h, tak jak w 1 przypadku i przepraszam ze tego nie napisałam.

I cały mój post był po to aby zorientować się w ogóle jakie dawki sa dla psa (czyli interesowały mnie proporcje stosowane u ludzi i u psów) a nie po to, aby kupic lek i nafaszerować nim mojego psa...

Link to post
Share on other sites

moja Cortina tez wyla jak zostawala sama w domu, ale wszystko udalo sie przezyc, Hadze dwa razy podalam syropek hydroxyzinum ale w koncu stwierdzilam ze nie moge tego robic codziennie. Moze lepiej jakos inaczej rozwiazac te sprawe niz podawac taki lek :( mlodemu pieskowi?

Pozdr

Monika z Cortina i Haga

Link to post
Share on other sites
moim zdaniem ta druga wersja tez jest co 12 h podawana, wiec byłaby zgodna z 1
OK, to już wszystko rozumiem i mnie uspokoiłaś, ale w takim razie ta początkowa dawka jest również 2mg/kg/dobę, nie 1, i obydwie są zgodne z zaleceniami producenta. :D

I bardzo dobrze, że wet chce zbadać psa zanim poda lek! :D

Ja nadal myślę (ale specem zdecydowanie nie jestem), że jeśli Twój pies potrafi wytrzymać bez wycia 4 godziny, to to wycie nie jest objawem chorobowym i w związku z tym pies nie jest kandydatem na ten lek. Na Twoim miejscu, skoncentrowałabym się na tym, co powoduje, że pies, który siedzi cicho przez 4 godziny, nagle zaczyna hałasować. Moim zdaniem, tam coś się pewnie dzieje... Może akurat sąsiad wyprowadza swojego psa o tej porze? Albo jakaś syrena szaczyna wyć? Albo listonosz puka do drzwi? Albo...? Jeżeli ustalisz, co to jest, to będziesz mogła próbować odczulać go od tej konkretnej rzeczy.

Link to post
Share on other sites

mysle ze zaczyna wyc o 12.00 dlatego ze mu sie nudzi. kosci sa obgryzione, a nie moge mu dawac 2 codziennie,bo bedzie gruby jak beka...

przez 2 tyg poprosiłam siostre aby od 13.00 z nim pobyła do 15.00, ja wracam o 16.00 wiec powinno troche pomóc.

sasiad wychodzi bardzo czesto z psem, bo tez ma 8mc szczeniaka.

no weekendzie pies wyje cały dzien, a pod koniec tyg zawsze jest lepiej.

wiec jedyna rada to wybyc z domu takze i w sobote i niedziele, ale to czasem niemozliwe.... (duzo papierów z pracy,które w week musze opracować).

ja tez uwazam ze Morgan jest na dobrej drodze do cichego zachowywania się. no i on raz zawyje cisza, potem 2 raz i cisza i tak w kółko.

to nie jest taka histeria ze szczekaniem, drapaniem itp.

Link to post
Share on other sites
mysle ze zaczyna wyc o 12.00 dlatego ze mu sie nudzi.
A ja myślę, że normalnie by spał... Coś go prowokuje, albo budzi, a potem on nie umie się z powrotem ułożyć.
przez 2 tyg poprosiłam siostre aby od 13.00 z nim pobyła do 15.00, ja wracam o 16.00 wiec powinno troche pomóc.
Jeśli masz możliwość pomocy ze strony siostry, to ja bym radziła poprosić ją, żeby wyszła z psem na intensywny spacer, odstawiła go do domu, pobyła z nim krótko, aż się ułoży, a potem poszła... Czyli ciągnąć dalej w kierunku przyzwyczajania psa do przebywania samemu.
tez uwazam ze Morgan jest na dobrej drodze do cichego zachowywania się. no i on raz zawyje cisza, potem 2 raz i cisza i tak w kółko.

to nie jest taka histeria ze szczekaniem, drapaniem itp.

Dokładnie tak wywnioskowałam z Twoich postów. Czyli to nie jest jakaś nerwica, którą trzeba leczyć.

Czy pies ma u Ciebie swoje bezpiczne miejsce? U mnie takim miejscem jest klatka. Bo pies, który nie wie, co ze sobą zrobić i któremu jest smutno i samotnie, właśnie takiego miejsca potrzebuje. Idzie tam, układa się i jest mu lepiej. Tak że ja bym w Twoim przypadku również polecałabym klatkę - nie żeby psa na 8 godzin w klatce zamykać :o , ale raczej żeby go przyzwyczaić do klatki jako do bezpiecznego miejsca i tym samym nauczyć, że ma gdzie iść, kiedy jest mu źle :cry:

Link to post
Share on other sites

no to zapomniałam dodac ze próby z klatką także juz były, ale zrezygnowałam, bo nie chciał jej zaakceptowac, wolał włazić za kanape...

dlatego zdecydowałam sie kupic mu bude miękka z materiału i gąbki i tam sobie czasem śpi, jednak ma ja od tygonia i jak mu gorąco to woli i tak balkon. wiec z czasem buda bedzie dla niego tym miejscem, jednak w tej chwili jeszcze nie. a problem jest w tym, ze on nie zasypia. jest cały czas aktywny - patrzy przez balkon na swiat, gryzie kosc, albo siedzi i patrzy w sufit, na drzwi, na okno.

jak mu zamkne balkon - to wyje cały czas...

rano chce go tak zmeczyc zepy padł i zasnąl, ale jemu to ciagle mało.

musiałabym wziasc rower i go zmeczyc, ale sie boje przeforsowac, to takie małe jeszcze...

musze cos wykombinowac...

ma taka mini kanape, z kótrej wszystko widzi - i tam najchetniej włazi, a co robi jak mnie nie ma to nie mam pojecia, ale sasiedzi mówią ze buszuje, bo łychac pazurki na parkiecie i widac na balkonie...

Link to post
Share on other sites

Musz sie pochwalic. Morgan wczoraj cały dzień był cichutko. pytałam sasiadki - mówiła ze jak makiem zasiał. Myslała ze mnie nie ma...

fakt ze siostra jest teraz z nim juz od 14.00, a nie tak jak ja wracałam dopiero o 16.00, ale to i tak super wiadomosc, bo po weekendzie zawsze było fatalnie.

mam nadzieje ze i dzis tak bedzie i przez cały tydzień.

TAK sie ciesze ze obeszło sie bez leków.

w ogóle pies jest usmiechniety i wesoły, biega na spacerze, juz nie potrzebuje mojego wsparcia... nie musze go wołac, sam pilnuje w kótra strone idziemy.

Nareszcie.....

Pozdrawiam wszystkich i zycze innym takich małych sukcesów jak moje...

Link to post
Share on other sites

tak potwierdzam, siostra psa juz nie odwiedza i Morgan nadal jest cichutko, nie piszczy nie szczeka nie wyje.

dziekuje wszystkim za wsparcie.

i mam pytanie czy to normalne ze pies budzi sie o 3 lub 4 rano i buszuje cały czas az ja nie wstanę (6.00 czasem 5.30)?

troche mnie to wkurza - bo chce pospac do tej 6.00. a on fruwa z zabawkami i dostaje głupawki jak ja to nazywam. chodzi spac ok 22.00, ja kłade sie ok 24.00.

cały czas jest bardzo aktywny, w ciagu dnia także - a ma dopiero 7 mc.

Link to post
Share on other sites

moj cudak tez tak fruwal za mlodu :wink: jak tylko slonce zaczelo sie pokazywac, to i on tez:) dawalam mu wtedy uszy suszone, albo inne takie do memlania 8) pozniej nadeszla jesien i juz do tej 6ej jakos wytrzymywal, a teraz to czasem ja jestem juz w butach, a on dopiero laskawie sie zwleka.. :roll:

no i oczywiscie gratulacje!!! :D

Link to post
Share on other sites

to jest jak najbardziej normalane Szpile tez nosilo o roznych porach i to nie koniecznie dziennych :evil: dostawalam czasem szalu i wkoncu zlosliwosc wziela gore i nie dawalismy jej spac kiedy chciala tylko ja rozbudzalismy wtedy moglismy kilka chwil dluzej pospac rano. A teraz to nie budzi sie pierwsza co wiecej jest najwiekszym spiochem w naszym domu nawet mnie scignela :).

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...