Jump to content
Dogomania

meggi

Members
  • Posts

    43
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by meggi

  1. Flaire, chyba nie zrozumialas tego, co napisalam.. :roll: ja nie napisalam, ze potrzebuje porady dotyczacej homeopatii, a ze zaczelam ja stosowac - zawsze bylam negatywnie nastawiona do homeopatii, bo na mnie ona totalnie nie dziala, ale sprobowalam podawac psu engystol przy brodawce na pysku i brodawka znikla, widze, ze pomaga znajomej suce przy alergii, wiec probuje dalej homeopatii i widze, ze na moja psine dziala - to tylko tyle na koniec, bo topic faktycznie jest o tym co po kastracji, a nie co przed... EOT
  2. Flaire, ja napisalam homeopatia + szkolenie, a nie samo szkolenie i jak na razie widze rezultaty, ale jesli beda one tylko tymczasowe, to na pewno wroce do zastanawiania sie nad kastracja i stad ciagle sledze ten topic... po prostu przed wykastrowaniem psa chce zrobic wszystko, co tylko moge, bo znam siebie i nie moglabym sobie darowac tego, ze okaleczylam psa nie probujac wczesniej wlasnie np. homeopatii...
  3. Flaire, alez Ty sie swietnie wyslawiasz!!! :lol: no tego, to Tobie odmowic nie mozna:)
  4. Flaire, Twoje pytanie: jest w porzadku, ale ta cala pozniejsza reszta nie za bardzo... sam obrazek smieszny, ale w tym kontekscie akurat byl niesmaczny... i nie pisze tutaj dlatego, ze jestem przeciwnikiem kastracji, zagladam tutaj, bo sama zastanawiam sie nad kastracja swojego czarnego diabla-dominanta, a wlasciwie zastanawialam, bo jak na razie homopatia+superkonsekwentne szkolenie przynosi rezultaty...
  5. Flaire, natomiast ja nie widze niczego agresywnego w wypowiedzi dbsst... :shake:
  6. Flaire, ja mowilam o probie osmieszenia 'przeciwnika', a nie o obrazaniu, BeataK - moim zdaniem - jest dorosla osoba i na Twoja probe osmieszenia jej odpowiedziala zartem, ja zrobilabym dokladnie to samo na jej miejscu, przeciez nie jestesmy w przedszkolu... :wink: Dla mnie Twoja wypowiedz i kolejne innych osob sprawily, ze poczula sie jak w nagonce... Wiesz, ja naprawde nie chce pouczac Cie jak powinnas formulowac pytania, bo formulujesz je na pewno zgodnie ze swoja osobowoscia, a inne osoby odbieraja Twoje wypowiedzi zgodnie ze swoja osobowoscia i tyle..
  7. Flaire, gdyby BeataK tak super sie poczula jak mowisz, to nie padloby z jej 'ust' slowo nagonka... no, ale moza ja sie nie znam.. :roll:
  8. ja tam nie zauwazylam, zebys chciala zaczac dyskusje z BeataK, dla mnie to Twoje 'zaczecie' to byla proba osmieszenia 'przeciwnika' i tyle - ja to tak odebralam :niewiem:
  9. moj cudak tez tak fruwal za mlodu :wink: jak tylko slonce zaczelo sie pokazywac, to i on tez:) dawalam mu wtedy uszy suszone, albo inne takie do memlania 8) pozniej nadeszla jesien i juz do tej 6ej jakos wytrzymywal, a teraz to czasem ja jestem juz w butach, a on dopiero laskawie sie zwleka.. :roll: no i oczywiscie gratulacje!!! :D
  10. Hanas, moj nie wyl, ja zanim wzielam psa, to pol roku wyczytywalam oczy, bo wiedzialam, ze moj lab bedzie zostawal w domu przez 8 godz. - na poczatek wzielam kilka dni urlopu, a pozniej urlopowalam sie po pol dnia, a po 3 tygodniach chodzilam juz do pracy normalnie... ja stosowalam chyba podobna metode do Twojej drugiej pani szkoleniowiec - wychodzenie na 10, 20, 30 min itd... zawsze przed wyjsciem zostawialam mu smakolyk, przy wychodzeniu pozniej na dluzej dostawal smakolyki w pilce snack ball: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2231&action=prod - pies trulajac pilke wyjmuje sobie smakolyki, mozna tez stosowac konga - widzialam, ze ktos Ci juz go polecal, ja wybralam pilke, bo sobie pomyslalam, ze pies turlajac i biegajac za pilka szybciej sie zmeczy... do tego nigdy nie mial do dyspozycji zabawek kiedy ja bylam w domu - dostawal je w momencie kiedy wychodzilam, no a przede wszystkim przed wyjsciem porzadny spacer, dobra godzinka i nie wazne czy deszcz czy snieg... oczywiscie zadnego zegnania sie, ani witania, wyjscie i przyjscie ma byc sprawa normalna... w tej chwili moj pies ma skonczone 2 lata, a ja juz z przyzwyczajenia szykuje mu miske z zarciem wtedy, kiedy sobie sniadanie, miska czeka wysoko na moje wyjscie i - wbrew teorii dominacji - zestawiam mu miske w momencie kiedy wychodze, czasem mam wrazenie, ze moj pies nie moze sie doczekac kiedy ja juz sobie pojde... 8) no i pamietaj, ze nie oduczysz psa niczego w 5 minut, na wszystko potrzeba duzo czasu - wiadomo, ze zawsze latwiej jest zapobiegac, bo pozniej wszystko trwa dluzej... cierpliwosci Ci zycze i na razie nie mysl o zadnych anafranilach...
  11. to moze napisz co robilas? co rozumiesz pod pojeciem 'wszystko'?
  12. a tak w ogole, to jak pies ma 6 mcy, to moze by go NAUCZYC zostawania samemu w domu? poczytaj w archiwum, bylo sporo rad na ten temat... jesli nie znajdziesz, to daj znac, a napisze Ci jak uczylam swojego zostawania w domu.
  13. ja bym sprobowala tych homeopatycznych lekow, a jesli one by nie pomogly, to przeszlabym sie do psychologa psiego, np. bardzo polecana dr Joanna Iracka 501-140-649 i skonsultowalabym branie tego anafranilu... i specjalnie bym sie nie przejmowala tym, co zatwierdzaja amerykanie, dla niektorych to, co zatwierdza amerykanie, to juz jakby wyrocznia... :niewiem:
  14. moj pies mial jakies 2-3 tygodnie temu, wlasnie profilaktycznie, pobierana krew i jakos wetce nie przyszlo do glowy golic mu lapy...
  15. Najważniejsz znana "wada" konsekwencji wycięcia organu to niemożliwość prokreacji.wydawalo mi sie, ze to zaleta... ale jak chcesz, to mozemy nazywac to 'wada'... poza tym wydawalo mi sie, ze rozmawiamy powaznie, ale widac z braku argumentow wolisz ironizowac... no trudno... :-?
  16. Flaire, ja znam strone Vetserwisu i wlasnie jakos nie widze tam wad kastracji w sensie konsekwencji wyciecia organu - wady, o ktorch mowi sie na tej stronie to: 1. nieodwracalnosc - no wiadomo przeciez 2. ryzyko narkozy - jak przy kazdym zabiegu.. 3. tendencja do tycia - odpowiednia dieta, ale taka przeciez stosuje kazdy psiaz dbajacy o zdrowie swojego psa... - tak wiec nie ma wad?
  17. o no wlasnie o taki bilans mi chodzi:) faktycznie, jesli chodzi o suki, to temat popuszczania moczu byl poruszany, a jesli chodzi o samca i minusy kastracji? czasem slysze tylko, ze taki kastrat tyje, ale zaraz odzywaja sie glosy, ze to czlowiek dozuje pokarm, ze nalezy odpowiednio tylko zywic itd...
  18. dla mnie - jesli chodzi o kastracje i sterylizacje, to jakos za duzo tych plusow wobec zadnych minusow... zawsze kiedy cos ma tylko i wylacznie same plusy, budzi we mnie nieufnosc... :niewiem: jakos ciezko mi uwierzyc, ze wyciecie czegos z organizmu nie wywola zaburzenia - chocby najmniejszego - w dzialaniu innych organow..
  19. no, ale jesli jej nie wysterylizuje, to z tego co zrozumialam, to taka suke kazdy wlasciciel naraza na choroby... no i tu mi sie wydaje bardzo dziwnym fakt, ze np. Flaire naraza swoja suke na pozniejsze koszmary... , bo wydaje mi sie, ze suka Flaire miala niedawno szczeniaki - czy sie myle? dziwne jest dla mnie, ze osoba tak uswiadomiona i uswiadamiajaca innych skazuje swoja suke na choroby?
  20. Flaire, a czy u suk, u ktorych planowany jest miot wystepuje mniejsze prawdopodobienstwo zachorowan na np. nowotwory ukl. rozrodczego, sutka, ropomacicze itd... ?
  21. super macie boksery!! :klacz: a ja Szpile widuje na zywca i jest boska taki slodki :lilangel:
  22. Kabeska! Wszystkiego najwspanialszego!!! :BIG: :laola:
  23. oooo my to dopiero brudasy!! :lol: Raki ma 22mce i wanne odwiedzil kilka razy, ale tak naprawde z szamponem kapany byl tylko dwa, jak byl mlodszy, to go tylko plukalam:) jak juz go wladuje do wanny, to ma mine taka jakbym chciala go co najmniej oskalpowac... 8) ale co to sie dzieje po kapieli... oj to ludzkie pojecie przechodzi, moja psina dostaje takiego speeda, ze ledwo co wzrokiem mozna za nim nadazyc :roll: oczywiscie po takiej kapieli on jest mokry, ja + caaala lazienka...
  24. ojoj!! :D rzadko ostatnio pisuje, a tu taaakie cosik sie fajne 'urodzilo' :thumbs: Raki: 9 maj (w tym roku dwa latka stuknie:) ) Ja: 13 luty
  25. oj ta Asia, ciagle taka skromna, no ja nie moge!!! :D gratulacje!!!! :klacz: :klacz::klacz: :laola:
×
×
  • Create New...