Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Nie ma Was:-( Zaraz wyjezdzamy... Pjedziemy do weta, opiszemy mu sprawe.. Niech cos radzi małemu... Rozkleimy jeszcze plakaty.. Mam mowi zeby sprobowac go puscic i zobaczyc gdzie pojdzie. Moze sam zna droge do domu? Tylko.. jaki to dom:roll:<?> Gdybytaki piesek w miescie nie wrocil mi na noc do domu, tozadzwonilabyum od razu do schroniska. A wlasciciel po dobrych 24 godzinach conajmniej<!> nie kotaktowal sie ze schroniskiem... :shake: To jest moje ogloszenie, w kolorze drukowane. Gdybyscie chcieli go przygarnac, to zadzwonilibyscie? Chodzi mi o to, ze napisalam ze szukam albo jego wlasciciela albo noweego pana.. Czy nie pomyslelbyscie ze"pan na pewno sie znajdzie"?... Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Mysle ze zdaze wstawic to ogloszenie;) bo jakos wolno mi uploaduje... Ale nic, wyjezdzamy zaraz,. trzymajcie kciuki! Quote
DuDziaczek Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Trzymamy kciuki... Ale ten schron! :-oNie da sie Ci wyblagac mamy??? Quote
EKx96 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 co do tej "fryzury" to mi sie wydaje ze to moze piesek schroniskowy? Ogolony bo szata byla zaniedbana? Po co ktos kupilby pudla zeby go golic na łyso???? No albo wiecie sie niechce dbac to sie goli i tutaj potwierdzeniem bylyby tez zabki.:angryy: Kupili pudelka bo malutkie sa sliczniutkie, a o pielegnacje nawet pewnie nie zapytali :angryy: Jak sie nie ma czasu dbac codziennie o szate to sie kupuje psa niewymagajacego czestej pielegnacji! Trzeba mierzyc sily na zamiary. Ja bym nie oddala tego psa "wlasciecielowi" ciekawe jak wygladal przed tym strzyzeniem:angryy::angryy::angryy: No chyba ze wziety ze schroniska albo z ulicy i trzeba bylo golic. Quote
DuDziaczek Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Napisz w tytule PUDEL - LUBELSKIE - W NIEDZIELE TRAFI DO SCHRONU, PILNIE DT!!!!! Lub cos podobnego, moze ciotki od pudli pomogą... Quote
Poker Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 czekamy na informacje co z małym. Jesteś bardzo dzielna.Ile masz lat? Quote
Poker Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Jeszcze jeden pomysł.Może mama by sie zgodziła go zostawić do czasu znalezienia mu domku,a my zapłacimy za jego pobyt,żebyście nie musiały ponosić kosztów za jedzenie i leczenie? Na początek deklaruję 50 zł.Musze wiedzieć do poniedziałku co i jak ,bo wyjeżdżam .Czy ktoś by się jeszcze dołożył? Naciass,pokaż mamie o czym my piszemy. Jak się zorientuje,że chcemy pomóc,to może da się na jakiś czas ugadać.W końcu musi mieć dobre serce,jeżeli jej córka ma złote serce do zwierzaków. Dziewczyny ,wrzućcie go może na forum pudli . Quote
EKx96 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 biały pudelek w Krakowie mial jakis chetny domek, a on wrocil do wlasciciela podesle tego pudliszonka na watek tamtego Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Wróciłam. Byliśmy w tymmiejscu gdzie wsiadł do autobusu. zadnego ogloszenia, ze go ktos szuka, w najbardziej uczeszczanych miejscach w miescie tez nic... pojechalismy do naszego przytuliska... ryczałam jak bóbr jak zobaczylam te wszystkie spragnione ludzkiej dloni psiska... był inny pan niz ten z ktorym gadałam ale zadzwonil do tamtego. pan powiedzial ze na jego oko i doswiadczenie to pies ma z 15 lat:crazyeye::crazyeye::crazyeye: i tego zapaszku z pyska nie zniwelujemy niczym...zabki po prostu stare zepsute. tzn mysle ze jakby ktos mial chec czas fundusze to na pewno cos by poradzil zeby sie mały nie męczył. dostalismy adres panstwa ktorzy kiedys tu byli po pudelka...:angryy:pojechalismy. " no mielismy kiedys ale to nei nasz, na pewno" 'teraz mamy od 4 miesiescy ratlerka wiec.." nie wiem ile prawdy ile fałszu w tym wszystkim.. jak powiedzialam ze moze miec z 15 lat to tak jakby sie zawahała... ale stanelo na tym ze "to na pewno nie nasz pies!" i koniec... szukamy wiec domu dla seniora... mam 18 lat, w tym roku matura. babcia zostaje na cale dnie sama w domu i ona nie podejmie sie opieki nad dwoma psami ktore raczej nie przepadaja za soba.. jest osoba starsza schorowana i nie dziwie jej sie, bo to użeranie sie. psom tez to nie jest na rękę... nie oddam go.. na pewno nie.. nie chce zeby ostatnie lata zycia spedzil bez milosci.. cdn Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Kudełko tak bardzo potrzebuje milosci.. on nawet jak zostanie sam na chwile w pokoju to piszczy i sie trzesie ze strachu.. moze nie ma jednak najlepszych wspomnien z domu?... jak zmienic tytuł wątku? moze dodac w tytule ze szukamy domu dla seniora? Zostało mu najwyzej kilka lat zycia.. nie pozwole zeby spedzil je w samotnosci.. chcialabym uratowac inne psy, wszystkie na swiecie... ale jak ktos ma w stopce_ zmienie swiat chocby dla tego jednego... Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 moja mama tez juz sie przywiazala do Kudełka:) ale tu chodzi o kwestie opieki... Jedzenie sie dla niego znajdzie, miejsce do spania tez. ale nie moge pogodzic pieskow w kwestii ich wzajemnych stosunkow. Bambus- moj staruszek- i tak bardzo mocno przezyl pojawienie sie Huzara. NIe dosc ze ich musimy od siebie izolowac, bo nie zawsze Bambus rozumie ze Huzi chce sie tylko z nim bawic(a jest od niego juz teraz wiekszy...). Teraz wyglada to tak ze jak chce sie ruszyc chocby do lazienki to jest wielka ceremonia.. I wiem, ze tam gdzie Piesek bedzie sam, bedziemial duzo uwagi, milosci bedzie mu najlepiej. Pan z przytuliska nawet dzownil do mnie jak dojechalam do domu, pytal co z psiakiem. oni tam maja bardzo dobre serca... :loveu:psiakow nie jest wiele ale jak je zobaczylam... co innego ze nie moge ich wszystkich przygarnac a co innego jak mialabym oddac... Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Jestem Wam wdzieczna za wszelką pomoc:oops::loveu::loveu::loveu: Tak sobie mysle, ze chyba najlepszym domem bylby taki gdzie ktos caly czas jest na miejscu. moze jakas starsza pani? moze ktos niepelnosprawny? piesek juz tak nie bryka, jest spokojny, wiec nie bylo by problemu. nie ma mowy zeby zalatwil sie w domu-sygnalizuje ze potrzebuje wyjsc na dwór. jesli pokaze mu palcem gdzie ma siasc, to slucha sie... jesli chodzi o jedzenie to probowalam dawac rozne rzeczy- stenaleo na parowce gotowanej lub na surowo drobniutko pokrojnej, bo zdaje sobiesprawe ze zabki juz odmawiaja wspolpracy. mleczka nie chce pic. potrafi za tro naraz wypic cwierc litra wody:crazyeye: mysle ze obciecie pazurkow(widac ze dlugo zaniedbywane!) i fryzjer od czau do czasu, jakas kontrola u lekarza to nie bylby duzy problem dla nowego wlasciciela. tymbardziej, ze jesli mu sie poswieci trozke uwagi, milosci to odplaca sie 100-krotnie. Pomgłam mu, przebywam z nim i widze ze bardzo sie przywiazuje, jest wdzieczny... Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Tyle ogłoszeń- w internecie, rozwieszanych, pisane, dzownione po ludziach... Wy jestescie ostatnia nadzieja. Bo na telefon nawet z jakims zapytaniem nie moge sie doczekac... powinnam sie szykowac do szkoly a ja wyplakuje oczy... tak bardzo chce mu znalesc spokojny domek... Chce to zrobic w miare szybko, bo widze ze juz sie przywiazal, wiec nie chce zeby podroz i zadomowianie bylo stresem... dajmy mu ostatnią przystań... Będę do niego dzwonic, moze odwiedzac jak bedzie blisko... Miesiac temu zginąłą moj pies. zostal rozszarpany przez najprawdopodobniej dwa ogromne psy ktore grasuja w okolicy... w czerwcu odeszła na zawsze mnoja 14-letani suńka.. w miedzyczasie musialam oddac 5 kotków.. ciesze sie ze znalazly dom, ale tesknie.. jeden z nich, ten ktorego leczyłam, musial zostac uspiony. U nas w lecznicy nie milei fachowego sprzetu. znalazla sie dobra dusza ktora zaadoptowała Otiego i zawiozla do profesora do lublina.. mial usg i inne badania.. niestety... kiedy zostalam sama z Bambusem a pozniej pojawil sie Huzar myslalam, ze juz los mnie nie doswiadczy.. ze bede mogla cieszyc sie z towarzystwa zwierzat a nie brac udzial w ich cierpieniu... patrzec w ich smutne oczka.. :-(:-( jeszcze ta wizyta w schronisku.. wiem,ze maja tam opieke lekarska, bylamswiadkeim jak dobrzy ludzie przywoza dary... ale nic nie zastapi im ich wlasnego pana... dziwie sie bo sa to zwierzaki glownie rasowe. piekne. a tu jacys ******:mad::angryy::angryy::angryy: je wyrzucaja. mam ochote zabic polowe ludzi i przytulic do serca wszystkie te biedaczyska... chcialam zawsze byc wolontariuszka, weterynarzem.. ale zawsze wracalabym z placzem. ja jak ttlko o tym mysle, to potrafie sie rozplakac... a co dopiero stykac sie z tym calym nieszczesciem na codzien... przepraszam, musialam sie wygadac komu, kto mnie rozumie.. Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 ide zjesc w koncu sniadanie. zajac sie malym. Huzar obrazony bo mniej czasu mu poswiecam.. jakby ktos cos.. to piszcie, zajrze tu co jakis czas. Quote
Poker Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 jesteś bardzo dzielna i kochana. Masz szanse pójść z nim do weta? Może potrzebuje leczenia pysia,może miec stan ropny. Mleka mu jednak nie dawaj.Jak możesz,to ugotuj mu skrzydło z indyka albo coś z kurczaka, pokrojoną marchewką z ryżem albo makaronem.Mięso drobno pokrój,bo on na pewno ma problem z gryzieniem.Wymieszaj wszystko porządnie.Nie dawaj kości. On piszczy ze strachu,że znowu ktoś go porzuci. Pieski mogą się z czasem przyzwyczaić do siebie,teraz są zazdrosne. Może nie mów ,że on ma 15 lat ,bo to odstrasza ludzi,a tak za pewno to nie wiadomo ile on ma lat.Możesz mówić ,że ok.10. Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 wet ze schroniaks go oglądał. fakt, że tyko dosc pobieznie... dawealam mu male kawaleczki kurczaka gotowanego. nie chcial nic innego niz parowka- zupka, kluseczki itp mysle ze te ząbki itd to tez efekt zaniedbania wiec moze jednak ma mniej lat... liczę że ktos tutaj moze chociaz na troszke da mu schronienie... nie moeg go zostawic nawet z babcią w pokoju bo piszczy. nie daje nic glaskanie, mowienie... bedzie ciezko... wie ktos cos o tym dt w Krakowie? moze spotkala bm sie z tym kims w polowie drogi i przekazała małego... lecę zroic obiad:* Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 to jak mam zmienic temat wątku?... bo nie orientuje sie w tych technicznych sprawach tego forum;) Huzar zaakceptowal małego. chce sie bawic ale u niego zabawa polaga na przetracaniu kazdego ogromną łapa:roll:... ale maly chyba ze strachu i zazdrosci na niego warczy:cool3: Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Jest tu ktoś?...:(:(:( To psiak dobry dla starszej pani.. moze znacie jakś ktora by go przygarnela?... jesli daleko to kawalek moge dowieźć... pomocy... nie mamy juz duzo czasu... Quote
DuDziaczek Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 DuDziaczek napisał(a):Napisz w tytule PUDEL - LUBELSKIE - W NIEDZIELE TRAFI DO SCHRONU, PILNIE DT!!!!! Lub cos podobnego, moze ciotki od pudli pomogą... Mysle ze na cos takiego. Ew.jezeli juz jest u Ciebie bezpieczny to ze PUDEL - LUBELSKIE - PILNY DS!!!! No i kurcze jak z tym wetem? Pojdziesz? Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 ale ja nie wiem JAK sie zmienia tytul wątku... co mam kliknac?:oops: gdzie to wpisac... Pisalam ze ogladal go wet ze schroniska. Mowil, ze ok, a te zeby to ze starosci(no i z zaniedbania na pewno) i nic sie nie da z tym zrobic. Ze on teraz traci juz zęby po prostu. Quote
DuDziaczek Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Naciass napisał(a):ale ja nie wiem JAK sie zmienia tytul wątku... co mam kliknac?:oops: gdzie to wpisac... Pisalam ze ogladal go wet ze schroniska. Mowil, ze ok, a te zeby to ze starosci(no i z zaniedbania na pewno) i nic sie nie da z tym zrobic. Ze on teraz traci juz zęby po prostu. Naciass ale moze do jakiegoś "zwyklego" weta... nie wiem jak u Ciebie w schronie ale w duuuzej wiekszosci to ja bym im nie wierzyla :oops::oops: No do mnie trzeba drukowanymi :evil_lol: "JAK" Wciskasz edytuj, idź do zaawansowanych, i na gorze zmieniasz tytul. ;) Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Zmieniłam:) Chociaż ja napisłam wszytsko dużymi, ale mi sie samo zmienilo, ale nic..;) To są bardzo dobrzy ludzie. Obydwaj panowie(nasze przytulisko jest małe) maja swietne podejscie i duzo milosci do zwierzat:) Bardzo sie przejal pieskiem, dzwonil do mnie pozniej czy znalazlam wlasciciela, czy wsyztsko w porzadku. Cóz, mały ma swoje lata a i zaniedbanie zrobilo swoje. Mysle, ze gruntowne przebadanie i ewentualne zabiegi zw. z ząbkami to nie jedna wizyta tylko kilka i lepiej chyba u tego samego weta. Tyle plakatow rozwiesilismy a nikt sie nie odzywa...:( Quote
Poker Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 idź do weta,może antybiotyk podleczy stan zapalny dziąseł ,może też zaleci jakieś smarowanie dziąseł w domu. Wejdź na forum pudli i napisz o psie. Quote
EKx96 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118803 to wątek tego krakowskiego pudelka juz napisalam tam, ale to bylo kilka dni temu i mogl juz zostac wybrany inny piesek. te zabki to moze w takim fatalnym stanie sa przez zle zywienie? Quote
Naciass Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Dziekuje za linka:* umiescilam link do tematu na forum pudli na serwisie www.wykop.pl jesli ktos ma tam konto niech wykopuje.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.