luka1 Posted August 22, 2008 Author Posted August 22, 2008 troche ja powycinałam ale do tego trzeba narzędzi a nie nożyczek. Potem biegała jak wichura po schronisku i smiała sie ze mnie gdy ja chciałam złapac. Quote
szajbus Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 Ona jest naprawdę śliczniutka i taka maleńka. Czemu nikt jej nie chce? :placz::placz::placz: Quote
Ziutka Posted August 22, 2008 Posted August 22, 2008 [quote name='luka1']troche ja powycinałam ale do tego trzeba narzędzi a nie nożyczek. Potem biegała jak wichura po schronisku i smiała sie ze mnie gdy ja chciałam złapac. :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
luka1 Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 No i po co ja sie tak staram? Wypisuję do gazet teksty, które nie raz godzinami wymyślam - bom nie pisata. Wycinam godzinami kołtuny. Ganiam za nimi po placu. Po co? Przychodza sobie tacy ludzie i zabieraja psine do domu .:evil_lol::evil_lol: TAK, TAK SU POSZŁA DZIŚ DO DOMU :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
szajbus Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Hurrrrrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
luka1 Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 Państwo żle trafili - mieszkaja na drodze do działki na którą kazdego dnia jeżdżę :evil_lol::evil_lol: Quote
luka1 Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 ostatnie zdjecie Su w schronisku - po skróceniu dredów Quote
luka1 Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 Byłam wracając z działki sprawdzić gdzie trafiła Su. Dom wypasiony, Su na schodach prezentuje się wspaniale. Nie podeszła do mnie jak ją wołałam - zachowywała sie tak jakby mieszkała tam od zawsze. Pan stwierdził że Su będzie mieszkała na dworze, ma mieć budke i to bedzie jej miejsce :-(. Troszke nie tak sobie wyobrażałam nowy dom psiny, ale z rozmowy wywnioskowałam że może byc dobrze. Wspomniał o wecie, kapieli i takie tam. Zobaczymy - mam prawie po drodze.;) Quote
luka1 Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 pocieszjące jest to ze pies dobrze reagował - jak mówiłam - tak jakby był tam od zawsze. Quote
szajbus Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Ciotka wiem,z ę budka nie była szczytem twoich marzeń, mnie tez to troche martwi. Sunia malutka itd. Ale z drugiej strony czy w schronie byłaby na salonach? Pytanie jaka budka,czy sunia w silne mrozy będzie zabierana do domu. czy będzie wiązana, czy będzie miała częsty kontakt z ludźmi itd. Nie zawsze budka oznacza tragedię. Jestes w poblizu i sunia będzie pod kontrolą. Quote
luka1 Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 no własnie , tez tak myślę. Prosiłam,że jesli nie będą zadowoleni to niech powiadomią - pomogę. Jedno mnie zastanowiło - szła droga ich sąsiadka, własciciel pochwalił sie sunią a ona na to "drugiego macie?" Może jestem zbyt czujna, ale ja tam bedę jeżdzic siedem razy w tygodniu, a jak trzeba to i więcej. Quote
szajbus Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Su jest o tyle w komfortowej sytuacji,z e jest blisko ciebie i możesz dyskretnie miec oko na jej losy. Jakby coś było nie tak to wiem, ze odpowiednio zareagujesz. Ile psików jest zabieranych ze schronu i nie wiadomo co się z nimi dzieje? Quote
luka1 Posted August 23, 2008 Author Posted August 23, 2008 dlatego co jest możliwe bedziemy kontrolowac. Bo sama widziałaś jak wylądował Bryś. Quote
Ziutka Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 luka1 napisał(a):ale ja tam bedę jeżdzic siedem razy w tygodniu, a jak trzeba to i więcej. Weźmiesz mnie kiedyś ??? :placz: Quote
szajbus Posted August 23, 2008 Posted August 23, 2008 Tak widziałam i bylam w szoku. Dziś poprzeglądam tez to http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118403 Szok. Niektórym ludziom nie można ufac i świadczą o tym właśnie takie przypadki Quote
luka1 Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 wczoraj do schroniska przyjechała Su ze swoimi ludżmi. Myslałam, że wróciła, ona też bardzo sie bała. Ale na szczęście powodem wizyty był kleszcz. Przyjechali wyjąć kleszcza. :lol: Quote
Ziutka Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 luka1 napisał(a):wczoraj do schroniska przyjechała Su ze swoimi ludżmi. Myslałam, że wróciła, ona też bardzo sie bała. Ale na szczęście powodem wizyty był kleszcz. Przyjechali wyjąć kleszcza. :lol: I nie zrobiłaś nam zdjęcia ??? :placz: :mad: :placz: :mad: :eviltong: Quote
luka1 Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 Nie - byłam przerażona, ale postaram sie zrobić w jej nowym domku Quote
Ziutka Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 luka1 napisał(a):Nie - byłam przerażona, ale postaram sie zrobić w jej nowym domku Wcale Ci się nie dziwię, że byłaś przerażona :-o ja też jak przeczytałam pierwsze zdanie, że przyjechała do schroniska to mnie aż :eek2: no ale na szczęście to fałszywy alarm :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.