Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nareszcie mam chwilę, aby napisać coś więcej.

Po kilku dniach mogę o Herosie napisać wreszcie dwa słowa.
Przede wszystkim - potwierdzam to, co podejrzewałam na początku - nikt nie zadał sobie trudu, aby Herosowi poświęcić chwilę czasu i go obejrzeć.
Nie chcę tego komentować, zresztą - słów i tak mi brakuje.. :roll:

Heros dziś zachowuje się dobrze. Nie mamy z nim żadnych kłopotów przy codziennej obsłudze. Biega na wybiegu narazie sam, więc na to, jak się mają jego relacje z innymi psami trzeba jeszcze trochę poczekać.

Najpierw trudności;
Zdarzyło się kilka razy warczenie. Przede wszystkim z boksu, zza krat - Heros warczał na wyciągniętą rękę, ale nie ugryzł jej ani razu. Co ciekawe, przystawia się do głaskania i warczy przy tym - dlatego wnioskuję nie tyle agresję, co gadulstwo. Heros macha ogonem, sprawia wrażenie psa domagającego się pieszczot i zadowolonego z dotyku. Z tym, że warczeć przy tym nie przestaje.
Zdarzyło się też warczenie przy prowadzeniu za obrożę (na smyczy nie ma kłopotu). Zdarza się, że Heros skacze podczas prowadzenia i odpycha się łapami ode mnie, chcąc się wysmyknąć, wywinąć - i przy tym też warczy.
Czasem warczy na Patryka tak po prostu, biegając wokół niego na wybiegu.
Heros ma też nieładny zwyczaj (nieładny o tyle, że narazie mu nie ufam) - 'rzucania się' do głaskania. O ile pies całkiem łagodny może tak robić, o tyle 'niepewny' Heros, kiedy wpada na mnie (zwłaszcza, gdy kucam) - wiadomo.

Tych rzeczy przede wszystkim będziemy starali się go oduczyć.
Co z pozytywów:
Heros jest pieszczochem, dziś nawet zdarzyło mu się przewrócić na plecki i prosić się wręcz o drapanie po brzuszku - co jest postępem :)
Jest też poprawa z tym nieszczęsnym warczeniem - bardzo możliwe, że Herosa drażni 'mieszanie' przy kratach przez osoby obce, a teraz, kiedy nas poznał, przyłazi się przymilać.
W miarę przychodzi na wołanie - jak to haszczak - nie ma co liczyć, że będzie spacerował bez smyczy, przychodzi jednak (w miarę) na wybiegu. Narazie też nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że 'Heros' to do niego, więc nei zawsze zwraca uwagę na to słowo.

Z nauką jest problem o tyle, że Heros nie nauczył się jeść karmy, i teraz karma go 'nie kręci' jako nagrody. Przekonuje się jednak do niej - je już w miarę z normalnym apetytem.

Aha - jedno jeszcze. Nie było dobrze z jego okiem - ropiało, łzawiło, zrobił się na nim krwiak. Teraz jest już troszkę lepiej, nie łzawi (przemywamy), choć krwiak złazi powoli.

Chyba tyle - ciąg dalszy nastąpi ;)

  • Replies 175
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wielkie dzięki za relacje, chociaż to przykre co piszesz. Nie skomentuje pierwszej części Twojej wypowiedzi publicznie, bo mogłabym potem tego żałować :]

Posted

Dzięki wiosna, to co piszesz napawa optymizmem! I mam nadzieję, że będzie coraz lepiej:p Jego gadulstwo najwyraźniej o mało go nie zgubiło, no bo kto by wziął ze schronu psa, który stoi i warczy przy kratach (choć jednocześnie macha ogonem). I tak by sobie dożył tam sędziwego wieku.
W schronie przy ponad 140 psach pracownik pojedynczemu psu czasu nie poświęci, bo nie zdąży "obrobić" pozostałych, przykre to ale prawdziwe:shake: Jak w bardzo wielu schroniskach w Polsce. Dlatego tym bardziej cieszę się, że Heros dostał taką szansę od losu! Co prawda na pewno by go nie uśpili, ale co to za życie by miał za kratami...
Czekam z niecierpliwością na kolejne relacje:cool3:

Posted

Hmm, zachowanie Herosa nie jest odosobnione. Bardzo podobnie reagowal norin - mój tymczasowicz. Obawiał się bardzo mężczyzn, machał ogonem, ale warczał, wycofywał się i było widać, że pewnie ktos mu zalazł za skórę. Jak tylko widział mężczyznę to tak "buczał" , dawał znak, ze jest niespokojny. Natomiast do mnie garnal sie strasznie. Sposobem czasochlonnym, ale dającym efekt było dawanie jedzonka przez mojego Tz'ta. Co do obroży to pełna panika, a smycz w reku kojarzyła się mu z pewnością nie ze spacerem. Z reszta jego stan fizyczny byl tak opłakany, że bałam się, wypuszczać go swobodnie na ogród, aby mnie przechodnie nie zlinczowali. Uważałam szczegolnie na szeleszczące ubranie, cos w stylu wiatrówki, norin panicznie jej sie bał-jeszcze jak Tz miał ubraną to był atak pewny. Teraz jest takim pieszczochem , że glowa mała. Trzymam kciuki.

Posted

Heros znowu odwrotnie, tych co znał akceptował - pana Zbyszka na pożegnanie nawet po twarzy polizał, w kojcu dawał się mu głaskać, pozostałych pracowników tolerował, ale na obcych tak powarkiwał właśnie, niezależnie czy to kobieta czy mężczyzna. Może chciał pogadać;)

Posted

Jakoś wersja , że pan zbyszek i pracownicy schronu to ulubieńcy trzymanych tam zwierząt mnie nie przekonuje.... tym bardziej, ze mam porównanie z zywieckim schronem... mialam tymczasowiczów z obu miejsc i mogę cos na ten temat powiedzieć, podzielam w pełni zdanie wiosny.

Posted

Pozostali pracownicy niekoniecznie, ale pana Zbyszka psy lubią i mu ufają. Mogę coś na ten temat powiedzieć, jestem w schronie minimum 2 razy w tygodniu po parę godzin, a czasami częściej, i mam okazję do wielu obserwacji. Po jednym jedynem tymczasowiczu z Cieszyna trudno oceniać, z socjologicznego punktu widzenia to raczej nie jest grupa reprezentatywna... zwłaszcza, że nie wiadomo, jaka była jego przeszłość zanim trafił do schroniska, po jakich był przejściach. A że nikt nie poświęca każdemu psu więcej uwagi to 100% racji, taka jest rzeczywistość w wielu schroniskach, nie tylko tym jednym.

Posted

Dea napisał(a):
Pozostali pracownicy niekoniecznie, ale pana Zbyszka psy lubią i mu ufają. Mogę coś na ten temat powiedzieć, jestem w schronie minimum 2 razy w tygodniu po parę godzin, a czasami częściej, i mam okazję do wielu obserwacji. Po jednym jedynem tymczasowiczu z Cieszyna trudno oceniać, z socjologicznego punktu widzenia to raczej nie jest grupa reprezentatywna... zwłaszcza, że nie wiadomo, jaka była jego przeszłość zanim trafił do schroniska, po jakich był przejściach. A że nikt nie poświęca każdemu psu więcej uwagi to 100% racji, taka jest rzeczywistość w wielu schroniskach, nie tylko tym jednym.

to przyjedź do żywieckiego schroniska się poduczyć i zmienić światopogląd jak maja być traktowane psy, dobrze wiesz jaką sytuacje widziałam w schronisku razem z Herspri - a w roli głównej występował p. zbyszek.

Posted

Elu ciągle to samo, na każdym wątku - Norin tymczasowicz sprzed miesięcy i sytuacja sprzed ponad pół roku, gdzie w roli głównej według Twojej wcześniejszej relacji był weterynarz. Od tego czasu, czyli dobre pół roku w schronisku nie byłaś. Ile schronisk w życiu widziałaś? Ja wiem, że łatwo jest pomagać tam, gdzie na to pozwalają, gdzie nie narażając się na jakiekolwiek stresy można przyjechać i wyprowadzić pieski na spacer, bo i kierownictwo przychylne, i ściezki już wydeptane przez wolontariuszy z wieloletnim stażem. Słyszłam wiele dobrego o tym schronie i kierownictwu, i chwała im za to!!! Ja jednak pomagam psom w cieszyńskim schronisku, gdzie atmosfera nie jest aż tak przychylna, a warunki współpracy niełatwe, nieraz ciężkie, więc prosiłabym, jeśli nie chcesz pomagać, to chociaż nie przeszkadzaj mi w tym. Albo zacznij działać zamiast narzekać - uważasz, że jest popełniane przestępstwo (bo znęcanie się według Ustawy o Ochronie Zwierząt jest przestępstwem), jest wiele dróg - napisz skargę do burmistrza, powiatowego lekarza weterynarii, policji, prokuratury, prasy, radia, telewizji, gdzie uważasz za stosowne, podpisz się imieniem i nazwiskiem. Zbierz dowody, zamiast na każdym wątku, siedząc w ciepłym domu pisać jak jest źle. Chętnie pojechałabym do żywieckiego schroniska, ale nie mam czasu na wycieczki, cały swój prywatny, a często i zawodowy czas spędzam na sprawach dotyczących pomocy zwierzętom. Szkoda mi też czasu na necie na tego typu potyczki, bo mogłabym w tym czasie zrobić coś bardziej pożytecznego. To tyle, jeśli jeszcze coś - masz do mnie telefon, maila, pw. A ten wątek jest poświęcony Herosowi, i niech tak zostanie.

Jak tam Heros się sprawuje:p?

Posted

A skąd taka agresja u ciebie Dea? Niewiedzę twoją na temat moich starań moge jakoś zrozumiec, zapewne dlatego bo się z tym nie afiszuję, bo moja osoba tego nie potrzebuje. Nie mam zamiaru ci w niczym przeszkadzać, absolutnie. Natomiast wyrażanie własnego zdania nie jest niczym złym. I proszę mi nie ubliżać, bo sugerowanie przeze mnie poszerzenia twojego światopoglądu o świetnych rozwiązaniach w innych schroniskach i to sprawdzonych powinno ciebie zainteresować. Jestem bardzo zaskoczona twoja niestosowną reakcją i tym , że nie potrafisz odróżnić rady od ataku na twoja osobe.

Posted

Elżbietka_Cieszyn napisał(a):
A skąd taka agresja u ciebie Dea? Niewiedzę twoją na temat moich starań moge jakoś zrozumiec, zapewne dlatego bo się z tym nie afiszuję, bo moja osoba tego nie potrzebuje. Nie mam zamiaru ci w niczym przeszkadzać, absolutnie. Natomiast wyrażanie własnego zdania nie jest niczym złym. I proszę mi nie ubliżać, bo sugerowanie przeze mnie poszerzenia twojego światopoglądu o świetnych rozwiązaniach w innych schroniskach i to sprawdzonych powinno ciebie zainteresować. Jestem bardzo zaskoczona twoja niestosowną reakcją i tym , że nie potrafisz odróżnić rady od ataku na twoja osobe.

Jak będę miała swoje schronisko na pewno mnie zainteresują, na razie nie mam, więc nie mam gdzie sprawdzonych sposobów wprowadzać:p Za to mam wspaniałych sprawdzonych współpracowników, którzy już kilka psów ze schronu cieszyńskiego na tymczas wzięli, i owe psy uwielbiały zwłaszcza pana, i żadnych negatywnych reakcji nie wykazywały:cool3: A agresja pewnie stąd, że mnie ostatnio suka na interwencji pogryzła, nie szczepiona, to pewnie wścieklizna:diabloti:

Posted

wypowiem się tylko w kwestii Herosa.
Jest z nim dobrze, zachowuje się naprawdę ładnie. Chłopak cieszy się życiem, bawi piłeczką - aż się serce cieszy :)

Mam pytanie - czy ma być przed adopcją wykastrowany ?

Posted

Ja jestem za kastracją, jeśli tylko uzbieramy:roll:, ile Twój wet bierze za tą przyjemność:diabloti:? A jak tam kontakty Herosa z innymi psami, i czy dalej burczy, a w ogóle napisz coś więcej co..... albo fotkę jakąś w wolnej chwili:oops:

Posted

około 150zł, jeśli dobrze kojarzę - nie kastrowałam psów już od dawna, wszystko dawno ciachnięte, i nie pamiętam :roll:

Postaram się o zdjęcia, choć ostatnio było u nas tak paskudnie, mokro i wietrznie, że całkowicie się odechciewało z aparatem biegać.

Heros na wybiegu skacze z zabawką, jest przeradosny, naprawdę kochany pies.
Kłopot z tym jego warczeniem, bo.. całkowicie mu przeszło :roll:
Myślę, że Heros nie lubi nowych, obcych ludzi. Przez pierwsze dni, gdy nas nie znał, warczał - na mnie mniej, na Patryka ciągle. Patryk jednak spędził z nim trochę czasu, raczej też on karmił Herosa, więc teraz już jest całkiem ok.
Myśle, że po kastracji można Herosa ogłaszać.

Z sukami dogaduje się bez kłopotów. Do psów raczej przyjazny, choć zapoznał się tylko z tymi przyjaznymi - nie puszczę go na przykład z moim Małym, który jest.. 'niestabilny' psychicznie :roll:
Chccemy iść z Herosem pobiegać, choć narazie jeszcze osobno, nie wpinając go pomiędzy psy.

Heros nie warczy przy misce, nie podejrzewam go o to, aby mógł zrobić komukolwiek krzywdę. Nie mam jak sprawedzić, jak zachowuje się w stosunku do dzieci, jest jednak pieszczochem, leży na plecach i domaga się miziania po brzuszku.. Ot cały niedźwiedź! - miś, nie niedźwiedź ;)

Posted

No i cudnie!!! Przy bieganiu wiosna nie wykończ chłopaka:diabloti: Wiesz, on w końcu bez kondycji, przynajmniej dwa lata w schronie w kojcu, to żeby później przez tydzień zakwasów nie miał:evil_lol: Jak już wyadoptujemy Herosa to mam kolejnego "trudnego" tym razem owczarkowatego;) Ale to już inny temat. Najważniejsze, że Heros okazał się być misiem:multi: Nawet nie wiesz, jak bardzo mnie to cieszy.
Ciotki kto może pomóc w odjajczeniu chłopaka? Po parę złotych...:cool3:

  • 2 weeks later...
Posted

doszło 40zł za hotelik - dziękuję.

Chłopak jest właściwie gotowy do adopcji, poza kastracją. Ja niewiele więcej teraz mogę z nim zrobić.
Nie robiłam mu Allegro, bo jest zbyt wielu 'miłośników' psów w typie modnej rasy, żeby go bez kastracji wydawać.
Potrzebne są więc bazarki albo zbiórka na kastrację, i trzeba ogłaszać chłopaka jaknajszybciej!

Posted

[quote name='wiosna']doszło 40zł za hotelik - dziękuję.

Chłopak jest właściwie gotowy do adopcji, poza kastracją. Ja niewiele więcej teraz mogę z nim zrobić.
Nie robiłam mu Allegro, bo jest zbyt wielu 'miłośników' psów w typie modnej rasy, żeby go bez kastracji wydawać.
Potrzebne są więc bazarki albo zbiórka na kastrację, i trzeba ogłaszać chłopaka jaknajszybciej!
Wiosna czy możesz coś napisać jakiego ten konkretny pies potrzebuje opiekuna? Gdyby ktoś robił ogłoszenia. Może by go też już ogłaszać, że chłopak będzie wydany tylko wykastrowany?
Pomóżcie z bazarkami!!!

Posted

Jak będę robiła teraz przelew na Herosa to dołoże coś na kastracje. Powiadomiłam też ludzi z zaprzęgowego forum. Mam nadzieję, że szybko nazbieramy.

Wiosna, biegałaś z nim? Możesz napisać jak się zachowuje w stosunku do innych psów i suk? Jak reaguje na człowieka, w sensie czy chce się uczyć jeszcze np. komend potrzebnych przy bieganiu? Czy wiesz może jak zachowuje się zapięty w szelki, czy ciągnie czy panikuje, czy ... ??
Napisz o nim co wiesz.

Posted

Basia, przepraszam, że teraz dopiero piszę coś konkretnego, nie zauważyłam wcześniej Twoich pytań.

Herosa nie wpinamy narazie pomiędzy psy, dlatego, że chcemy, aby najpierw oswoił się z samymi szelkami, całym zamieszaniem i wszystkim dookoła, poza tym jeden z moich psów - Mały, opisywany swego czasu na forum s-o, to pies z mocno pokrzywioną psychiką, który bardzo nieczytelnie zachowuje się wobec innych psów. Tak więc to, co robimy z Herosem, możnaby podłączyć pod dogtrekkinki.
Heros nie ma jeszcze nawyku takiego ciągnięcia 'z prawdziwego zdarzenia' - zdarza mu się tu siku, tam powąchać. Jest jednak zaciekawiony pracą, sprawia mu ona przyjemność.
Jest bardzo żwawy, energiczny, myślę, że może być z niego fajny zaprzęgowiec. Nigdy nie będzie to co prawda 'slim', ale osobę o umiarkowanych ambicjach sportowych, biegającą bardziej dla przyjemności na pewno ucieszy.

Z psami Heros dogaduje się nieźle. Tutaj zaprzyjaźnił się niesamowicie z Emmą (choć Emma to szczyl, ma dopiero jakieś 7 mies). Obydwa uwielbiają się bawić, gonią się razem po wybiegu i widać po nich, jak bardzo je to cieszy :loveu:
Z dorosłymi sukami, z jakimi go zapoznaliśmy, nie było problemu. Z psami nie puszczałam go luzem, nie jest jednak specjalnie zawzięty i raczej walk unika.
Myślę, że po kastracji zrobi się z niego jeszcze bardziej miły pies i kłopotów sprawiać nie będzie.

Cuż jeszcze ? pieszczoch, potworny piesczoch! Heros potrafi przez pół godziny leżeć na plecach mając na czole wypisane 'MIZIAJ!!' ;)
Uwielbia też zabawy piłeczką :loveu:

Aha, jedno jeszcze, co jest dość istotne. Heros nie lubi obcych. Wczoraj była u nas Kikou, warczał na nią tak, jak na nas na początku i chyba jak na wszystkich w schronisku. W miarę możliwości postaramy się, aby wszyscy odwiedzający nas goście zanieśli mu smakołyk, aby dobrze kojarzył obcych, choć nie codzień ktoś nas odwiedza :roll:

Dałam znać o Herosie znajomemu, który jakiś czas temu wspomniał, że szykuje się na drugiego psa. Ma przyjechać pod koniec tygodnia zobaczyć Herosa.


I jeszcze rozliczenie - rozpisałam w końcu deklaracje i sprawdziłam kto co i jak;
z DGM deklarowała wpłaty Orpha - 10zł miesięcznie - nie dotarło ani za I, ani za II miesiąc.
Siedem wpłat za II miesiąc jeszcze nie dotarło, dotarły dwie, od osób w forum s-o, na łączną kwotę 100zł.

Rachunek Herosa na dzień dzisiejszy to -164zł.

Posted

Był u mnie dzisiaj znajomy, o jakim wspomniałam kiedyś jako o potencjalnym domku, i wstępnie jest na tak, potrzebna jednak jest pomoc, a mianowicie kastracja..
Ponieważ musi on teraz wykastrować swojego psa i brakuje funduszy na drugą kastrację tak na już - dlatego jeśli miałby wziąść Herosa, Heros musiałby być wykastrowany, lub chociaż w części kosztów trzebaby Szymona wspomóc.
Głupio jest mi o to prosić, ale z drugiej strony rozumiem - chłopak jeszcze młody, nie pracuje, nie zarabia..
Ja ręczę za ten domek, bo chłopak jest zawziętym biegaczem, chce poskładać zaprzęg, dlatego szuka psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...