Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

śliczna z niej psica.
Dzięki za zaproszenie do watku:razz:
Ja tylko zakładałam wątek Gizma na prośbę ZuziM, a właściwie dorotikus-bo one wtedy były bez dostępu do neta. Dorotikus jest najbardziej w temacie adopcji z Piotrkowa, bo na miejscu sie temu wszystkiemu przygląda.
Trzymam kciuki za niunię, żeby łapki odzyskały swoje możliwości.

Posted

magda z. napisał(a):
śliczna z niej psica.
Dzięki za zaproszenie do watku:razz:
Ja tylko zakładałam wątek Gizma na prośbę ZuziM, a właściwie dorotikus-bo one wtedy były bez dostępu do neta. Dorotikus jest najbardziej w temacie adopcji z Piotrkowa, bo na miejscu sie temu wszystkiemu przygląda.
Trzymam kciuki za niunię, żeby łapki odzyskały swoje możliwości.

Dziękuję za pojawienie się na wątku:loveu:
Dorotikus też dostała zaproszenie, mam nadzieję, że będzie.

Posted

tomcug napisał(a):
Dzielna, kochana Funia szuka swojego miejsca na ziemi.

a czy grzesiuka nie napsiała,że sunia wróci do swojego właściciela?jak wyzdrowieje?
chyba ,że mam kiepską pamięć......
fajnie ,że mała jest taka energiczna:lol:uda jej sie.

Posted

[quote name='enia']a czy grzesiuka nie napsiała,że sunia wróci do swojego właściciela?jak wyzdrowieje?
chyba ,że mam kiepską pamięć......
fajnie ,że mała jest taka energiczna:lol:uda jej sie.

Nic takiego nie doczytałam, ale może się mylę. W każdym razie ogłaszałam sunię bardzo szeroko jako szukającą domu.

Posted

Witam,
Jeżeli mała wróci do jako takiej sprawności, że nie będzie musiała poruszać się na wózku to najlepiej jak by wróciła do właściciela. To jednak jej dom i tam nie miała złego życia. Panowie, którzy się nią opiekują podobno pracują, a wolny czas spędzają przy piwie niestety, dlatego nie wyobrażam sobie, aby mogli się niepełnosprawnym psem, wymagającym opieki odpowiednio zająć :( W klinice na Gagarina chcą jeszcze ją potrzymać i popracować nad nią, bo pytałam się czy nie lepiej oddać ją właścicielom (którzy nie do końca zdają sobie sprawę ze stanu suni, chociaż wiedzą, że porusza sie na wózku) i ja mogłabym tam przynajmniej raz dziennie bywać i trochę sie nią zajmować. Strasznie mi jej szkoda, bo takie życie w klatce nie sprzyja powrocie do zdrowia.Trzymajcie kciuki aby wracala do zdrowia szybkoooooo

Posted

Zmysł napisał(a):
Może jednak lepiej szukać domku, który doceni miłość i oddanie Funi?

podzielam Twoją opinię, bo to chyba z powodu niedopilnowania niuńki wyszło to pogryzienie(chociaż wiem, że i najlepszym opiekunom nie zawsze uda się w porę takim sytuacjom zaradzić), jednak jak ktoś tak szybko rezygnuje, bo pies będzie miał problemy, to ja bym im jej nie oddała. Tym bardziej, że to mała psinka, łatwiej jej znaleźć dom, niż większym psom, szczególnie w mieście. A ci panowie chociaż raz psa odwiedzili w lecznicy, pytają się o nią?

Posted

Zmysł napisał(a):
"Sądzę, że wątpię", jak mówi klasyk

to ja bym się nie zastanawiała i szukała domu, bo co się stanie przy kolejnym takim wypadku albo chorobie? znowu ją zostawią, tylko czy znowu ktoś ją wypatrzy i pomoże?

Posted

Tym bardziej, że sunia jest naprawdę kochana, wiem, bo widziałem na żywo.
A jeśli na Gagarina się w niej zakochali, a obcowanie ze zwierzakami to dla nich chleb powszedni, to już coś mówi o jej charakterze.
Ona chyba potrzebuje kogoś, kto ją doceni i da jej ciepło, tak jak ona daje.

Posted

Osiągnęliśmy consensus w tej sprawie:p allegro jest, warto też porobić ogłoszenia i po wetach porozwieszać-ja uparcie zawsze o tym piszę, bo tak swojego Bismarcka wypatrzyłam i dzięki niemu tu jestem;)

Posted

Zmysł napisał(a):
Tym bardziej, że sunia jest naprawdę kochana, wiem, bo widziałem na żywo.
A jeśli na Gagarina się w niej zakochali, a obcowanie ze zwierzakami to dla nich chleb powszedni, to już coś mówi o jej charakterze.
Ona chyba potrzebuje kogoś, kto ją doceni i da jej ciepło, tak jak ona daje.


Też jestem za szukaniem nowego domku. Jeśli sunia będzie w stanie samodzielnie sie poruszać to jeszcze łatwiej będzie znaleźć kogoś. Ludzie niechętnie biorą chore zwierzęta nie dlatego, że nie chcą kłopotu. Czasem boją się, że nie sprostają. Tak więc trzymam kciuki za postępy w rehabilitacji i mam nadzieję, że ta sunia znajdzie kochanych Opiekunów.

Posted

Witam,
Jeżeli znajdą się osoby gotowe zająć się małą i dadzą jej ciepły dom to dotychczasowi właściciele myślę, że sie pogodzą z myślą, że już do nich nie wróci. Co prawda pytają się o jej zdrowie... Ja ich widuję może dwa razy w tygodniu i to gdzieś w przejazdach. Trochę zszedł ze mnie entuzjazm i dociera perspektywa tego, że Funię czeka jeszcze długa droga i duzó pracy aby być samodzielną. Mała biega i na szelkach i na wózku, ale mięśnie są słabe i boję się, czy nie coraz słabsze :( Uściskam ją dzisiaj od Was wszytkich, a pieszczoch z niej straszny :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...