SZPiLKA23 Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 Piękny 2 letni amstaf trafił do schroniska w Orzechowcach z lecznicy gdzie spędził tydzień po potraceniu przez samochód:angryy:, miał rany na pysku i na nodze, teraz wszystko ładnie sie zagoiło i pies jest w dobrej formie:cool3:. Tedi jest bardzo łagodny dla ludzi:loveu: z psami tez sie dogaduje, lubi towarzystwo ale umie tez ustalić hierarchie To bardzo żywiołowy pies, bieganie i skakanie to jego pasja:evil_lol:, bardzo potrzebuje uwagi człowieka i o nią zabiega, będąc w pobliskich boksach widzi sie jego nochal wciśnięty w szczelinę i napotyka wzrok wypatrujący człowieka...:shake: Jest w schronisku 3 tygodnie a już widać gasnąca w nim nadzieje.... Czy schronisko do końca zabije w nim entuzjazm... ? Ten energiczny pies potrzebuje opiekuna,który zapewni mu duża dawkę ruchu i wiele miłości, a Tedi na pewno sie odwdzięczy :p kontakt: tel: 500- 594-365, mail: [email protected] Quote
Neczka Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 I śliczności hopające doczekały się wątku:roll: Quote
Alicja Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 [FONT=Arial]ale słodziak ...........kolejny :placz::placz::placz:[/FONT] Quote
MagdaH Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 ...sorki, a co robił amstaff na ulicy, bez smyczy i opieki? Dlaczego jego opiekun puścił go luzem? pewnie poleciał za suką i nie wrócił, a ludzie tradycyjnie sprawę olali, zamiast go szukać...:shake: Quote
MagdaH Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 [quote name='MagdaH']...sorki, a co robił amstaff na ulicy, bez smyczy i opieki? Dlaczego jego opiekun puścił go luzem? pewnie poleciał za suką i nie wrócił, a ludzie tradycyjnie sprawę olali, zamiast go szukać...:shake:[/quote] oczywiście miałam na myśli, że Teddy poleciał za suką, nie opiekun ...chociaż...:lol: Quote
SZPiLKA23 Posted June 22, 2008 Author Posted June 22, 2008 Przez 3 tygodnie ogłaszałam go na forum przemyskim, pytałam na czacie, tydzien był u weta, chyba najbardziej znanego w Przemyslu, nikt nawet o niego nie zapytał... ma obroze a wiec to ze uciekł było bardzo prawdopodobne, mozliwosc jest tez taka ze ktos widział jak wpadał pod samochód i myslał ze pies jest w złym stanie, a wiec po co sie meczyc i wydawac pieniadze na leczenie lepiej zostawic nich sie dzieje co chce... Quote
Neczka Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Kochany, łagodny amstaff czeka na odpowiedzialny domek:roll: Quote
doddy Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 A którą obroże miał na sobie? Tą z napisem Amstaff? Czy tą z zielonym paskiem? Czy sprawdzaliście tatuaż lub chip? Podajcie dokładnie ulicę, datę i miejscowość gdzie został znaleziony. Quote
Neczka Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 [quote name='doddy']A którą obroże miał na sobie? Tą z napisem Amstaff? Czy tą z zielonym paskiem? Czy sprawdzaliście tatuaż lub chip?[/quote] Tą z napisem. Szpilka, sprawdzałaś ? ...bo ja nie:oops: Quote
doddy Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Te obroże są do kupienia w 99% w internecie w sklepach dla pitbullarzy. Nie kupił jej ktoś w "osiedlowym" sklepiku. Dam go na amstaffowe forum. Quote
Neczka Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Dzięki doddy;) Co z tym jego właścicielem... nie wierzę, żeby ktoś tak poprostu wypuścił go na ulicę:shake: Quote
halcia Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Jest cudny,a dla zakochanego w amstafach ....rarytas Quote
SZPiLKA23 Posted June 22, 2008 Author Posted June 22, 2008 nie sprawdzałam, był u weta a wiec nie wierze zeby nie sprawdził czy miał tatuaz albo czip pies był u niego tydzien na leczeniu a wiec lekarz raczej by chciał odzyskac kase za to... Quote
SZPiLKA23 Posted June 22, 2008 Author Posted June 22, 2008 Zrobiłam allegro..... moze własciciel sobie o nim przypomni :-/ Quote
Neczka Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Jeśli będzie to właściciel, który miałby sobie o psiaku przypominać, to chyba może sobie darować;) Quote
SZPiLKA23 Posted June 22, 2008 Author Posted June 22, 2008 Jezeli udowodni ze to jego pies, to malo mamy do gadania... Quote
Neczka Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 :angryy::angryy: Tak się boję, żeby tylko pewnego dnia nie przyszedł po niego jakiś debil z chęcią trzymania w domu psa, którym mógłby straszyć całe miasto:mad: Nie dałoby się go wykastrować ? ...jest sam w boksie, psy mu nie będą przeszkadzać. Założyłoby się kołnierz na kilka dni... kastracja nie jest tak 'groźna' jak sterylka, no i chyba kasa by się znalazła:roll: Quote
SZPiLKA23 Posted June 22, 2008 Author Posted June 22, 2008 Mysle ze była by mozliwa ale musiał by wtedy kilka dni byc pod opieka bo znajac jego "ekspresyjna" naturę kołnierza nie było by w 5 min... Quote
Neczka Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 a Twój TZ nie mógłby na te kilka dni...?:siara: Quote
SZPiLKA23 Posted June 23, 2008 Author Posted June 23, 2008 Pies po jakimkolwiek zabiegu wynaga całodobowej opieki i pilnowania zeby sobie sam krzywdy nie zrobił a moj TZ chodzi do pracy... zreszta zapytam ;) Quote
halcia Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Mały,widzisz co te twoje"przyjaciólki"planuja? Quote
Neczka Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 albo... tak sobie tylko pomyślałam...:roll: może Żabka na kilka dni by przygarnęła bezdomniaka w potrzebie:siara: tak tylko na kilka dni:siara: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.