Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Musze wam pokazać psa, który jest dowodem na ślepote ludzi. Sami oceńcie.
Kelvina zobaczyłam na stronie inter. łódzkiego schroniska długo opierałam sie chęci założenia mu wątku i niuestety pękłam.
Ten psiak musi odzyskać dom, a liczę że wy mi w tym pomożecie.





Ewatonieja napisała:
w jego boksie jest wiekszy pies od innych i wszystkie małe uciekaja do bud i prawie z nich nei wychodzą
kelvin jest ogolnie w dobrym stanie fizycznym, sierśc łądna,nawet zęby wyglądaja na mało zniszczone,ale bardzo sie boi ludzi, jak widzisz foty sa z wnętrza budy, nawet go nie próbowałam dotknąc bo kelvin był w stresie

Posted

Dzięki wolontariszkom ze schroniska o pracy których, determinacji i poswieceniu wiele razy już miałam okazję sie przekonać - Kelvin trafił do lepszej części schroniska - został przeniesiony do innego boksu i jest bezpieczny.



Aska25 dzieki której Kelvin został przeniesiony napisała:

Zdjecia ze spacerku. Kelvin jest przerazony. Na spacer musialam go doniesc na rekach na pole bo nie chcial isc. Przejscie ok. 500m zajelo nam okolo godziny. Boi sie bardzo. Nie okazuje radosci, nie merda ogonem, ale mozna go wziac na rece. W hospicjum siedzial caly czas na sloncu,lub schowany za buda. Dopiero jak rozkladalysmy jedzenie, to sie ozywil i wystawial ryjka z ciekawoscia. Zjadl 1 bardzo zachlanny, widac ze go od miski odganialy inne psy. N pscerze go poczesalam troszke i wymizialam. Mimo, ze byl przerazony to wywalil brzuchol do smyrania. Mysle ze za tydzien bedzie juz normalny.

Posted

Ponieważ nie mam mozliwości osobiscie odwiedzać Kelvina w schronisku , będę tu wstawiać wszystko to co znajdę na jego temat na innych wątkach łódzkich.
Aska25 napisała:
Po spacerze ze Szronem, poszlam po Kelvina do 2 pawilonu. Jest sliczny, ale bardzo przestraszonu. Kompletnie nie okazuje emocji. Na spacer z nim zeszla mi godzina, a poszlismy jakies 100 m w glab pola, reszte musialam go niesc bo nie chcial isc. Na polu z nim posiedzialam i go wyczesalam,posmyralam, nawet na bok sie pozwolil przerzucic i jak go glaskalam pobrzuszku to nie protestowal. Bylismy na spacerku razem z Wiwatem. Na poczatku sie bal go bardzo, ale Wiwatek jest bardzo mily dla psow i nawet go wachal przyjaznie. Jak wracalismy to Kelvin szedl za Wiwatkiem. Musialam go tylko zaniesc do hosp bo nie chcial wejsc. Luka1 miala racje, bo Kelvin okazal sie prawdziwa pieknoscia. Musi odpoczac od pawilonu i dojsc do siebie. Boksia miala tak samo, teraz tryska energia i jest przytulasna. Mysle ze jak sie otworzy to moze isc na przod bo jest ladny, ale znowu stary bo ma 8 lat.

Posted

Luka1 bede pisac o Kelvinie tutaj, a na watku hospicjum wkleje jego zdjecie i odsylacz linkowy do tego watku. Dzieki temu polacze go z Harnasiem bo doszla 1 buda, a Harnas tez ma swoj watek oddzielny.

Dzisiejsza wizyta w schronisku byla zupelnie niezaplanowana. Wpadlam tylko na szybko, zeby sprawdzic dane psiakow i przy okazji odwiedzic Kelvina. Jak wchodzilam i Harnatek mnie zobaczyl to zaraz zaczal radosnie szczekac i merdac ogonkiem. I ku mojemu zdziwieniu zauwazylam pyszczek Kevina, ktory z zaciekawiniem wygladal zza muru. Jak podchodzilam to psiak zwial za bude, ale jak zaczelam do niego mowic - powoli wygladal. Poszlam pomilic Harnatka, a Kellvin sie przygladal. Jak do niego przyszlam 2 raz - to juz przyszedl i dal sie glaskac. Wachal sie tez z Wiwatem ale bardzo byl niepewny.

Niezla przemiana jak na 2,5 dnia przy budzie :) W piatek bedzie pewnie zadowolony bo bede karmila mieskiem gotowanym, warzywami i ryzem. Dostanie tez mala raciczke.

http://img293.imageshack.us/img293/3829/kelvin2vz8.jpg
Wystarczyla minuta cierpliwosci i mowienia łagodnym glosem, a Kelvin zaczal niesmialo wygladac zza budy.


To nowy domek Kelvina - ma swoja bude :)

Maksymalna wielkość zdjęć to 640 x 640.

Pkt.10 regulaminu.

Posted

Dodalam nowe fotki i opis psa na stronie schronu. Dalam tez moj nr gdyby ktos sie chcial spytac. Nie wiem czy moge z dogo wkleic linka.

A fajki na zdjeciu do schroniska zamaskowalam w photoshopie, zeby nie wyszlo ze Kelvin pali :P

Posted



to straszna wiadomość. Narazie nie wiem co powiedzieć. Tak sie cieszyłam, że bedzie miał choc troche lepiej. :placz::placz::placz::placz:

Posted

................................:placz:..........................:placz:
ludzie zgotowali mu taki los, ktoś sprawił, że trafił do schroniska

Posted

Żle jest mi, cholernie żle. Wczoraj odszedl żółty, dziś Kelvin. Możę ja pecha przynosze :( Rycze pol dnia. Jeszcze wczoraj glaskalam jego pyszczek .... Kelvinku przepraszam, że nie pomoglam ci wczesniej ...

  • 4 months later...
  • 1 month later...
Posted

"A nadzieja znów wstąpi w nas
Nieobecnych pojawią się cienie
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boże Narodzenie
I choć przygasł świąteczny gwar
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj
Wbrew tak zwanej ironii losu

Daj nam wiarę, że to ma sens
Że nie trzeba żałować przyjaciół
Że gdziekolwiek są dobrze im jest
Bo są z nami choć w innej postaci
I przekonaj, że tak ma być
Że po głosach tych wciąż drży powietrze
Że odeszli po to by żyć
I tym razem będą żyć wiecznie..."

Wesołych Świat w tej magicznej krainie psinko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...