Lazarus Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 bardzo sie ciesze ze cala ta durna dyskusja doprowadzila do stwierdzenia ze sunia jest normalna a pierwsza wiadomosc byla tylko przekoloryzowaniem nic sie nie stalo. tak to bywa ze nieraz wpada sie w panike jak widzi sie ze piesek w panice ucieka przed duzym psem a warczy na malego psa, ze trzeba go wynosic na rekach na dwor bo sie tak boi ( tak jakos napisalas... ) rozumiem Cie doskonale. Do niektórych: nikt nie zamierza piecha oddawać Wiem ze nie zamierzasz.. przynajmniej tak przypuszczam. To bylo stwierdzenie jak zostala potraktowana juz. pa,pa Quote
Tilia Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 Lazarus- wiem, że cię drażnię, zauważyłam już dawno, ale to już nie mój problem, postaraj się tylko trzymać emocje na wodzy, bo z tego co wiem nie wszyscy chcą czytać wypowiedzi pisane takim tonem, to kulturalne forum. Jak ktoś prosi o radę po prostu piszę jeśli wiem co bym zrobiła, jeśli ktoś pisze coś z czymś się nie zgadzam po prostu z nim polemizuję na forum. Z resztą to nie na temat. A jeśli nie zauważyłaś, to "kundle ze wsi" i whippety są jednym gatunkiem i mimo wszystko pewne mechanizmy są podobne. Zamiast jako świetny znawca dawać dobre rady próbujesz tylko najeżdżać na konkurencję (takie odniosłam wrażenie)- i tyle. Ale to już nie moja sprawa, dla mnie EOT Maggie- nie widziałam Twojego poprzedniego postu, ale wiem która to sunia. Życzę Ci wielu radości z psinki, bokamaronki są cudne, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się dołączyć go grona posiadaczy pipetek :) pozdrawiam Quote
Lazarus Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 tak masz racje nikt nie ma ochoty czytac tych przepychek slownych. ja tez nie mam zamiaru dalej ciagnac tego tematu. a z tym najezdzaniem na konkurencje.... nie przesadzaj - sprawa tej suni mnie zasmucila bo to suczka po UEFIE Lazarus Wystarczyloby zebys zajrzala w rodowody psow z tej hodowli!!!! zrozumialabys pewne zaleznosci i zobaczylabys pewne problemy w innym swietle. Quote
Rotti Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 Bardzo proszę o powrót do tematu i zaprzestanie przepychanek. Dziewczyny, jeżeli macie coś do siebie, to pogadajcie sobie na priva. Do tej pory dział chartów był miejscem, gdzie panowała zgoda i proszę, żeby tak zostało. Quote
Lazarus Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 Maggie jezeli po tej calej dyskusji nie bedziesz traktowac nas jak wroga prosze zebys dala znac jak sunia sie miewa za kilka dni. tak na dobra sprawe to nasza wnusia wiec chyba rozumiesz dlaczego sie tym zainteresowalam. pa,pa Quote
briardka Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 Ja równiez bardzo się cieszę z twojego stwierdzenia, ze pies ma niewielkie problemy, powinny się więc szybko rozwiązać.To najważniejsze. Do Tilii: Dyskusja wywiązała się trochę burzliwa, bo każdy w dobrej wierze oczywiście chciałby pomóc.Jeśli ktokolwiek poddał się fali emocji i niepotrzebnie dał się ponieść nerwom, to mam wrażenie, że jednak Ty.Jakoś nie zauważyłam fali krytyki w wypowiedziach Lazarus (najeżdżania na konkurencję), tylko deklarację ewentualnej pomocy. Kilka dobrych rad do wykorzystania padło, możliwe jednak ,że kwestia niechęci do spacerów zostanie rozwiązana przez czas.Skoro problemu nie ma, to koniec dyskusji. Quote
Rotti Posted June 7, 2004 Posted June 7, 2004 Ponieważ moja prośba nie została uszanowana, na parę dni zamykam temat. Może Wam przejdzie. Quote
Rotti Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Kochani, otwieram temat z nadzieją, że ochłonęliście trochę. Uprzejmie proszę o zachowanie kultury i nieobrażanie uczestników forum, ani też osób, które nie mogą się tu bronić. Życzę przyjemnej i owocnej dyskusji :) Quote
Tilia Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Cieszę się, że Rotti otworzyła temat, ponieważ również mam wrażenie, że nie wszyscy mieli równe szanse wypowiedzieć się w tej dyskusji. Wklejam list, który dostałam: Szanowni Dogomaniacy, Ponieważ sama nie mogę tego zrobić, poprosiłam Tilię o napisanie kilku słów od hodowli Bokamaro. Przede wszystkim nie pozbyłam się problemu, jak pisze Kaśka Lazar, bo Josselinka nigdy nie była dla mnie problemem. Bardzo kochałam i nadal kocham to przeurocze zwierzątko i bardzo trudno było mi się z nią rozstać. Jednak czasami się zdarza, o czym doskonale wie również hodowla Lazarus, że nie wszystkie szczenięta z miotu natychmiast udaje się sprzedać. Josselinka była zarezerwowana dla rodziny mieszkającej w Danii, która ma już od nas jednego whippeta. Kiedy miała trzy miesiące, powiedzieli nam, że z powodu problemów rodzinnych nie mogą teraz wziąć drugiego pieska. Może za dwa lata. Czekamy. Ciekawa opinii sędziego, zgłosiłam ją na wystawę klubową. Dostała piękny opis , z czego bardzo się ucieszyłam i głośno powiedziałam "Josselinko, będziesz gwiazdą !!!" Nie przypominam sobie bym, jak to Kaśka napisała, wypowiadała się o niej jako o przyszłej nadzieji hodowlanej i wystawowej, choć z pewnością nie przyniesie wstydu swoim właścicielom. Już na wystawie klubowej kilka osób chciało ją kupić, ale ponieważ uważam, że nie jest dobrze nabywać szczenię pod wpływem emocji, bo akurat dostało piękny opis, odpowiadałam , nie chcąc nikogo urazić, że suczka nie jest do sprzedania. Później jeszcze kilka osób było zainteresowanych kupieniem Josselin, ale jako że zawsze bardzo starannie "testujemy" przyszłych właścicieli, wciąż nie było odpowiedniego domu dla Josselin. Aż do chwili gdy poznaliśmy "Maggie", czyli Panią Małgosię i Pana Wieśka. Josselinka polubiła ich od pierwszej chwili, a Oni ją. Wiedziałam już,że to na nich Josselinka tak długo czekała. Problemy ze spacerkami ?? No cóż, mieszkamy w takim miejscu, w jakim mieszkamy. Wąskie uliczki, za ogrodzeniem każdej posesji dwa-trzy stóżujące psy, szczekające i rzucające się na ogrodzenie za każdym razem , kiedy widzą przedstawiciela swojego gatunku. Średnia przyjemnoś ze spaceru dla łagodnego charta, prawda ??? Oczywiście , mogłabym wywieźć psiaki gdzieś na spacer do parku w mieście, tyle, że mój mąż prowadząc firmę budowlaną, jest cały dzień, do późna w nocy, poza domem. A samochód mamy tylko jeden , niestety. Pozostają niedziele, ale kiedyś trzeba jeździć na wystawy, lub poświęcić czas na zabiegi pielęgnacyjne (kąpiele, obcinanie pazurów, czyszczenie zębów) do których potrzeba dwóch osób. Tak więc psiaki biegają po ogrodzie, a ze spacerów "nici". Josselinka jest mądrą suczką i szybko się uczy. Wierzę, że wkrótce zrozumie, że spacerki to przyjemność. To wszysto od hodowli Bokamaro. Pozdrawiamy wszystkich charciarzy bardzo serdecznie i zapraszamy do odwiedzenia hodowli. Nasz dom jest dla wszystkich otwarty. Będzie można zobaczyć w jakich warunkach trzymamy psy, jak je traktujemy i jak one traktują, witają naszych gości, jak odchowujemy szczenięta. Naprawdę wszystkich serdecznie zapraszamy. Gośka Kamińska. Quote
Lazarus Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Musze powiedziec ROTTI ze czuje się urazona i zniesmaczona Twoim zamknięciem w tej formie tematu. Po Twojej prosbie o uciszenie emocji napisalam tylko Ja - napisałam slowa zwrocone do nikogo innego tylko dziewczyny zainteresowanej, włascicielki suczki ( a tak swoja droga ciesze sie ze sie odezwala praktycznie natychmiast prywatnie.. widać ona nie nalezy do Towarzystwa Wzajemnej Adoracji ) i po spokojnej wypowiedzi briardki ktora pojawiala sie i zniknela.. . Ty napisalas /.../ Ponieważ moja prośba nie została uszanowana, na parę dni zamykam temat. Może Wam przejdzie./.../ To nie jest ok!. Tyle tylko chcialam napisac jak otworzysz ten temat. Tlumaczenia p Kaminskiej mnie nie interesuja. Nie bede sie zastanawiac glosno dlaczego tak bardzo moje zdanie i to co pisze ja tak sprowokowalo. Pozdrawiam Kaska Lazar Quote
moni_L Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Witam! Pisze po raz pierwszy wiec moze sie krociutko przedstawie. Mieszkam w Warszawie i mam roczna whippetke z miotu L wlasnie z hodowli Bokamaro. Jest to moj pierwszy chart wiec na pewno nie jestem takim znawca ich psychiki jak np.Lazarus, mam jednak juz wiele wlasnych spostrzezen. Moja 'Lusia' jest uosobieniem najlepszych cech whippeta, jest otwarta, choc nienahalna, opanowana, odwazna, lubi nowe miejsca, swietnie dogaduje sie z innymi psami etc. Jestem przekonana, ze nie bylaby taka gdyby w hodowli Bokamaro nie bylo prawidlowej socjalizacji, tym bardziej, ze wzielismy ja do domu gdy miala ponad 4 mies. I tak jak zreszta Gosia napisala, bylismy przez nia 'egzaminowani' czy na pewno bedziemy w stanie dobrze zaopiekowac sie 'Lusia', co jest wymownym swiadectwem podejscia Gosi do szczeniakow w hodowli. Zreszta wystarczy z nia porozmawiac aby przekonac sie, ze dobro swoich psow stawia na pierwszym miejscu. :lol: A co do samego problemu Meggie z Josselin, wydaje mi sie, ze oczekiwala ona konstruktywnych porad, a nie krytyki hodowli, z ktorej wziela suczke. Meggie, trzymamy kciuki za twoja dziewczynke. Chetnie bysmy sie z wami spotkaly na wspolnym spacerku. Gosiu, ciesze sie, ze napisalas, tym bardziej, ze kilka wypowiedzi bylo skierowanych wyraznie pod twoim adresem. Pozdrawiamy wszystkich charciarzy :) Monika i Lusia Quote
moni_L Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Witam! Pisze po raz pierwszy wiec moze sie krociutko przedstawie. Mieszkam w Warszawie i mam roczna whippetke z miotu L wlasnie z hodowli Bokamaro. Jest to moj pierwszy chart wiec na pewno nie jestem takim znawca ich psychiki jak np.Lazarus, mam jednak juz wiele wlasnych spostrzezen. Moja 'Lusia' jest uosobieniem najlepszych cech whippeta, jest otwarta, choc nienahalna, opanowana, odwazna, lubi nowe miejsca, swietnie dogaduje sie z innymi psami etc. Jestem przekonana, ze nie bylaby taka gdyby w hodowli Bokamaro nie bylo prawidlowej socjalizacji, tym bardziej, ze wzielismy ja do domu gdy miala ponad 4 mies. I tak jak zreszta Gosia napisala, bylismy przez nia 'egzaminowani' czy na pewno bedziemy w stanie dobrze zaopiekowac sie 'Lusia', co jest wymownym swiadectwem podejscia Gosi do szczeniakow w hodowli. Zreszta wystarczy z nia porozmawiac aby przekonac sie, ze dobro swoich psow stawia na pierwszym miejscu. :lol: A co do samego problemu Meggie z Josselin, wydaje mi sie, ze oczekiwala ona konstruktywnych porad, a nie krytyki hodowli, z ktorej wziela suczke. Meggie, trzymamy kciuki za twoja dziewczynke. Chetnie bysmy sie z wami spotkaly na wspolnym spacerku. Gosiu, ciesze sie, ze napisalas, tym bardziej, ze kilka wypowiedzi bylo skierowanych wyraznie pod twoim adresem. Pozdrawiamy wszystkich charciarzy :) Monika i Lusia Quote
Lazarus Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Witam Cie Moniko i Lusiu. Ciesze sie ze kolejna whippeciara trafila do grona whippetomaniakow. Pozdrawiam i mam nadzieję ze ta ironia dotyczaca Lazarus to był tylko przypadek. ;) Quote
Tilia Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Witaj Moni :) poznałyśmy się już w Płocku :) Lusia jest cudna :) Mam nadzieję, że nie zrazisz sie tą dyskusją ;) Miałam już nie pisać na temat, bo to chyba nie ma sensu, ale na koniec... napisałam slowa zwrocone do nikogo innego tylko dziewczyny zainteresowanej, włascicielki suczki prosiła o porady na forum- od kogo je dostała? a ja tak bardzo chciałam nauczyć sie czegoś od prawdziwego specjalisty :roll: widać ona nie nalezy do Towarzystwa Wzajemnej Adoracji tu proszę o wyjaśnienie- co to takiego i kto do tego Towarzystwa należy, bardzo mnie to zaciekawiło Tlumaczenia p Kaminskiej mnie nie interesuja. Nie bede sie zastanawiac glosno dlaczego tak bardzo moje zdanie i to co pisze ja tak sprowokowalo. Są ludzie którzy z różnych powodów nie interesują się tym co mówią inni, albo udają że sie nie interesują jeśli to dla nich niewygodne. To przykre. A co ją sprowokowało? Tego nie wiem, nie jestem nią, ale mogę sie tylko domyślać... :roll: Z resztą jako osoba zainteresowana tematem ma prawo brać udział w dyskusji, prawda? Zwłaszcza, że zdaje się, trochę było o niej? Quote
Lazarus Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Tila wybacz nie bede ciagnac tematu . Twoje prowokacje na nic sie nie zdaly:(( Z zainteresowana jak bedzie potrzeba pogadam prywatnie. Pozdrawiam Quote
moni_L Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Ad Lazarus: Zdanie mowiace o twojej znajomosci whippetow absolutnie nie bylo ironiczne. Mysle, ze taka osoba jak ty, z bogatym doswiadczeniem hodowlanym moze bardzo duzo pomoc, zwlaszcza tym poczatkujacym. Jednak czytajac twoje posty w tym temacie, nie moglam oprzec sie wrazeniu, ze moze nie bezposrednio, ale jednak w sposob latwy do odczytania krytykujesz Bokamaro. Stad te moje pare zdan w poprzednim poscie. I tyle, moim celem na pewno nie jest dolanie przyslowiowej oliwy do ognia. :) Pozdrawiam Dobarnocka Quote
Tilia Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 Lazarus- Jestem szczerze zdziwiona, że moje słowa odebrałaś jako prowokację. Bo jeśli coś piszesz to mogę chyba domagać sie wyjaśnień? Nadal czekam na wyjaśnienia o co chodzi z Towarzystwem Wzajemnej Adoracji. Nadal chętnie dowiedziałabym się co prawdziwy specjalista z wieloletnim doświadczeniem poradziłby w takim przypadku- bo przecież każdy może znaleźć się w podobnej sytuacji, prawda? Od tego jest forum- żeby sobie wzajemnie pomagać rozwiązywać problemy. O to mi tylko chodzi- o odpowiedź- konkretnie i na temat. Quote
Lazarus Posted June 10, 2004 Posted June 10, 2004 moni_L Sorry ale ja odnioslam wrazenie ze to Ty bylas nastawiona o początku kontra moje wypowiedzi dlatego odczytalas je w taki a nie inny sposob. Czy nie zapisałas sie wlasnie alby zabrac glos własnie w tym temacie?Ktos musial Ci powiedziec ze rozpetala sie afera (ktorej nie ma, ktora juz po chwili przestala istniec i ktorej nie zaczelam ja) ktora w posredniej formie dotknela wymieniona hodowle ? To Ty napisałas ze nic nie bylo bezposrednio powiedziane ale jednak z zalozenia odczytalas to jako moja napasc na nich. Nie tylko ja sie wypowiadalam a jednak tylko do mnie kierowane sa odpowiedzi.. Gwoli wyjasnienia.... mam to w nosie co sie w tej hodowli dzieje ale nie mam w nosie whippetow w Polsce sobie mieszkajacych. Dlatego mam nadzieje ze roznice w nazwie przydomka Twojej dziewczyny i naszych psow nie beda stanowily jakiejkolwiek przeszkody w kontaktach w przyszlosci. Pozdrawiam. Quote
moni_L Posted September 10, 2004 Posted September 10, 2004 Mam bardzo dobra wiadomosc dot. Josselinki i niech bedzie ona happy endem tego watku. Na wystawie w Bialymstoku Josselinka dostala ocene dosk. i CWC wiec wszystko jest z nia OK. Problemy na szczescie okazaly sie przejsciowe. :D Pozdrowionka Monika i Lusia Quote
whippetka Posted September 10, 2004 Posted September 10, 2004 Swietna wiadomośc, gratuluje! A czy wiadomo moze, czy wybierają sie do Świerklanca? :) Quote
moni_L Posted September 10, 2004 Posted September 10, 2004 z tego co slyszalam Josselinka jest zgloszona do posredniej wiec pewnie ja tam zobaczymy :D Quote
Maggie Posted September 13, 2004 Author Posted September 13, 2004 Drogie towarzystwo charcie, ja to tu miałam nie pisać, bo nie interesują mnie hodowlane przepychanki, ale, w obliczu tego, że minęło już trochę czasu, śpieszę zawiadomić, skoro się interesujecie, że problemy z wychodzeniem Josselinki należą do pradawnej historii. Co więcej, od tygodnia Josselinka ma przybraną siostrzyczkę, którą też zobaczycie na klubówce (w młodzieży będzie startować). Ja za to nie mam już czyściutkiego, uporządkowanego mieszkanka, ale co tam :lol: Moni, miło z Twojej strony, że się zainteresowałaś, co u nas. Pewnie się spotkamy na najbliższym spotkaniu warszawskich chartów. Quote
matrix..... Posted September 13, 2004 Posted September 13, 2004 Ciekawa będzie ta wystawa klubowa, tyle nowości...Dobrze Maggie, że się odezwałaś, nie mozna tak całkowicie zerwać ze starą dogomanią :-? Quote
moni_L Posted September 15, 2004 Posted September 15, 2004 Maggie, twoja wypowiedz jest piekna klamra zamykajaca cala sprawe. Gratuluje drugiej suni i do zobaczenia :D !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.