Flaire Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 Jeśli wet będzie robić wymazy, to na ich podstawie będzie Ci mógł powiedzieć, kiedy zrobić badania progesteronu. Żeby mieć jakiekolwiek pojęcie, muszą one być powtórzone co najmniej dwa razy (to jeśli masz szczęście) - często trzy lub więcej. Quote
Katarzyna Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 My robilismy od 5 dnia cieczki, co 2 dni. Czyli 5, 7, 9, 11 a potem juz 12 i 13. Suka miala b. niskie wartosci az do 11 dnia. Potem skoczylo na 3,5 a nast na 7,8 Quote
Flaire Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 A myśmy zrobili mapę ostatniej cieczki - tylko w celach informacyjnych, bo kryć nie zamierzałam. Mam piękny wykres - może jakoś spróbuję go kiedyś wstawić. Quote
rysiczka Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 Dzieki za odpowiedzi,wlasnie dowiedzialam sie ze w Toruniu nikt nie robi takich badan. :evil: Quote
Flaire Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 rysiczka napisał(a):Dzieki za odpowiedzi,wlasnie dowiedzialam sie ze w Toruniu nikt nie robi takich badan. :evil:rysiczka, czytałam już wielokrotnie na dogo, że ludziki robią badania progesteronu psom w ludzkich laboratoriach, bo psie to raczej rzadko je robią. Ale siem nie znam - może ktoś inny, kto tak zrobił lepiej Ci poradzi... Quote
Katarzyna Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 Ja robilam w ludzkim i nie uprzedzalam ze to krew psa. Wet pobieral krew a ja szybko zawozilam. Pobieralam o 9 wyniki mialam na 13-16. Quote
rysiczka Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 Tak tak wiem ze ludzkie tylko w Toruniu w szpitalu hormony badaja raz w tygodniu wiec wet mowil ze to bez sensu. :evil: Quote
maga18 Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 a ja mam paytanie dotyczace zastrzyku hormonalnego hamujacego cieczke... moja suka ma dostac niedlugo cieczke (no nie wiem moze za tydzien, moze za dwa, moze za trzy tygodnie...) ma 7 lat... moge jej podac zasztryk (oczywiscie u weta) czy juz za pozno, a moze za wczesnie??? Quote
Katarzyna Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 Zastrzyki sa dosc szkodliwe, spore ryzyko ropomacicza, cukrzycy, Quote
NNikka Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 Po co zastrzyki? Po prostu poddaj sunie sterylizacji. Quote
SH Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 Zwłaszcza, że sunia jest już w "średnim" wieku :) Jeśli nie planuje się hodowli to strylizacja jest dobrym rozwiązaniem. A na pewno lepszym niż działanie hormonami. Quote
maga18 Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 rozwazam rowniez opcje sterylizacji... ale poki co musze o niej troche poczytac i mysle ze przed cieczka sie nie zdecyduje... jeden zastrzyk by jej chyba nie zaszkodzil, ale nie wiem czy w tak krotkim okresie przed cieczka mozna go zaaplikowac... Quote
SH Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 Ładnych parę lat temu stosowałam zastrzyki u mojej najstrszej suńki. Nie miała po nich żadnych sensacji i m.in. bez problemów została potem kilkakrotnie szczęśliwą mamą uroczych szczeniąt :) Jednak zastrzyk podawałm chyba na 2 miesiące przed spodziewaną cieczką :roll: Nie wiem czy to jest aż tak istotne, więc najlepiej po prostu zapytaj swojego weta. Quote
WISNIA Posted August 4, 2005 Posted August 4, 2005 Moja suczka bernardynka była wysterylizowana po pierwszej cieczce, nigdy nie miala szczeniąt. Nie bylo też problemu z kolejnymi cieczkami. Po zabiegu doszła do siebie w 2 dni. Moja kotka jest wysterylizowana i cieszy się dobrym zdrowiem w wieku 13 lat. Moj kocur jest wykastrowany i nie przyczynia się do powiększania populacji bezdomnych kociąt. W zeszłym roku zawiozłam do sterylizacji 2 podwórzowe kotki i kocurka do kastracji. Zostały schwytane w klatkę samołapkę wypożyczoną z bydgoskiego schroniska dla zwierząt. Zabiegi sterylizacji i kastracji dzikich kotów zostały przeprowadzone w schronisku za darmo. Koty odwiozłam w miejsce, skąd zostały zabrane. Są zdrowe, mają lśniącą sierść i co najważniejsze nie rozmnażają się. Zwierzęta niehodowlane nie powinny być rozmnażane, pomimo wielu mitów jaki są rozpowszechniane na ten temat. Moja suczka nie miała rodowodu a do dziś słyszę od znajomych, że źle zrobilam, że powinna mieć szczenięta. Quote
SH Posted August 8, 2005 Posted August 8, 2005 Ech, te mity :evil: Ważne, że coraz więcej ludzi ma większą świadomość prawdy o zaletach sterylizacji zwierząt niehodowlanych :) Quote
Czoko Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 poszczególne fazy cieczki (objawy zewnętrzne i zachowanie suki) były wręcz podręcznikowe.[/quote] Gdzie mogłabym znaleźć dokładny opis poszczególnych faz cieczki (objawy zewnętrzne i zachowanie( Jak zachowują się Wasze suczki? W tej chwili przeżywamy pierwszą cieczkę naszej Choculki i gdy ją obserwuję zastanawiam się jak to wszystko wygląda u innych suczek. Quote
Błyskotka Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Fjonka ma za sobą swoją 3 cieczkę. W tym czasie jest osowiała, smutna , nie ma ochoty do zabawy, ogólnie cały czas śpi i nic się jej nie chce. Teraz pod koniec cieczki znowu zaczęła wariować, wiedziałam wtedy że już wraca do normy ;) . Z psami pod płotem nie mam problemu. Ani jeden się nie zjawił. Troche plami ale wtedy, woda, szmata i wio :lol: . Quote
shih tzu Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 witam-moje suczki mają podobne zachowanie jak Fjonka czasami nawet nie jedzą .Jeśli zobaczysz wydzielinę bardziej przezroczystą musisz sunie pilnować bo może uciec do kochasia a wtedy ciąża gotowa.Pozdrawiam Quote
Błyskotka Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 My już mamy po ;) . Gdy ma cieczke to zawsze jest pilnowana :cool3: Quote
Czoko Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 Moja Choco niestety w dalszym ciągu boi się całego świata i oszczekuje wszystko i wszystkich nawet jeśli w poprzednim dniu ślicznie się z kimś bawiła i jest jeszcze bardziej niezrównoważona i nieposłuszna niż była. Wielki niejadek nabrał nareszcie apetytu, częściej odpoczywa i dłużej śpi. Na jej prędkości to się nie odbiło. Mniej chętnie i krócej pływa. Podczas próby spaceru była przerażona nie mniej niż ja gdy zainteresowały się nami pieski. Uciekałyśmy – ona u mnie na rękach. Próbowała się wyrywać tylko co z tego – malutkiego retrievera nie dogoniłabym. Obserwowała co wyprawiają pieski gdy jej zabrakło, myślałam że zdrapią nam lakier z samochodu. później długo i daleko biegły za naszym samochodem. Suczce jej rówieśniczce pomyliła się płeć i atakuje ją jak piesek a zresztą i ta druga też właśnie zaczęła cieczkę. Moja mała ślicznie się wylizuje i prawie wcale nie zauważam plamek. Zmiany koloru nie mogę obserwować bo widuję ja na razie co tydzień – jeszcze nie wróciła z wakacji. Początek wyglądał rzeczywiście podobno dokładnie tak jak wszyscy opisywali – wylizywała się częściej niż zwykle. Ja zobaczyłam ją dopiero podczas wizyty kilka dni później. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.