siemionka Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Shilka czuje sie coraz lepiej, ma coraz wiecej energi i sily, chodzi dzielnie w zielonej koszulce pooperacyjnej i nawet nie probuje jej zdjac, jest baaaardzo dzielna, za 3 dni nie bedzie nawet pamietala co sie stalo =] Quote
Isadora7 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Shilka nowy dzień i nowe szukanie domku zaczynamy Quote
teapot Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 Shilka, wiem, że u Siemionki fajnie, ale ruszyłabyś się wreszcie dziewczyno do domu! Quote
siemionka Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 Shilka ma sie juz calkiem dobrze, skacze biega, ciezko ja upilnowac, powinna miec ograniczony ruch ale.... ona jest zbyt zywa. A z drugiej strony to chyba swiadzczy o tym ze czuje sie juz naprawde dobrze. Chodzi jeszcze w zielonym "kubraczku" pooperacyjnym i nawet nie probuje go zdejmowac, wczoraj dostala antybiotyk i wyjeli jej wenflon z lapki, jutro drugi antybiotyk i w srode zdjecie szwow Quote
siemionka Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 Weekend bez wiekszych wydarzen. Staram sie przyzwyczajac Mala bo obecnosci mezczyzn :razz: bo czasem dziwnie reaguje. Po prostu nie przepada na facetami. W sobote bylo u mnie kilku kolegow i w jednym chyba sie poprostu zakochala, nie widzialam jeszcze u niej takiej reakcji.... hihi nie odstepowala go na krok :crazyeye: . Isadora a jak zainteresowanie Shilka? Nie ma zadnego konkretnego kandydata na opiekuna dla Malej? Tyle czasu juz u mnie jest, bidula mocno przezyje rozstanie bo juz sie bardzo przywiazala Quote
teapot Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 I jak Shileczko stosunki damsko-męskie? Czy już opanowałaś swoją wrodzoną nieśmiałość? Quote
UrsaMaior Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 Witam, dziś rozmawiałam o Shilce z jedną z jej opiekunek w Warszawie i proponowałam rozmowę "na żywo" o domu w Krakowie, domu z 2 kotami i 3-letnią dziewczynką... Mam nadzieję, że do tej rozmowy dojdzie wkrótce. :) Dla Shilki głaski. Dla opiekunów pozdrowienia - mama Uli i opiekunka kotów dwóch. :) Quote
Isadora7 Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 [quote name='UrsaMaior']Witam, dziś rozmawiałam o Shilce z jedną z jej opiekunek w Warszawie i proponowałam rozmowę "na żywo" o domu w Krakowie, domu z 2 kotami i 3-letnią dziewczynką... Mam nadzieję, że do tej rozmowy dojdzie wkrótce. :) Dla Shilki głaski. Dla opiekunów pozdrowienia - mama Uli i opiekunka kotów dwóch. :) To ze mną :) właśnie przyszłam pochwalić się Shilce i jej o tym powiedzieć. No nic idę szukać po krakowskich ciotkach. Shilka słodziaku słyszysz domek ci się szykuje Quote
teapot Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Ja to chyba wizualna będę: :multi::multi::multi: I zdaje się będziemy mieli zapewnione regularne relacje z domku, prawda? Quote
UrsaMaior Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Najpierw musimy porozmawiać. Dokładniej, ktoś musi nas przepytać, prawda? :) No, i ja też mam parę pytań, choć najważniejsze padły przez telefon, no i... chyba wszystko byłoby ok. :) Czekam na kontakt. Głaski dla Małej! Jak jej forma po sterylce (za którą jako potencjalny opiekun b. dziękuję)? ps. Jedno chyba moge zadać na forum?... Shilka musiałaby pojechać pociągiem Kraków-Gdynia-Kraków (jeśli nad morzem nie będzie szlabanu na przyjazd z psem) - czy ona dalej ma chorobę morską? :) Jeśli tak, to się dobrały z moją córką... Nic, trzeba porozmawiać osobiście. Czekam na kontakt. :) Quote
mru Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Szilka... no no no :D zbieraj manatki powoli :P aaa, i kostiumu nie zapomnij! Quote
siemionka Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Chorobe morska? hmmmm nie mam pojecia =] Jezdzi metrem autobusami i tramwajami i jest ok Jezeli chodzi o samochod to miala mala wpadke ale mysle ze jest to kwestoa przyzwyczajenia. Mala ogolnie bardzo szybko adoptuje sie do nowych warunkow wiec mysle ze nie bedzie problemu :p Chcialam zauwazyc ze wszystkie psy ode mnie rozjezdzaja sie po calej Polsce =] Quote
UrsaMaior Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Siemionka, widzę, że jesteś on-line - może mi odpowiesz... Pytałam dziś przez koleżankę, an zaproszenie której jedziemy nad morze, czy do ośrodka można wziąć psa. Powiedziała, że - z tego co wie - nie, ale dała mi nr do wlaściciela. Będę do niego jutro dzwonić. Jesteśmy tam 13.07-1.08. Czy Shilka mogłaby tak długo czekać (oczywiście jeśli nasz dom zostanie "przyjęty" :) )? Czy uważasz, że powinnam dać spokój, a mała poszłaby do innego domu, jeśli ktoś się zgłosi? Trudne pytanie, co? Ja już się do niej jakoś przywiązałam.:( Zapatrzenie czy ki pieron... Jak ona się ma? Quote
siemionka Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Fakt- trudne pytanie Wydaje mi sie ze wiele osrodkow pozwala na przyjazd z psem Z tym czekaniem nie byloby problemu gdybym nie miala zarezerwowanego terminu od 8 do 27 lipca na psiaka pod opieke, wlasciciel wyjezdza na wczasy a pies przychodzi do mnie, a jest to poldzika suczka z Afryki i nie bardzo jest zresocjalizowana z innymi psami. Dlatego nie jestem w stanie zatrzymac w tym czasie Shilki Quote
UrsaMaior Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Będę tam jutro dzwonić, może to nieprawda albo ich przekonam... Jakby co - niech Mała znajdzie (jeszcze lepszy ;) ) dom, od zaraz. :) Na razie czekam na telefon ws. rozmowy z kimś z Krakowa z dogomanii(?). Quote
Isadora7 Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 [quote name='UrsaMaior']Będę tam jutro dzwonić, może to nieprawda albo ich przekonam... Jakby co - niech Mała znajdzie (jeszcze lepszy ;) ) dom, od zaraz. :) Na razie czekam na telefon ws. rozmowy z kimś z Krakowa z dogomanii(?). Jutro powinno się wszystko wyjaśnić. :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.