emir Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Tosia2 napisał(a):Po pierwsze P.Krystyno dzieckiem juz dawno nie jestem, a telefon faktycznie z różnych względów mam na kartę... Po drugie byłam w przytulisku i nie miałam możliwości rozmawiać. Psiak jak ustaliliśmy ma 15 lat, z zębów zostały mu tylko kły, ma podkurczone tylne nogi dzieki hodowli kojcowej... Miał jechać na tymczas do Krakowa, bo Camara momentalnie postanowiła go zabrać... Byliśmy już kawał za Warszawą, po podaniu leków (generalnie dostał 6 zastrzyków i dziś była zdecydowana poprawa, pies jadł i pił)... Niestety w drodze puls miał niesamowity, potwornie dyszał, pod siebie zrobił siusiu i rozwolnioną kupę.... Po prostu był w takim stresie, że obawiałyśmy się z resztą przy konsultacji z Camarą, że dostanie zawału podczas kilkugodzinnej drogi, poza tym ze względu na wiek jego szanse na adopcję są znikome....a Camara pomaga psiakom mając jedno miejsce dla tymczasowicza... Mając psa w samochodzi nie miałyśmyjuz innego wyjścia niż zabrać do siebie... Mam nadzieje że juz będzie tylko lepiej... Trzeba mu robić masaże na łapy które są mocno podkurczone, natomiast jego dzisiejszy stan nie wymaga kroplówki.... Bardzo serdecznie dziękuję za odzew, jak zwykle można liczyć na Was w krytycznych momentach... Szczególne podziękowania dla wspaniałej osoby jaką jest Camara..... ps. Żałuje ż nie poznałysmy się osobiście.... ;) pozdrawiam Ania Teraz dopiero skojarzyłam ( ach ta sklerroza!) nick i osobę; i już jest jasne podjęłyście decyzję aby wieźć ciężko chorego, starego psa szmat drogi do Krakowa - BYLE NIE DO EMIRA - to przejaw prawdziwej miłości do zwierzęcia.Szkoda,że "wasze musi byc na wierzchu" kosztem cierpienia psa. Smutne to ! EMIR Quote
ewagontarek Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Przede wszystkim w Krakowie miałby indywidualną opiekę, a nie był jednym ze stu... Przyznasz że to różnica.... Krysiu, znasz mnie i wiesz że zawsze mówię to co myślę, więc i w tym momencie napiszę szczerze... W wielu sprawach mamy zupełnie inne poglądy, a od czasu białego pudla po prostu straciłam zaufanie... Przykro mi... Quote
emir Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 To świetnie, że pies jest pod znakomitą opieką. EMIR Quote
emir Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 [quote name='GoniaP']I co z nim?? Minęły bez mała dwa tygodnie , a o psie i jego stanie zdrowia martwa cisza; może łaskawie osoba, u której jest pies zechce napisać CO SIĘ Z NIM DZIEJE? Jak i czym jest leczony i czy nastąpiła jakaś poprawa? EMIR Quote
Tosia2 Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 Niestety 29 maja zasnął w swojej budzie....Możemy jedynie podejrzewać czy było to związane e stresem, z tym że miał problemy z zaklimatyzowaniem się, z sercem czy po prostu jego sędziwym wiekiem.... :( Niestety pojawiło się kolejne bardzo pilne zgłoszenie, mianowicie młody kaukaz, bardzo łagodny został wyrzucony na działkach razem z Owczarkiem Niemieckim... Ludzi je karmili do czasu gdy zaczęły gnieść rabatki.... Owczarka skutecznie przegonili, natomiast kaukaz nie chciał odejsć... Obecnie ma ranną łapę i powoli daje za wygraną..... :( Bardzo lgnie do ludzi...... Jeśli ktoś miałby realny pomysł gdzie go można zabrać to słuzę kontaktem... Wszystko dla niego bedzie lepsze w tej sytuacji..... :( Quote
Camara Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Tosia2 napisał(a):Niestety 29 maja zasnął w swojej budzie.... z tym nigdy nie można się pogodzić :shake: z podłym życiem tych biednych zwierząt Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.