Ulka18 Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Murka napisał(a):Z Pumcią ciężka praca, bo sama z budy wychyla tylko głowę, trzeba ją wyciągać na siłę i z powrotem również na siłę do kojca wprowadzać. Załatwia się na razie głównie w kojcu. Z szeleczek się uwalnia... Biedna sunia, taka niesmiala, zamknieta....mam nadzieje, ze sie przekona do ludzi za pomoca Murki i Mariusza. Na pewno byla w schronisku dluzej niz 2 lata, nikt jej tam nie socjalizowal :shake: Quote
terra Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Biedna Puma:-( tyle strachu i niepewności. Ale musi być lepiej, i na pewno będzie. Quote
Murka Posted May 23, 2008 Author Posted May 23, 2008 Puma wychodzi z budy kiedy nie widzi ludzi, szczeka wówczas dość ostro na psy :razz: Jak kogoś zobaczy to myk myk i jest przy budzie, merdnie ogonem na miłe słowo i już jej nie ma. Musimy ją przenieść z boksu, może warunki domowe/zbliżone do domowych pomogą jej się przełamać :roll: Quote
Reno2001 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Mnie się od razu przypomina sunia z Kalisza: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104814 Fakt, że Puma jest starsza i dłużej była w schronisku, wiec jej zachowania są mocniej ugruntowane, ale ja jednak wierzę, że wyjdzie z tego :lol:. Quote
Murka Posted May 23, 2008 Author Posted May 23, 2008 Ruda, która jest u mnie też bardzo przypomina zachowania Pumy. Tzn. przypominała na początku. Z Pumą jest ten problem, że jest większa (nie mogę się z nią siłować), uwalnia się z szelek i nie mamy możliwości jej w tym momencie wziąć do domu, bo mamy zapsienie. Jedyny pomysł jaki nam przychodzi do głowy to przenieść ją z boksu do drewnianego domu (tam mieszkała Klara, która pojechała wczoraj do domu). Nie ma tam żadnych rewelacji, ale jest kanapa do spania, podłoga, którą łatwo zmyć, na głowę nie kapie i nie wieje ;) A co najważniejsze nie będzie miała sie gdzie schować i zawsze będzie ją można wziąć na spacer (teraz potrafi się tak wcisnąć w kąt budy, że nie sposób jej dostać; zresztą wyciąganie jej na siłę nie jest niczym przyjemnym ani dla nas, ani dla niej). Quote
Ulka18 Posted May 23, 2008 Posted May 23, 2008 Murka napisał(a):Jak kogoś zobaczy to myk myk i jest przy budzie, merdnie ogonem na miłe słowo i już jej nie ma. Musimy ją przenieść z boksu, może warunki domowe/zbliżone do domowych pomogą jej się przełamać :roll: To tak jak w schronisku, z daleka przygladala sie z zaciekawieniem, ale jak ktos podchodzil do boksu, to albo uciekala za budy albo do budy. Czy myslisz Mureczko, ze Puma da sobie rade w warunkach domowych? Nie bedzie zwiewac jak Ruda pod wanne? Quote
Reno2001 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Pumcia na alegratce: http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1331383_przepiekna_bardzo_niesmiala_mix_collie.html Quote
Murka Posted May 24, 2008 Author Posted May 24, 2008 Z Pumcią jest lepiej, już się tak błyskawicznie nie chowa przed człowiekiem do budy :razz: Dzisiaj rano nawet dała się dotknąć przez siatkę. Potem oczywiście zwiała, ale to już i tak sukces, bo coraz częściej wychodzi z budy, więcej szczeka :cool3: więc myślę, że będzie ok ;) Quote
ewatr Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Rzeszowiak :lol: http://www.rzeszowiak.pl/220298/puma-przebywala-w-schronisku-w-mielcu-minimum-od.html Quote
Ulka18 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Murka napisał(a):Dzisiaj rano nawet dała się dotknąć przez siatkę. No to rzeczywiscie jest lepiej...w schronisku nigdy nie dala sie dotknac...oby tak dalej :kciuki: Quote
Murka Posted May 24, 2008 Author Posted May 24, 2008 Ulka, ją można spokojnie pogłasiać po mordce i łebku (wychodzi z budy do połowy), nie panikuje przy takim dotyku i nawet jej się to podoba, ale jak się chce coś jeszcze zrobić (np. zapiąć obrożę) to szybko się chowa. Jeszcze dzisiaj podeszła do mnie kiedy otwarłam kojec, przykucnęłam i ją wołałam :cool3: Dała się pogłasiać, postawiła dwa kroki poza kojec, ale kiedy chciałam jej delikatnie zapiąć szeleczki spanikowała, zaczęła się wyrywać i nie chciałam już jej denerwować. W każdym razie są postępy i na pewno będzie dobrze ;) Quote
Ulka18 Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Na pewno byla bita i boi sie ludzkiej reki. Musi uwierzyc, ze to nie zawsze oznacza bicie. Widze, ze jest na dobrej drodze pod opieka Murki i Mariusza. Quote
Reno2001 Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Po prostu potrzebuje odrobiny czasu. Sunia, którą znalazłysmy w Łodzi po tym jak opiekun ja powiesił, nabawiła się takiej traumy, że paniką reagowała na zbliżenie sie każdego człowieka. Niestety reagowała agresją. Umieściłysmy ją u znajomego w boksie i po dwóch tygodniach suńka na jego widok po prostu szaleje ze szczęscia. Do innych również jest OK, choc zdecydowanie jest ostrożna. Po agresji jednak nie ma juz sladu. Sama podchodzi do głaskania, dziewczynom, które widziała już kilka razy spokojnie daje sie brac na ręce. Ja sama już ją głaskałam, siedziałam z nią w boksie. Pumcia tez wyjdzie na prostą :kciuki:. Quote
Ulka18 Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Pumcia na pewno zrobi postepy, nie ma o to obawy.Trzeba dac tej biedulince czas. Quote
Murka Posted May 25, 2008 Author Posted May 25, 2008 Jest lepiej i będzie jeszcze lepiej ;) Dzisiaj Pumcia pozwoliła mi się wymiziać po kryzie :loveu: Quote
Ulka18 Posted May 25, 2008 Posted May 25, 2008 Dzisiaj Pumcia pozwoliła mi się wymiziać po kryzie Murka, to duzy sukces :klacz: widac sunia chcialaby, a boi sie jeszcze. Glaskanie musi sie jej spodobac, wtedy sama sie bedzie go domagac. Quote
Reno2001 Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Malutka musi sie przekonac, ze wokół niej teraz sa tylko przychylni ludzie :p. Quote
terra Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Pumcia na pewno już niedługo, otworzy się na człowieka i zaprezentuje swoją urodę i charakter w pełnej krasie.:loveu: Quote
Ulka18 Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Dokladnie. Musi nabrac zaufania do ludzi.... Dzisiaj piekna pogoda, moze Murcia pstryknie kilka fotek nowym psiakom ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.