Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Magda, jak najbarziej mozesz przejac prowadzenie watku.
Wiesz najlepiej, ktore psiaki przeklejac.
Ja nie jestem na dogo juz tak czesto i nie zdazam byc na wszystkich watkach.

  • Replies 6.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='magda z.']lolka Ty krzyknij na mnie czasem, bo mam zmiejszone możliwości, wrzucam foty, jest już wątek, teraz możesz je normalnie przekopiować i przenieść
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0fe410bfb4f73043.html"][IMG]http://images6.fotosik.pl/582/0fe410bfb4f73043med.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ed73ee34666450c9.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/141/ed73ee34666450c9med.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/708934a44b24a940.html"][IMG]http://images6.fotosik.pl/582/708934a44b24a940med.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1f463779128f4959.html"][IMG]http://images6.fotosik.pl/582/1f463779128f4959med.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ffaf457334c29b6d.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/141/ffaf457334c29b6dmed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE]

jesu, co stimi psami? Skond one? jakie biedaki...

Posted

no niestety tak wygląda polska wieś......oba psy były od wielu miesięcy z premedytacją głodzone
czarny jest w tragicznym stanie, brak mięśni, całkowite odwodnienie, gałki oczne zapadnięte...obraz nędzy i rozpaczy,ledwo żyje
ten drugi jest nieco młodszy i jako tako się trzyma, ma chociaż siłę się poruszać, czarny nie ma siły żyć
oba psiaki sa w dluzynie , przyjęte z intewencji.....potrzeba wielu tygodni jak nie miesięcy aby mogły mormalnie funckjonowac, jesli wogole przezyją
dzisiaj nie mam kompletnie czasu ale jutro załoze im watek aby prosic o pomoc , jakies specjalisyczne karmy, witaminy, wszystko co potrzeba dla nich

Joasiu a może tobie uda sie zdobyc dla obu jakies dobre karmy, odżywki

gdyby nie kierownik nie wiem co by z nimi było....stałam tam , płakalam i przez telefon błagałm kierownika o przyjecie psów...pierwsza wersja była ze na hotel ale jak zobaczył w jakim sa stanie to pomógl mi wszystko załatwic i burmistrz podpisał zlecienie na dłuzynę, kierownik był tez ze mna na policji,,,,,,gdyby nie on to chyba bym sie powiesiła na drzewie....zreszta dlatego nie odzywałm sie kilka dni, musiałam ochłonąc po tym koszmarze
zabrałam im jeszcze trzeciego psa ale na zasadzie zrzeczenia tez jest w dłuzynie w nieco lepszym stanie

te skuwy..... na pewno poniesą konsekwencje tego co zrobili z tymi psiakami......do pierdla to na pewno nie pójda ale juz sa gminie winni pieniądze za oddanie do dłuzyny a dodatkowo jakąs kare dostana może

oni nawet nie wiedzieli w jakim te psy sa wieku, nigdy nie szczepili.....a to wcale nie patologia, rodzina zwykła, dfo ksciółka co niedziele popitalają, córkę maja nastoletnią....szok

Posted

Aga trzymaj się mocno. Ja zaczęłam z bazarami, musimy jakoś się umówić i jak masz ciuchy jakieś-ja na razie w tym siedze, to bym od Ciebie wzięła i wystawiała, bo to niedługo koniec miesiąca będzie, a kasa nam potzrebna, ja już prawie wszystko mam, teraz kosmaetyka, więc powinnam się obrobić. Buziaki kochana kobieto, jesteś niesamowitą osobą. Ja wczoraj wieczorem pomyślałam, że na te bidoki to można zrobić aukcję cegiełkową na allegro i kasa na konto schronu, tak jak z Lesiem, bo schron może cegiełkować, jak założysz watek to poproszę kogoś, aby nam w tym pomógl.

Posted

w niemieckim forum jusz pisze: [URL]http://www.freundeskreis-die-vergessenen.de/magic_viewtopic.php?f=15&t=378[/URL]
jutro bende sie pytac o karme... na poczatku kurke i ryz gotowac.

Posted

[quote name='Shawnee']w niemieckim forum jusz pisze: [URL]http://www.freundeskreis-die-vergessenen.de/magic_viewtopic.php?f=15&t=378[/URL]
jutro bende sie pytac o karme... na poczatku kurke i ryz gotowac.[/QUOTE]
dziękujemy Joanno

Posted

no właśnie nie wiem czy już 4, bo Mariola mi mówiła, że dzisiaj ktoś miał po 1-2 koty przyjechać od niej i jeden najprawdopodobniej pojedzie do b-ca, moze się okazać, ze wszystkie rozejdą się na dniach:) Jutro będę wiedzieć więcej lub w czwartek, bo wówczas Mariola by przywiozła kicię do nas.

Posted

to Mariola będzie wiedziała najlepiej co i jak:) Bo ja się w kotach średnio orientuję... Zresztą Mariola jest częsciej w schronisku niż my, bo mnie tam już miesiąc nie było....

Posted

Seaside napisał(a):
może sukcesywnie by się dało oddzielać chore od zdrowych i byłaby szansa dla nich :)

Jagoda, a wiesz ile w schornisku jest małych izolatek-6, dużych chyba 8 i tyle, gdzie będą umieszczać psy nie przyjęte do schroniska? Wet jest tylko 2 razy w tygodniu, a psy chore bądź po zabiegach? Trzeba realnie do tego podejść. Ja Cie muszę tam na wycieczkę zabrać chyba, bo dopóki się nie było, to zbyt łatwo podchodzi się do sprawy. To nie jest schronisko dysponujące dużą bazą w budynku, poza tym koty i tak mają tam najcieplej, bo dysponują lampami, mnie teraz najbardziej martwią mrozy i psy, które tam siedzą...

Posted

ja nie wiem czemu się tak denerwujesz za każdym razem jak piszę o kotach :( I na gg, i smsem i tu.
to że mam pobożne życzenia nie znaczy że zamierzam się Wam wtrącać - przecież nie ja tam jeżdżę i odwalam najgorszą robotę. Nie twierdzę też że koty czy psy są ważniejsze jedne od dugich. Wszystkich dobro leży mi na sercu po prostu. I jak piszesz na wątku że koty chore i umierają to mam ludzki odruch i jest mi ich cholernie żal po prostu.... :( :( więc trochę głupio mi się robi jak robisz mi jak obcej osobie, nowej w temacie schronisk, wykłąd o ilości izolatek itp.....

Posted

Jesli Cie uraziłam to przepraszam, ale naprawde z adopcjami kotów jest problem, najelpsza byłaby opcja, o ktorej wspominałaś, czyli dt, taki jaki ma Jowita czy Jola, aby kota doleczyć i zdrowego puszzcać. Tłumaczenie pracownikowi, która kicia jest ogłaszana przez telefon to niewyobrażalna dla mnie sprawa-sama ostatnio przez godzinę kopałam wątek w poszukiwaniu numeru Ciapy-ma dom:) bo nie pamietałysmy czy on w 3 czy w 4 siedzi, a w obu czarne psy, nawet imię nie pomogło. Z kolei Huberta nauczycielka nie mogła sie z nimi w sprawie darów dogadać, dopiero jak kierownik wrócił z urlopu, to przyjechał po nie sam. Mariola, która przyjeżdza z gorlitz dba o kiciaki w miarę możliwości i jesli coś jest do adopcji to stara się jak najszybciej je wytransportować. Pracownicy nie mają komutera, ani internetu, więc przesłanie im foto nie jest możliwe, zasięgu na terenie schronu też nie ma, trzeba wyjść poza bramę.

Jutro pojedzie najprawdopodobniej młodsza cc, czy ktoś zna kogoś z Piły do wizyt przedaopcyjnych? bo sa chetni na jej mamuśke.
Podhalanka ma wyjazd na piątek ustanowiony.
W schronie na dzień dzisiejszy 190 psów, a miejsc na 160. W dużych, wspólnych boksach zadymy non stop, powinno tam być 6 psów max a jest 9-10. Jak zwolnią się boksy po pannach to wylądują tam po 2 psy spokojniejsze lub te pogryzione ze wspólnych. W małych izolatkach, czyli jakieś 1x2metry sa juz po 2 psy. Planujemy z lolką jakąs akcje foto i ogłoszenia, bo trzeba to rozładować jakoś.

Idą sprzątać, aby się rozładować, bo ostatnio też promotora nie oszczędziłam...

Posted

Z kolejnych adopcyjnych wieści- w piątek przyjedzie kicia ze schronu, będę przy przekazaniu, bo od razu dam te puszki, co kierownik zapomniał zabrać ze zbiórki u Huberta w szkole. Płeć szczęściarza jeszcze nieznana, mam nadzieję, ze może jakiś odzew będzie później. Moje ogłoszenia na gumtree już weszły-doczekałam sie, sa trzy psy, jeszcze tego z bolesławca malucha jutro dodam.

Posted

I nie ma co "rozstrząsać":oops: Przed Porodem, Obroną i Świętami - Każdego nerwy zżerają:oops: DZIEWCZYNY TYLKO RAZEM COŚ MOŻEMY ZDZIAŁAĆ. Każda ma trudny dzień. Buziole:loveu:

Posted

Przepraszam za offa, ale pilny bazarek na psią bidę :-(

[SIZE="4"]"(...) Ktoś jak go przygarnie wygra los na loterii, ale czy o tym wie? Że może wygrać kilkadziesiąt kg. psiej miłości?
Chyba... nie, bo... pies ma wadę... rzucającą się w oczy. Chorą łapkę przednią, chodzi na trzech. łapka wygląda naprawdę brzydko. (...)
Taka łapa to wyrok... Lata w schronisku, albo... sami wiecie co. Kto będzie żywił psa nie rokującego szans na adopcje? (...)"


[SIZE="2"]http://www.dogomania.pl/threads/175714-RA-A-noA-ci-na-Leczenie-i-utrzymanie-w-hoteliku-Cezara-do-20-12-do-23-00

Posted

Seaside napisał(a):
nie będziemy rozstrząsać ;)

190 psów!!!!!! ja pierniczę - to ogrom..... :(
na każdego wyciągniętego pewnie 5 kolejnych wchodzi :(


problem w tym, że nie ma praktycznie żadnych adopcji........sytuacja jest dramatyczna bo psy się bezlitośnie gryza i walczą o jedzenia, te słabsze, uległe przezywają horror......no wyobraźcie sobie, że np nie wpuszczą takiego bidula do budy na noc, no dramat.......niedługo pozamarzają te słabsze :(
ja już nie wiem co to będzie :(


dziwczyny my tu sie nie kłóćmy, nie przekomarzajmy bo powariujemy :) ....wszystkie mamy stresiora, ja np mam totalną deprechę, nie mogę za cholerę przełamać się do wyjazdów do schoniiska a poza tym niedługo wraz z Beatą popełnimy wspólne sepuku w ramach rozpaczy i bezsilności

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...