kasia310 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 LOKI się znalazł:multi::multi::multi::multi: Dzięki za pomoc cioteczki:loveu: Quote
madziara1983 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='kasia310']LOKI się znalazł:multi::multi::multi::multi: Dzięki za pomoc cioteczki:loveu: no to super wiadomość ,ciesze się bardzo:-) Quote
magda z. Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 ale fajnie, a ja nie spisałam jak go usunąć z bolca..;) poproszę seaside aby dopisała, czyli ściagam go zewsząd. Quote
kasia310 Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 [quote name='magda z.']Ja też bym swojego ciachała gdyby nie serce, w tamtym roku miał wszczepiane implanty chemiczne i według mnie był wtedy szczęśliwszy no i prostata, bo u nas już był problem. Owczarek z Leśnej, szczenię już ma dom Pies został w niedzielę znaleziony na plaży koło zamku Czocha, bardzo łagodny, bez problemów wsiadł do auta, dał sobie założyć kaganiec, posłuszny, przepiękny, zdjęcia nie oddają jego urody, nie ma czipa, znaleziony z obrożą. Widać, że bardzo tęskni bidulek, jest cudny i grzeczny. tel do Kasi 606275859 Daria jakbyś mogła to daj go na Lubań, moze ktoś szuka... wklejam miniaturki, bo poziome rozciągną wątek i mod mnei pogoni, klikając otworzy się w nowym oknie w dużym rozmiarze Owczarek już w domu:multi::multi::multi:znalazł się właściciel, zwiał skubaniec, kamień z serca.... Quote
magda z. Posted October 10, 2010 Author Posted October 10, 2010 [quote name='kasia310']Owczarek już w domu:multi::multi::multi:znalazł się właściciel, zwiał skubaniec, kamień z serca.... ale wieści:) super Kasiu, bardzo ise cieszę. taki piękniś i widać, ze mądrala u Bismarcka na wątku foty ze spaceru brygady:) Quote
madziara1983 Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 jakiś dobry tydzień mamy , wszystkie psy się znajdują. Quote
kasia310 Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 Super Madzia;) Czy Bismarck choć trochę polubił Lusię czy dalej tylko ją toleruje? Jutro jadę do schroo, ktoś chętny? Quote
magda z. Posted October 10, 2010 Author Posted October 10, 2010 chyba się juz pogodzili z faktem bycia ze sobą;) Jest oferta DT dla Kilera, ale potrzebny jest transport do Warszawy... Czekam na koncepcje Quote
kasia310 Posted October 10, 2010 Posted October 10, 2010 [quote name='magda z.']chyba się juz pogodzili z faktem bycia ze sobą;) Jest oferta DT dla Kilera, ale potrzebny jest transport do Warszawy... Czekam na koncepcje[/QUOTE] Kurka Warszawa....kawał drogi.... Quote
madziara1983 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 a tu nasza kolejna gazetka : Uploaded with ImageShack.us"" rel="external nofollow noopener">http:// Uploaded with ImageShack.us Quote
magda z. Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 pięknie wyglądają:) Ja mam foto od Kasi Cyrylka na spacerze Cyrylka badzo ładnie chodzi na smyczy, jest spokojna Grafii - przeniesiony spod budy do Marioli, bo nie potrafił isę zachować, dla jego bezpieczeństwa teraz boks Quote
magda z. Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Melisa - raczej nie umie chodzić na smyczy, Kasia z nią leciala, dosłownie Budrys teraz jest w boksie, są widoki, że zostanie adoptowany, poczekamy, zobaczymy, kciuki zaciśnięte koleżanka z kojca Miski, przekochana, śliczna sunia, bardzo łagodna, spragniona pieszczot, według książki l.p 67, czip 793764, w schroo od 04.11.2008, miała wtedy 1,5 roku Quote
magda z. Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 suczka, która została zabrana z naszego schroo, była w nowym domu tydzień i wróciła z wybitym a właściwie wyrwanym biodrem!!!! Czeka na operację, bardzo smutna, do ludzi przyjazna, nie toleruje innych psów, musi byc sama. Niestety numery się nie zgadzają, trzeba będzie sprawdzić następnym razem. Quote
magda z. Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 wg książki 226, czip 362288 od 15.01 10, 2 lata, dałam mu na imię Marcel. Według mnie Kasiu dane sa dobre, bo inne niż przy Mukim Quote
fioneczka Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 i co Madzia żadnej odpowiedzi z tej firmy ? Quote
madziara1983 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 jak by co to można mi juz słać na maila psy do następnej gazetki. A nie wiecie czasem czegoś o tym Amstaffie co go wtedy znalazłam czy poszedł do przyjęcia czy może ktoś go odebrał. ??? Quote
madziara1983 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Magda a co sie stało tej suczce z tym biodrem co mówili Ci co ja adoptowali?? wiecie co tzreba zaznaczac ludziom ,że jak adoptuja psa to wolontariusz przyjdzie na kontrole poadopcyjna w ciągu np 6 miesięcy bo to jest już paranoja co sie dzieje... a już strach się bać co będzie jak jakis świr amstaffa adoptuje...:angryy: Quote
magda z. Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Asiu ja teraz nie byłam, ale jakby coś było to kierownik by dal znać, ja dopiero następnym razem postaram isę zabrać, bo potworków nie zostawiam samych - Lusia włącza alarm, przetestowałam jak z bratem dywan wynosiliśmy, chociaż za drugim razem było mnie, to i tak to za długi odcinek czasu Madzia nie wiem co z tym astem, teraz Kasia było to może widziała Quote
OLUTKA55 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 nie dopilnowali psa a moze skrzywdzili ,pobawili sie chwilke i zwracaja tupeciarze Quote
kasia310 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='madziara1983']jak by co to można mi juz słać na maila psy do następnej gazetki. A nie wiecie czasem czegoś o tym Amstaffie co go wtedy znalazłam czy poszedł do przyjęcia czy może ktoś go odebrał. ???[/QUOTE] jest tylko astka, nie ma innego amstaffa w schronie. Quote
kasia310 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='madziara1983']Magda a co sie stało tej suczce z tym biodrem co mówili Ci co ja adoptowali?? wiecie co tzreba zaznaczac ludziom ,że jak adoptuja psa to wolontariusz przyjdzie na kontrole poadopcyjna w ciągu np 6 miesięcy bo to jest już paranoja co sie dzieje... a już strach się bać co będzie jak jakis świr amstaffa adoptuje...:angryy:[/QUOTE] to nie takie proste z ta kontrolą poadopcyjną gdy psiak idzie prosto ze schroniska...jak jest to przez nas to inna sprawa.... tak naprawdę nie wiadomo dokładnie co się stało....suczka mogła byc na siłę odciągana lub coś w tym rodzaju, bo uraz nie jest skutkiem np. potrącenia...była pani chetna po zabiegu zabrać ją do siebie, ale okazało się, że jest agresywna do innych psiaków, a pani ma więcej przygarniętych biedaków więc raczej nie będzie mogła zabrać jej do siebie:( Quote
madziara1983 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='kasia310']jest tylko astka, nie ma innego amstaffa w schronie.[/QUOTE] A nie wiesz czy był? nic nie gadali? kurde w takim razie poprostu chyba ktoś go oberbrał. A jak ta astka sobie radzi? Quote
madziara1983 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='kasia310']to nie takie proste z ta kontrolą poadopcyjną gdy psiak idzie prosto ze schroniska...jak jest to przez nas to inna sprawa.... tak naprawdę nie wiadomo dokładnie co się stało....suczka mogła byc na siłę odciągana lub coś w tym rodzaju, bo uraz nie jest skutkiem np. potrącenia...była pani chetna po zabiegu zabrać ją do siebie, ale okazało się, że jest agresywna do innych psiaków, a pani ma więcej przygarniętych biedaków więc raczej nie będzie mogła zabrać jej do siebie:([/QUOTE] wiem wiem... ale kurde człowieka szlak może trafić, chce się pomóc psom ida do adopcji a wracają w gorszym stanie jak wyszły i człowiek jest bezradny -świry bezkarne a wyrzuty sumienie do końca życia ,że nie zauważyło się żadnych oznak ,że Ci ludzie jednak nie są dobrzy ehhh Quote
magda z. Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Jak kiedyś rozmawiałam z kierownikiem to zwrotów takich z niekorzyścią dla psa jest około 5% wszystkich adopcji. Nie jest to dużo, ale jest, pewnie tak samo sie dzieje w każdym schronisku. Nawet psy, które idą przez nas - nigdy wszystkiego idealnie się nie da sprawdzić - mieliśmy już też podbramkowe sytuacje, jak zrobienie z Bryzy mordercy, czy wyrzucenie Ecci na ulicę i znalexienie jej w stanie b. cieżkim Quote
madziara1983 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='magda z.']Jak kiedyś rozmawiałam z kierownikiem to zwrotów takich z niekorzyścią dla psa jest około 5% wszystkich adopcji. Nie jest to dużo, ale jest, pewnie tak samo sie dzieje w każdym schronisku. Nawet psy, które idą przez nas - nigdy wszystkiego idealnie się nie da sprawdzić - mieliśmy już też podbramkowe sytuacje, jak zrobienie z Bryzy mordercy, czy wyrzucenie Ecci na ulicę i znalexienie jej w stanie b. cieżkim[/QUOTE] Jak kilka lat temu własnie jak wyciągałam amstaffke ze schronu to kierownik napisała mi maila ,że w środe przyjedzie Pani ja zobaczyć jakaś starsza no i ok, wtedy fundacja niemiecka powiedziała ,że jak ona ma iśc do adopcji to oni zapłacą za sterylke no to Pani przyjechała zobaczyła usłyszała ,że jeszcze tylko sterylizacja i stwierdziła ,że w takim razie jednak jej nie chce także to już przechodzi granice. No wiadomo ,że nie da się wszystkiego sprawdzić ,a pozory mylą. no i świrów nie brakuje ehh.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.