Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jest tu jakiśleterat co by ładny tekst do ogłoszń dla collie zrobić?? aaa a w ogule ten collie to pies czy suka?? bo w fundacji dr lucy juz jest w adopcjach i ktoś jeszcze z colaków chce mu ogłoszenia porobić

  • Replies 6.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

no własnie miałam napisać - lolka kochana jak możesz to wyrzuć szczeniaczki ze swojego postu na poczatku. Ufo tez teraz pojedzie, teraz był kastrowany. Rotka siedzi, ten mały a'la cziłek z wybiegu jest do 30 września zarezerwowany, pani z powodzi ma się do tego dnia po niego zgłosić, a jak tego nei zrobi to jest już chętna do adopcji, wiec też go usuwamy z poczatku. z huskim jutro się dowiem na 100%, a Miska ma czip 835051. Ten co był z Daria na spacerze po zbiegu jest po wypadku, rekonwalescencja jescze potrwa trochę, ale można już go ogłaszać, ma 1,5 roku.

Posted

ja tego kociaka ogłosiłam, bo moja kotka już mu nieźle daje. ona chyba kociaków małych nie lubi:( do tego mały zaczyna się szwendać w niebezpiecznie dla niego sąsiedztwo, kurcze szkoda mi gada, ale mam związane ręce, bidny jest tłuczony przez mojego potwora, a boje się bo te niebezpieczne sąsiedztwo nielubi kotów:( moje tolerują bo nie mają wyjścia, a tam już kiedyś dzieciakowi zabrałam kotka co nim rzucał,
mały to tajfun, torpeda:D Chyba Power powinien się nazywać:D albo lepiej turbo-power :D
zdjęcia tylko 3 mi wyszły:D
ma fajny różowy nochalek


Posted

mnie sie wydaje, ze to suczka, ale nie pamiętam... My z Kasią już potrafimy cudów z płcią dokonywać;) trzeba jescze dopisać, ze ma zniszczone zęby, w ogóle to chyba bym usunęła w którym jest schronisku, bo może jakiś rozmnażacz zabrać... możesz podać numer mój i Kasi, bo lolka teraz wyjeżdza, wszystko jest w 1 poście.

Kotek fajny - daj go na bolec.info, tam mozna dodać ogłoszenie bez logowania.

Posted

daria1990 napisał(a):
ok dam na bolec.
w schro nie byliśmy. Maryśka chora w szkole nie było, moja siostra i ja tez coś niewyraźne, i przekładamy na suchszy dzień:)

nooo, tak właśnie myslałam, że bez sensu trochę w taką pogodę. Zimno, deszczowo...

Posted

kasia310 napisał(a):
Kasiunia, ja też myslę, że nikt Cię nie pogoni;) ale jeśli się martwisz to daj znać kiedy chcesz sie wybrać z psiakiem do weta, podjadę i pójdę z Tobą:lol:

Pamiętaj też, że jeśli będą kłopoty z pieskiem i rodzice będą niezadowoleni, to powiedz śmiało, będziemy go ogłaszac i szukać mu domku, mam jednak nadzieję, że wszystko się ułoży:loveu:


Nie ma takiej opcji żeby go komuś innemu oddać i szukać mu nowego domu !!!! :p
Ja już się zakochałam w tym psiaku a z rodzicami jak będą jakieś kłopoty to ja sobie juz poradzę :lol: :lol: :lol: ;) Nawet z moim Dinem w budzie dzisiaj spali. Przychodzę ze szkoły i myślałam że się popłaczę ze szczęścia jak ich obu zobaczyłam . :eviltong: Do tej pory nie mogę uwierzyć że mój pies zaakceptował Roziego ;)

A co do tego szczepienia to jak nie bedę czuła się na siłach żeby z nim iść to będę pani pamiętać :loveu: :cool1:

Posted

[quote name='lolka']Kasiunia nikt Cię nie pogoni, jakby co mogę zadzwonić do weta i go uprzedzić....jednak musisz na kogoś psiura zapisać,

No właśnie zapisać ;) .. a na siebie bym nie mogła?

Jak nie to trzeba będzie powiedzieć że nie ma książeczki zdrowia i będzie trzeba mu założyć:lol:. Ale z tym poczekam do momentu aż tato powie na 100% że u nas zostaje ;);););););););)

Posted

kasiunia1 napisał(a):
[quote name='lolka']Kasiunia nikt Cię nie pogoni, jakby co mogę zadzwonić do weta i go uprzedzić....jednak musisz na kogoś psiura zapisać,

No właśnie zapisać ;) .. a na siebie bym nie mogła?

Jak nie to trzeba będzie powiedzieć że nie ma książeczki zdrowia i będzie trzeba mu założyć:lol:. Ale z tym poczekam do momentu aż tato powie na 100% że u nas zostaje ;);););););););)


Cieszę się:loveu:

Możesz na siebie.

Posted

kasiaja moja Chile na siebie pisałam jak miałam 16 lat;) w książeczce piszesz kogo chcesz, tylko jak niepełnoletnia jesteś a coś by sie stało to i tak twoi prawni opiekunowie odpowiadają:)

Posted

Witajcie. Dzis koło godziny 12 w okolicy małego rynku w zgorzelcu został znaleziony Amstaff , piękny,przyjazny młody ciemno pręgowany. Miał obroże na szyi. Został przekazany straży miejskiej. Ludzie mówią ,że ponoć widziano go jak biegał w okolicach ujazdu. Piękny pies miał zraniony palec no i reakcja pewnych przechodniów była chora jakiś chory facet kamieniami w niego próbował żucać bo twierdził ,że mu psa zagryzie. Pies dobrze wyglądał i jest pieszczochem. Postaram się wstawić zdjęcie ale robione kiepskim teelfonem ;-/

Posted

madziara1983 napisał(a):
tak tak na zinfo te wrzucilam .

oby odebrali, jakiś czas temu był odbiór asta ze schronu, jednak większosć tych psów jest z powodu oddania przez własciciela;/

Posted

magda z. napisał(a):
oby odebrali, jakiś czas temu był odbiór asta ze schronu, jednak większosć tych psów jest z powodu oddania przez własciciela;/

biorą debile które nie zdają sobie sprawy ,że nie łatwo wychować takiego psa ,a później oddają bo zaszczekał na kogoś w domu i na pewno zagryzie następnym razem.Ale on był przecudowny poprostu taki pieszczoch ,że szok...

Posted

Kurcze. no niestety, moja kotka coraz bardziej tłucze tego malucha:( do tego u sąsiada remont dachu,(nowe dachówki i w ogóle) i kociak plącze się robotnikom, już nie raz został przydeptany:placz: on jak widzi człowieka to biegnie i miedzy nogami lata, kurcze boje się bo wiadomo, robotnicy jak coś niosą to nie patrzą, i boje się co by im nerwy nie puściły.
porobiłam ogłoszenia ale nic. kociak musiał być domowy, bo do domu się pcha, a w domu ta nowa też go tłucze:mad: kurcze, szkoda mi gadziny.

Posted

daria1990 napisał(a):
Kurcze. no niestety, moja kotka coraz bardziej tłucze tego malucha:( do tego u sąsiada remont dachu,(nowe dachówki i w ogóle) i kociak plącze się robotnikom, już nie raz został przydeptany:placz: on jak widzi człowieka to biegnie i miedzy nogami lata, kurcze boje się bo wiadomo, robotnicy jak coś niosą to nie patrzą, i boje się co by im nerwy nie puściły.
porobiłam ogłoszenia ale nic. kociak musiał być domowy, bo do domu się pcha, a w domu ta nowa też go tłucze:mad: kurcze, szkoda mi gadziny.


Daria daj go na gumtree, stamtąd jest dosć duży odzew i na jelonka.com

Posted

No ja odkąd ledwo Chojraka uratowałam przez zagryzieniem przez sukę pitbula to na drugą stronę przechodzę jak z nim idę a ktoś z takowym psem idzie. Wiesz Madziara gdzie gmina a gdzie sala w czwórce. Chojrak na smyczy i na skróty na łąke naprzeciwko szpitala szliśmy, a tu jakaś mądra baba spuściła ją koło sali właśnie i jeb od razu biegiem do nas.Uratowała chojraka kolczatka kolcami do góry i to ze przez płot przeskoczył na kosciuszki.A ta suka wtedy zabrała dzieciakom piłke do kosza.Orlika jeszcze wtedy nie było.Mądra baba puszcza takiego psa na terenie gdzie dzieciaki i nie potrafi go upilnować. I tak sie uprzedzenia rodzą.

Posted

ja nigdy sie tych psow nie bałam ale własnie przezyłam tez podobny atak na lubanskiej przy autokomisie czarna astke prowadziła jeszcze bardziej zaawansowana wiekowo pani niz ja ktora zbierała sobie po drodze kwiatki ,suka kilka razy warczała na lale wiec tez stanełam sobie zeby przeszły a ta czara szarpneła sie i wyrwała pani i na nas agresorka miała na sobie szmaciany kaganiec ale zarła bez przeszkod Lala nie była dłuzna .Kobieta straciła głowe krzyczłam zeby odciagała psa i jakos sie wzieła w garsc i rozerwałysmy towarzystwo ale winna to byłam ja bo Lala nie ma kaganca wiec lepiej naprawde przechodzic na druga strone ulicy

Posted

bla napisał(a):
No ja odkąd ledwo Chojraka uratowałam przez zagryzieniem przez sukę pitbula to na drugą stronę przechodzę jak z nim idę a ktoś z takowym psem idzie. Wiesz Madziara gdzie gmina a gdzie sala w czwórce. Chojrak na smyczy i na skróty na łąke naprzeciwko szpitala szliśmy, a tu jakaś mądra baba spuściła ją koło sali właśnie i jeb od razu biegiem do nas.Uratowała chojraka kolczatka kolcami do góry i to ze przez płot przeskoczył na kosciuszki.A ta suka wtedy zabrała dzieciakom piłke do kosza.Orlika jeszcze wtedy nie było.Mądra baba puszcza takiego psa na terenie gdzie dzieciaki i nie potrafi go upilnować. I tak sie uprzedzenia rodzą.


Rasa tu nie ma znaczenia . Problem społeczeństwa jest jeśli chodzi o amstaffa na ulicy czy pita .Gdyby przez miasto biegł owczarek niemiecki to ludzie mieli by to w dupie a amstaffa trzeba zatłuc. Najlepszym sposobem na uniknięcia ataku pies-pies jest gaz pieprzowy :-)
Każdy z nas spotkał się z właścicielem który nie jest w stanie zapanować nad psem. ja mam w bloku obok dziadka który jest chudszy ode mnie chodzi o kulach i jag go mijam to sama idę na drugą stronę bo się boje ,że jak dziadka pies przeciągnie po ziemi to będzie miał 4 biodra...Nie wspomnę co by było gdyby doszło do walki psów... A na tej łące o której piszesz koło szpitala to mi nic nie mów nawet ja tam miałam grube starce z bezczelnym typem i rotwailerem. kolejne z dziadkiem i dobermanem ,,dziadek mówi do mnie ,ciekawe czy jak by mojego psa laską postraszył to by mnie obronił,, wyobrażacie to sobie tak mnie zatkało ,że nie wiedziałam nawet co powiedzieć . Na famagowskiej to samo , non stop jakaś akcja z kimś. Ja miałam taka wojnę z sąsiadką z klatki obok ,która swego czasu miała dużego psa ,że po 2 latach poprostu zrobiłam zdjęcia i zgłosiłam to na policje bo już miałam dość grubej krowy która o 8 rano wypuszczała psa przed klatke wielkości mojego psa a zabierała do domu na noc ,a ja musiałam się zastawiać którędy wyjdę z klatki z psem na spacer albo jak wrócę żeby go ominąc. Az w końcu mój poprzedni pies go pogryzł ale do krowy nic nie dotarło i na policje zgłosiłam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...