Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a przy okazji kolejne schroniskowe bidule


przepiękny a'la owczarek niemiecki długowłosy, młodziutki tak na oko max 1.5 roku...........niezwykle radosny i żywiołowy, kocha ludzi i zabawy





malizna taki boidudek ..............nie przyjety więc nic o nim nie wiem, trochę warczy więc nie zaglądałam pod ogon





a to nieco boksiowate cudeńko wiecznie siedzi w budzie jakimś cudem wyszedł i tak patrzył, patrzył:-(, strasznie smutny chłopiec

  • Replies 6.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

lolka napisał(a):
dwa niechciane dwuletnie psy:shake:. zaniedbane, żyjące w podłych warunkach...oj kolejna psia tragedia ...........

Misia głaskałam głaskałam on szczęsliwy a w pewnej chwili dziab i mi sweter porwał......niczego nie nauczony, nie wiadomo nawet jak się zachowuje w normalnych warunkach
jest piekny i tez ma masakryczne warunki życia....nawet nie był szczepiony

Ten misiek taki troszkę w typie PONa. Wiem, że PONiarze mają swoje forum, może tam go podrzucić, jeśli sprawa nadal aktualna?

Posted

Ula_czarnuszka napisał(a):
Ten misiek taki troszkę w typie PONa. Wiem, że PONiarze mają swoje forum, może tam go podrzucić, jeśli sprawa nadal aktualna?

gdybyś mogła byłybyśmy bardzo wdzięczne

Posted

beka napisał(a):
A jak duży jest ten chudy z francji???


on taki onkowaty jest, wysokość dokładnie jak owczarek niemiecki ..........strasznie mi szkoda psiaka ale nie mam pomysłu jak tu pomóc

Posted

Equus napisał(a):
A co słychać u pudla, już w domu tymczasowym? W jakim był stanie?


malucha odwiozłam już do wrocławia , kolejny przystanek to opole a potem w końcu trafia do dziewczyn do warszawy

zabrałam go wczoraj z hoteliku ok 16.00 i powiem szczerze że nie potrafiłam opanowac jego zachowania, on był tak nieziemsko szczęsliwy, że ktos poswieca mu uwagę a przy tym tak niesamowicie zestresowany, że wpadł mi w jakąś histerię , skakał, lizał, piszczał ogólny amok a potem to już gwałcił mnie gdzie popadnie...........nie mogłam go uspokoic tak gdzies do północy, w pewnej chwili to nawet się przeraziłam że dostanie zawału bo dyszał strasznie i serducho mu waliło jak szalone...........uwierzcie widok rodzierający serce
noc tez nieciekawa praktycznie nie spałam bo pudliszek jak wzięłam go do wyrka to skakał i wszysko gwałcił, poduchy, kołdrę no i mnie oczywiscie a jak go postawiłam na ziemi to przysypiał na chwile a potem tuptał i popiskiwał..........

całe szczęscie całą moja droge przespał, padł jak pluto po tych przezyciach

ja nie moge zrozumieć jak mozna zrobic krzywde takiej maliźnie, przeciez mogli go oddac jak juz go nie chcieli czyli jak miał ok pól roku...........teraz naprawdę duzo pracy trzeba włożyc aby niuniek zrozumiał że nikt go nie zostawi i nie zamknie ponownie w ciemnej komórce, ten pies panicznie boi sie opuszczenia

ja już nie wspomne że chyba go do zera trzeba obciąc, jest cały zadredzony

jak tylko trafi do Hani to bedą kolejne wieści...........jak cudwonie, że dziewczyny zdecydowały się go zabrać........jestem dozgonnie wdzieczna

Posted

na naszym terenie kolejne pieknosci do oddania :roll:

oto info od właściciela:
Sepia kocha dzieci i uwielbia ich towarzystwo, wogóle uwielbia
towarzystwo ludzi, (jak ma tylko mozliwość to od nikogo nie odstepuje),
uwielbia byc głaskana, pieszczona i przytulana, uwielbia zabawę, spacery
i bieganie po łąkach i bezdrożach (do szaleństwa), zjeść jest wstanie
wszystko, ale po gotowanym mięsie i kościach z kurczaka zawsze ma
biegukę, obecnie jest karmiona suchą karmą i od czasu do czasu, pokarmem
z puszki. Dwa razy do roku przeżywa alergię, drapię się wtedy po pysku i
ma na nim takie przetarte ślady, po czym te ślady ustępują, według
wterynarza jest również alergiczką na wszelkie ukąszenia. Sepia dobrze
znosi jazdę samochodem (mozna by powiedzieć że bardzo lubi jeździć, w
ogrodzie wszystkich traktuje jak rodzinę, natomiast jeśli pojawi się
ktoś za ogrodzeniem zwłaszcza na roweże w tedy szczeka, no i chyba jak
każdy pies denerwują ją listonosze itp. Sepia to zgrabny pies, sama
decydyje kiedy jeść nie jest zachłanna, lubi mieć karame cały czas w
misce, poprostu od czasu do czasu dno niej zagląda i sobie podjada.
to tyle co mogę oniej w tej chwili napisać, jak sobie coś ważnego
przypomnę to jeszcze napisze, było by pięknie gdyby trafiła na kogoś
opiekuńczego ponieważ na to bardzo zasługuje to piękny i oddany pies.








Posted

[quote name='Shawnee']jaki wiek ma boxer? Moge sie tu spitac www.boxer-in-not.de i www.boxer-nothilfe.de.
Lolka, nasi telefon jest zepsuty... nastempne 3 miesinc nie moge do polski jechaz (brakuje urlop...), znasz kogos, kturi by umial jechac? Benzina saplaci naz towarzystwo.


boksia ma 7 lat o ile sie nie mylę:roll:
Joasia a napisz gdzie by trzeba było dojechać i kiedy to coś pokombinujemy

Posted

bla napisał(a):
a dlaczego ją oddają ?? biedna mordeczka taka smutna :(


jej właściciel bardzo ja kocha ...ale żona:roll:, no właśnie żona ma alergie ..............a dodatkowo facet pracuje całymi dniami i znając życie dostał ultimatum:angryy:

Posted

AgaiTheta napisał(a):
:( serce mi się pokroiło :(
Puścicie mi dziewczyny jutro sygnał, chce pogadać o boksi: 793040056


ale dopiero wieczorkiem, dobrze?:oops:

Posted

AgaiTheta napisał(a):
:( serce mi się pokroiło :(
Puścicie mi dziewczyny jutro sygnał, chce pogadać o boksi: 793040056


W zyciu nie widzialam smutniejszej i kochanszej mordki :-(......
Moim marzeniem byl zawsze bokserek i basset...... oba cudowne juz z samego wygladu.......

Posted

lolka napisał(a):
jej właściciel bardzo ja kocha ...ale żona:roll:, no właśnie żona ma alergie ..............a dodatkowo facet pracuje całymi dniami i znając życie dostał ultimatum:angryy:


Jakos 7 lat jej ta alergia nie przeszkadzala :shake: gdybym dostala takie ultimatum, zone bym oddala do schroniska :mad:

Posted

a ja jak zwykle zorganizowałam przerzut kontaktu do lolki poniewczasie:oops: ale najważniejsze, że ciotki juz się zgadały. Alergia to pewnie miganie, jak tyle lat wytrzymała, to nie wierze, aby nie była przyzwyczajona, znam to ze swojego przypadku, juz nawet człowiek się nie drapie jak pokrzywka wyjdzie, ehhh szkoda psicy

Posted

AgaiTheta napisał(a):
:( serce mi się pokroiło :(
Puścicie mi dziewczyny jutro sygnał, chce pogadać o boksi: 793040056


ciotka właśnie próbowałam do Ciebie dzwonić ale widocznie śpisz jeszcze sobie smacznie:evil_lol:, jakby co to zdzwonimy się wieczorkiem bo za godzinkę jadę do czech

Posted

a jeszcze tak na szybko...dziewczyny nie wiecie czasem co zrobić z małym liskiem???...... jest niedaleko nas jakiś ośrodek dzikich zwierząt???, jakieś przytulisko? ..........a może ktoś miał taki przypadek i wie jak kończą się historie uratowania małego lisiątka i jego dalszych losów:roll:
jak kiedyś odchowałam kunę niemowlaka to do katowic go wiozłam do ośrodka dzikich zwierzat ale tam lisów nie było

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...