Jump to content
Dogomania

*MICIA*- ma DEPRESJĘ, nie wychodzi z budy...Już we wspaniałym DOMU u Tekilli12!!!


Recommended Posts

  • Replies 482
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z Miciuni robi sie prawdziwy pies obronny:evil_lol:dzisiaj nawet tate obszczekala kiedy wrocil ze sklepu:evil_lol:...

Co do wylegiwania sie w lozku(pomijajac fakt ze tam czuje sie najbezpieczniej)...nie ma szans,zeby zeszla do jedzonka albo wody kiedy ja tez spie:lol:...wyciaga swoje chudziutkie lapunie (wbijajac je we mnie jak szpileczki) i spi jak ta lala...zeby polepszyc sytuacje,pani jak tylko otworzy na momencik oczy poszkrobie mala sunie i dalej spia razem....

Och ona jest taka moja malutka i delikatna radoscia:loveu:....i slipka zrobily sie takie zaczepliwe...

Posted

Bo to jest juz inny pies:loveu:.Pies,ktory ma bardzo delikatna psychike,ale jest juz inna.A ja szaleje z radosci jak widze jak Miciunia bryka:loveu:.Dzisiaj jak wrocila ze spacerku myslelismy,ze sie porozbija -biegala z jednego pokoju do drugiego jak konik:loveu:!A teraz czeka kiedy pani ja poprzytula,bo znowu zostawila ja na cala noc:evil_lol:.
Dzisiaj tez pojedziemy do weta,bo znowu troszke bardziej sie drapie i ma zaczerwienienia na skorce..ale jestem pewna ,ze cokolwiek to jest,to nie jest to juz takie paskudne jak na poczatku naszej wspolnej drogi:loveu:

Posted

:evil_lol: wysle Selengo kilka zdjec zrobionych ukratkiem komorka ,moze cos sie uda z tego powklejac:lol:.Oczywiscie wysle je do Ciebie,bo jakos nie mialam czasu sie "na umiec"robic takich rzeczy..Dziekuje

Mam jedna zla wiadomosc.Micia niestety ma znowu problem skorny.Dostala kolejny antybiotyk,a w srode jedziemy na badania hormonalne(bo tu tez moze byc przyczyna).
Miniej wiecej w tym czasie kiedy Micia trafila do mojego domku,zrobilismy interwencje ,gdzie odebralismy wlascicielom dwie suczki.Azje i Aurunie.Obie poza tym,ze byly wychudzone,mialy lysiutkie grzbiety,mialy problemy skorne.Dzisiaj maja juz ladna siersc.Stad porownanie.Tak sobie mysle,ze cos w tym musi byc,bo Miciunia ma wciaz niewiele futerka.Uszka troszke zarosly,ale grzbiecik ma tylko kilka piorek..hmmm...Dla mnie i tak jest piekna,tylko,ze to swiadczy o jej chorobowych zmianach,a ja chce ,zeby malutka byla zdrowa.:-(

Zestresowala sie dzisiaj jazda do weta,a to dlatego,ze jechala z nami jeszcze inna sunia.Ale zaczapila inna pania doktor w poczekalni i wymusila glaskanko:evil_lol:.

Posted

Proszę Państwa, oto MICIA! Zupełnie inna niż pamiętamy :loveu:

Pełny luzik wreszcie :)


Miciunia w drodze do weta



Miciunia przytulona do Dinusia


I wreszcie... Hit sezonu czyli...

UŚMIECH MICIUNI :loveu:




A tu jeszcze z ostatniej chwili szczęśliwa Miciunia, przytulona do pańci :)
"Luzik, kochani, wreszcie mi dobrze"

Posted

Ja zakochalam sie w tej fotce ostatniej,gdzie Miciunia sie przytula.Oczywiscie nie zawsze tak wyglada,kazdego dnia widac jak wyplywa jej przeszlosc...zawsze sie czegos wystraszy,nie tak podniesiona reka,cos upadnie i stuknie,Dinus zacznie sie drzec,itp..
Jednak nie podlega dyskusji,ze Miciunia zmienila sie i jest zdecydowanie odwazniejsza:multi:..nabiera odwagi i ogonkiem merda jak choragiewka na wietrze:loveu:.Wczoraj wieczorem zalowalam,ze nie zabralam komorki na spacer.Byla taka szczesliwa na tym spacerku.Sprobujemy dzisiaj,jak sie uda od razu przesylam do Selengi ,zeby wkleila.Prawda,ze powklejasz Selengo?:evil_lol:

Posted

tekilla12 napisał(a):
Wczoraj wieczorem zalowalam,ze nie zabralam komorki na spacer.Byla taka szczesliwa na tym spacerku.Sprobujemy dzisiaj,jak sie uda od razu przesylam do Selengi ,zeby wkleila.Prawda,ze powklejasz Selengo?:evil_lol:

Zawsze, nawet w środku nocy :)

Posted

[LEFT]Przepiękne fotki:loveu: To nie ten sam pies!

U nas w schronisku z jej skóra było identycznie. Choroba się cofała i wracała i tak w kółko. Nawet był taki okres czasu,że Micia nie mieszkała w boksie tylko w pomieszczeniu dla pracowników gdzie warunki są domowe,myśleliśmy,że może zmiana otoczenia wpłynie pozytywnie na skórę,niestety efektów nie było. Po każdym polepszeniu był nawrót.
Mam nadzieje,że Tobie się uda!
[/LEFT]

Posted

Zdjecia zrobione juz wysylam do Selengi:evil_lol:.Nie zobaczycie merdajacego ogonka,ale stojacy ogonek:multi:..

Musi sie udac!Choc przyznam,ze bardzo martwi mnie jej skorka..zobaczyny co badania nam powiedza...

Posted

Idziemy na spacerek


Trochę pobuszujemy w krzakach




Rozejrzymy się troszkę


Poczytamy kto tu był


Możecie zobaczyć moje chore plecki


A ładnie to tak podglądać ja sikam i koopam???




No! To już wszystko załatwione!


Tak, tak właśnie ślicznie wyglądam

Posted

Tak Micia jest śliczna :loveu: :loveu:
Każdy, i człowiek i pies, pięknieje momentalnie gdy czuje się bezpieczny i szczęśliwy. Tak właśnie jest z Miciunią.

Przyznaj się tekilla - podmieniłaś psa :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Sama czasem nie wierze,ze to Micia:evil_lol:...tylko momenty kiedy widac jej przeszlosc mocno mi to przypomina..Ale trzeba do przodu.malutka z dnia na dzien dobrzeje i naprawde mam powod do RADOSCI:loveu::loveu::loveu:!!!!
Ostatnio weszlam na poczatek watku Mici(przyznam sie ze nie doczytalam calego watku kiedy decydowalam,ze Micia zamieszka u mnie)...poplakusialam sie..trudno uwierzyc ze tamten piesek jest dzis moim pieskiem,ale odmienionym:crazyeye:....idziemy sie tulic papa:loveu:

Posted

Dzisiaj zobaczylam duza czerwona prege na Miciuni:-(..oj co raz bardziej martwi mnie jej skorka.Od czwartku jest na antybiotyku i rano pomyslalam,ze zaczyna byc lepiej..a tu masz ci los...Dobrze ze choc nie przeszkadza ta malutkiej na tyle,zeby cieszyc sie;)..chyba jej to nie boli,mam nadzieje...swiad jeszcze nie ustapil.Jedna ranka ladnie sie zasuszyla ale druga powstala i to sporo wieksza.Nie miala takich ranek kiedy przyjechala do mnie...bosche....Nie wiem czy doczekamy do srody do weta..tak bylysmy umowione...
Wesprzyjcie Miciunie myslami..

Posted

Ojej, to wcale ta jej skóra nie jest wyleczona. Czy lekarz wie co ona ma takiego w tej skórze??? I to mówisz, że aż ma rany na plecach. A może to coś innego czego lekarka nie rozpoznała wcześniej. Dobrze, że Dinuś nie złapał tego świństwa póki co.
No widzisz nigdy nie może być tak całkiem dobrze, zawsze coś wyjdzie.
No ale najważniejsze, że Micia już zachowuje się jak pies domownik. :multi:
Fajnie masz z nimi obydwojgiem prawda?

Posted

Wlasciwie zawsze byly dwa psiaczki w naszym domu.Nigdy jednak nie mielismy psa po tak ciezkich przezyciach.Bardzo mi fajnie ,ze one sa...:loveu:I jak sie witaja:evil_lol:.Niestety staram sie nie zegnac i nie witac z nimi...Dinus nie plakusial jak byl sam ostatnimi czasy...Miciunia niestety ma chyba kompleks separacyjny czy jakos tak to sie nazywa.Jak zostaja same szczeka ,piszczy wyje.Z jednej strony cieszy,ze wogole wydaje dzwieki,ale z drugiej to gorzej dla niej i dla Dinusia.Podobno nie powinno sie witac ani zegnac...na dzien dzisiejszy marne efekty..

Co do skorki..grzybka juz nie ma..nie potrafi zlapac rownowagi,jest bardzo wrazliwa ta jej skorka..stad badania hormonalne..zobaczymy w srode..Mamy taki lek,ktorym przemywam Miciowa skorke,po tym plynie ta ranka szybko zniknela.Dzisiaj rano bylo tylko malutka plamka.Na szczescie:loveu:

Posted

tekilla12 napisał(a):
Wlasciwie zawsze byly dwa psiaczki w naszym domu.Nigdy jednak nie mielismy psa po tak ciezkich przezyciach.Bardzo mi fajnie ,ze one sa...:loveu:I jak sie witaja:evil_lol:.Niestety staram sie nie zegnac i nie witac z nimi...Dinus nie plakusial jak byl sam ostatnimi czasy...Miciunia niestety ma chyba kompleks separacyjny czy jakos tak to sie nazywa.Jak zostaja same szczeka ,piszczy wyje.Z jednej strony cieszy,ze wogole wydaje dzwieki,ale z drugiej to gorzej dla niej i dla Dinusia.Podobno nie powinno sie witac ani zegnac...na dzien dzisiejszy marne efekty..

Teoria teorią, ale u mnie się nie sprawdziła w przypadku Sagi... Ona też strasznie rozpaczała jak wychodziłam do pracy. Jak ją miałam zignorować kiedy stała cała w rozpaczy w przedpokoju, patrzyła błagalnym wzrokiem i piszczała? Mówiłam do niej spokojnie że wrócę niedługo, że idę do pracy i że muszę iść. Skończyło się na tym, że kiedy mówiłam "idę do pracy" to pies się odwracał, wskakiwał na tapczan i szedł spać. A jeśli zapomniałam wygłosić tej formułki to piszczała pod drzwiami i rozpaczała.
No i zawsze witałam się z nią po powrocie, zawsze było drapanie za uszkiem, przytulanie i ciepłe słowo - taka nagroda za to, że była spokojna pod moją nieobecność. W końcu z rodziną też się witamy jak wracamy do domu :)
Teraz tez tak robię i zawsze wychodząc mówię do zwierzaków, że wychodzę, że mają zostać i że wrócę. Już widać nawet efekty - Guzik, który potrafił szczekć non stop przez 3 godziny mojej nieobecności, teraz szczeknie kilka razy żeby wyrazić swoje niezadowolenie, a potem się uspokaja i idzie spać. A kiedy wracam, to całe towarzystwo entuzjastycznie mnie wita przy wejściu i wszyscy okazujemy radość z tego, że znowu jesteśmy razem w domu - pies i kot są wymiziane, ja jestem oblizana przez dwa języczki :)

Posted

Moje sunie też płaczą, jak wychodzimy - szczególnie, że zazwyczaj ktoś jest w domu i nie są przyzwyczajone do takiej sytuacji. Ale musze powiedzieć, że od momentu, kiedy wzięliśmy Śrubkę i są teraz razem, Pestka się bardzo uspokoiła. Wcześniej, jak zostawała sama, tak strasznie piszczała, że jeszcze na ulicy Ją słyszałam...Teraz mają siebie i jest im pewnie raźniej.

Mam nadzieję, że ta skórka wkrótce wróci do normy.
Ja tez mam problem ze skórą mojej fretki - Fizi. 2 weterynarzy mówi, że to alergia, ale nie wiem w sumie na co - zmieniłam jedzenie, żwirek. Drapie się i ma na plecach coś, co przypomina ciemieniuchę u niemowląt i podrażnioną, zaczerwienioną skórę.

Weterynarz polecił mi kąpać Fizię w takim szamponie - faktycznie pomaga, niestety Ona tego nie cierpi...a poza tym, kiedy nie kąpie regularnie, to wszystko wraca...



PEROXYVET

Płyn antyseptyczny do skóry i sierści psów i kotów



http://www.eurowet.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=52&Itemid=32


Na fretkowym forum znalazłam też wątek o problemach skórnych
http://www.fretki.org.pl/forum_new/viewtopic.php?f=19&t=1692

Są tam takie rady"

"Sugeruję Fenistil, ale w kroplach (przeznaczony dla małych dzieci). Dawkowanie np. 5 kropli 2 x dz; jeśli to jakieś uczulenie - to pomoże."

"Daj mu daisy ten fenistil w kroplach i nie smaruj tego sterydami. Przemywaj wodą przegotowaną czystą, włącz wit A i E w kroplach do pyszczka, i wit B comp. 1/4 tab.
A + E w kroplach, albo w caps. wyciskaj po 3- 4 krople na dobę, a B compl - rozdrabniaj po 1/4 tabl i do pokarmu na łyżeczkę."

"...najszybszym preparatem (jeśli nie doszło do większego zakażenia i nie są potrzebne przeciwzapalne lub antybiotyki) jest rivanol (najlepiej w tabletce, przemywać 3 razy dziennie (żel niestety jest natychmiastowo zlizywany i daje nieprzyjemne odczucie)"

Posted

Pomimo wszelkich teorii na ten temat ja wychodząc do pracy żegnam się z moimi psami. Głaskam ich po głowie i mówię "idę do pracy, bądź grzeczny Kubuniu, bądź grzeczna Soniu" i dostają po buziaku na dowidzenia. :loveu: Kuba popatrzy, położy się na podłodze albo idzie na swój kocyk a Sonia hyc na kanapę. I wiedzą, że długo będą sami. Są bardzo cicho, żadnego szczekania, piszczenia, nic jakby psów wcale nie było w domu. Sąsiedzi nie mogą się nadziwić jakie to dobre psy.
Natomiast gdy idę np. do sklepu, biorę torbę i wychodzę nie żegnając się. Wrzask taki wtedy podnoszą, szczekanie słyszę jeszcze trzy piętra niżej.
Po prostu nie lubią gdy wychodzę bez pożegnania. :shake:
A gdy wracam to radości nie ma końca przez parę minut, podają mi łapki na zmianę, szczekają, rozdają buziaki. Istny szał radości. :loveu: :loveu:

Chyba nie ma jednej słusznej teorii na ten temat. Każdy pies jest inny, każdy dom jest inny. Ja traktuję moje psy jak członków rodziny, więc żegnam się i witam z nimi i oni to lubią. :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...