Ciocie kochane... nie rzucajmy sie na "pierwszy lepszy domek".. wiem ze Dixiolek juz dlugo czeka, ale juz raz dostalysmy po nosie.. Chcemy przeciez zeby Dixiol znalazl dom jak jej siostra.Gdzie bedzie bezpieczna,kochana,rozpieszczana - tak ma Lunka...
Ja do dzisiaj mam przed oczami [B]Lunke i lancuch.[/B]. Na samo wspomnienie lzy cisna mi sie do oczu.Do Grodziska jest bardzo daleko ode mnie.... Sytuacja z Lunka dala mi szkole i wiem ,ze jesli bede jeszcze w zyciu miala wplyw na jakas adopcje nigdy nie oddam psa do budy( czy tam jakis dziwnych pomieszczen w stylu kotlownia) .Oczywiscie nikt nie musi sie ze mna zgadzac i wiem ze na adopcje Dixiola nie mam wplywu zadnego, ale zyczylabym Ksiezniczce innego domu niz ten z Grodziska..