Alicja Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 [quote name='Lucyja']A czy on jest wykastrowany ?[/QUOTE] oczywiście że jest Kurcze Luzia nie wiem ...nie miałam takiego przypadku Quote
Lucyja Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Zapytałam o kastrację, bo myślałam, że może jest w nim duży pęd za suczkami, ale skoro jest po kastracji to raczej nie z tego powodu ucieka. Znałam jednego takiego psa ze schroniska, który po adopcji robił takie własnie numery. Dziewczyna chodziła z nim na tresurę, ale efektu nie było żadnego, dalej uciekał. Jedynym rozwiązaniem było to, że na spacery prowadziła go na długiej lince i nigdy go już nie spuszczała ze smyczy. Quote
Luzia Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='Lucyja']A czy on jest wykastrowany ?[/QUOTE] Pamir jajeczek został pozbawiony już dzień po przybyciu do mnie :) [quote name='Alicja'] Kurcze Luzia nie wiem ...nie miałam takiego przypadku[/QUOTE] Wiedziały gały co brały nie :evil_lol: Po prostu Pamir jest jedyny w swoim rodzaju :) Quote
Luzia Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='Lucyja']Zapytałam o kastrację, bo myślałam, że może jest w nim duży pęd za suczkami, ale skoro jest po kastracji to raczej nie z tego powodu ucieka. Znałam jednego takiego psa ze schroniska, który po adopcji robił takie własnie numery. Dziewczyna chodziła z nim na tresurę, ale efektu nie było żadnego, dalej uciekał. Jedynym rozwiązaniem było to, że na spacery prowadziła go na długiej lince i nigdy go już nie spuszczała ze smyczy.[/QUOTE] Tyle, że Go normalnie puszczam, jak biega za piłką czy na spacerach długich i wtedy bardzo ładnie wraca ( chyba że namierzy jakiegoś króliczka, sarenkę czy kurczaczka [ biada kurczaczkom :evil_lol: ], ale nawet wtedy jak chwilę na niego poczekam to wraca ). Te "odpały" ma czasami tylko i nie muszę Go wtedy nawet puszczać bo wywija łebkiem młynka i jest wolny. Więc w tym wypadku linka też nic nie da. Są dni kiedy wcale nie ucieka, a potem bum, trzy dni pod rząd potrafi zwiać. Quote
Asiaczek Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='Asiaczek']Może szeleczki? Zamiast lub dodatkowo do obróżki... Pzdr.[/QUOTE] Moja rada na "wywijanie się" z obróżki.... Chyba post nie został zauważony. Pzdr. Quote
Luzia Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='Asiaczek']Moja rada na "wywijanie się" z obróżki.... Chyba post nie został zauważony. Pzdr.[/QUOTE] Zauważony, zauważony ;) Tylko bez cytatu było w poście: [quote name='Luzia']Z szelek też potrafi wyjść :shake: Poza tym nie chcę Go ograniczać, jego ucieczki nie biorą się znikąd, tylko nie mogę dojść skąd. Może znacie kogoś kto miał podobny problem i sobie z nim poradził? Oddanie psa oczywiście nie wchodzi w grę :eviltong: Za żadne skarby głupola nie oddam :loveu:[/QUOTE] Quote
Vectra Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 Napisał Asiaczek Może szeleczki? Zamiast lub dodatkowo do obróżki... Pzdr. czyli masz i obroze najlepiej zaciskową i szekli , smycz z dwoma karabińczykami , jeden zapinasz do obroży , drugi do szelek też miałam takiego cwaniaka , taki sposób , uniemożliwiał mu uwalnianie się , dlatego że nie mógł wyjść na raz z obroży i z szelek :) Quote
Luzia Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='Vectra']czyli masz i obroze najlepiej zaciskową i szekli , smycz z dwoma karabińczykami , jeden zapinasz do obroży , drugi do szelek też miałam takiego cwaniaka , taki sposób , uniemożliwiał mu uwalnianie się , dlatego że nie mógł wyjść na raz z obroży i z szelek :)[/QUOTE] Spokojnie, wiem jak to działa :evil_lol: Tylko tak jak pisałam nie chcę go na siłę ograniczać, chciała bym po prostu dojść do źródła problemu i go usunąć, bo szelki + obroża to po prostu pójście na łatwiznę - a ja tego strasznie nie lubię ( przez co nie raz strasznie utrudniam sobie życie ) :evilbat: Przeszło mu z czasem ? :lol: Quote
Vectra Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='Luzia'] Przeszło mu z czasem ? :lol:[/QUOTE] ze mną nie wychodził , z innymi osobami wychodził do końca swoich dni :) widzisz , uwalnianie się z obroży , przynosi mu korzyść - jest wolny ... dlatego to robi musi teraz taką dostać lekcje , że nie ma frajdy z uwalniania się - to jest ten sposób .... po kilkuset próbach , wyjścia z obroży i szelek , nieudanych - da sobie spokój :) o to chodzi w tej lekcji Quote
Luzia Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 No nic spróbujemy, choć jak go znam to i po roku jak zwietrzy okazję to zwieje :evil_lol: Dobra zbieram się na spacer, bo w końcu pusto na ulicach i można się spokojnie poszwędać po mieście. A tak poza tym to zastanawiałam się ostatnio gdzie się podziały te wszystkie osoby które tak dopingowały Qdłatego Pamira w poszukiwaniu domeczku :) Chyba w większości sobie o chłopaczku zapomniały :lol: Quote
Vectra Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 wiesz co , są po prostu psy , które mają w zadzie szwendacza i musi nawiać i koniec jako dziecko miałam PONa Kajtusia .... nie było miesiąca by nie uciekł - na tydzień :) mimo iż pilnowany , doglądany , chodził na smyczy , potrafił się z niej wypiąć , albo uciekał z domu , jak ktoś wchodził/wychodził Bywało że nie uciekał .... słuchał się , wracał na zawołanie ... a czasem diabeł w niego wstępował i znikał .... tylko to był takie pies , co zmieniał kilka domów ;) może to ma jakiś wpływ na te ucieczki ? nieiwem Quote
Luzia Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='Vectra']wiesz co , są po prostu psy , które mają w zadzie szwendacza i musi nawiać i koniec jako dziecko miałam PONa Kajtusia .... nie było miesiąca by nie uciekł - na tydzień :) mimo iż pilnowany , doglądany , chodził na smyczy , potrafił się z niej wypiąć , albo uciekał z domu , jak ktoś wchodził/wychodził Bywało że nie uciekał .... słuchał się , wracał na zawołanie ... a czasem diabeł w niego wstępował i znikał .... tylko to był takie pies , co zmieniał kilka domów ;) może to ma jakiś wpływ na te ucieczki ? nieiwem[/QUOTE] Czyli mam psa z dodatkowymi funkcjami. Super! Ale wypas :evil_lol: Jak bym o swoim czytała, no cóż w takim razie rzeczywiście skończy na dodatkowym oprzyrządowaniu. Ewentualnie jest jeszcze opcja reklamacji i zwrotu :lol: Quote
Asiaczek Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='Luzia'] A tak poza tym to zastanawiałam się ostatnio gdzie się podziały te wszystkie osoby które tak dopingowały Qdłatego Pamira w poszukiwaniu domeczku :) Chyba w większości sobie o chłopaczku zapomniały :lol:[/QUOTE] Ja jestem nieustająco:) pzdr. Quote
Luzia Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 [quote name='clockwork'][FONT=Arial] QDŁACZKU!!!! :loveu: spisuj się żeby Luzia nie musiała z Ciebie rezygnować :loveu::loveu: Luzia... spisuj sie... żeby Qdłacz nie musiał uciekać :roll::eviltong::loveu: [/FONT] No właśnie... Tak mnie na wspominki wzięło i stwierdzić muszę... że gdyby czas się cofnął... To i tak bym go adoptowała :evil_lol: Jest masakrycznie wkur&&%$, złośliwy, wredny i do tego udaje macho na każdym kroku, strasznie, ciągnie na smyczy ( na szczęście nie mnie :diabloti: ) i nie lubi kundelka i malamuta po sąsiedzku baaaaardzo, ale przy tym wszystkim jest psem z którym nie da się nudzić. Nie ma opcji żeby go sobie podporządkować jak to robię ze wszystkimi psami. Jest moim kumplem i przyjacielem. Jak mam doła i idę na spacer z nim to tak mnie wnerwia, że momentalnie przestaję myśleć o troskach. Gdy kładę się spać zawsze jest obok, przytulony, tak strasznie ufny i pochłonięty moją osobą, że aż mnie to przytłacza. Podczas gdy rano z zadartym ogonem jest najważniejszym psem kozakiem na osiedlu ( oczywiście tylko wtedy gdy może w razie czego schować się za mną - w innych sytuacjach jakoś dziwnie odwagi mu ubywa :evil_lol: ). Nie zapeszając od ponad miesiąca nie odnotowaliśmy żadnego giganta. Oby tak dalej :lol: Poza tym rozważamy pozostawienie na stałe trzeciego psiaka w którym jesteśmy zakochani ( ja i Pam ). Serce mówi jedno, rozum co innego. Norma :shake: A poza tym to żyjemy i o dziwo mamy się dobrze :evilbat: [quote name='clockwork'][FONT=Arial] buuuhahahha... wyobraziłam se jak Luzikowa udrożnia kanalizacje po sierściuchu :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [/FONT] Do tej pory mamy z tym problemy przy kąpieli :siara: Sumując: Każdy dzień dodaje punkty do naszego wspólnego zrozumienia, dlatego niech ich będzie jak najwięcej. Pozdrawiam :) Quote
Alicja Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 poka tego w którym zakochani jesteście :) Quote
Luzia Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 A takie małe toto zwane Strofą :) Zdjęć Pama nie mam niestety bo aparatu brak :lol: Quote
Asiaczek Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Śliczna Strofka! Skąd się u Was wzieła? https://lh3.googleusercontent.com/-gCiO4aohz8I/TrVStlwjUBI/AAAAAAAACSA/fnrECh-gO_U/s1024/DSC08493.JPG pzdr. Quote
Luzia Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Asiaczek napisał(a):Śliczna Strofka! Skąd się u Was wzieła? https://lh3.googleusercontent.com/-gCiO4aohz8I/TrVStlwjUBI/AAAAAAAACSA/fnrECh-gO_U/s1024/DSC08493.JPG pzdr. Znajomej w czerwcu dzieci przyniosły dwie jednodniowe suczki. Kasia odkarmiła oba gałgany na butelce, bura od sierpnia w adopcji, a Strofa wieczny pechowiec. Domów chętnych ciężko zliczyć, szkoda, że każdy jak przychodziło co do czego to się wycofywał. Początkowo przyszła do mnie na DT noooo ale tak jakoś "T" na "S" ewoluowało :evil_lol: Alicja napisał(a):o rany ...jaka ona śliczna :loveu: Śliczna i NASZA już na zawsze :loveu::loveu::loveu: Quote
Luzia Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 I kilka fotek co by ciotki nie zapomniały tej rudej mordy :diabloti: ( ostrzegam, że jakość leży i kwiczy :evil_lol: ) Z małym gałganem I takie ło Poza tym Pamir na zimę troszkę zarósł :loveu: Quote
Asiaczek Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 Luzia napisał(a):Znajomej w czerwcu dzieci przyniosły dwie jednodniowe suczki. Kasia odkarmiła oba gałgany na butelce, bura od sierpnia w adopcji, a Strofa wieczny pechowiec. Domów chętnych ciężko zliczyć, szkoda, że każdy jak przychodziło co do czego to się wycofywał. Początkowo przyszła do mnie na DT noooo ale tak jakoś "T" na "S" ewoluowało :evil_lol: Śliczna i NASZA już na zawsze :loveu::loveu::loveu: Jasne:) Śliczny! https://lh3.googleusercontent.com/-zPOMuP0MZ6w/Ts1vA6lyVdI/AAAAAAAAIz8/qiNzdtw6yBc/s640/IMG_0019.jpg pzdr. Quote
Lucyja Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Zawsze z przyjemnością zaglądam na wątek Kudłaczkowo-Pamirowy :) Quote
Alicja Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Nasz Qdłaczek ;), a mała super że już u Was została na zawsze Quote
Luzia Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Asiaczek napisał(a):Jasne:) Śliczny! https://lh3.googleusercontent.com/-zPOMuP0MZ6w/Ts1vA6lyVdI/AAAAAAAAIz8/qiNzdtw6yBc/s640/IMG_0019.jpg pzdr. Dziękujemy :) Lucyja napisał(a):Zawsze z przyjemnością zaglądam na wątek Kudłaczkowo-Pamirowy :) Dziękujemy, bardzo nam miło :) Alicja napisał(a):Nasz Qdłaczek ;), a mała super że już u Was została na zawsze No nie wiem czy tak super :diabloti: Quote
Luzia Posted December 4, 2011 Posted December 4, 2011 A i zapomniałam wspomnieć, że zamieszkał z nami również kot - Stefan. Niezbyt lubiany przez Pamira. To coś niebieskie na czym Stefan wypoczywa to oczywiście ja :evil_lol: Może zna ktoś kogoś kto potrzebuje kotka :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.