Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zapytałam o kastrację, bo myślałam, że może jest w nim duży pęd za suczkami, ale skoro jest po kastracji to raczej nie z tego powodu ucieka.
Znałam jednego takiego psa ze schroniska, który po adopcji robił takie własnie numery. Dziewczyna chodziła z nim na tresurę, ale efektu nie było żadnego, dalej uciekał. Jedynym rozwiązaniem było to, że na spacery prowadziła go na długiej lince i nigdy go już nie spuszczała ze smyczy.

Posted

[quote name='Lucyja']A czy on jest wykastrowany ?[/QUOTE]

Pamir jajeczek został pozbawiony już dzień po przybyciu do mnie :)


[quote name='Alicja']

Kurcze Luzia nie wiem ...nie miałam takiego przypadku[/QUOTE]

Wiedziały gały co brały nie :evil_lol:
Po prostu Pamir jest jedyny w swoim rodzaju :)

Posted

[quote name='Lucyja']Zapytałam o kastrację, bo myślałam, że może jest w nim duży pęd za suczkami, ale skoro jest po kastracji to raczej nie z tego powodu ucieka.
Znałam jednego takiego psa ze schroniska, który po adopcji robił takie własnie numery. Dziewczyna chodziła z nim na tresurę, ale efektu nie było żadnego, dalej uciekał. Jedynym rozwiązaniem było to, że na spacery prowadziła go na długiej lince i nigdy go już nie spuszczała ze smyczy.[/QUOTE]

Tyle, że Go normalnie puszczam, jak biega za piłką czy na spacerach długich i wtedy bardzo ładnie wraca ( chyba że namierzy jakiegoś króliczka, sarenkę czy kurczaczka [ biada kurczaczkom :evil_lol: ], ale nawet wtedy jak chwilę na niego poczekam to wraca ). Te "odpały" ma czasami tylko i nie muszę Go wtedy nawet puszczać bo wywija łebkiem młynka i jest wolny. Więc w tym wypadku linka też nic nie da.

Są dni kiedy wcale nie ucieka, a potem bum, trzy dni pod rząd potrafi zwiać.

Posted

[quote name='Asiaczek']Może szeleczki?
Zamiast lub dodatkowo do obróżki...
Pzdr.[/QUOTE]
Moja rada na "wywijanie się" z obróżki....
Chyba post nie został zauważony.

Pzdr.

Posted

[quote name='Asiaczek']Moja rada na "wywijanie się" z obróżki....
Chyba post nie został zauważony.

Pzdr.[/QUOTE]

Zauważony, zauważony ;) Tylko bez cytatu było w poście:

[quote name='Luzia']Z szelek też potrafi wyjść :shake:
Poza tym nie chcę Go ograniczać, jego ucieczki nie biorą się znikąd, tylko nie mogę dojść skąd. Może znacie kogoś kto miał podobny problem i sobie z nim poradził?
Oddanie psa oczywiście nie wchodzi w grę :eviltong: Za żadne skarby głupola nie oddam :loveu:[/QUOTE]

Posted

Napisał Asiaczek
Może szeleczki?
Zamiast lub dodatkowo do obróżki...
Pzdr.

czyli masz i obroze najlepiej zaciskową i szekli , smycz z dwoma karabińczykami , jeden zapinasz do obroży , drugi do szelek

też miałam takiego cwaniaka , taki sposób , uniemożliwiał mu uwalnianie się , dlatego że nie mógł wyjść na raz z obroży i z szelek :)

Posted

[quote name='Vectra']czyli masz i obroze najlepiej zaciskową i szekli , smycz z dwoma karabińczykami , jeden zapinasz do obroży , drugi do szelek

też miałam takiego cwaniaka , taki sposób , uniemożliwiał mu uwalnianie się , dlatego że nie mógł wyjść na raz z obroży i z szelek :)[/QUOTE]

Spokojnie, wiem jak to działa :evil_lol: Tylko tak jak pisałam nie chcę go na siłę ograniczać, chciała bym po prostu dojść do źródła problemu i go usunąć, bo szelki + obroża to po prostu pójście na łatwiznę - a ja tego strasznie nie lubię ( przez co nie raz strasznie utrudniam sobie życie ) :evilbat:

Przeszło mu z czasem ? :lol:

Posted

[quote name='Luzia']
Przeszło mu z czasem ? :lol:[/QUOTE]
ze mną nie wychodził , z innymi osobami wychodził do końca swoich dni :)

widzisz , uwalnianie się z obroży , przynosi mu korzyść - jest wolny ... dlatego to robi
musi teraz taką dostać lekcje , że nie ma frajdy z uwalniania się - to jest ten sposób .... po kilkuset próbach , wyjścia z obroży i szelek , nieudanych - da sobie spokój :)

o to chodzi w tej lekcji

Posted

No nic spróbujemy, choć jak go znam to i po roku jak zwietrzy okazję to zwieje :evil_lol:

Dobra zbieram się na spacer, bo w końcu pusto na ulicach i można się spokojnie poszwędać po mieście.




A tak poza tym to zastanawiałam się ostatnio gdzie się podziały te wszystkie osoby które tak dopingowały Qdłatego Pamira w poszukiwaniu domeczku :) Chyba w większości sobie o chłopaczku zapomniały :lol:

Posted

wiesz co , są po prostu psy , które mają w zadzie szwendacza i musi nawiać i koniec

jako dziecko miałam PONa Kajtusia .... nie było miesiąca by nie uciekł - na tydzień :) mimo iż pilnowany , doglądany , chodził na smyczy , potrafił się z niej wypiąć , albo uciekał z domu , jak ktoś wchodził/wychodził
Bywało że nie uciekał .... słuchał się , wracał na zawołanie ... a czasem diabeł w niego wstępował i znikał ....
tylko to był takie pies , co zmieniał kilka domów ;) może to ma jakiś wpływ na te ucieczki ? nieiwem

Posted

[quote name='Vectra']wiesz co , są po prostu psy , które mają w zadzie szwendacza i musi nawiać i koniec

jako dziecko miałam PONa Kajtusia .... nie było miesiąca by nie uciekł - na tydzień :) mimo iż pilnowany , doglądany , chodził na smyczy , potrafił się z niej wypiąć , albo uciekał z domu , jak ktoś wchodził/wychodził
Bywało że nie uciekał .... słuchał się , wracał na zawołanie ... a czasem diabeł w niego wstępował i znikał ....
tylko to był takie pies , co zmieniał kilka domów ;) może to ma jakiś wpływ na te ucieczki ? nieiwem[/QUOTE]

Czyli mam psa z dodatkowymi funkcjami. Super! Ale wypas :evil_lol:

Jak bym o swoim czytała, no cóż w takim razie rzeczywiście skończy na dodatkowym oprzyrządowaniu.
Ewentualnie jest jeszcze opcja reklamacji i zwrotu :lol:

Posted

[quote name='Luzia']
A tak poza tym to zastanawiałam się ostatnio gdzie się podziały te wszystkie osoby które tak dopingowały Qdłatego Pamira w poszukiwaniu domeczku :) Chyba w większości sobie o chłopaczku zapomniały :lol:[/QUOTE]
Ja jestem nieustająco:)

pzdr.

  • 4 months later...
Posted

[quote name='clockwork'][FONT=Arial]
QDŁACZKU!!!! :loveu: spisuj się żeby Luzia nie musiała z Ciebie rezygnować :loveu::loveu:
Luzia... spisuj sie... żeby Qdłacz nie musiał uciekać :roll::eviltong::loveu:

[/FONT]

No właśnie... Tak mnie na wspominki wzięło i stwierdzić muszę... że gdyby czas się cofnął... To i tak bym go adoptowała :evil_lol:
Jest masakrycznie wkur&&%$, złośliwy, wredny i do tego udaje macho na każdym kroku, strasznie, ciągnie na smyczy ( na szczęście nie mnie :diabloti: ) i nie lubi kundelka i malamuta po sąsiedzku baaaaardzo, ale przy tym wszystkim jest psem z którym nie da się nudzić. Nie ma opcji żeby go sobie podporządkować jak to robię ze wszystkimi psami. Jest moim kumplem i przyjacielem. Jak mam doła i idę na spacer z nim to tak mnie wnerwia, że momentalnie przestaję myśleć o troskach. Gdy kładę się spać zawsze jest obok, przytulony, tak strasznie ufny i pochłonięty moją osobą, że aż mnie to przytłacza. Podczas gdy rano z zadartym ogonem jest najważniejszym psem kozakiem na osiedlu ( oczywiście tylko wtedy gdy może w razie czego schować się za mną - w innych sytuacjach jakoś dziwnie odwagi mu ubywa :evil_lol: ).

Nie zapeszając od ponad miesiąca nie odnotowaliśmy żadnego giganta. Oby tak dalej :lol:

Poza tym rozważamy pozostawienie na stałe trzeciego psiaka w którym jesteśmy zakochani ( ja i Pam ).
Serce mówi jedno, rozum co innego. Norma :shake:

A poza tym to żyjemy i o dziwo mamy się dobrze :evilbat:


[quote name='clockwork'][FONT=Arial]
buuuhahahha... wyobraziłam se jak Luzikowa udrożnia kanalizacje po sierściuchu :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
[/FONT]


Do tej pory mamy z tym problemy przy kąpieli :siara:





Sumując:
Każdy dzień dodaje punkty do naszego wspólnego zrozumienia, dlatego niech ich będzie jak najwięcej.

Pozdrawiam :)

  • 3 weeks later...
Posted

Asiaczek napisał(a):


Znajomej w czerwcu dzieci przyniosły dwie jednodniowe suczki. Kasia odkarmiła oba gałgany na butelce, bura od sierpnia w adopcji, a Strofa wieczny pechowiec. Domów chętnych ciężko zliczyć, szkoda, że każdy jak przychodziło co do czego to się wycofywał. Początkowo przyszła do mnie na DT noooo ale tak jakoś "T" na "S" ewoluowało :evil_lol:

Alicja napisał(a):
o rany ...jaka ona śliczna :loveu:


Śliczna i NASZA już na zawsze :loveu::loveu::loveu:

Posted

I kilka fotek co by ciotki nie zapomniały tej rudej mordy :diabloti: ( ostrzegam, że jakość leży i kwiczy :evil_lol: )

Z małym gałganem


I takie ło






Poza tym Pamir na zimę troszkę zarósł :loveu:

Posted

Luzia napisał(a):
Znajomej w czerwcu dzieci przyniosły dwie jednodniowe suczki. Kasia odkarmiła oba gałgany na butelce, bura od sierpnia w adopcji, a Strofa wieczny pechowiec. Domów chętnych ciężko zliczyć, szkoda, że każdy jak przychodziło co do czego to się wycofywał. Początkowo przyszła do mnie na DT noooo ale tak jakoś "T" na "S" ewoluowało :evil_lol:
Śliczna i NASZA już na zawsze :loveu::loveu::loveu:

Jasne:)

Śliczny!
https://lh3.googleusercontent.com/-zPOMuP0MZ6w/Ts1vA6lyVdI/AAAAAAAAIz8/qiNzdtw6yBc/s640/IMG_0019.jpg

pzdr.

Posted

A i zapomniałam wspomnieć, że zamieszkał z nami również kot - Stefan. Niezbyt lubiany przez Pamira.








To coś niebieskie na czym Stefan wypoczywa to oczywiście ja :evil_lol:

Może zna ktoś kogoś kto potrzebuje kotka :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...