Jump to content
Dogomania

Imie:Nana, Przydomek:Afirmacja,w schronisku:7 lat.Ma DOM kciuki trzymac!!!!


Recommended Posts

Posted

Tak o Nanie mowi Millarca:
(a tu filmik,Nana bawi sie ze swoim kolega ze schronu,Berkiem)
http://www.youtube.com/watch?v=u5kEifJXVnI


I jeszcze jeden filmik z Nana i jej przyjacielem Berkiem.
http://pl.youtube.com/watch?v=xqzHj4ZPmbo&feature=related

NANA – PRZEMIŁA ŚWIRUSKA
Tylko dla tych, którzy potrzebują psa do kochania

Nana to pies stworzony po to, by ją pokochać!
Dlatego jeśli potrzebujesz psa w jakimkolwiek innym celu, możesz przestać to czytać.
Nana nie upilnuje mieszkania.
Nie będzie odnosić sukcesów w żadnym psim sporcie.
Nie zaimponujesz znajomym, chwaląc się jej posłuszeństwem.
Nie jest już młoda.
Nie jest odważna.
Nie jest nawet inteligentna.

Dlaczego zatem wartą ją mieć?
BO JEST PO PROSTU PRZEKOCHANA!!!
Jeśli potrzebujesz psa, który:
- będzie się w Ciebie wtulał, gdy poczujesz się samotny
- będzie wpatrywał się w Ciebie z zachwytem cokolwiek nie zrobisz
- rozbawi Cię do łez, strojąc śmieszne, słodkie minki, gdy będzie ci smutno
A przede wszystkim: który pokocha Cię z całej siły swego małego, gorącego serduszka
Potrzebujesz właśnie Nany!!!

Jezeli masz problem,zeby co rano powtorzyc sobie :jestem super i swiat jest super-juz tego nie musisz robic.Zaadoptuj Nane,ona to zrobi za Ciebie.

Jej historia jest smutna jak historia każdego porzuconego psa: ktoś przyprowadził ją do schroniska 7 lat temu. Twierdził, że znalazł ją 2 tygodnie wcześniej i przetrzymał u siebie szukając właściciela. Nawet jeśli nie kłamał, tego psu się nie robi: albo oddaje do schroniska od razu, albo zatrzymuje do czasu znalezienia nowego domu. W każdym razie Nana - przylepka bardzo przeżyła rozstanie z tym człowiekiem. Miała jednak wtedy zaledwie 2 lata i szybko znalazł się ktoś, komu młoda, śmieszna sunia przypadła do gustu. Niestety nie była to odpowiedzialna osoba. Biedulka została oddana po miesiącu. Podobno ugryzła dziecko. Jakoś nikt w schronisku nie wierzy w tę wersję wydarzeń. W każdym razie jej doświadczenia w tym domu musiały być straszne, bo Nana zaczęła bać się ludzi. Ciągle garnęła się i przytulała, ale nie dawała się złapać ani nawet głaskać. Gdy widziała wyciągniętą w jej kierunku rękę, zawsze w ostatniej chwili wywijała się i uciekała. I tak mijały lata. Niedawno Nana ciężko się rozchorowała. Była zbyt osłabiona, żeby uciekać. Pracownicy i wolontariusze wykorzystali to, żeby popracować nad suczką. Nareszcie została wygłaskana. A gdy jej stan się nieco poprawił, zaczęto wyprowadzać ją na spacerki na smyczy. I udało się: Nana znowu nam zaufała! Teraz bez przerwy domaga się pieszczot, chce nadrobić wieloletnie zaległości.
A my w schronisku możemy poświęcić jej bardzo mało czasu.


Nana to taki śmieszny, mały błazenek. Jest lękliwa, ale nie ma w niej za grosz agresji. Znakomicie dogaduje się z innymi psami. W swej długiej schroniskowej karierze, jeszcze z żadnym nie popadła w konflikt, choć mała kombinatorka nie raz włamywała się do cudzych boksów. Straszna z niej pieszczoszka. Jest tak uległa, że w dowód podporządkowania zdarza jej się zsiusiać pod siebie. Dlatego bardzo potrzebuje ludzi spokojnych, takich, którzy obdarzą ją bezwarunkową miłością i przywrócą jej pewność siebie.






jest nieduza suczka,wielkosc spaniela-ot taki miniowczarek,
wysterylizowana

  • Replies 149
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wredne_słonko napisał(a):
Ależ wzruszająco to napisałaś Brazowa :)
Fajna ta dziewuszka!

nie ja pisalam,to sa slowa Millarcki,stwierdzilysmy,ze zawsze najlepiej,gdy psa opisuje osoba najbardziej z nim zwiazana,a Nana sercem nalezy do Millarcki

Posted

Gdy Nana zachorowala,to bylo straszne-zawsze w ruchu,zywotna,biegajaca za patyczkami (ona pieknie sie bawi w aportowanie),przytulajaca sie,a tu nagle,z dnia na dzien-"zwloki"...Nana ,ktora lezala i nie jadła.Bardzo wtedy schudla,w co teraz trudno uwierzyc,bo szybko znowu nabrała tłuszczyku.

Nie wiecie jeszcze o historii z okularami.
Dwa tygodnie temu Millarca zgubila okulary,przeszukałysmy całe biuro i nic.Ostatnim miejscem,gdzie byla,to byl wybieg Berka i Nany.Wybieg bardzo duzy,godzina wieczorna,wiec ciemno,padal deszcz,błoto.
Nana znalazla oklulary Millarcki :) Byla bardzo zainteresowana tym nowym przedmiotem,ktory pachnial jej ulubiona opiekunka i pokazala Millarce ,gdzie lezy zguba.Taka wlasnie jest Nana...

  • 2 weeks later...
Posted

czytałam historiE tej psiny i niemal się poryczałam... Bo jest podobna do histori mojej babci Nuki,wzięliśmy ją ze schroniska kilka dobrych lat temu{Nuka miała wtedy 6 lat) podobna jest do Nany tylko ma klapnięte uszka,nie mogliśmy jej głaskać bo tak panicznie się bała że aż sikała pod siebie,bała się wszystkiego ręki która ją głaszcze,jak daliśmy jej jeść to musieliśmy wyjść z pokoju bo też się bała,a jak po PÓŁ roku!!!! już nam zaufała wiedziała że już nikt jej nie skrzywdzi to tak śmiesznie wyszło bo myśleliśmy że mamy basenji (nie wiem czy dobrze napisałam:lol:) w domu a tu nagle szczekanie,nikogo nie wpuściliśmy do domu bo byliśmy w szoku że ta nasza kochana psina po takich przeżyciach nam zaufała,a gość jak nie wszedł tak nie wszedł bo byliśmy dumni z naszej Nuczki ale muszę przyznać że miała taki burkowy głos,teraz ma 11 lat nieco nadal się boi ale jest taka kochana że nie wyobrażam sobie bez mojej "sikawki" Zycia jest wierna a teraz patrzę jak chodzi babuleńka,zadowolona bo może robić co chce:loveu:

WARTO MIEC TAKIEGO PRZYJACIELA BO ON KOCHA BEZINTERESOWNIE!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...