brazowa1 Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 jest cudownym psem,wyjatkowym,takie iskry radości i milosci do wszystkiego,co zyje rzadko sie spotyka. Quote
brazowa1 Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 :placz::placz::placz::placz::placz: Quote
brazowa1 Posted September 10, 2008 Author Posted September 10, 2008 Nane moge polecac-to bardzo dobry piesek.. Quote
brazowa1 Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Dobra,kochana,łagodna...nieduza.KOmu? po sterylce... Quote
Betbet Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Nana jest Nanaprawdę rewelacyjna! Nana Nanaskakuje na siatkę gdy podejdzie człowiek i Nanajwiększą radość sprawia jej gdy właśnie obok ktosik jest. Quote
brazowa1 Posted September 24, 2008 Author Posted September 24, 2008 jest cudowna-zawsze usmiechnieta:) i Millarce znalazla okulary! a to codziennośc Nany Quote
brazowa1 Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 trzeaba zoabzcyc jak ona mruzy oczy,gdy sie ja glaszcze...cudowna suka. Quote
Betbet Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 a jak czeka a przysmaki...jak patrzy uwaznie na rece, torbe Quote
wiewiora1 Posted October 5, 2008 Posted October 5, 2008 Moze mi nikt nie wierzyc,,,ale ona mi przypomina,,,Kare,,,,, Jest jak szczeniak i lasa na pieszczoty!!!! Kto pozna blizej Kare zrozumie o czym mowie!!!! A strus pedziwiatr to taki maly swirusek o zlotym sercu,,,i do tego spryciura jakich malo!!!!! Quote
wredne_słonko Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 aż się wierzyć nie chce, że przez tyle lat nikogo nie złapała za serce na tyle żeby ją zabrać do domu :shake: Quote
wiewiora1 Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Ale musze przyznac ze z poczatku to nikt jej nie lubil w schronisku,,, Byla ona wtedy w malym kojcu i jak sie wchodziolo ,,karmic czy dawac wode ,to ona wybiegala miedzy nogami i jak swiruska biegala,,,,bez tchu ,,nie mozna bylo jej zlapac,,poza tym,,jak juz prawie ja mialas to brudzila niemilosiernie,,,,skakala z radosci ,,,i na prawde STRUS PEDZIWIATR JAKICH MALO!!!!,,a po prostu potrzebowala wiecej przestrzeni dla samej siebie!!!1 Quote
brazowa1 Posted October 8, 2008 Author Posted October 8, 2008 i w ten wlasnie sposob-przed laty,Nana wywalczyla sobie najwiekszy wybieg w schronisku,ktory sobie umiejetnie poszerza-a to o wybieg Marsa (bardzo czesto jest tam wpuszczana),a to mozna ja spotkac u Gromita. (Karolinka tez do niego chadza) ma ogromny talent do aportowania.No i lagodna jest tak bardzo,kochana... Quote
wredne_słonko Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Naneczka to idealny pies do kochania :) Quote
wredne_słonko Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Czy można już otwierać szampana? :) Quote
nelonik Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 wredne_słonko napisał(a):Czy można już otwierać szampana? :) Slonko, czy Ty cos wiesz :razz:? Quote
Betbet Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 jesli ktokolwiek cokolwiek wie to prosze natychmiast pisac bo wyszlam z ciekawosci!!! Quote
wredne_słonko Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 A no obiło się mnie coś o oczy i uszy ;) Akurat jak wchodziłam dziś do schronu to Nana go opuszczała ze swoimi człowiekami :multi: Quote
ponka1 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Co Wy piszecie, czy to prawda, Naneczka szła do domu, czy na spacer ??? Quote
Betbet Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 nie n prosze to potwierdzic!!!!!!!!!!!niech ktos to potwierdzi, jesu bo polece jutro zobaczyc boks!!!!!!!!!! Quote
wiewiora1 Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Jak nana poszla ,,,,,to i kara musi isc na dniach,,,,do podobnych ludzi!!!! Quote
brazowa1 Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 Nanucha poszła.W sumie ludzie przyszli po Sare,ale wiadomo,ona niedyspozycyjna przez najblizsze dwa miechy i stane na glowie,ale pojdzie do domu wycieta.Wiec szukali dalej,nieoceniona Dominika reklamowala Nane,jak tylko mogla i chyba dala z siebie wszystko,(bo ludzie Jej sie podobali) i opuscili schron z Nana. Udalo sie Milarce tez z nimi pogadac,rowniez bardzo dobre wrazenie.Nana do momentu kapieli byla wystraszona,a wraz ze zmyciem schroniskowego brudu,wrocil jej dobry humor,jej nowa pani mowila,ze ciagle przynosi im piłeczki i jest przemiła. Ja sie tylko boje,zeby jej nie zgubili-to w końcu struś pedziwiatr,ale chyba nie mozna zakladac najgorszej wersji,prawda? Niechby tak wszystko bylo dobrze...trzymac kciuki!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.