Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Prędzej obcy samiec zaakceptuje szczyla niż suka :diabloti: i to taka bolesna prawda jest , bardzo ciężko trawiona przez ludzi. Przeważnie jest taki pogląd , że jak dorosły pies nie lubi szczeniaków , to jest psychiczny ;) Owszem są psy co lubią maluchy ... ale w większej części są takie które nie cierpią :cool3: No chyba że pozna i mu przejdzie nienawiść .. tak było z Franiem , przecież Maryśkę to na dzień dobry chciał zeżreć :evil_lol: a teraz ? teraz jest fanem szczeniaków ino że swoich domowych. Moje psy nie proszone , nie podchodzą do obcych :grins: ale ja to tempie w zalążku. Sama nie lubię być napadana szałem radości przez kundle wszelkie ... nawet z tytułem intera galaktyki .... więc uważam że inni też mogą nie lubić. Obcy ludzie są nudni i tej wersji psy mają się trzymać :grins:
motyleqq Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 moja ma dość duży dystans do ludzi, ale nie ma to nic wspólnego z wychowaniem, tylko z przykrym doświadczeniem ;) ja nie chciałam, żeby się bała i dlatego jak ktoś chciał ją pogłaskać, to pozwalałam zawsze. teraz już rzadko kiedy się boi, a jak już pozwoli się pogłaskać, to od razu kocha głaskacza ;) sama z siebie nie pcha się do ludzi, chyba że przypominają kogoś z rodziny :evil_lol:
Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Jak ktoś chce pogłaskać ,to nie ma problemu. Mówię tu o sytuacji jak pies aż wyje do każdego napotkanego człowieka. Przerabiałam taki psi egzemplarz , dostawałam piany na pysku ;) Było to uciążliwe i niosło za sobą nieprzyjemności. Serio żadna frajda jak pies zaczepia każdego napotkanego na ulicy ...
motyleqq Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 znam takiego psa, blabladora ;) leci do każdego i oczywiście od razu skacze
a_niusia Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='omry']A jak się ma takiego psa i już? :) [/QUOTE] to sie nie bierze z nikad. kilka razy bylam na spacerze z psem, ktory mial totalnie wszystko w dupie poza pilka. bylo mu totalnie obojetne, kto sie nim ta pika bawi. jak ktos obcy mial pilke, to zaczynal miec w upie wlasciciela. a kiedy plke mu schowali to zial nerwowo i mial mega spine obserwujac wszystkich "gdzie jest pilka?". moje obie suki dosyc lubia pilke. starsza to nawet bardziej niz dosyc. ale nie maja na tym punkcie swira. gdyby mialy, to nasze ludzko-psie zycie byloby po prostu koszmarm. my zabieramy psy do pracy. nie pracujemy w sklepie czy biurze. pracujemy w terenie. i dlatego nasze psy musza interesowac sie terenem, meczyc psychicznie i fizycznie w terenie i miec z tego terenu zajebista podjare-tak jak ludzka czesc rodziny. nie nachalnie zadc rucania pilek. ja bardzo cenie rasy z konkretnymi zainteresowaniami i u moich psow rozwijam te naturalne predyspozycje. a przysmaczki na spacerch czasemmam,ale nie daj ich w nagrode za przywolanie. raczej ot tak sobie nosze, zeby sie powydurniac. dla mnie wtenie do komunikacji z psem niezbedny jest gwizdek. moja starsza suka w ogole nie wiedziala przez pierwsze 1,5 roku swojego zycia, ze za przjscie mozna cos dostac. a jesli chodzi o chownie sie psom, moje obie badzo metodycznie mnie znajduja. nigdy ne panikuja-maja za dobre nosy. nawet jak byy papisami, to podejmwaly skuteczna probe poszukiwacza:)))
Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 a ja cenię moje pieski które kochają mnie i skaczą dookoła mnie , bo mam rasy których ludzie nie lubią :eviltong: No i nie mam psów myśliwskich ... staffiki myśliwskie jakie mam w rodzinie , doskonale sprawdzają się w swojej profesji ..... ja nie jestem myśliwym , mój kolega owszem Do sklepu , biura czyli do pracy , mogę brać psy i nie wkurzać się , że są upierdliwe dla innych ludzi swoją nachalnością. Są przy mnie. Tak samo w lesie , nie polecą za jeleniem.Bo wolą piłkę. Staffik jest zwierzątkiem które okazuje bardzo wyraźnie emocje , różne uczucia i to jest w nich cudowne. I gdyby nie okazywały chociażby przerażenia ;) że człowiek jego ukochany zniknął ... znaczy że gdzieś nastąpił błąd w sztuce hodowlanej. Staffik jest i ma być emocjonalny.Ma się nakręcać , ma być pasjonatem. Jak coś robi , ma robić całym sobą. Na tym polega ta rasa. Tak została wyhodowana. W domu to przy staffiku nie można się nawet porządnie popłakać :evil_lol: bo płaczą całym ciałem i duszą razem z człowiekiem. To są takie wieczne szczeniaczki i trzeba to pokochać i uszanować. Jak ktoś chce mieć poważnego , statecznego , powściągliwego psa .... to na pewno nie powinien mieć staffika :) Dlatego są różne rasy psów i prócz wyglądem , bardzo różnią się charakterami.
nick_ Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 jezu Vectra tak ładnie to wszystko ujmujesz ze aż chce się Staffika.. :diabloti:
gops Posted December 13, 2012 Author Posted December 13, 2012 [quote name='nick_']jezu Vectra tak ładnie to wszystko ujmujesz ze aż chce się Staffika.. :diabloti:[/QUOTE] powinno się odechcieć :evil_lol:
nick_ Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 wiesz Gops, chcieć a moc to różnica.. ja nie znam się na rasie, nie jestem doświadczony, wiec póki co napewno Staffik odpada.. zresztą co ja mowie.. nie planuje mieć 2 psów jednocześnie ;)
Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='nick_']jezu Vectra tak ładnie to wszystko ujmujesz ze aż chce się Staffika.. :diabloti:[/QUOTE] bardziej polecam buldożka francuskiego ... to nie wykazuje żadnych emocji :evil_lol: wywalone ma na wsio ... :diabloti: w obyciu taki bezczelny typek :shake:
nick_ Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='Vectra']bardziej polecam buldożka francuskiego ... to nie wykazuje żadnych emocji :evil_lol: wywalone ma na wsio ... :diabloti: w obyciu taki bezczelny typek :shake:[/QUOTE] nic mi nie mow o buldozkach.. mam z jednym typem doczynienia na codzien, jest tak pokręcony, ze głowa mała.. poza tym wygląda jak prosiak :diabloti:bialo czarne to to jest.. w dodatku nie ma wogole ogona, bo zostal nie prawidłowo obcięty i musiał być usunięty..
Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='nick_']nic mi nie mow o buldozkach.. mam z jednym typem doczynienia na codzien, jest tak pokręcony, ze głowa mała.. poza tym wygląda jak prosiak :diabloti:bialo czarne to to jest.. w dodatku nie ma wogole ogona, bo zostal nie prawidłowo obcięty i musiał być usunięty..[/QUOTE] buldogom nie obcina się ogonów , one rodzą się bez ogonów ;)
nick_ Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 to ten jest nadzwyczajny.. ale mimo to Buldog ogon nijaki ma? a nie goly odbyt na wierzchu. P.S. vectra źle to nazwalem.. oczywiście ten Buldog miał ogon, tzn taki kikut jak maja buldogi, lecz zawijał mu sie i wchodził w tylek, co musiało być usunięte.. chcesz to zamieszczę fotke od tylu.. zobaczysz sama jak to wygląda..
Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='nick_']to ten jest nadzwyczajny.. ale mimo to Buldog ogon nijaki ma? a nie goly odbyt na wierzchu..[/QUOTE] odbyt na wierzchy ma :evil_lol: Bogusław to ma z centymetr ogona ;) U bulw te ogony mogą być różne i mogą być całkiem w zaniku. Trzeba sobie powiedzieć szczerze , że szkielet buldożka to serio jedna wielka deformacja ;) szczątkowy ogon , ale i szczątkowa kufa !!! Cała sylweta tej rasy , to jedno wielkie nieporozumienie i kpina z natury.
nick_ Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 otoz to.. ale ten pies jest straszny.. bez rodo z Litwy.. jedno ucho stojące, drugie non stop oklapnięte.. w dodatku ma alergie na wszystko co zje.. tzn, nie jje nic poza karma Royal..bo inaczej robi się różowy.. no i jest przerośnięty jak na BF.
Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Bogusław też jest wielki , wyrosło mu się nieco ;) a był 1/3 wielkości swojego rodzeństwa jak się urodził. Nawet jak go odbierałam to był najmniejszy. Ale że jest ambitny , postanowił urosnąć i jak chciał tak i ma :evil_lol: Na szczęście skórę ma zdrową i nie ma alergii. Ale jest to rasa podatna na problemy skórne i biorąc bulwe , trzeba się z tym liczyć. I jeszcze jest kilka innych bardziej bolesnych bo i śmiertelnych przypadłości , między innymi związanych ze skróconym szkieletem.
nick_ Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 właśnie.. dlatego ja nigdy nie będę miał takiego psa.. nie dość ze ma świński ryj,(aczkolwiek zarazem świetny :diabloti:) to w dodatku, dużo chorób mu towarzyszy.. zresztą, ja bym sie z takim psem nie umiał obejść.. nie dla mnie
a_niusia Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='Vectra']a ja cenię moje pieski które kochają mnie i skaczą dookoła mnie , bo mam rasy których ludzie nie lubią :eviltong: No i nie mam psów myśliwskich ... staffiki myśliwskie jakie mam w rodzinie , doskonale sprawdzają się w swojej profesji ..... ja nie jestem myśliwym , mój kolega owszem Do sklepu , biura czyli do pracy , mogę brać psy i nie wkurzać się , że są upierdliwe dla innych ludzi swoją nachalnością. Są przy mnie. Tak samo w lesie , nie polecą za jeleniem.Bo wolą piłkę. Staffik jest zwierzątkiem które okazuje bardzo wyraźnie emocje , różne uczucia i to jest w nich cudowne. I gdyby nie okazywały chociażby przerażenia ;) że człowiek jego ukochany zniknął ... znaczy że gdzieś nastąpił błąd w sztuce hodowlanej. Staffik jest i ma być emocjonalny.Ma się nakręcać , ma być pasjonatem. Jak coś robi , ma robić całym sobą. Na tym polega ta rasa. Tak została wyhodowana. W domu to przy staffiku nie można się nawet porządnie popłakać :evil_lol: bo płaczą całym ciałem i duszą razem z człowiekiem. To są takie wieczne szczeniaczki i trzeba to pokochać i uszanować. Jak ktoś chce mieć poważnego , statecznego , powściągliwego psa .... to na pewno nie powinien mieć staffika :) Dlatego są różne rasy psów i prócz wyglądem , bardzo różnią się charakterami.[/QUOTE] ale tez mieszkasz w specyficznych warunkach i twoje psy nie chodza na typowe spacery. wiekszosc staffikow, ktore znam i ktore zyja w standardowych warunkach miejskich, na spacerach sprawiaja szczegolnie w mlodosci nastepujacy problem "kooocham, kooocham wszystkich ludzi, wiec skacze po nich i rozdaje buziaki", co jest sodkie dopoki stafficzek jest maluni i slodki. owszem, panciusia kochaja, ale do obcych to nieufne na pewno z natury nie sa.
Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 (edited) [quote name='a_niusia']ale tez mieszkasz w specyficznych warunkach i twoje psy nie chodza na typowe spacery. .[/QUOTE] faktycznie argument nie do pobicia ... :evil_lol: to dla Twojej wiadomości , w specyficznych warunkach mieszkam od 2 lat :grins: a psy mam od zawsze , BAAA 24 lata mieszkałam w bloku , w ścisłym centrum wawy , w bloku który ma 660 mieszkań , psy mam od zawsze i tylko jeden miał pierdzielca na punkcie ludzi. Na szczęście krótko , bo został uleczony :grins: był terrierem a że mieszkam w specyficznych warunkach , takie było moje marzenie , bym nie musiała się użerać z debilami i ich pieskami. Może gdybym miała jorusie , cziłałki czy inne sweterki .. życie blokowe było by cudne ... czy na wiosce dom na domie :eviltong: No i to jest sedno , by nie pozwalać na takie witanka skakanka szczylkowi , na każdego kto się pojawi na drodze ... a to jest typowe zachowanie każdego normalnego szczeniaka. Jak się nad tym panuje i odpowiednio kontroluje i uczy psa powściągliwości .. nie ma problemów. Znam masę staffików BLOKOWYCH , które nie cieszą się do każdego jak szczerbaty do sucharów.I znam ze specyficznych warunków z głuszy , co wyją na widok człowieka. Więc warunki spacerowo mieszkaniowe , nie mają nic do rzeczy. Tu kluczem jest wychowanie psa. By się nie cieszyć jak się szczeniaczek cieszy i siusia z radości i szczęścia. Edited December 13, 2012 by Vectra
a_niusia Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='Vectra']faktycznie argument nie do pobicia ... :evil_lol: to dla Twojej wiadomości , w specyficznych warunkach mieszkam od 2 lat :grins: a psy mam od zawsze , BAAA 24 lata mieszkałam w bloku , w ścisłym centrum wawy , w bloku który ma 660 mieszkań , psy mam od zawsze i tylko jeden miał pierdzielca na punkcie ludzi. Na szczęście krótko , bo został uleczony :grins: był terrierem a że mieszkam w specyficznych warunkach , takie było moje marzenie , bym nie musiała się użerać z debilami i ich pieskami. Może gdybym miała jorusie , cziłałki czy inne sweterki .. życie blokowe było by cudne ... czy na wiosce dom na domie :eviltong: No i to jest sedno , by nie pozwalać na takie witanka skakanka szczylkowi , na każdego kto się pojawi na drodze ... a to jest typowe zachowanie każdego normalnego szczeniaka. Jak się nad tym panuje i odpowiednio kontroluje i uczy psa powściągliwości .. nie ma problemów. Znam masę staffików BLOKOWYCH , które nie cieszą się do każdego jak szczerbaty do sucharów.I znam ze specyficznych warunków z głuszy , co wyją na widok człowieka. Więc warunki spacerowo mieszkaniowe , nie mają nic do rzeczy. Tu kluczem jest wychowanie psa. By się nie cieszyć jak się szczeniaczek cieszy i siusia z radości i szczęścia. http://sjp.pwn.pl/szukaj/argument i to by bylo na tyle. pozdrawiam.
Vectra Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 gdyby nie google , dla niektórych świat by przestał istnieć :) i jeszcze kopiuj / wklej
a_niusia Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 a niektorzy to nawet z takich zrodel nie chca korzystac mimo ze sa ogolnodostepne...
Rinuś Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='Vectra']gdyby nie google , dla niektórych świat by przestał istnieć :) i jeszcze kopiuj / wklej :diabloti::diabloti: Vectra po Twoim opisie chyba pomyślę nad Staffikiem :loveu: małe to,aktywne ,w sam raz dla mnie :eviltong:
Vectra Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='Rinuś']:diabloti::diabloti: Vectra po Twoim opisie chyba pomyślę nad Staffikiem :loveu: małe to,aktywne ,w sam raz dla mnie :eviltong: ale w lesie zgubi się razem z Tobą :evil_lol:
Rinuś Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='Vectra']ale w lesie zgubi się razem z Tobą :evil_lol: Tak ją wyszkolę, że jak będę wracać wstawiona do domu to żeby zawsze odnalazła drogę na chatę :diabloti:
Recommended Posts