Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

*Monia* napisał(a):
U nas na szczęście jeszcze nie pada. Biednego pieska dręczysz i po mokrym każesz chodzić :evil_lol:
2 suki rzeczywiście jak się złapią to kłaki lecą i rozdzielanie nie należy do przyjemności, ale moje na szczęście za moment zapominają że było coś nie tak i dalej są grzecznymi siostrami żyjącymi w zgodzie obok siebie :)

na wieczór przestało padać to byliśmy w parku nie musiała już po deszczu łazić :lol:
ważne że potem żyją zgodnie i nie pamiętają tego .
evel napisał(a):
Tak mnie straszycie, że nie wiem czy się w życiu zdecyduję na dwa psy tej samej płci :evil_lol: A miałam niecne plany, żeby wziąć psa, a później znowu psa (jak dobrze, że TŻ tego nie czyta :siara:), ale się bojam trochę :oops:

ja się nie zdecyduje, za dobrze znam własnego psa żeby ryzykować chyba że uległą dorastającą suczke , chociaż to też ryzyko ale w druga stronę że taki pies wyrośnie na wycofanego . myślę że jak Zu nie ma zapędów do unicestwiania szczeniaków to spokojnie suczke możesz kupić , i wychować po swojemu , tylko wybrać odpowiednie szczenie, na innym forum które czytam mieszkają razem po 2 suki pitt bulla , tylko do 1 (agresywnej) została odpowiednio dobrana druga żeby się nie zagryzły i żyją w zgodzie. jak się chcę to się na pewno uda. :lol:

  • Replies 7.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='gops']
ja się nie zdecyduje, za dobrze znam własnego psa żeby ryzykować chyba że uległą dorastającą suczke , chociaż to też ryzyko ale w druga stronę że taki pies wyrośnie na wycofanego . myślę że jak Zu nie ma zapędów do unicestwiania szczeniaków to spokojnie suczke możesz kupić , i wychować po swojemu , tylko wybrać odpowiednie szczenie, na innym forum które czytam mieszkają razem po 2 suki pitt bulla , tylko do 1 (agresywnej) została odpowiednio dobrana druga żeby się nie zagryzły i żyją w zgodzie. jak się chcę to się na pewno uda. :lol:

No niestety ma. Dla niej szczeniaki to obrzydliwe małe piranie i w ogóle nie przyjmuje do wiadomości ich istnienia, ale jak się za bardzo panoszą/są nachalne wobec niej to i "w ryj dać może dać" :roll: Ja bym chciała spróbować z samcem dla odmiany, bo zawsze suki i suki, nawet już mi TŻ nie jęczy za bardzo jak wspominam, że chcę sobie zaimportować szczyla z Czech ;) Ale jeszcze nie wie, że chciałabym kiedyś mieć jeszcze jednego samca :oops: O sukę się tłuc nie będą, bo zuzowe wątłe zdrowie wskazuje raczej na to, że może nie dotrwać do pojawienia się u nas ewentualnego trzeciego lokatora... Zresztą, nawet ten drugi to jeszcze raczej też odległy plan ;)

Posted

ja przy Mayce widze, ze raczej nie ma szans na 2 sukę, jeśli mielibyśmy razem mieszkać. Widziałam jej stosunek do suk i szczerze powiedziaszy bałam bym się kiedykolwiek zostawić ją z inną suką sam na sam
chociaż przy Aresie też wydawało mi się ze nie ma szans na drugiego samca a tu niespodzianka...:D

Posted

evel napisał(a):
(jak dobrze, że TŻ tego nie czyta :siara:)


oh, skąd ja to znam ;) dla mojego więcej niż jedno/dwa zwierzęta w domu to już zoo ;) co nie zmienia tego, że chce kota i drugiego psa:evil_lol:
ale chciałabym sukę... jakoś wolę dziewczyny ;) z tym że Etna nie ma żadnych zatargów ani z sukami, ani z psami, ani ze szczeniakami(te poniżej 4 miesiąca życia są dla niej niewidzialne:cool3:), póki ktoś nie zbliża się do jej zabawki, wtedy broni, ale to normalne ;)

Posted

evl to jak moja, nie lubi szczeniaków ale myślę że swojego by zaakceptowała dopóki by nie zaczął rosnąć i nie chciał rządzić dlatego nie zaryzykowałabym z suką bo tu mogłoby być klillim .
z samcami myślę że będzie prościej upilnować Zu chociaż myślę że jak i w Twoim i w moi przypadku dałoby się i z suką tylko to by wymagało więcej pracy na pewno.
(nie wiem czemu nie chciała się zacytować Twoja wypowiedź)

[quote name='Marta_Ares']ja przy Mayce widze, ze raczej nie ma szans na 2 sukę, jeśli mielibyśmy razem mieszkać. Widziałam jej stosunek do suk i szczerze powiedziaszy bałam bym się kiedykolwiek zostawić ją z inną suką sam na sam
chociaż przy Aresie też wydawało mi się ze nie ma szans na drugiego samca a tu niespodzianka...:D
no dokładnie teraz nam się tak wydaję a tak naprawdę to pewnie kwestia dobrania psów do siebie.
[quote name='motyleqq']oh, skąd ja to znam ;) dla mojego więcej niż jedno/dwa zwierzęta w domu to już zoo ;) co nie zmienia tego, że chce kota i drugiego psa:evil_lol:
ale chciałabym sukę... jakoś wolę dziewczyny ;) z tym że Etna nie ma żadnych zatargów ani z sukami, ani z psami, ani ze szczeniakami(te poniżej 4 miesiąca życia są dla niej niewidzialne:cool3:), póki ktoś nie zbliża się do jej zabawki, wtedy broni, ale to normalne ;)
takim to dobrze :lol:

Posted

[quote name='Marta_Ares']ja przy Mayce widze, ze raczej nie ma szans na 2 sukę, jeśli mielibyśmy razem mieszkać. Widziałam jej stosunek do suk i szczerze powiedziaszy bałam bym się kiedykolwiek zostawić ją z inną suką sam na sam
chociaż przy Aresie też wydawało mi się ze nie ma szans na drugiego samca a tu niespodzianka...:D

No ja to jeśli druga suka, to tylko jakaś miękka borderzyca, która by się z Zu dotarła jakoś, a zamarzył mi się jakoś tak holender, na dodatek samiec... Zobaczymy, co wyjdzie :evil_lol:

[quote name='motyleqq']oh, skąd ja to znam ;) dla mojego więcej niż jedno/dwa zwierzęta w domu to już zoo ;) co nie zmienia tego, że chce kota i drugiego psa:evil_lol:
ale chciałabym sukę... jakoś wolę dziewczyny ;) z tym że Etna nie ma żadnych zatargów ani z sukami, ani z psami, ani ze szczeniakami(te poniżej 4 miesiąca życia są dla niej niewidzialne:cool3:), póki ktoś nie zbliża się do jej zabawki, wtedy broni, ale to normalne ;)

No ten mój to by kota chciał, najlepiej MCO albo norwega, ja z kolei lubuję się w cornishach, ruskach... Będziemy mieli zoo na kółkach ostatecznie pewnie, kto te wszystkie gęby wykarmi to ja nie wiem :evil_lol: Urażony TŻ w ogóle kiedyś rzekł, że on to najpierw chce dziecko a nie drugiego psa, więc zaproponowałam, że jak chce, to niech sobie urodzi a ja sobie po psa pojadę z przyjaciółką :cooldevi:

[quote name='"gops"']evl to jak moja, nie lubi szczeniaków ale myślę że swojego by zaakceptowała dopóki by nie zaczął rosnąć i nie chciał rządzić dlatego nie zaryzykowałabym z suką bo tu mogłoby być klillim .
z samcami myślę że będzie prościej upilnować Zu chociaż myślę że jak i w Twoim i w moi przypadku dałoby się i z suką tylko to by wymagało więcej pracy na pewno.
(nie wiem czemu nie chciała się zacytować Twoja wypowiedź)

No ostatnio się za łby złapała ze znajomą szczylówą, nie wyglądało to zbyt interesująco :roll: ale młoda zaraz odpuściła... Pierwszy raz widziałam tak wqrwionego Zuza :evil_lol: A odpowiedź pewnie nie chciała się zacytować, bo Zu ma chipa, nie wiem czy czytałaś, ale to podobno naznaczenie, szatan i coś tam :( :evil_lol:

Posted

gops napisał(a):

takim to dobrze :lol:


no:cool3: tylko że niewiadomo jak będzie po pierwszej cieczce, której nie ma i nie ma, mimo że Etna ma już 10 miesięcy :roll:

Posted

u mnie przy 2 samcach to była kwestia właśnie dotarcia,
Maylo jest podporządkowany Aresowi, choć widać ze czasami próbuje to zmienić, odpukać dawno nie miałam poważniejszego spięcia, Ares czasem młodego ustawi jak tamten mu spokoju nie daje,
ale staram sie nie interweniować, Maylok nauczył się sam też już ładnie odpuszczać i odchodzić

Posted

motyleqq napisał(a):
no:cool3: tylko że niewiadomo jak będzie po pierwszej cieczce, której nie ma i nie ma, mimo że Etna ma już 10 miesięcy :roll:


no wlasnie to dzieciak jeszcze, wiec nie wiadomo do konca jak faktycznie bedzie reagowac na inne suki. Moja do 3 roku zycia kochala kazde stworzenie, pies suka, male duze, szczeniak dorosly a teraz? Teraz sie bardzo zmienila.

Posted

evel napisał(a):
No ja to jeśli druga suka, to tylko jakaś miękka borderzyca, która by się z Zu dotarła jakoś, a zamarzył mi się jakoś tak holender, na dodatek samiec... Zobaczymy, co wyjdzie :evil_lol:
No ten mój to by kota chciał, najlepiej MCO albo norwega, ja z kolei lubuję się w cornishach, ruskach... Będziemy mieli zoo na kółkach ostatecznie pewnie, kto te wszystkie gęby wykarmi to ja nie wiem :evil_lol: Urażony TŻ w ogóle kiedyś rzekł, że on to najpierw chce dziecko a nie drugiego psa, więc zaproponowałam, że jak chce, to niech sobie urodzi a ja sobie po psa pojadę z przyjaciółką

No ostatnio się za łby złapała ze znajomą szczylówą, nie wyglądało to zbyt interesująco :roll: ale młoda zaraz odpuściła... Pierwszy raz widziałam tak wqrwionego Zuza :evil_lol: A odpowiedź pewnie nie chciała się zacytować, bo Zu ma chipa, nie wiem czy czytałaś, ale to podobno naznaczenie, szatan i coś tam :( :evil_lol:

a holendry to moje marzenie od zawsze, tylko takie ciche bo nigdy się nie spełni , najpiękniejsze owczarki jakie są :lol:
kotów nie lubię :lol: biedny ten Twój tz :eviltong:
moja szczeniaki ustawia czasami zbyt agresywnie i tego się obawiam , ha! moja nie ma chipa jest jeszcze szansa :evil_lol: jak mogłaś zachipować Zu! :eviltong:

motyleqq napisał(a):
no:cool3: tylko że niewiadomo jak będzie po pierwszej cieczce, której nie ma i nie ma, mimo że Etna ma już 10 miesięcy :roll:

to prawda, psy się zmieniają z czasem ,na razie to szczeniak , oby jej się nie zmieniło ;) a cieczka przychodzi różnie , musicie czekać , planujecie sterylke ? czy poprostu się niecierpliwisz ?

Marta_Ares napisał(a):
u mnie przy 2 samcach to była kwestia właśnie dotarcia,
Maylo jest podporządkowany Aresowi, choć widać ze czasami próbuje to zmienić, odpukać dawno nie miałam poważniejszego spięcia, Ares czasem młodego ustawi jak tamten mu spokoju nie daje,
ale staram sie nie interweniować, Maylok nauczył się sam też już ładnie odpuszczać i odchodzić

dokładnie to zależy od drugiego psa jak widać Maylo się dostosował ;)
Agnes napisał(a):
no wlasnie to dzieciak jeszcze, wiec nie wiadomo do konca jak faktycznie bedzie reagowac na inne suki. Moja do 3 roku zycia kochala kazde stworzenie, pies suka, male duze, szczeniak dorosly a teraz? Teraz sie bardzo zmienila.

a są takie jak moja które w wieku 7 miesięcy wykazywały agresję i dominację mimo że to szczeniak był , a z wiekiem udało mi się trochę ją naprawić ;)
Azut to chodząca łagodności do ludzi i to jest najważniejsze :loveu:

Posted

gops napisał(a):
a holendry to moje marzenie od zawsze, tylko takie ciche bo nigdy się nie spełni , najpiękniejsze owczarki jakie są :lol:
kotów nie lubię :lol: biedny ten Twój tz :eviltong:
moja szczeniaki ustawia czasami zbyt agresywnie i tego się obawiam , ha! moja nie ma chipa jest jeszcze szansa :evil_lol: jak mogłaś zachipować Zu! :eviltong:


Czemu ma się marzenie o holendrze nie spełnić? ;) Mnie oprócz holendrów (i csv) ruszają jeszcze przerośnięte maliniaki :loveu:

No chipa już miała, bo schron chipuje, ja nie wiem, a potem same problemy przez te szatańskie naznaczenie :shake: :evil_lol:

Posted

evel napisał(a):
Czemu ma się marzenie o holendrze nie spełnić? ;) Mnie oprócz holendrów (i csv) ruszają jeszcze przerośnięte maliniaki :loveu:

No chipa już miała, bo schron chipuje, ja nie wiem, a potem same problemy przez te szatańskie naznaczenie :shake: :evil_lol:

bo to nie pies dla mnie, kompletnie nie.
są piękne , z wyglądu bardzo mi się podobają ale nie wyobrażam sobie połączenia Misia, ttb plus holender a Miś i ttb będzie na 100% , może w dalekiej przyszłości ale też wątpię .
co do chipów u nas są płatne dlatego Miś nie ma, Baster ma .

zmykam do szkoły ,zaraz mam tramwaj :)

Posted

gops napisał(a):

to prawda, psy się zmieniają z czasem ,na razie to szczeniak , oby jej się nie zmieniło ;) a cieczka przychodzi różnie , musicie czekać , planujecie sterylke ? czy poprostu się niecierpliwisz ?


planujemy, ale dopiero jak skończy rok, to ponoć zmniejsza ryzyko jakiś zachorowań posterylkowych. ale niecierpliwię się, chciałabym już to mieć za sobą, mam wrażenie że dostanie cieczki, ja nie zauważę, i pójdzie z kimś w krzaki :D

Posted

Cieczkę zauważysz, wierz mi :eviltong: A poza tym dni płodne suka ma na końcu plamienia, nie na początku, więc masz ok. całe 2 tyg. na zauważenie czerwonych plam, które będą ci brudzić wszystko :evil_lol:

Posted

Amber napisał(a):
Cieczkę zauważysz, wierz mi :eviltong: A poza tym dni płodne suka ma na końcu plamienia, nie na początku, więc masz ok. całe 2 tyg. na zauważenie czerwonych plam, które będą ci brudzić wszystko :evil_lol:


u mojej plamienia w ogóle nie było widać, NIC, nawet kropelki, a że cieczkę miała to zaważałam to tylko po tym że psy za nią latały bardziej niż zwykle

Posted

evel napisał(a):
Tak mnie straszycie, że nie wiem czy się w życiu zdecyduję na dwa psy tej samej płci :evil_lol: A miałam niecne plany, żeby wziąć psa, a później znowu psa (jak dobrze, że TŻ tego nie czyta :siara:), ale się bojam trochę :oops:

Ja mam dwóch niekastrowanych samców i nie ma z nimi żadnych większych problemów. U nich co najwyżej kończy się na warczeniu (ja nie interweniuje) i wtedy zawsze odpuszczają. Myślę, że ważne jest by nie brać dwóch dominujących psów. U mnie jeden jest dominujący a drugi w większości sytuacji uległy

Posted

Dobrze dobrane towarzystwo będzie żyło w zgodzie, ja niestety nie miałam wyboru, a wiedziałam że młoda jest kawał łobuza bo już jako kilku miesięczne szczeniątko z mlecznymi ząbkami tłukła psy równo bo np. dotknęły Hexy piłkę :roll:. Wojna z Hexą zaczęła się dopiero jak już kurdupelek podrósł do wieku buntu i przestała się podporządkowywać marudnej Hexolinie (chociaż w sumie od początku podporządkowana do końca nie była). Same zostają odkąd młoda skończyła 3 miesiące i nigdy obaw nie miałam że coś się w tym czasie wydarzy, nie wiem dlaczego ale tak właśnie jest. Z żadnym innym psem bym Hexy sam na sam w domu nie zostawiła luzem.
Różna płeć nie gwarantuje zgody - miałam przykład Hexy i Aresa którzy potrafili się pokłócić o to że Hexolina nie miała ochoty na zabawę w domu, ale szybko odpuszczali i nawet w sumie nie musiałam między nich wkraczać. Hexa z dobkiem zatargów żadnych nie mieli, ale on nie dał się zastraszyć i nic sobie nie robił z Hexy warczenia czy szczerzenia kłów, wręcz się cieszył że w ogóle na niego zwraca uwagę :evil_lol:.

Shina nie ma chipa więc skąd w niej diabeł? :hmmmm:

Posted

*Monia* napisał(a):


Shina nie ma chipa więc skąd w niej diabeł? :hmmmm:

moja też nie ma i przez chwilę nad tym samym się zastanawiałam :evil_lol:


co do 2 psów w jednym domu , to prawda 2 różne płcie nie zawsze oznacza dogadania się ale przy dominującej.agresywnej suce wydaję mi się że jeśli już ryzkować to z samcem , nie suką.
u mnie ogólnie jest luz ale oprócz różnicy płci jest wielka różnica w wieku, wielkości i charakterze, Baster nigdy nie był psem dominującym ani nie bronił niczego więc nie było powodów do kłótni bo Miś sama też do tego nie dążyła, ona go nigdy nie uznawała za zagrożenie.

Miś nigdy nie miała cieczki .. wyciachana w wieku 7 miesięcy . ;)

mam taki plan lekcji w szkole że nie wiem kiedy będę na długie spacerki z suczą chodzić :roll: teraz lekko po 19 robi się ciemno :roll:

Posted

motyleqq napisał(a):
planujemy, ale dopiero jak skończy rok, to ponoć zmniejsza ryzyko jakiś zachorowań posterylkowych


pic na wode niestety:lol: moja po 2 cieczce cieta i nie trzyma moczu do konca zycia juz, a znam wiele takich przypadkow. Trzeba miec niestety ta swiadomosc, ze moze sie przytrafic i nie wierzyc w rozpowiadane 2% suk nie trzyma moczu.

Posted

Agnes napisał(a):
pic na wode niestety:lol: moja po 2 cieczce cieta i nie trzyma moczu do konca zycia juz, a znam wiele takich przypadkow. Trzeba miec niestety ta swiadomosc, ze moze sie przytrafic i nie wierzyc w rozpowiadane 2% suk nie trzyma moczu.


jak znajdę artykuł, to wstawię linka, tam było o jakiś poważniejszych chorobach, które spowodowały, że w ogóle miałam wątpliwości, czy ciachać... to chyba Amber kiedyś rzuciła tym linkiem

Posted

Ja bym poobserwowała sukę i jeśli nie miałaby ciąży urojonej po to ja bym osobiście nie ciachała. W Polsce jest to postawione na głowie, kopiować nie wolno, natomiast ciachać zdrową sukę już można. W Szwecji przynajmniej nie ma tej hipokryzji, tam nikt zdrowej suki nie wykastruje tak po prostu. W gruncie rzeczy to jest okaleczanie ;).

Posted

ale jeśli ryzyko że się suki nie dopilnuję to według mnie lepiej jest ciachnąć niż potem robić aborcyjną lub co gorsze pozwolić suce urodzić .
moja cięta przed 1 cieczką , mijają w grudniu 3 lata od sterylki a żadnych powikłań na razie nie ma. i zrobiłabym to samo z następna suką, nie dla mnie pilnowanie suki przez tyle czasu i latanie nas spacery z kijem . ;)
co innego pies, jeśli nie ma potrzeby czyt. nie ucieka itd za sukami to nie widzę powodów do kastracji .

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...