Aska25 Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Chyba ostatnie zdjecie. Jakprzyjechalam do schronu iWiwatek mnie zobaczyl to od razu chcial sie do auta wpakowac. Zdjecie nieostre, ale on jest jak iskra :) Quote
szajbus Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 On ma dosyć schroniska, on chce do domku!!!!!!!!!!!! Quote
Aska25 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Narazie wklejam tylko 1 zdjecie, ale jest cudne. Quote
szajbus Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Ten kochany i inteligentny psiak czeka na kochajacy domek! Quote
hanka456 Posted June 10, 2008 Posted June 10, 2008 Wiwat dzisiaj na łące rozwijał kosmiczną prędkość ścigając się z Rudym. Quote
luka1 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 [quote name='Aska25']Narazie wklejam tylko 1 zdjecie, ale jest cudne. a gdzie pozostałe fotki? Quote
szajbus Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Kiedy znajdziesz ten najlepszy dom na świecie? Quote
hanka456 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 Chcąc coś napisać o Wiwacie, trudno jest dobrać słowa. Ten pies, to zmaterializowana psia Praistota. Jej cechy charakteru wskazują na kogoś kto przemierzył długą drogę aby stać się tym kim jest. Wiwat to taki psi książę, który przez pomyłkę znalazł się na ziemi i dodatkowo w takim dość niesympatycznym miejscu. Quote
luka1 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 i dlatego nie może go znależć ten "nie z tej ziemi" Quote
hanka456 Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 Czyżbyśmy byli bezsilni? W tych poszukiwaniach. Quote
ewatonieja Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 wiwat nadal w schronisku, to jakaś straszna pomyłka :placz: Quote
Aska25 Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Wiwatek. Moj kochany psiaczek. Jest cudowny i wydaje sie byc szczesliwy przynajmniej teraz jak moze sobie latac luzem. Bylam w schroniksu codziennie oprocz wt, wiec mial mnie caly czas w zasiegu wzroku. Jak wchodze, a wlasciwie jak furtke zamykam Wiwatek biegnie, zawsze patrzy przez chwile jakby chcial sie upewnic czy to na pewno ja, po czym wykonuje na mnie skok. Potem nastepuje przywitanie czyli Wiwat musi mnie porzadnie wycalowac, poskakac na mnie, polapac lapkami, wejsc na kolana. No i potem w zaleznosci od tego co robie, mam asystenta. Wiwat lazi za mna wszedzie jak cien, czasami musze go wyganiac, bo psy denerwuje. Szczegolnie te w hospicjum, ale on wie, ze nie moze dalej wchodzic niz do budy Harnasia. Mimo wszystko psy go widza i sie denerwuja. Ogolnie odkad Wiwatek chodzi luzem i przebywa ze mna w hospicjum czuje sie troszke takim naszym ochroniarzem. Kilka razy zdarzaly sie sytuacje, ze przy przeprowadzaniu na spacery psy sie na nas zrywaly, a wtedy Wiwat 1 startowal do nich z zebami i odstraszal. Raz sie tez troszke pochlal, ale na szczescie wyszedl z tego bez sladow ... Niestety Wiwatek jest troszke taka cholera i uwielbia draznic psy przy budach i w zagrodkach. Upatrzyl sobie asty kolo hotelu i jak przelaze tamtedy to zawsze do nich startuje i gryzie sie przez siatke. Przy spacerach tez robi sporo zamieszania bo te z zagrodek drazni, ale przeciez go za to nie zbije... Wiwatek jest bardzo karny, posluszny a przede wszystkim bardzo madry. Slicznie reaguje na swoje imie, na spacerach jest grzeczny,brzybiega jak go wolam. Jak go wyganiam to tez rozumie i idzie, ale i takkladzie sie tak, ze ma mnie "na oku" :) Co mam wiecej pisac, kocham go calym sercem, kt mi juz dawno skradl. Jutro kochania mojego obfotografuje iwrzuce cosik na watek ... Quote
szajbus Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 Takie cacuszko i nikt go nie chce. Serce pęka ! Quote
szajbus Posted June 21, 2008 Posted June 21, 2008 Kiedy wypatrzy go w końcu ten wymarzony domek? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.