Aska25 Posted June 2, 2008 Posted June 2, 2008 Wiwatek mi dzis towarzyszyl od 11.30 do 19. Oprocz 1 spaceru ze Szronem, bo tamten moze dziabnac. Wiecie on jest cudowny. Dzisiaj wyciagnelysmy z Natka Kelvina z pawilonu do budy w hosp. Pies byl bardzo przerazony i zdominowany przez reszte. Wiwatek poszedl z nami na spacer. Tzn posiedziec w trawie, bo wiekszosc czasu nioslam tego 2 na rekach. Jak siedzilelismy sobie w cieniu pod drzewem, a Wiwat brykal po lace, przyszedl Rudy z 3 nogim psiakiem i takim czarnym. Zaczely warczec na Kelvina. A Wiwat przybiegl do mnie stanal kolo nas i zaczal warczec na tamtych. Normalnie stal,ja go reka objelam i tak dlugo na nich warczal ze poszli. Po spacerku Wiwatek siedzial sobie kolo hoteliku, bo nie moze wchodzic dalej bo psy wariuja. Wiecie tak naprawde Wiwat jest teraz moim ulubiencem. Jest taka przylepa, lepek wtyka pod reke. Jak widzi smycz to szaleje bo wie, ze go wezme ze soba. A on biega luzem i sie pilnuje. Wiecie zastanawiam sie czy nie wykastrowacgo teraz na szybko. Jest cieplo n biega luzem, wiec moze sie to zle skonczyc. Quote
ewatonieja Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 zmieniłam mu opis na stronie schroniska ,podkresliłam jego zalety mam nadzieje ze juz niebawem nastąpi ten szczesliwy dzień Quote
szajbus Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 No i nikt nie chce takiego cudnego psiaka?????? Hopaj mój piekny królewiczu i znajdź szybciutko najlepszy domek na świecie! Quote
hanka456 Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 Wiwat jest mięciutki, milutki i tak bardzo spragniony tego swojego człowieka. On czeka leżąc na podłodze w hallu schroniska i patrzy kto go przytuli, pogłaszcze, a oczy ma przenikliwe, przezroczyste, także czasem głupio w nie patrzeć i głupoty gadać albo obiecywać dyrdymały. Quote
szajbus Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Piesku kiedy cie ktos pokocha? Kiedy????????? Kiedy znajdziesz ten upragniony domek i przestanę sie o ciebie martwić? Quote
Aska25 Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Jutro Wiwat bedzie wesoly. Bede kolo 11 i siedze do oporu, bedzie moim pocieszaczem przez caly dzien. Wtule sie w jego mieciutkie futerko ... Quote
szajbus Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 ewatonieja napisał(a):o ile dozyje Asiu :-( Natalka nie strasz mnie!!!!!!!!! Co sie dzieje z Wiwatem? Quote
Aska25 Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 Nic sienie dzieje. Wiwacik zdrowy i calkiem szczesliwy byl dzisiaj. Towarzyszylmi caly dzien. Wytulilam go i wycalowalam. Podkradal miesko z misek, jak hosp rozkladalam. Sam jakdostal na koniec to juz jesc nie chcial. Potem lezal sobie z boksia na palecie, bo ja przepielam. Quote
szajbus Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 No to kamień z serca. Wiwat do góry, niech cię w końcu wypatrzy ten jedyny domek Quote
ewatonieja Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 nic sie nie dzieje hmmm eufemizm jak cholera:cool1: Quote
hanka456 Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Dzisiaj Wiwat pilnował, robił za \"BodyGarda\" Asi i jej dobytku, który złożyła na trotuarze zajmując sie innymi psiakami. Wiwata nie sposób nie kochać. Siedział i pilnował plecaka, siatek, torby, pilnował i od czasu do czasu spoglądał za róg czy wszystko O.K. To pies niesamowity, po prostu super. Quote
Aska25 Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 Witam wszystkich w imieniu Wiwata. Boze ten psiak zlamal mi serce, jest cudny. Jak przyszlam to mnie nie zauwazyl. Przebieralam sie w akwarium i Wiwatek mnie przez szybe zobaczyl. Normalnie sie usmiechnal i zaczal skakac na nia i lapkami drapac. Potem oczywiscie towarzyszyl mi przez caly czas. Onnormalni lgnie do mnie strasznie. Dzis akurat ze szkoda dla siebie, bo siedzialam w hosp i odgradzalam psy i czas mi tak zlecial, ze na spacery psy brala Ania. A Wiwat zamiast isc z nia i pobiegac troche na polach. Lezal kolo Boksi w cieniu i spal. Jak bylam w hosp on tam caly czas lezal, jak szlam do kuchni - on za mna. Do kibla - on za mna :) Taki cien normalnie. Na koniec chociaz go porzadnie wymizialm w kuchni jak gotowalam. Wiwat rozwalony na podlodze zaczepial lapkami tylko nie wiem o co? Smyranki czy kolejne kawalki kurczaka, ktore ladowaly w jego pyszczku zamiast w miskach hospicjowcow... Gdyby ktos mial DT dla Wiwata ... Quote
Aska25 Posted June 7, 2008 Posted June 7, 2008 I zapomnialam napisac Wiwatek mial 4 kleszcze i grzeczniutko lezal jak mu wyciagalam. 1 byl na glowie malutki. Quote
Aska25 Posted June 8, 2008 Posted June 8, 2008 Podbijam a co tam Wiwat i jego ukochane gotowane jedzonko :) Picie Wiwat gentelman czeka az sie napije Harnas i Kokoszka nowa suka Biegniemy sie poprzytulac -> w tle kawalek Ani i ogon onki suki :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.